- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Europa walczy o myśliwce przyszłości. Nowe rozdanie
Po wielu miesiącach agonii programu FCAS (Future Combat Air System)/SCAF ostatecznie Francja i Niemcy zadecydowały o jego anulowaniu. Program miał kosztować 110 mld EUR. Co to oznacza na globalnym rynku programów systemów nowej generacji?
Autor. Maciej Szopa/Defence24
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności anulowania programu europejskiego myśliwca szóstej generacji?
- Jakie są perspektywy konkurencyjnego projektu GCAP, realizowanego przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię?
- Jakie alternatywy mają dziś uczestnicy programu: Niemcy, Francja i Szwecja?
Zakończenie programu w zakresie nowego myśliwca ogłoszono 8 czerwca. Fiasko prac jest wynikiem różnic pomiędzy dwoma największymi podmiotami zaangażowanymi w to przedsięwzięcie: francuską firmą Dassault i europejskim (w tej sytuacji niemieckim z udziałem hiszpańskim) Airbusem. Program miał swoje prapoczątki w 2001 roku jako przedsięwzięcie brytyjsko-francuskie. Jednak ze względu na pokojowe czasy i brak decyzji nie zaowocował nawet demonstratorem technologii. W obydwu krajach różne rozwiązania, w tym wykorzystanie technologii stealth, testowano m.in. na odrzutowych bezzałogowcach programów nEUROn (Francja) i Taranis (Wielka Brytania). W 2016 roku Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem z Unii Europejskiej. Od tego czasu Francja i nowy członek przedsięwzięcia, Niemcy, zaczęły coraz bardziej dystansować się od Londynu, wytykając mu „nieeuropejskość”.

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!