- KOMENTARZ
- ANALIZA
Co Wojsko Polskie dostanie w 2026 roku? [RAPORT]
Podsumowując to, co się działo w Siłach Zbrojnych RP w 2025 roku, przewidujemy również to, co się może zdarzyć w 2026 roku.
Autor. M.Dura
Rok 2026 powinien być przełomowy, jeżeli chodzi o Siły Zbrojne RP. W ciągu najbliższych dwunastu miesięcy mogą się bowiem pojawić w Polsce (lub nad Polską) prawie wszystkie przyszłościowe, docelowe systemy uzbrojenia, jakie zostały zamówione w poprzednich latach. Dodatkowo w 2026 roku powinny być podpisane umowy w sprawie tych wielu systemów, których wybór był najtrudniejszy, albo był odkładany z powodu poziomu trudności czy finansów.
Pomocą w realizacji tych zadań byłoby rozpoczęcie nowego cyklu planistycznego, którego bazą są zawsze dwa dokumenty: Program Rozwoju Sił Zbrojnych oraz Plan Modernizacji Technicznej (PMT). Nowy Program Rozwoju Sił Zbrojnych został podpisany przez ministra Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka Kamysza dopiero 22 grudnia 2025 roku. Ponadto, nic nie wskazuje na to, że udało się jednocześnie wprowadzić związany z nim Plan Modernizacji Technicznej na lata 2025-2039.
Oczywiście nie oznacza to, że nie będzie odpowiednich dokumentów, na bazie których będzie można prowadzić zakupy. Długoterminowe plany wojskowe zawsze się bowiem ze sobą zazębiają i zanim się zakończą, to dezaktualizując się naturalnie, są zastępowane przez ich nowe wersje. Dlatego przez opóźnienia nadal musimy się opierać na Planie Modernizacji Technicznej 2021 – 2035, który powstał w 2019 roku, a więc jeszcze przed atakiem Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku (zastępując PMT 2013-2022).
Na szczęście w międzyczasie wprowadzono ustawą o Obronie Ojczyzny tzw. Pakiet Wzmocnienia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, jednak zaktualizował on PMT 2021-2035 głównie na lata 2023–2025. Dlatego bardzo ważnym zadaniem będzie jak najszybsze wprowadzenie PMT 2025-2039, który będzie kontynuował obecne programy modernizacyjne, uwzględniał doświadczenia z wojny na Ukrainie oraz nowe uwarunkowania geopolityczne.
Tym bardziej, że do dwóch głównych źródeł finansowania, jakie do tego czasu były w przypadku polskich Sił Zbrojnych (budżet państwa i Fundusz Wsparcia SZ) dojdzie jeszcze jedno, uruchomiony przez Unię Europejską instrument pożyczkowy SAFE (Security Action for Europe). Z przygotowanych tam aż 150 mld euro na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy, 43,7 mld euro ma być dla Polski i to nie tylko dla wojska.
Dlatego w pracach nad uzyskaniem funduszy SAFE (poza Ministerstwem Finansów) w Polsce biorą jeszcze udział m.in.
- Ministerstwo Infrastruktury (SAFE sfinansuje projekty z dziedziny mobilności wojsk);
- MSWiA (fundusze SAFE pójdą na doposażenie Straży Granicznej i program Tarcza Wschód);
- Ministerstwo Cyfryzacji (na obronę cyberprzestrzeni);
- Ministerstwo Aktywów i Ministerstwo Rozwoju i Technologii (na PGZ i przemysł prywatny).
Odpowiednie wydatkowanie tych środków będzie bardzo trudne i dlatego postanowiliśmy przypomnieć, jakie najważniejsze zadania postawiło sobie Ministerstwo Obrony Narodowej na 2026 rok.
Kosmos
Rok 2025 był na pewno rokiem przełomowym, jeżeli chodzi o obecność polskiego wojska w Kosmosie. Rakieta Falcon 9 wyniosła bowiem 28 listopada na orbitę pierwszego polskiego satelitę ICEYE z radarem SAR, który pozwala na prowadzenie obserwacji Ziemi bez względu na warunki pogodowe i porę dnia. Już cztery dni po starcie rozpoczęto fazę testów operacyjnych, otrzymując zdjęcia o rozdzielczości 25 cm.
