Reklama

Siły zbrojne

2022 - rok modernizacji Wojska Polskiego: dostawy sprzętu [RAPORT]

Fot. Hyundai Rotem

Ten rok stał się przełomowy dla Wojska Polskiego pod kątem podpisywania umów ramowych i kupowania nowego sprzętu wojskowego. Warto jednak przybliżyć, jaki sprzęt zostanie dostarczony w bieżącym roku, ponieważ jego lwia część pochodzi z mocy wcześniejszych umów.

Reklama

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Reklama

Podpisanie umowy na zakup danego sprzętu to zaledwie jeden z kroków w całym procesie pozyskiwania go. Wyposażenie trzeba wyprodukować i dostarczyć, a żołnierzy przeszkolić i przygotować infrastrukturę, wraz z systemem wsparcia w cyklu życia uzbrojenia. W Święto Wojska Polskiego przedstawiliśmy na Defence24.pl zestawienie najważniejszych podpisanych w bieżącym roku umów związanych z modernizacją techniczną SZ RP. Tydzień później prezentujemy natomiast najważniejsze dostawy, jakie już miały miejsce lub są planowane na bieżący rok. Dotyczą one przede wszystkim podstawowych systemów uzbrojenia, natomiast artykuł nie obejmuje umundurowania, wyposażenia indywidualnego czy broni strzeleckiej, bo te przekazywane są cały czas.

Czytaj też

Zrealizowane dostawy

30.03 Przeciwlotniczy zestaw rakietowo-artyleryjski Pilica. Pod koniec marca wojsko odebrało drugi zestaw przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu Pilica, będący pierwszym seryjnym zestawem. Składa się on ze stanowiska dowodzenia, radaru wykrywania i śledzenia celów, 6 jednostek ogniowych wraz z ciągnikami artyleryjskimi, podsystemu łączności oraz 2 pojazdów amunicyjnych i 2 pojazdów transportowych. Za eliminację środków napadu powietrznego odpowiedzialne są podwójne 23 mm działka automatyczne ZUR-23-2SP oraz zdwojoną wyrzutnię pocisków przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Grom/Piorun. Zasięg rażenia celów wynosi zatem maksymalnie 6,5 km, a pułap 4 km, jeżeli użyty jest w zestawie drugi z wymienionych efektorów.

Reklama

Każdy z zestawów ma własną głowicę optoelektroniczną z kamerą termowizyjną oraz dalmierzem laserowym. Taka konfiguracja daje systemowi Pilica możliwość prowadzenia działań autonomicznych, ale również operowania w ramach zintegrowanej, wielowarstwowej obrony przeciwlotniczej jako systemu bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD). Poza wspomnianymi dwoma, do Wojska Polskiego trafić mają jeszcze 4 zestawy Pilica do końca 2023 roku, z czego dwa jeszcze w tym roku. Rozważane jest zamówienie kolejnych jednostek ogniowych, ale już w znacznie szerszym ukompletowaniu, z wyrzutniami rakiet CAMM.

Czytaj też

Fot. PGZ

12.04 Zestawy do transportu czołgów Jak. Transport ciężkiego sprzętu pancernego to wymagające przedsięwzięcie, niezależnie czy odbywa się to w ramach przemieszczenia ich z jednostek do zakładów serwisowych, czy na ćwiczenia, czy też w ramach rozmieszczenia wojsk. Aby móc przerzucać wozy gąsienicowe drogami publicznymi na większe odległości, należy przewozić je na zestawach niskopodwoziowych o odpowiedniej nośności, podpiętych pod samochód ciężarowy o adekwatnych zdolnościach. Do tej pory do tego zadania były w Wojsku Polskim używane zestawy niskopodwoziowe SLT 50 lub te oparte o samochody ciężarowe Iveco EuroTrakker. Jaki będą odpowiadały za transport czołgów Leopardy 2A4/PL/A5 czy M1A2 SEPv3 oraz K2/K2PL.

