- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
- POLECANE
Szwedzi zainteresowani koreańską haubicą K9? [KOMENTARZ]
Szwedzi mają interesować się zakupem południowokoreańskich armatohaubic K9A1.
Autor. fot. Puolustusvoimat
Obecnie szwedzka armia ma na stanie prawdopodobnie 27 armatohaubic Archer, w tym jedną osadzoną już na nowym podwoziu w postaci samochodu ciężarowego RMMV HX2 z napędem 8x8. Docelowy stan tamtejszej artylerii lufowej to odpowiednio 26 i 48 egzemplarzy „Łuczników”, dając łącznie 74 sztuki nowoczesnej artylerii kołowej. Jest to pokaźna liczba względem lat poprzednich.
Koreańska artyleria na radarze Szwedów?
W grudniu zeszłego roku media branżowe informowały o zainteresowaniu Szwedów dotyczącym pozyskania nowego typu artylerii, ale bazującej na trakcji gąsienicowej. Nowa armatohaubica miałaby zostać oddelegowana na północ kraju, gdzie bardziej nadawałaby się do operowania w trudnym terenie względem dotychczas posiadanych Archerów. Medialne doniesienia wskazywały, że Sztokholm byłby zainteresowany kupnem około 40 nowych dział.
Jaką artylerię mieli Szwedzi brać pod uwagę? Według doniesień z Korei Południowej właśnie tamtejszą K9A1, która miała być porównywana z m.in. gąsienicową wersją RCH 155. Przewagą jej nad niemiecką konstrukcją była m.in. większa dojrzałość technologiczna oraz fakt, że jest ona obecna w wielu armiach europejskich, w tym krajów ościennych, takich jak Finlandia i Norwegia. Źródłem wspomnianych informacji mają jakoby być „wewnętrzne szwedzkie dokumenty”.
Autor. David Hakeberg / Försvarsmakten
Potencjalnie dobry ruch, ale to tylko wciąż spekulacje
Jeżeli jednak poszperać dalej, okazuje się, że temat ten pojawiał się już w lipcu 2023 roku na łamach szwedzkiego dziennika Dagens Nyheter. Wtedy to także powołano się na informacje z Korei Południowej, wskazujące na chęć zakupu 36 AHS K9A1 oraz kilku dodatkowych pojazdów do rezerwy. To wszystko jednak jak na razie medialne spekulacje, ponieważ Sztokholm oficjalnie się do tego nie odniósł ani też nie ogłoszono planów zakupu nowej artylerii.
Czy ewentualny zakup K9A1 przez Szwedów ma sens? Jak najbardziej, ponieważ artylerię tę użytkują Norwegowie oraz Finowie (a także m.in. Estonia czy Polska, którzy dotychczas na nią nie narzekali. Taki ruch stanowiłby kolejny krok w pogłębianiu współpracy krajów nordyckich, które nawet nawiązały współpracę w celu stworzenia wspólnego zaplecza logistycznego dla tamtejszych K9.
Autor. 방위사업청 - Defense Acquisition Program Administration (DAPA)/Wikipedia
K9 Thunder to południowokoreańska armatohaubica samobieżna zaprojektowana przez przedsiębiorstwo Samsung Techwin (dziś Hanwha Aerospace) na potrzeby Sił Zbrojnych Republiki Korei. Obsługa składa się z pięciu kanonierów: dowódcy, celowniczego, ładowniczego, amunicyjnego i kierowcy. Uzbrojenie główne stanowi armatohaubica CN98 kalibru 155 mm z lufą o gwintowanym przewodzie i długości 52 kalibrów (ok. 8 metrów). Działo umieszczono w obrotowej wieży. Przy wykorzystaniu pocisku odłamkowo-burzącego z gazogeneratorem dennym donośność wynosi 40 km, podczas gdy z dalekonośną amunicją specjalną wartość ta może wynieść ponad 50 km. Zapas środków bojowych wynosi 48 kompletów pocisków i ładunków miotających.
Zobacz też

K9 napędza produkowany na niemieckiej licencji silnik wysokoprężny MTU MT 881 Ka-500 o mocy 1000 KM, który przy masie własnej 47 ton zapewnia prędkość maksymalną 67 km/h i zasięg operacyjny 480 km. Wkrótce do służby wejdzie też alternatywny zespół napędowy z koreańskim silnikiem STX SMV 1000 o tożsamych osiągach. Z obiema jednostkami parowana jest automatyczna przekładnia Allison X1100-5A3. Obecnie K9 różnych wariantów służą w krajach takich jak Korea Południowa, Turcja, Polska, Indie, Norwegia, Estonia, Egipt, Finlandia i Australia. W przyszłości do grona użytkowników dołączą także Rumunia i Wietnam.
Autor. st. sierż. Mariusz Bieniek / 2. Korpus Polski

PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142