Autor. www.iceye.com/pl
Jest to efekt umowy podpisanej przez MON 14 maja 2025 roku z konsorcjum fińsko-polskiej firmy ICEYE i Wojskowych Zakładów Łączności Nr 1 w Zegrzu. Umowa ta zakłada budowę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi SAR o kryptonimie MikroSAR, składającego się w pierwszej fazie z trzech satelitów ICEYE oraz wojskowego, stacjonarnego segmentu naziemnego (skąd będzie się zarządzało satelitami, kontrolowało ich orbitę oraz rozsyłało dane użytkownikom).
W 2026 roku na orbitę mają trafić jeszcze dwie takie satelity oraz ma być uruchomiony cały system wraz z segmentem naziemnym. Dodatkowo umowa podpisana w 2025 roku zakładała możliwość zwiększenia konstelacji o trzy kolejne satelity oraz mobilną infrastrukturę naziemną. Jest więc bardzo prawdopodobne, że w 2026 roku zostanie podpisany aneks do umowy, który pozwoli na realizację tych planów.
Trzeba dodatkowo pamiętać o umowie podpisanej 27 grudnia 2022 r. przez Agencję Uzbrojenia z koncernem Airbus Defence & Space na dostawę dwóch optoelektronicznych satelitów obserwacyjnych POLEOS wraz ze stacją odbiorczą. Satelity te mają być wyniesione na orbitę do 2027 roku. W 2026 roku muszą więc być gotowe i odebrane.
Dzięki umowie Polska już wcześniej otrzymała dostęp do zasobów obecnie funkcjonującej konstelacji czterech satelitów Pleiades Neo. Po zrealizowaniu polskiego zamówienia będziemy więc mogli korzystać z sześciu satelitów obserwacji optycznej. Każdy z nich pozwala na obserwowanie pasa Ziemi o szerokości 17 km i otrzymywanie zdjęć o rozdzielczości 30 cm (co jest najwyższą jakością, jaką oferują systemy komercyjne). Przy sześciu satelitach pozwoli to na nadzorowanie dziennie ponad 2 milionów km2.
W Powietrzu
Jak na razie wiele wskazuje na to, że 2026 rok nie będzie oznaczał spektakularnych kontraktów na nowe, bojowe, załogowe statki powietrzne dla Sił Zbrojnych RP. Nie oznacza to jednak, że w naszym lotnictwie nic się nie będzie działo. Najważniejszym wydarzeniem będzie dostawa w maju 2026 r. do Polski dwóch pierwszych samolotów F-35A i w lipcu kolejnych dwóch. Będzie to dobry moment do sprawdzenia stopnia przygotowania naszego lotnictwa na przyjęcie tych maszyn – systemowego i infrastrukturalnego. Według MON infrastruktura dla potrzeb przyjęcia i wdrożenia statków powietrznych w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku „została przygotowana zgodnie z przyjętymi terminami oraz przekazana do użytkowania”.
Autor. Lockheed Martin
Na inwestycje w dwóch pozostałych bazach, do których trafiają nowo zakupione myśliwce (21. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie oraz w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, gdzie stacjonują FA-50 i FA-50PL) resort obrony przeznaczył w 2026 roku ponad 1,37 mld zł. Jest to konieczne, ponieważ Polska kupiła w 2020 roku w sumie 32 samoloty F-35A za około 4,6 mld dolarów. Mają być one przekazane do 2030 roku.
W 2026 roku mają zostać dostarczone dwa ostatnie z ośmiu wyleasingowanych od US Army śmigłowców AH-64D Apache (na podstawie umowy z 27 lutego 2025 roku o wartości ok. 300 mln USD). Sześć pierwszych już zostało przekazanych do 56. Bazy Lotniczej w Inowrocławiu z 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych. Mają one być rozwiązaniem pomostowym i służyć do szkolenia personelu, aż pojawią się docelowe Apache. Polska kupiła w sierpniu 2024 roku 96 takich śmigłowców (za około 10 mld dolarów), które mają być dostarczane w latach 2028-2032. *
W tym roku pojawią się także kolejne śmigłowce AW149 z 32, które zostały zamówione w lipcu 2022 roku. Jak na razie do polskich Sił Zbrojnych wprowadzono 14 takich helikopterów, z których 3 już zostały zbudowane w polskich zakładach PZL-Świdnik. Biorąc pod uwagę fakt, że dostawy mają być zrealizowane do 2029 roku, to oznacza, że w 2026 roku zakłady w Świdniku powinny przekazać co najmniej 4 kolejne śmigłowce AW149 (zakładając w miarę równomierne tempo dostaw). Dość pilną, a nierozwiązaną sprawą jest za to zakup nowoczesnych śmigłowców szkolnych, bo stare Mi-2 mają być wycofane właśnie w 2026 roku.