Jednak będzie on także używany do transportu innego ciężkiego sprzętu jak AHS Krab, czy tego używanego przez państwa sojusznicze znajdującego się na terenie naszego kraju. W ramach pierwszej ze zrealizowanych dostaw do jednostek wojskowych przekazano 4 kompletne zestawy JAK oraz 3 opancerzone ciągniki siodłowe JELCZ. Co warte podkreślenia, są to pierwsze ciągniki w Wojsku Polskim, wyposażone w opancerzone kabiny zapewniające ochronę na poziomie poziom 2/2A wg STANAG 4569. Do końca 2022 roku Wojsko Polskie ma otrzymać 23 pełne zestawy Jak.

Czytaj też

Do końca roku 2022 wojsko ma otrzymać 23 pełne zestawy Jak
Fot. Fot. MON/US Army

20.06 Pojazdy minoodporne Cougar. Ponad 70 pojazdów używanych m.in. przez nasze wojsko w Afganistanie w drugiej połowie czerwca dotarło do Polski w ramach międzyrządowej umowy, na mocy której Wojsko Polskie otrzyma aż 300 samochodów tego typu. Niedługo później dostarczona została druga partia licząca już 140 maszyn. Pojazdy te miały bardzo małe przebiegi, zatem powinny one być w bardzo dobrym stanie technicznym. Po przyjeździe wozy te zostały wysłane do jednostek remontowych, gdzie dokonano ich przeglądu i zmieniono powłokę lakierniczą na kolor bardziej przystający do obecnego rejonu działań.

Przejdą one także modyfikacje polegające na instalacji polskich systemów łączności czy modyfikację (lub instalację nowych) montaży na wieżyczkach, które są dostosowane do broni zasilanej z lewej strony, podczas gdy karabiny maszynowe i wkm-y używane przez Wojsko Polskie są zasilane z prawej strony. Cougary zapewne staną się pojazdami używanymi do patrolowania terenów o podwyższonym ryzyku ataku czy wspierania działań saperskich. Charakteryzują się one napędem 4×4, załogą liczącą 6 osób (2+4) oraz odpornością przeciwminową na poziomie 7 kg TNT pod kadłubem i 14 kg TNT pod kołem. Masa całkowita Cougara 4x4 to ponad 17 t, a jego ładowność to ponad 2,5 tony.

Czytaj też

Cougary przeszły w Polsce m.in. prace lakiernicze, zmieniające kolor pojazdów na bardziej przystający do terenu w jakim będą operować
Fot. 18 Dywizja Zmechanizowana

15.07 Średni samolot transportowy C-130H. W połowie lipca dotarł do Bydgoszczy pierwszy z 5 zamówionych Herkulesów dla Sił Powietrznych RP. Jego przylotu spodziewano się już w zeszłym roku, zatem dostawy są nieco opóźnione. Maszyna po lądowaniu została oddelegowana do Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 2 S.A. w Bydgoszczy, gdzie odbędzie się jej obsługa okresowa i doposażenie w sprzęt lotniczy, zgodny z wymaganiami Sił Powietrznych. Zamówione C-130H są młodsze średnio o 15 lat względem obecnie posiadanych przez Polskę C-130E. Pozyskanie nowej wersji Herkulesów zwiększy możliwości transportowe Wojska Polskiego, dodatkowo odciążając część floty.

Maszyny zamówione od USA mają tymczasowo zwiększyć flotę posiadanych przez Polskę średnich maszyn transportowych, z czasem zastępując C-130E. Ich zakup nie przekreśla za to programu Drop, dotyczącego nabycia nowych samolotów transportowych dla Sił Powietrznych, a jedynie pozwala na odłożenie go w czasie. Od stycznia tego roku procesowi rozkonserwowania ma już być poddawany drugi samolot, zatem możliwe, że jeszcze ujrzymy go w tym roku w Polsce.

Czytaj też

Szwedzki C-130H Hercules. Fot. Lockheed Martin

20.07 Czołgi podstawowe M1A2 SEPv2, wraz z zakupem 250 czołgów M1A2SEPv3 Polska miała otrzymać 28 wozów wcześniejszej generacji do szkolenia w ramach wypożyczenia, aby przygotować większą liczbę załóg, co przyspieszy wdrażanie Abramsów do Wojska Polskiego. Pierwsze wozy zaczeły pojawiać się w Polsce w lipcu, w celu wzięcia udziału w ćwiczeniach ramach "Akademii Abrams", którą odwiedził minister obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

Kwestia szkolenia jest jedną z kluczowych przy wdrażaniu nowego sprzętu wojskowego, obok zabezpieczenia logistycznego i remontowego. Niemniej rozpoczęcie szkolenia przez naszych pancerniaków "na miejscu" znacząco przyspieszy wdrożenie tych najnowszych Abramsów, jak i tych starszych, które zaczną trafiać do Polski już w przyszłym roku, jako zastępstwo za przekazane Ukrainie T-72.

