- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Moskwa pod ostrzałem. „Zmusić do pokoju”
Rosyjski minister obrony Andriej Biełousow, cytowany przez The Independent, twierdzi, że w ciągu ostatniego tygodnia rosyjskie siły zbrojne przechwyciły i zniszczyły 3124 ukraińskie drony, przy czym 13 i 17 maja doszło do największych jednorazowych ataków. 13 maja „zestrzelone” miały zostać 572 bezzałogowce (zapewne wszystkie należące do klasy samobójczych BSP dużego zasięgu, a zatem OWA UAV, One Way Attack UAV), natomiast 17 maja – aż 1054 (choć wg innych źródeł było to tylko 556).
O ile doniesienia o zestrzeleniach można traktować sceptycznie, o tyle doniesienia o samej liczbie ukraińskich dronów pokazują skalę tych uderzeń. Ukraińskie fale dronów samobójczych są, jak widać, nie mniejsze niż analogiczne fale ataków prowadzonych przez Rosjan. Jednorazowe uderzenia są liczone w setkach maszyn. Różnica, jak się wydaje, polega na tym, że o ile rosyjskie ataki w dużej mierze obliczone są na dokonywanie uderzeń terrorystycznych i są skierowane przeciwko ludności cywilnej, to ataki ukraińskie są raczej wymierzone w rosyjskie zdolności przemysłowe: tak przemysł zbrojeniowy, jak i wydobywczy, który dostarcza środki na prowadzenie wojny.
W ramach wielkiego uderzenia z 17 maja około 130 dronów uderzyło w rejon stołecznej Moskwy. Nie obyło się bez ofiar cywilnych. Doniesienia rosyjskie mówią o czterech osobach zabitych i kilkunastu rannych w rejonie Moskwy. Większość rannych miała się znajdować w okolicy wjazdu do moskiewskiej rafinerii, w której doszło do eksplozji. Uszkodzone zostały też trzy okoliczne domy.
Zobacz też

Atak na Moskwę, w rejonie której poza rafinerią pojawiło się jeszcze kilka pożarów, to oficjalna odpowiedź Kijowa na atak terrorystyczny na Kijów i Ukrainę z 15 maja. W dużym ataku przeciwko ukraińskiej stolicy zamordowane zostały 24 osoby. Byli to ludzie z bloku z wielkiej płyty, którego część się zawaliła. Rosja dokonała wówczas dużego ataku dronami dzięki temu, że „zaoszczędziła” amunicję podczas zawieszenia broni w czasie parady 9 maja. Ukraińska odpowiedź to oficjalny odwet i próba zmuszenia Rosji do zawarcia pokoju.
Ukraina cały czas zwiększa produkcję i zdolności do przeprowadzania ataków przy pomocy dronów. Są one wykorzystywane do rażenia rosyjskich zdolności gospodarczych i potencjału przemysłowego. Ataki są też prowadzone na bazy wojskowe, chociaż te są akurat najlepiej bronione i w ostatnim czasie trudno tam o spektakularne sukcesy.
Zobacz też

Wyjątkiem jest okupowany Krym, gdzie w ostatnich dniach udało się trafić śmigłowiec i spalić nowoczesną łódź latającą Be-200. Trafiono też tam statek zaopatrzeniowy i kolejne systemy obrony powietrznej. Te ostatnie - zarówno wyrzutnie i radary, jak i całe zestawy - ponoszą w ostatnich miesiącach szczególnie duże straty, co z kolei toruje drogę do zwiększenia skuteczności ataków. Drony samobójcze mają też tę zaletę, że są znacznie tańsze i prostsze do wyprodukowania niż rakiety, którymi zwalczają je rosyjskie systemy obrony powietrznej. Chociaż tutaj Rosjanie, podobnie jak Ukraina i Zachód, starają się wypracować rozwiązania efektywne kosztowo.



WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156