Autor. M.Dura
Obecny rok będzie także rewolucyjny, jeżeli chodzi o system wykrywania celów powietrznych. Po pierwsze do Polski ma zostać przekazany pierwszy z dwóch aerostatów Barbara, zakupionych w maju 2024 r. za około 960 mln USD. Będzie to okazja do sprawdzenia, czy radar podwieszony pod tym balonem rzeczywiście będzie przydatny do wykrywania celów niskolecących w polskich warunkach – w tym do wczesnej detekcji bezzałogowych statków powietrznych.
Patrząc nieco w przyszłość, jest również szansa, że w ciągu kilku lat do Sił Zbrojnych zostaną przekazane pierwsze, operacyjne egzemplarze radarów pasywnej lokalizacji RPL. Polskie wojsko zakupiło 46 takich stacji za prawie 6 miliardów złotych brutto w czasie Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach w 2025 roku. Jest to unikalny system detekcji celów powietrznych, ponieważ nie promieniuje i jako pasywny, jest niewykrywalny przez systemy rozpoznania radioelektronicznego przeciwnika i nie może być np. atakowany pociskami antyradarowymi oraz specjalistyczną, antyradarową amunicją krążącą.
Jest bardzo ważne, aby w 2026 roku nastąpiło dalsze wzmocnienie polskiego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Siły Zbrojne wprowadziły bowiem jak na razie tylko dwie baterie średniego zasięgu Patriot w ramach programu Wisła, natomiast dla zrealizowania wcześniejszych planów konieczne jest jeszcze wprowadzenie:
- kolejnych 6 baterii Patriot w ramach II fazy programu Wisła;
- 23 baterii przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Narew (z rakietami CAMM-ER) i
- 22 baterii przeciwlotniczych krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu Pilica Plus (z rakietami CAMM i Piorun).
Plany zakładają realizację dostaw w latach 2025-2029 (w przypadku systemu Pilica Plus), od końca lat 20. do 2039 roku (w przypadku systemu Narew) i w latach 2027-2030 (w przypadku II fazy systemu Wisła). W 2026 roku pojawią się więc kolejne baterie Pilica Plus (pierwsze dwa zestawy Pilica w konfiguracji do Pilicy+ wprowadzono już w 2025 roku.
Ponieważ Siły Powietrzne są zainteresowane wprowadzeniem dwóch dodatkowych eskadr myśliwskich, jest także prawdopodobne, że w 2026 roku zostanie wybrany docelowy dla nich samolot (spekuluje się, że wybór będzie pomiędzy amerykańskim samolotem F-15EX lub F-16 Block 70, koreańskim KF-21 oraz europejskim Eurofighter). Istnieją też przesłanki, że w tym roku zapadnie decyzja o zakupie transportowców/tankowców powietrznych A330 MRTT, korzystając z europejskiego funduszu SAFE.
Na lądzie - czołgi
Rok 2026 będzie o tyle ważny dla Wojsk Lądowych, że to właśnie wtedy nastąpi całkowite uzupełnienie stanu wyposażenia czołgów do poziomu sprzed wybuchu wojny na Ukrainie. Polskie Siły Zbrojne mocno uszczupliły bowiem swoje zasoby, pomagając Ukrainie: przekazując w 2022 roku sprzęt wojskowy o wartości 7,23 mld złotych, natomiast w latach 2023-2024 sprzęt wojskowy o wartości 5,63 mld złotych.
Według Ministerstwa Obrony Narodowej było to związane z oddaniem ukraińskiej armii w latach 2022-2024 (nie licząc dostaw komercyjnych np. Krabów):
- 318 czołgów (T-72M/T-72M1/T-72M1R, PT-91, Leopard 2A4);
- 586 pojazdów opancerzonych (BWP-1, Rosomak);
- i 137 systemów artyleryjskich (2S1 Goździk, Krab, BM-21, Rak).