Czytaj też

Fot. Jacek Raubo/Defence24.pl

25.07 Pierwsze elementy systemu obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła. Pod koniec lipca Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak poinformował poprzez swoje konto w serwisie Twitter o trwających dostawach elementów wchodzących w skład przyszłego systemu ochrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej dalekiego zasięgu Wisła. Wśród komponentów dostarczanych były moduły zarządzania obroną powietrzną IBCS i pociski PAC-3 MSE. W pierwszej fazie zestaw Wisła będzie wyposażony w cztery, sektorowe stacje radiolokacyjne AN/MPQ-65, z pasywnym skanowaniem elektronicznym (PESA). To standardowe wyposażenie Patriotów i jedyny dostępny w momencie zakupu pierwszej fazy systemu Wisła w 2018 roku.

Rozpoczęcie dostaw elementów Wisły przybliża Wojsko Polskie do pozyskania nowoczesnego systemu obrony powietrznej średniego zasięgu ze zdolnością zwalczania celów balistycznych. Zestawy Wisła zastąpią systemy S-125 Newa-SC oraz S-200 Wega-C. Dodatkowo podczas Defence24Day szef MON Mariusz Błaszczak poinformował o złożeniu wniosku Letter of Request ws. dostawy kolejnych sześciu baterii z dwunastoma radarami LTAMDS — nowymi stacjami dookólnymi, bazującymi na technologii azotku galu (GaN), z aktywnym skanowaniem elektronicznym.

Czytaj też

Fot. Raytheon/patriotsystem.de.

15.08 Niszczyciele min Kormoran II. Po wielu latach od rozpoczęcia prac nad nowymi niszczycielami min dla rodzimej Marynarki Wojennej pierwszy seryjny przedstawiciel tych okrętów został przyjęty na stan Wojska Polskiego pod nazwą ORP Albatros. Po wycofaniu trzech jednostek projektu 206FM kluczowe było szybkie uzupełnienie ich nowymi okrętami, o znacznie większych możliwościach. Przed podniesieniem bandery wojennej na Albatrosie, podpisano umowę z jego producentem na dostarczenie Marynarce Wojennej kolejnych trzech jednostek tego typu. Zatem docelowo polscy marynarze będą posiadać, aż 6 nowoczesnych niszczycieli min.

Wprowadzenie nowego niszczyciela min nie oznacza końca pracy związanej z nim, jesienią ma zostać wymieniony moduł uzbrojenia okrętu służącego do samoobrony, czyli OSU-35K wyposażonego w 35 mm armatę automatyczną. Jest to rozwiązanie znacznie bardziej przystające do obecnych realiów niż przestarzały system kalibru 23 mm w ramach zestawu ZU-23-2MR. Dodatkowo do samoobrony przed atakiem z powietrza będą służyć naramienne wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Grom. Dodatkowo do końca tego roku (najpewniej w listopadzie) ma zostać przyjęty do służby trzeci okręt serii Kormoran II, czyli przyszły ORP Mewa.

Czytaj też

Przyszły ORP Albatros (602) wychodzi z Gdyni na kolejne próby morskie
Fot. Jarosław Ciślak/defence24.pl

Planowane dostawy

Oprócz sprzętu już dostarczonego należy też wyróżnić wyposażenie, które jest przewidywane do dostawy w ramach zawartych w br., lub - co bardziej prawdopodobne - w poprzednich latach umów, a rozpoczęcie jego dostaw w br. . Z reguły produkcja sprzętu wojskowego to proces wieloletni, jednak - jak się okazuje - od tej reguły są wyjątki.

