- WIADOMOŚCI
Kluczowy etap ws. Strykerów dla Polski. „Czekamy na wyniki”
Wojsko Polskie nadal rozważa pozyskanie transporterów opancerzonych Stryker z nadwyżek sił zbrojnych USA. Jak dowiedział się Defence24.pl, obecnie trwa analiza stanu technicznego tych pojazdów.
Autor. Spc. Justin Stafford/US Army
W końcu ubiegłego roku pojawiły się informacje w sprawie możliwego pozyskania transporterów opancerzonych Stryker dla Polski, z nadwyżek wojsk lądowych USA (US Army). Według MON celem miałoby być szybkie uzupełnienie sprzętu i wyposażenia jednostek, w tym nowo formowanych. Resort zapewnił też, że rozważany zakup nie stanowi zagrożenia dla planów zakupów krajowych transporterów, w tym Rosomaków, i nie jest rozważany jako alternatywa dla nich. Od tego czasu nie informowano szerzej o dalszych krokach w sprawie transporterów.
Redakcja Defence24.pl zapytała Sztab Generalny WP, czy zapadły już finalne decyzje dotyczące ewentualnego pozyskania amerykańskich kołowych wozów Stryker oraz ich liczby. „Nie potwierdzam, aby zapadły ostateczne decyzje. Z tego, co mogę powiedzieć, obecnie trwa inspekcja stanu technicznego Strykerów. Czekamy na jej wyniki” – podkreśla w rozmowie z Defence24 płk Marek Pietrzak, rzecznik Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Oznacza to, że badany jest stan techniczny transporterów, które miałaby pozyskać Polska. To jeden z ważnych czynników, mogących wpłynąć na finalną decyzję o wprowadzeniu lub nie amerykańskich transporterów na wyposażenie Wojska Polskiego. O ile bowiem sama dostawa pojazdów miałaby odbyć się bezpłatnie, to koszty przywrócenia transporterów do pełnej sprawności musiałaby ponieść już Polska. I zapewne wymagałoby to pośrednich lub bezpośrednich zamówień w amerykańskim przemyśle, bo Polska nie ma na razie utworzonej bazy remontowej dla tych pojazdów.
Pierwsze kroki w tym kierunku podjęto w styczniu, poprzez podpisanie porozumienia pomiędzy giełdową spółką Bumech a amerykańskim United Manufacturing Technologies LLC, w zakresie budowy zdolności serwisowych dla amerykańskich pojazdów, w tym typu Stryker. Nie zmienia to faktu, że ewentualne pozyskanie tych pojazdów, szczególnie jeśli wymagają szerszych prac w celu odtworzenia gotowości, wiązałoby się ze znacznymi nakładami finansowymi. A także upływem czasu, jeśli uwzględnimy również proces szkolenia.
Czym jest Stryker?
KTO Stryker to pojazd w układzie 8x8, wprowadzony do US Army na początku XXI wieku. Jest on oparty o zmodyfikowane podwozie pojazdu Piranha III/LAV III. Podstawowe uzbrojenie w wersji transportera piechoty (M1126 ICV) stanowi moduł Kongsberg Protector z karabinem maszynowym 12,7 mm, 7,62 mm lub granatnikiem 40 mm. Istnieją różne warianty specjalistyczne (m.in. wóz rozpoznawczy M1127, wycofany już wóz wsparcia ogniowego z armatą 105 mm M1128, moździerz samobieżny M1129, pojazd dowodzenia M1130, niszczyciel czołgów z ppk TOW M1134, a także wozy inżynieryjne, ewakuacji medycznej czy rozpoznania chemicznego). Napęd stanowi silnik Caterpillar o mocy 350 KM (450 KM w najnowszych wariantach DVH A1). Masa bojowa jest zależna od wariantu opancerzenia, ogólnie można ją oszacować na około 20 ton (choć najlżejsze warianty bez dodatkowego pancerza mają niższą masę), w nowszych wersjach z cięższym uzbrojeniem – odpowiednio więcej, nawet do 27 ton.
Stryker był wielokrotnie modernizowany. Jeden z wariantów, opracowany specjalnie dla US Army Europe (ICV-D) ma wieżę Kongsberga typu MCT-30 z armatą 30 mm, wojska lądowe na Starym Kontynencie jako pierwsze wprowadziły też zdolność użycia ppk Javelin ze zdalnie sterowanego stanowiska strzeleckiego. Z drugiej strony, Amerykanie już wcześniej modernizowali Strykery w celu zwiększenia odporności na improwizowane ładunki wybuchowe i podatności eksploatacyjnej. Najpierw była to wersja DVH, a następnie DVH A1 z silnikiem o mocy 450 KM oraz nowymi systemami cyfrowymi i generowania energii.