W przypadku czołgów stan ten już został uzupełniony i to uzbrojeniem najnowszej generacji, przewyższającym wartością bojową to, co wykorzystuje armia rosyjska. W latach 2022-2025 dostarczono bowiem 413 nowych czołgów podstawowych typu Abrams i K2. Co więcej, te dostawy nadal trwają. W przypadku czołgów Abrams do polskich Sił Zbrojnych ma w sumie trafić 366 takich pojazdów (które wchodzą na wyposażenie batalionów czołgów z 18. Dywizji Zmechanizowanej). Jak na razie przekazano:
- 116 Abramsów typu M1A1 FEP (dostarczonych w ramach umowy z 4 stycznia 2023 roku za około 1,4 mld dolarów);
Autor. M.Dura
- 117 Abramsów typu M1A2 SEPv3 (realizując 46,8% zamówienia z umowy zawartej 1 kwietnia 2022 roku za około 4,75 mld dolarów).
Do końca 2026 Amerykanie mają dostarczyć pozostałe 133 czołgi Abrams M1A2 SEPv3 oraz będą kontynuowane dostawy pojazdów wsparcia, które mają być zakończone w 2029 roku. Jest więc prawdopodobne, że do Polski w 2026 roku trafi przynajmniej część z zamówionych 49 wozów zabezpieczenia technicznego M88A2, 25 czołgów saperskich M1150 oraz 25 mostów samobieżnych M1110.
Poza dostawami amerykańskimi Polska zakupiła też w ramach dwóch umów 360 czołgów K2 „Black Panther” (które trafiają do Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych oraz do 16. Dywizji Zmechanizowanej). Pierwsza partia tych maszyn (180 czołgów K2GF) została przekazana do końca 2025 roku. W 2026 roku rozpocznie się dostawa 180 pojazdów z drugiej transzy (30 z 116 czołgów K2GF). Z kolei od 2028 roku będą przekazywane produkowane w większości w Polsce czołgi K2PL. Od 2029 roku zaczną do nich dołączać pojazdy wsparcia (25 czołgów saperskich K2 AEV, 31 wozów zabezpieczenia technicznego K2 ARV oraz 25 mostów samobieżnych K2 AVLB).
Autor. M.Dura
Trzeba również pamiętać, że nasze Wojska Lądowe mają na swoim wyposażeniu około 250 czołgów Leopard 2 w trzech wersjach (Leopard 2A4, Leopard 2A5 oraz Leopard 2PL). W 2026 roku trwać będzie proces modernizacji czołgów Leopard 2A4 do wersji 2PL. Ze 128 przeznaczonych do tego pojazdów pozostało jeszcze około 46. Co najmniej połowa z tego (24 sztuki) powinna zostać przekazana w 2026 roku. Otwartą kwestią jest natomiast decyzja o modernizacji lub modyfikacji czołgów Leopard 2A5 bo nie ulega wątpliwości że taki krok jest potrzebny.
Autor. M.Dura
Na lądzie – pojazdy opancerzone
Gorzej jest w przypadku pojazdów opancerzonych. Na szczęście już rozpoczął się proces uzupełniania tego, co zostało przekazane Ukrainie i powinno już dawno zostać wymienione (mowa w tym przypadku przede wszystkim o przestarzałych bojowych wozach piechoty BWP-1, transporterach kołowych BRDM-2 i samochodach Honker). Będzie to związane z wprowadzaniem w 2026 roku m.in.:
- BWP Borsuk (pierwsze 15 pojazdów przekazano już w 2025 roku, kolejne 3 mają zostać dostarczone w 2026 roku, 33 w 2027 roku, a 55 w latach 2028-2029). Niewykluczone jest zawarcie kolejnej umowy na pojazdy finansowane z SAFE;
Autor. M.Dura
- transporterów kołowych Rosomak z wieżą ZSSW-30 – zmodernizowanych ze starszych wersji (w ramach kontraktu zakładającego przekazanie w latach 2024-2027 70 takich pojazdów) i zupełnie nowych (w ramach kontraktu zakładającego przekazanie w latach 2026-2027 58 takich pojazdów). Podobnie jak w wypadku Borsuków, niewykluczone jest zawarcie kolejnej umowy na pojazdy finansowane z SAFE (w nowej wersji Rosomak-L oferowanej także partnerom w tym Finlandii, tym bardziej że umowa licencyjna została przedłużona, a umowa ramowa z 2024 roku zakłada większą liczbę takich wozów.