Systemy bezzałogowe Warmate, FlyEye i Gladius. W bieżącym roku zawarto trzy umowy na dostawy bezzałogowców od Grupy WB. Największa z nich, bo warta 2 mld złotych, dotyczy dostaw rozpoznawczo-uderzeniowych systemów bezzałogowych Gladius. Będą to moduły bojowe (wraz z pojazdami i elementami zabezpieczenia) na szczeblu pułków artylerii, pozwalające na rozpoznanie i rażenie na dystansie 100 km. Zapewni to skokowy wzrost możliwości Wojsk Rakietowych i Artylerii oraz możliwości rozpoznania dla wszystkich środków ogniowych, włącznie z nowo zakupionymi wyrzutniami HIMARS (przy wykorzystaniu pocisków GMLRS). Wcześniej podpisano dwie umowy na dostawy systemów bezzałogowych FlyEye i Warmate, dostawy maszyn obu typów miały rozpocząć się w tym roku.

Czytaj też

Sprzęt artyleryjski - DMO Krab/Regina i KMO Rak. Harmonogramy umów podpisanych z Hutą Stalowa Wola w 2016 i 2020 roku przewidują dostawę w br. elementów seryjnych dywizjonowych modułów ogniowych Regina z haubicami Krab oraz kompanijnych modułów ogniowych z moździerzami Rak. O ile w wypadku Raków sprzęt zostanie (został) raczej na pewno przekazany Siłom Zbrojnym RP, to nie wiadomo do końca, czy haubice Krab będą przez dłuższy czas wykorzystywane przez Siły Zbrojne RP, czy też będą przekazywane na Ukrainę w ramach pomocy wojskowej, choć informowano o zakończeniu szkoleń grupy żołnierzy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich właśnie na Krabach. Trzeba jednak pamiętać, że odbiorcą w ramach podpisanych umów jest Wojsko Polskie, a decyzje o przekazaniu Ukrainie podejmuje resort obrony. MON zamierza zamówić dodatkowe 48 Krabów oprócz 122 już zakontraktowanych. Jednocześnie jednak w lipcu br. podpisano umowę ramową z Hanwha Defense na dostawę ponad 600 haubic K9A1/K9PL.

Fot. Kpt. Katarzyna Tyszko

Czytaj też

Czołgi T-72M1R i Leopard 2PL. W bieżącym roku prowadzone są też dostawy czołgów Leopard 2PL i T-72M1R. Jeśli chodzi o te pierwsze, to do połowy roku dostarczono 9 sztuk, a do końca roku mają to być łącznie 24 wozy. Program jest mocno opóźniony, bo pierwotnie miał zostać zakończony w 2021 roku, a do końca ubiegłego roku armii przekazano około 25 czołgów. Według zapewnień PGZ sytuacja z Leopardami ustabilizowała się jednak i powinna się poprawiać, jeśli chodzi o tempo dostaw.

Leopard 2PL
Fot. 11. LDKPanc.

Z drugiej strony, cały czas realizowany jest zainicjowany w 2019 roku program remontu czołgów T-72M1R wraz z ich modyfikacją. Jak niedawno informował Defence24.pl, do chwili obecnej przekazano 89 czołgów, w tym 15 w br. (z puli na 2021 rok). Prowadzone są prace na 35 kolejnych, a program ma być kontynuowany. Oczywiście duża część tych czołgów (a po dostawie K2 i Abramsów prawdopodobnie wszystkie) trafia na Ukrainę w ramach pomocy wojskowej, niemniej formalnie ich właścicielem są Siły Zbrojne RP (MON) i to władze (a nie przemysł) będą decydować o ewentualnym przekazaniu ich Ukrainie.

Czytaj też

"Mała Narew", na mocy umowy podpisanej 14 kwietnia tego roku Polska pozyska dwie jednostki ogniowe systemu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu, z których pierwsza zostanie dostarczona do Sił Zbrojnych RP już we wrześniu br. Druga jednostka ogniowa zostanie przekazana na przełomie 2022 i 2023 roku. Wraz z systemami obrony przeciwlotniczej umowa przewiduje pozyskanie pakietu szkoleniowego, logistycznego oraz wsparcie wykonawcy w eksploatacji sprzętu wojskowego.