Jeden z najbardziej rozbudowanych wariantów to budowany we współpracy z Oshkoshem Stryker MCWS z wieżą Rafaela z armatą 30 mm, oparty o podwozie w wersji DVH A1. Stryker w wariancie A1 jest też bazą dla zestawu przeciwlotniczego M-SHORAD/Sgt Stout.
Autor. PEO Ground Combat Systems / fb
W ramach restrukturyzacji US Army zamierza przeformować co najmniej dwie z istniejących brygad Gwardii Narodowej w lekkie brygady MBCT (Mobile Brigade Combat Team), wykorzystujące pojazdy ISV w układzie 4x4. Około 190 Strykerów w podstawowej wersji dostarczono Ukrainie w ramach pomocy wojskowej. Można oczekiwać, że Polska otrzymałaby wozy raczej w starszych wariantach, bo te z największym potencjałem US Army będzie chciała raczej zachować dla siebie. Nie wiadomo, o jakiej liczbie wozów mowa, choć nieoficjalne szacunki mówią od kilkuset do tysiąca. Źródłem – jak można spekulować – mogą być przede wszystkim zapasy po Gwardii Narodowej lub 2. Pułku Kawalerii czy też rezerwy sprzętowe.
Zobacz też

Strykery dla Polski – za i przeciw
Głównym argumentem za pozyskaniem z USA transporterów Stryker jest konieczność uzupełnienia stanów transporterów opancerzonych. Polska przekazała Ukrainie kilkaset BWP-1 i co najmniej kilkadziesiąt Rosomaków. O ile „ubytek” czołgów starszych wersji został już uzupełniony pilnymi zakupami K2 i Abramsów, to w wypadku transporterów i BWP sprawa przedstawia się inaczej.
Jak na razie zamówiono w ich miejsce 116 gąsienicowych pojazdów Borsuk i łącznie 208 Rosomaków z wieżami ZSSW-30, dostawy będą realizowane do 2028-2029 roku. Oba typy pojazdów będą też zamawiane w ramach funduszy z programu SAFE. Już dziś jednak formowane są nowe jednostki zmotoryzowane i zmechanizowane (np. w ramach 1 Dywizji Piechoty Legionów, 16 Dywizji Zmechanizowanej i 18 Dywizji Zmechanizowanej). A sprzętu dla nich na dziś po prostu brakuje. Podobnie zresztą jak w części istniejących jednostek. Dostawa Strykerów miałaby być „buforem” sprzętowym dla Wojsk Lądowych, aby po 2030 roku wycofać BWP-1 i następnie móc płynnie przejść na nowsze pojazdy produkowane w kraju.
Autor. plut. Anna Wolska / 1. Pomorska Brygada Logistyczna
Równie dużo jest jednak argumentów przeciwko pozyskaniu transporterów z USA, przede wszystkim związanych z kosztami i budową odrębnego systemu wsparcia.
Jak mówił Defence24.pl w lutym gen. broni (rez.) Jarosław Gromadziński, pozyskanie Strykerów to „Błąd. Największy, jaki może być, i tu nie przyjmę żadnej argumentacji. Zamiast przejmować Strykery, dlaczego nie możemy zwiększyć produkcji Rosomaków? Nie rozumiem tej mentalności. Jeżeli mamy produkcję Rosomaka i on jest tu podstawowym pojazdem, to czemu nie można dać przemysłowi tyle pieniędzy, żeby rozszerzył produkcję i zrobił tyle, ile potrzebujemy? Po co nam sprzęt kosztowny w utrzymaniu i budowanie nowej logistyki? W dodatku nierozwojowy. Jeszcze będziemy musieli go potem złomować”.
Jak na razie proces oceny propozycji USA jeszcze trwa, a kluczowe jest badanie stanu technicznego. Może to być kluczowy czynnik decydujący, czy Polska zdecyduje się na pozyskanie amerykańskich transporterów. Można postawić tezę, że to raczej pojazdy na dekadę niż dekady. Jeśli więc ich remont miałby trwać tyle, co produkcja nowych wozów, to raczej nie będzie racjonalne rozwiązanie. Ale finalną odpowiedź na te pytania dadzą badania, które wciąż trwają.
Współpraca: Jędrzej Graf



WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151