Autor. M.Dura
- Lekkich Opancerzonych Transporterów Rozpoznawczych LOTR Kleszcz (Bóbr-3). Wojsko zamówiło w ramach umowy ramowej 286 sztuk takich pojazdów, z czego w sierpniu 2024 roku zakontraktowano 28 pojazdów za około 800 mln zł z dostawą planowaną na lata 2026-2028;
Autor. M.Dura
- Lekkie pojazdy Legwan. Kontrakt zawarty w 2023 roku zakłada dostawę 400 egzemplarzy KLTV (produkowanych przez KIA Corporation), które po odbiorze w spółce Rosomak S.A. są dostosowywane do wymogów Polskiego Wojska i przekazywane jako pojazdy Legwan. W 2025 roku podpisano też umowę ramową na kolejne pojazdy, co otwiera drogę do dalszych zamówień.
Autor. M.Dura
Na lądzie - artyleria
Podobnie jak w przypadku czołgów, tak i w przypadku artylerii obecny potencjał polskich Sił Zbrojnych znacząco przewyższa to, co mieliśmy w Polsce 24 lutego 2022 roku. Oddaliśmy bowiem Ukrainie 137 różnego rodzaju systemów artyleryjskich, a tylko samych, samobieżnych armatohaubic K9 już dostarczono 218 sztuk. Do polskich Sił Zbrojnych do końca 2027 roku ma jednak jeszcze trafić 146 sztuk spolonizowanych armatohaubic K9PL, z czego prawdopodobnie 24 sztuk w tym roku.
Autor. M.Dura
Zwiększy się także liczba polskich armatohaubic Krab. W polskich Siłach Zbrojnych jest ich obecnie kilkadziesiąt (około 60 sztuk), a ma być docelowo ponad 212 sztuk, z czego 48 w zmodernizowanej odmianie Krab 2. Jak na razie realizowane są trzy umowy w tej sprawie:
- z 2016 roku dotycząca dostawy 96 Krabów (umowa miała być zrealizowana do końca 2024 roku, ale termin jej całkowitej realizacji przesunięto);
- z 2022 roku dotycząca dostawy 48 Krabów w latach 2025-2027;
- z grudnia 2024 roku na dostawę 96 Krabów z realizacją do końca 2029 roku.
Planowane są dalsze zamówienia Krabów, otwarte jest pytanie czy uda się sfinalizować umowę w 2026 roku i czy będzie finansowana z SAFE.
Autor. M.Dura
Zobacz też

Podobny skok do przodu nastąpił w przypadku artylerii rakietowej. Do Polski dostarczono już (łącznie) co najmniej 156 modułów południowokoreańskich wyrzutni K239 Chunmoo, z których 108 zostało zintegrowanych na podwoziu Jelcza i jako Homar-K dostarczonych do polskiego wojska. Jest więc pewne, że w 2026 roku większa liczba modułów zostanie przekazanych naszym Wojskom Lądowym. Trzeba przy tym pamiętać, że w międzyczasie będą trwały dostawy z Korei Południowej kolejnych modułów, których w sumie zamówiono 290 sztuk.
Zobacz też

Do polskich Sił Zbrojnych przekazano również w latach 2023–2024 ze Stanów Zjednoczonych 18 bojowych i 2 szkoleniowe zestawy rakietowe M142 HIMARS. Jeszcze kilka lat temu wskazywano, że w ramach programu Homar-A miało trafić do Polski jeszcze 486 modułów takich wyrzutni (do zamontowania na polskich podwoziach) z dostawami od 2025 roku.
Autor. M.Dura
Jak na razie nie wiadomo jednak, jaka liczba tego rodzaju systemów uzbrojenia zostanie zakupiona i kiedy. Przypuszcza się jednak, że po zakupie w Korei Południowej 290 modułów rakietowych K239, zapotrzebowanie na moduły HIMARS może się znacząco zmniejszyć. Ostateczna decyzja w tej sprawie prawdopodobnie zapadnie w 2026 roku, po zbilansowaniu polskiego budżetu i ocenie Planu Modernizacji Technicznej.
Na morzu i nad morzem
Rok 2026 będzie bardzo ważny również w przypadku Marynarki Wojennej. To właśnie do połowy 2026 roku ma zostać podpisana umowa międzyrządowa ze Szwecją w sprawie programu Orka. W jej wyniku pierwszy pomostowy, używany okręt podwodny ma zostać przekazany w 2027, a pierwszy docelowy - w 2030 roku. W ciągu kilku miesięcy dowiemy się także z jakim uzbrojeniem otrzymamy docelową Orkę.