Zdefiniowana w umowie konfiguracja sprzętowa jednostki ogniowej oparta zostanie na elementach obejmujących: zdolną do przerzutu stację radiolokacyjną Soła, urządzenia kierowania uzbrojeniem polskiej produkcji, pojazdy transportowo-załadowcze, trzy wyrzutnie iLauncher oraz pociski CAMM, zapewniającą wymagane przez Siły Zbrojne RP zdolności operacyjne. Powyższe ukompletowanie, choć nie stanowi docelowej konfiguracji jednostki ogniowej systemu Narew, pozwoli jednak w szybkim czasie dokonać istotnej zmiany w zakresie obrony polskiej przestrzeni powietrznej poprzez wykorzystanie wielokanałowych systemów przeciwlotniczych krótkiego zasięgu, co umożliwi zwalczanie wielu celów jednocześnie. To skokowy wzrost zdolności względem systemów Kub i Osa.

Czytaj też

CAMM
System obrony powietrznej MBDA CAMM, który został w ostatnim czasie rekomendowany jako główny efektor dla systemu Narew.
Fot. MBDA

Czytaj też

Czołgi K2 i samobieżne armatohaubice K9, pod koniec lipca MON podpisało umowy ramowe z Hanwha Defense  na samobieżne armatohaubice K9A1/K9PL, z Hyundai Rotem na pozyskanie czołgów K2/K2PL oraz z KAI na lekkie samoloty bojowe FA-50/FA-50PL. Wszystkie umowy podzielone są na etapy. W tym roku Polska według tych umów ma otrzymać pierwsze czołgi i armatohaubice - w wersjach K2 i K9A1, które będą dostarczane na początku. Docelowo według umów ramowych ma zostać pozyskanych 48 myśliwców FA-50PL, 1000 czołgów (180 K2 i 820 K2PL, przy czym te pierwsze będą zmodernizowane) i 672 haubic (48 K9A1 i 624 K9PL). Ich realizacja będzie jednak podzielona na etapy i zależna od efektywnego ustanowienia zdolności przemysłowych w Polsce, w perspektywie - także od finansowania.

Jeśli założony zakres umów zostanie wdrożony w życie (włącznie z przygotowaniem kadr, infrastruktury, wsparcia w cyklu życia itd.), będzie to oznaczało skokowe wzmocnienie zdolności Sił Zbrojnych. Z drugiej jednak strony, kontrowersje budzi umowa na tak dużą liczbę haubic K9, o czym mówił w rozmowie z Defence24.pl gen. bryg. rez. Jarosław Wierzcholski, były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii. Nie jest tajemnicą, że tempo i zakres umów dotyczących czołgów i haubic wiąże się z tym, że część sprzętu, jakie mają zastąpić (T-72/PT-91, Krab) przekazywana jest Ukrainie w ramach pomocy wojskowej.

Czytaj też

AHS K9 wykorzystywana przez wojska Republiki Korei
Fot. ROK Armed Forces
YouTube cover video

współpraca Jakub Palowski

Komentarze (7)

  1. NAVY

    Głupotą jest zakup haubic za granicą i wygaszanie własnej produkcji ! Ale ,zdaje się,że to Polskie podejście - jak mawiał klasyk " głupi jak Polak"... 6 Kormoranów to nie ,aż sześć a tylko sześć ,bo powinno być dwa razy tyle dla każdej flotylli po 6 sztuk! Dziwne jest też stwierdzenie,że armata 23 mm w marynarce jest przestarzała ,ale do wojsk lądowych jest wprowadzana jako nowoczesne rozwiązanie hm ,ciekawe !? Co do reszty ,to nasze podejście budzi grozę ,bo jak zawsze u nas bywa ,gdy się pali to kopiemy studnię - 7 lat właściwie zmarnowano na puste i jałowe dyskusje [już nie wspomnę o poprzednich 8 latach rządów PO-PSL] ,analizy i przepychanki .Zamiast od pierwszych dni zadbać o odpowiednie finansowanie i opracować plan rozwoju armii i go realizować oraz zainwestować we własny przemysł i jego zdolnośći,to my jak zawsze wprowadzaliśmy półśrodki ,dorażne rozwiązania a teraz na szybkiego skupujemy wszystko co wpadnie nam pod rękę - bałagan totalny ....

