- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
- OPINIA
- POLECANE
Orka ze Szwecji rusza. Wielka szansa czy poważne ryzyko?
Autor. Saab
29 czerwca Polska i Szwecja zawrą umowę na dostawę do Marynarki Wojennej RP trzech okrętów podwodnych projektu A26 ze stoczni Saab Kockums w Karlskronie. MON utrzymuje kurs obrany w ubiegłym roku, choć dwie jednostki budowane dla Szwecji notują blisko dekadę opóźnienia i będą około dwukrotnie droższe, niż zakładano.
29 czerwca w Gdyni dojdzie do podpisania kilku umów między Polską a Szwecją. Ministerstwo Obrony Narodowej złoży zamówienie na trzy okręty podwodne projektu A26 ze stoczni Saab Kockums w Karlskronie. Marynarce Wojennej RP zostanie użyczona używana (choć głęboko zmodernizowana) jednostka HMS „Södermanland” projektu A17S. Spodziewane jest podpisanie listu intencyjnego lub kontraktu wykonawczego na dostawę okrętu ratowniczego projektu Ratownik dla Szwecji, jak również porozumień o ustanowieniu zaplecza szkoleniowego i logistycznego dla nowego sprzętu w Polsce.
Po dekadach szumnych deklaracji kolejnych rządów, bezprzedmiotowych analiz i obietnic bez pokrycia program Orka w końcu może przynieść konkretne efekty, zaś rozsypujący się ORP „Orzeł” wreszcie przejdzie na zasłużoną emeryturę. Jednak w tej beczce miodu jest nieco dziegciu. W programie budowy jednostek projektu A26 strona szwedzka nie uniknęła poważnych błędów, które kładą się cieniem na decyzji kierunkowej polskiego MON. Czy jest się czego obawiać?
Komplikacje przy narodzinach
W marcu 2015 r. szwedzka Agencja Sprzętu Wojskowego (szw. Försvarets materielverk, FMV) złożyła zamówienie na dwa okręty podwodne projektu A26 na rzecz Szwedzkiej Marynarki Wojennej (szw. Svenska marinen). Jednostki mają otrzymać nazwy HMS „Blekinge” i „Skåne” na cześć dwóch historycznych krain w południowej Szwecji. Na zaproszenie Saab Kockums autor miał przyjemność obejrzeć oba budowane okręty w stoczni w Karlskronie. Historię oraz charakterystykę techniczną jednostek typu Blekinge przedstawiliśmy w szczegółowej analizie na łamach Defence24.pl.
Od czasu wizyty polskich mediów w Karlskronie do opinii publicznej trafiły kolejne informacje o programie budowy dwóch okrętów dla Svenska marinen. W październiku 2025 r. dział prasowy Saaba poinformował, że koncern otrzymał „dodatkowe zamówienie” z FMV. Formalnie rzecz ujmując, umowa dotyczy dostawy wyposażenia oraz wykonania usług na ostatnim etapie projektu A26. Jednak w praktyce po raz trzeci oddalono termin odbioru okrętów. Pierwotnie HMS „Blekinge” i „Skåne” miały zostać przekazane Svenska marinen w latach 2024-25. Później odbiory przesunięto na lata 2027-28. W najnowszym aneksie do umowy między FMV a Saabem owe terminy przełożono na lata 2031-33.
Autor. Saab Kockums
Gdy FMV i Saab podpisywały umowę w marcu 2015 r., kontrakt opiewał na 8,6 mld koron szwedzkich. Dziś, po uwzględnieniu inflacji z ponad 10 lat, stanowi to równowartość 11,5 mld koron. Łączna wartość wszystkich umów oraz aneksów między zamawiającym a stocznią wynosi ponad 25 mld koron (ok. 10 mld zł). To oznacza, że w ciągu dekady cena okrętów podwodnych typu Blekinge wzrosła około dwukrotnie, a czas budowy wydłużył się z 9-10 do 16-18 lat. W międzyczasie wyposażenie jednostek zmodyfikowano, choć nie znamy szczegółów.