    1. Chyżwar

      Piramidalną natomiast głupotą byłoby rozdawanie własnych haubic bez natychmiastowego zastępstwa. Znasz historię Francji? Otóż ten kraj przed wojną miał potężny przemysł lotniczy. Wiesz co robili kiedy wiadomo było, że będzie ciepło koło tyłka? Otóż szukali samolotów tam, gdzie tylko dało się je znaleźć. P-36, DB-7, A-22 Maryland czy choćby holenderski F.K.58 zrobiony z impregnowanej szmaty są tego najlepszym przykładem. Tak na marginesie. Żaden z tych samolotów nie był i nie miał być produkowany w "słodkiej Francji". Więc wypity przez Francuzów "kielich goryczy" był znacznie gorszy niż przy krytykowanych przez ciebie haubicach. Jak ktoś jest idiotą liczącym na wieczny pokój musi ponieść konsekwencję swojej głupoty. Z nas ojropka robiła takich idiotów. Tak samo jak wcześniej zrobiła to sobie sama.

    2. Paweł69

      Wygaszanie to kocopoly Kraby bedza produkowane minimum do 2026 roku, a więc ochłoń. Mamy ograniczone możliwości a fabryka nagle nie zacznie produkować 2x więcej , no to tak nie działa. Haubice potrzebujemy na juz a nie za 10 lat bo cykanie po 30/ rok to te 600 robilibyśmy 20 lat. 6 jiszczycieli min I 3 fregaty to będzie wystarczająco jeśli chodzi o MW. Tak ze wania nie podniecajcie się tak w tym Olgino bo wam wódki zabraknie...

    3. Piotr Glownia

      2 fabryki haubic 155 mm w Polsce? Polska HSW i koreańska? Do tego produkcja tej samej haubicy od 2026 z koreańskimi prawami autorskimi i licencją dla Polski? To jest rzeczywista likwidacja produkcji artylerii w HSW. MON tego nawet w bawełnę nie obwija. Prezes HSW nawet zrezygnował z nadzoru tej tragedii. Rozbudować HSW byłoby taniej. Kto myślicie będzie pracował w fabryce Koreańczyków? Hindusi? Chińczycy? Czy tez lepszymi zarobkami zwabiona kadra HSW? Samobój w czystej formie. Tylko w Korei odstrzeliwują korki szampana. Zlikwidowali konkurencję z Polski. Rozumiem fabryka czołgów, ale haubic? To jest po prostu dzika prywatyzacja w nowym wydaniu. Porównanie tylko z likwidacją FSO i zaproszeniu 20 cudzoziemskich producentów aut do Polski. Niestety, lecz najwyraźniej pewnym politykom trzeba przypominać, że kapitał ma barwy narodowe, bo w szale rządzenia zapomnieli.

  2. piotr04

    Valdore jak zwykle tylko trolluje ,w końcu rusek to rusek

    1. Chyżwar

      Oj nie. Ruskom swego czasu dawał całkiem nieźle w piec. Valdore to gość który niczym Turek w Mahometa wierzy w ludzi chorych na platfusa i tym samym w Niemców. Ale ma feler, jaki mają inni podobni mu ludzie. Czyli jeśli pojawią się fakty, które wskazują, że z jego wiarą w wyżej wymienionych coś jest coś nie tak, tym gorzej dla faktów.

  3. OptySceptyk

    Potrzebujemy dużo więcej opl, zwłaszcza zdolnej do osłony wojska w ruchu. Pilica to za mało - przydałaby się dla nich rakieta z większym zasięgiem, działko 23mm to już jest kompletny archaizm. Kormorany są fajne, ale taniej, lepiej i bezpieczniej byłoby pójść jednak drogą zachodnią, czyli budować jednostki autonomiczne. W tej chwili Kormoran jest najlepszym możliwym żaglowcem w erze okrętów parowych. Zakup haubic K9 uważam za poważny błąd, co innego, gdyby kupić podwozia z Korei. Czołgów się nie czepiam, sam pomysł, że będziemy w jakiejś perspektywie budować czołgi w Polsce jest dobry, nawet jeśli będą one odstawały od nowych konstrukcji niemieckich. Co do FA50, nikt nigdy nie powiedział, że to dobry samolot. Co najwyżej, że w miarę tani i może być szybko.

    1. Al.S.

      "Rakieta z większym zasięgiem" to CAMM, o którym MBDA pisze "in excess of 25km", a wg Jane's jest to do 60 km. Sposób naprowadzania pocisku, w którym wstępny namiar jest ustalany przez radar (np Soła), po zejściu z wyrzutni efektor dostaje dane o celu via link, następnie sam go lokalizuje głowicą aktywną- neguje potrzebę pozostawania systemu przy chronionym obiekcie.. W systemach radiokomendowych, np. OSA, pocisk i cel muszą "widzieć" zarówno cel jak i efektor swoim radarem, dlatego muszą być blisko. Tutaj pocisk śledzi się sam, za pomocą autopilota z żyroskopem, więc sam liczy poprawki do sterowania. Radar ma widzieć tylko cel, może być więc umieszczony kilkanaście km dalej, np w wysokim punkcie terenu, aby zniwelować wpływ krzywizny Ziemi. Przy odpowiednim rozmieszczeniu wyrzutni, ochraniany obszar to nakładające się na siebie kręgi o promieniu "+25km", zaś sam radar ma zasięg 80 km. Jeśli ochraniane wojska są w tym obszarze, mają parasol OPL.

    2. wert

      następcę Pilicy w wersji okrętowej masz już praktycznie montowaną OSU-35. Kormoran jest niezbędny na dziś, zobacz co się dzieje na M Czarnym. Krab to SKŁADAK, koreańskie podwozie szwedzka blacha brytyjska wieża, powerpack niemca etc. Polski jest Topaz Fonet APU system nocnej obserwacji kierowcy, światła zewn. Biznes z Koreą to out dla niemca, to finito dla MGCS (rynek na 300-400szt). dlatego davienoidzi tak wyją. FA-50 daje pracę dla Świdwina i Malborka-szczegółów nie puszczają

    3. Chyżwar

      @Al.S. Lubię Cię czytać, ale nie ma tak dobrze. Bez porządnego VSHORAD ani rusz i dlatego nie wolno nam sprawy zaniedbać. Rozwój Pioruna to dobry kierunek. Tak samo jak 35 mm KDA. Potrzebujemy czegoś, co radzi sobie z dronami, amunicją krążącą i posiada zdolności C-RAM. Tak samo jak potrzebujemy takiego VSHORAD na posadzonego na gąsienicach albo na kółkach. Odpowiednie kompetencje żeby zrobić sobie coś takiego już mamy, więc odpuszczenie tematu należałoby uznać za śmiertelny grzech..

  4. szczebelek

    Rzeczywiście w zakupach brakuje OPL chociaż na poziomie batalionu, bo nie da się obronić pojedynczych sztuk sprzętu w polu tego jestem pewny, a jeśli bateria AH ma być rozstawiona tak, żeby między każdą był kilometr odstępu to jeden Poprad pośrodku tego nie załatwi. Może do ZSSW30 dałoby się doczepić pioruny?

    1. Rattus Antideluvialis

      Panowie, czy możliwa jest reaktywacja Loary, widziałem zdjęcia modelu.na koreańskim podwoziu Kraba Ponadto, mówiono o posadowieniu wieży z 35 na podwoziu kołowym jelcza.

    2. Chyżwar

      @Rattus Antideluvialis Odpowiednie kompetencje posiadamy, więc jak najbardziej jest możliwe. Trzeba tylko chcieć.

    3. Powiślak

      Zbędne. PIT-Radawar ma niemal opracowany system łączący Poprada z Notecią , i to w wersji mobilnej.

  5. Banzai

    Ale będzie zabawnie jak przyjdzie do płacenia rachunków za te tysiące sztuk sprzętu. Z pewnością fani mocarstwowej armii z dumą i radością odejmą sobie od ust żeby zapłacić te miliardy dolarów.

    1. Flaczki

      Bedzie okay, powoli sie wszystko splaci!

    2. Dada81

      Wolę zapłacić za te tysiące sztuk i być spokojnym o przyszłość moich dzieci, niż skazywać je na życie pod batem ruskich. Ty jako ruski troll pewnie innej rzeczywistości nie znasz, ale my tak.