Dla sprawiedliwości należy dodać, że w toku projektu A26 stocznia Kockums dwukrotnie zmieniła właściciela i stanęła nad przepaścią. Okres pod zarządem niemieckiej Howaldtswerke-Deutsche Werft (HDW, dziś części TKMS, podmiotu zależnego koncernu ThyssenKrupp) odcisnął szczególnie mocne piętno na zakładzie w Karlskronie. Nie pomogło też opóźnianie zamówienia na nowe okręty podwodne przez szwedzki rząd spowodowane cięciami w budżecie obronnym. Najmłodszą jednostką zbudowaną w Karlskronie jest HMS „Halland”, który zwodowano w 1996 r. W przyszłym roku okręt udanego typu Gotland (projektu A19) będzie obchodził 30 lat w służbie pod niebiesko-żółtą banderą.
Fakty, pytania i wątpliwości
Informację o kolejnym aneksie do umowy FMV z Saabem opublikowano 13 października 2025 r. Nieco ponad miesiąc później, 26 listopada, wicepremier, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował opinię publiczną, że w programie Orka rząd wskazał ofertę szwedzką. W ten sposób Saab stał się partnerem pierwszego wyboru dla MON. W dniu ogłoszenia decyzji przedstawiciele rządu musieli znać zaktualizowane daty odbioru dwóch jednostek zamówionych przez Szwecję. Mimo to według MON pierwszy okręt podwodny projektu A26 ma zostać dostarczony Marynarce Wojennej RP do 2030 r., czyli… rok przed potwierdzoną wspomnianym aneksem datą przekazania prototypu, HMS „Blekinge”, do Svenska marinen.
Z powyższego można wyciągnąć dwa wnioski. Po pierwsze, wydaje się wręcz pewne, że MON zamierza odkupić od Szwecji co najmniej jedną z dwóch jednostek, które zamówiono na rzecz Svenska marinen. Dziś zbudowanie od zera nowoczesnego okrętu podwodnego w ciągu 3,5 roku byłoby po prostu niewykonalne, zwłaszcza w Europie. Po drugie, żeby zgodnie z zapowiedzią wicepremiera Kosiniaka-Kamysza dostawa do Marynarki Wojennej RP została formalnie zrealizowana do 2030 r., do podniesienia bandery na pierwszym polskim A26 będzie musiało dojść, zanim okręt opuści stocznię w Karlskronie. Innymi słowy, prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z twórczą interpretacją pojęcia odbioru technicznego jednostki.
Autor. Saab Kockums
Nie wiadomo, czy polskie A26 będą różniły się pod względem parametrów taktyczno-technicznych i wyposażenia od szwedzkich jednostek. Nacisk MON na termin dostawy pozwala sądzić, że w okrętach Marynarki Wojennej RP nie dojdzie do istotnych zmian w wyposażeniu. To sprawia, że aktualna pozostaje przytoczona wyżej analiza okrętów Saaba, podobnie jak materiał poświęcony szwedzkiemu uzbrojeniu torpedowemu, które prawdopodobnie trafi na biało-czerwone A26. Jak ustalił Jarosław Ciślak, nowe polskie jednostki prawdopodobnie nie zostaną zintegrowane z pociskami manewrującymi. Nie wiadomo, czy przedmiotem umowy będą bezzałogowe pojazdy podwodne.
Obecnie nie jest jasne, jaki będzie zakres współpracy przemysłowej między oboma państwami. Jak dotąd Saab zawiązał porozumienia z Grupą WB oraz Polską Grupą Zbrojeniową w szeregu obszarów: od systemów bezzałogowych, przez amunicję moździerzową, aż po strategiczną współpracę w domenie morskiej. Saab wyraża też zainteresowanie Zielonym Okręgiem Przemysłowym Kaszubia, gdzie rozważa uruchomienie zakładu produkcyjnego. Jednak jak podkreślił w rozmowie z Jakubem Palowskim doradca Ministra Obrony Narodowej Maciej Samsonowicz, z formalnego punktu widzenia ten projekt nie jest związany z programem Orka. Mimo to trudno jest nie ulec pokusie łączenia kropek.
Zakup z dobrodziejstwem inwentarza?