    3. Adams

      Pełna zgoda. Większość dyskutantów na portalu tak jak i nasi politycy na składkę ZUS nie byliby w stanie zarobić na własny rachunek. Tylko wydawanie pieniędzy budżetowych a teraz nawet pozabudżetowych. Dlatego tak ważne jest utrzymanie i rozwój produkcji Kraba w Polsce.

  6. Rattus Antideluvialis

    Do wszystkich malkontentów -krytykantów: W odróżnieniu od 1939 roku, tym razem musimy zdążyć przed inwazja (ruska albo EU). W to wpisują się zakupy czołgów i haubic Co do FA50, to lepszy lotny samolot bojowy niż rasowy myśliwiec uziemiony z braku części. Co do kormoranów, to pamiętajmy o portach, gazoportach, podejściach do nich, o farwaterach i o Baltic Pipe. To są idealne cele do minowania w ramach wojny hybrydowej....

    1. Valdore

      @rattus, dawno tak się nei usmiałęm:)) Ale dla twojej zerowej wiedzy te K2 i K9 beda w komplecie koło 2050r a z FA-50 jest taki samolot "bojowy" ze przegra z Su-25/24, Natomiast Kormorany słuza do czegos innego niz ci sie wydaje, bo do ochrony gazoportu , portu czy baltic Pipe nadają sie tak samo jak Omega.

    2. Lycantrophee

      Ah tak, UE, mój ulubiony sojusz militarny.

    3. Chyżwar

      @Valdore Nie chciałbym krytykować twojej "wiedzy o K2 i programie PIP, z którego wynika, że koreańskie K2 dostaną dodatkowe opancerzenie w postaci utwardzonej stali połączone z pancerzem ceramicznym. MBT na eksport także to dostaną. Nie chciałbym krytykować twojej wiedzy na temat zawieszenia hydropneumatycznego, ale niestety jak ciebie czytam masz o tym zawieszeniu mniej taką samą "wiedzę" jak mechanik ze "sportem w zębach", który brał się dawnymi latami za moją Xantię. W sumie nic dziwnego bo jesteś germanofilem i dlatego interesuje ciebie ich technologia. Tymczasem w K2 nie ma drążków skrętnych. Wystarczy podnieść ciśnienie azotu i masz odpowiedni wynik. Coby uspokoić twoje POwsko-niemieckie jak mniemam "rozterki" w programie PIP zawieszenie K2 idzie do modernizacji. I bynajmniej nie chodzi tu o przenoszone tony, tylko o inne dość ciekawe możliwości jakie oferuje.

  7. SimonTemplar

    Jesli mamy posiadać ponad 600 AH K9 i ponad 1500 czolgów (Leopard, Abrams, K2) to chciałbym zapytać jak i czym będą one chronione w zakresie obrony plot? Bo Popradów jest chyba kilkadziesiąt sztuk do dyspozycji? No i jeszcze mamy mieć podobno 500 nowych BWP. To jak będzie zorganizowana oslona p.lotnicza dla takiej ilości sprzętu? A... I 500 Himarsów, ktore też należy chronić.

    1. prawda

      żadne 1500... czołgów K2PL docelowo zastąpią Leopardy. przecież masz program Narew

    2. mmiks

      Obrona przeciwlotnicza? Wygoogluj sobie takie hasła: "Program Wisła. I i II faza" oraz "Program Narew".

    3. Robert0

      @ST bardzo trafne pytanie, zwłaszcza w kontekście plotek o dostarczaniu naszych Os do UA. Zestawy Poprad, Pilica czy Noteć to niestety uzupełnienie w ramach i tak skromnych środków opl. Osy poza Białymi sa jedynymi środkami pozwalającymi osłaniać wojska pancerne w marszu. Poza tym Patriotów i CAMM bedzie zbyt mało byśmy zrezygnowali z Newy i Kubów. Zostaną do ochrony lotnisk czy innych baz a i tak kołdra krótka, nie dla wszystkich starczy. Pierwotnie programy obejmowały 8 + 24 baterii (W i N). Jeszcze za PO zredukowano to nieco, ale koszty Patriotów nie pozwolą na realizacje takich ilości. Zresztą sama rezygnacja z SkyCeptora sprawi, że obsługa trenować będzie rzeczywiste odpalenie rakiet będzie możliwe tylko w USA. Tak przekazał płk Marciniak w grudniu, po podpisaniu umowy.