Wśród polskich komentatorów pojawiają się hipotezy o możliwości odkupienia przez MON nie jednej, lecz obu jednostek aktualnie budowanych w stoczni w Karlskronie, przyszłych HMS „Blekinge” i „Skåne”. Obecnie najmłodszy okręt podwodny w Svenska marinen, wspomniany HMS „Halland”, ma już trzeci krzyżyk na karku, zaś Marynarka Wojenna RP wkrótce wypożyczy lub wydzierżawi starszy HMS „Södermanland”. Już niebawem Svenska marinen będzie dysponowała jedynie trzema okrętami podwodnymi typu Gotland. Ten stan rzeczy ma zostać utrzymany do początku lat 30., gdy do służby wejdzie HMS „Blekinge”. To czyni scenariusz przejęcia obu budowanych jednostek przez stronę polską mało prawdopodobnym, lecz nie niemożliwym.
Zwycięstwo francuskiej Naval Group nad Saabem w przetargu na nowe fregaty dla Svenska marinen pozwala sądzić, że dla rządu Szwecji bezpieczny Bałtyk stanowi jeden z priorytetów polityki obronnej. Mimo to polscy sceptycy wskazują, że pozbycie się finansowego i przemysłowego balastu, jakim dla władz w Sztokholmie stały się dwa okręty podwodne projektu A26, stanowiłoby długoterminową korzyść dla Svenska marinen. Taki ruch uchroniłby szwedzkich marynarzy przed walką z chorobami wieku dziecięcego prototypu, czyli HMS „Blekinge”. Jednak nie ulega wątpliwości, że utrzymanie A26 w Svenska marinen byłoby dla wykonawcy czynnikiem dyscyplinującym z uwagi na wyższą stawkę każdego potencjalnego feleru.
Autor. Glenn Pettersson / Saab Kockums
W opinii autora najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym przyszły HMS „Blekinge” zostanie zachowany przez Szwecję, lecz HMS „Skåne” będzie pływał pod biało-czerwoną banderą. Dostępne informacje pozwalają sądzić, że po nich zostaną zbudowane trzy kolejne jednostki (jedna dla Szwecji, dwie dla Polski), być może z pewną liczbą modyfikacji. Warto zauważyć, że Saab Kockums prowadzi inwestycje w stoczni w Karlskronie. W grudniu 2024 r. uruchomiono zakład w Landskronie, gdzie powstają konstrukcje stalowe. W styczniu br. ośrodek badawczo-rozwojowy okrętów podwodnych przeniesiono z Malmö do nowego, pokaźnego obiektu w pobliskim Lund. Te czynniki pozwalają sądzić, że morski dział Saaba powoli, choć konsekwentnie wychodzi na prostą.
Za to mnożą się znaki zapytania wokół możliwości zakupu przez Szwecję okrętu ratowniczego projektu Ratownik. Jeśli zostanie podpisany jedynie list intencyjny, a strona szwedzka nie zobowiąże się do zakupu takiej jednostki, to wzbudzi to poważne wątpliwości. Tym bardziej należy trzymać kciuki, by – zgodnie z deklaracjami polskiego rządu – zakup okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej RP nie okazał się transakcją całkowicie jednostronną, a także by wśród beneficjentów znalazł się polski przemysł obronny oraz gospodarkasensu largo.
Tymczasem w Szwecji trwają prace koncepcyjne nad nowymi okrętami projektu A30, które w przyszłości zastąpią trzy niedawno zmodernizowane jednostki typu Gotland. Analitycy z państw nordyckich wskazują, że nowe myśliwskie okręty mogą być mniejsze, lecz silniej uzbrojone niż A26.
Zobacz również
- KOCKUMS
- ORP "ORZEŁ"
- OKRĘTY PODWODNE TYPU KILO
- A26
- WOJSKO POLSKIE
- MARYNARKA WOJENNA RP
- SZWECJA
- MINISTERSTWO OBRONY NARODOWEJ
- PROGRAM ORKA
- SAAB A26
- SAAB KOCKUMS
- OFFSET
- PRZEMYSŁ STOCZNIOWY
- SAAB
- LEASING
- SIŁY ZBROJNE RP
- OKRĘT PODWODNY
- MORZE BAŁTYCKIE
- OKRETY PODWODNE
- MON
- ORKA
- POLSKA
- RATOWNIK
- BAŁTYK
- ROZWIĄZANIE POMOSTOWE
- SZWEDZKA MARYNARKA WOJENNA
- FMV
- WSPÓŁPRACA PRZEMYSŁOWA
- WSPÓŁPRACA OBRONNA