Ważne zdarzenia będą dotyczyły również programu Miecznik. W sierpniu 2026 roku ma się bowiem odbyć uroczystość wodowania pierwszej w serii fregaty „Wicher” (która ma być przekazana Marynarce Wojennej w III kwartale 2028 roku). W 2026 roku kontynuowana będzie także budowa drugiej fregaty „Burza” (pod którą położono stępkę w grudniu 2025 roku i rozpocznie się proces produkcyjny „Huraganu” – trzeciej fregaty. W jej przypadku pierwsze cięcie blach ma być w kwietniu, a położenie stępki we wrześniu 2026 roku.
W stoczni Remontowa Shipbuilding kończona jest budowa drugiej serii niszczycieli min typu Kormoran II](article:1060617). Pierwszy okręt tej fazy i czwarty w całym programie – „Jaskółka” ma zostać przekazany Marynarce Wojennej we wrześniu 2026 roku. Pozostałe dwa niszczyciele min będą oddane rok później (oba były wodowane w 2025 roku).
Zmiany nastąpią także w programie Delfin – budowy dwóch okrętów rozpoznania radioelektronicznego. W ciągu najbliższych dwunastu miesięcy kontynuowana będzie budowa jednocześnie obu okrętów i to już postawionych na wodzie. Do zwodowanego w 2025 roku „Różyckiego” dołączy bowiem „Zygalski”, którego ceremonia wodowania i chrztu jest zaplanowana na 14 stycznia 2026 roku.
W lutym 2026 roku planowana jest również uroczystość położenia stępki pod okręt ratowniczy w ramach programu Ratownik. Kontrakt na budowę tej jednostki o wartości 1,257 mld zł brutto został podpisany 29 grudnia 2024 roku z konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., PGZ Stoczni Wojennej i Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej S.A. zakłada wodowanie tej jednostki w 2027 roku i jej przekazanie do Marynarki Wojennej w 2029 roku.
Problemem Marynarki Wojennej jest jednak lotnictwo morskie. Po 4 nowych śmigłowcach zwalczania okrętów podwodnych i ratownictwa bojowego Leonardo AW101 Mk 614 Merlin dostarczonych do 2023 roku nie wprowadzono bowiem żadnego morskiego statku powietrznego. Co gorsza, nie podjęto nawet decyzji, jakie te statki powietrzne miałyby być.
Autor. M.Dura
„Modernizacja pełna wyzwań”
Opisując plany modernizacyjne polskich Sił Zbrojnych na 2026 rok specjalnie pominąłem to, co wydaje mi się być największymi, nierozwiązanymi problemami Ministerstwa Obrony Narodowej:
A są to (między innymi):
- zbyt drogie efektory polskiego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, jak na cenę potencjalnych zagrożeń, jakie mogłyby się pojawić na polskim niebie. Nasze rakiety przeciwlotnicze są bowiem droższe od rosyjskich rakiet manewrujących i balistycznych krótkiego zasięgu – a nawet rakiet hipersonicznych;
- brak systemu uzupełniania rezerw dla polskiej armii. Jak kilkakrotnie wykazaliśmy, dobrowolna zasadnicza służba wojskowa nie zapewnia tylu rezerwistów, ile potrzebowałaby polska armia po kilku dniach intensywnego konfliktu zbrojnego, a programy „wGotowości" i „Trenuj z wojskiem" są bardziej dla ludności cywilnej niż dla wojska;
- brak w Polskim Wojsku faktycznych działań zakupowych, które pozwoliłyby urzeczywistnić plany ministra Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka Kamysza, związane z dronizacją polskiej armii i wyposażeniem w drony praktycznie każdego żołnierza;
- brak kompleksowego podejścia do zabezpieczenia Polskiego Wojska w systemy antydronowe; Krokiem w kierunku wzmocnienia zdolności może być wprowadzenie zestawu SAN, ale najpierw trzeba podpisać umowę, co jest planowane w najbliższych tygodniach.
- brak śmigłowców pokładowych, których w Marynarce Wojennej zabrakło po wycofaniu w 2025 roku ostatniego śmigłowca typu Kaman SH-2G, pozyskanego razem z fregatami typu Oliver Hazard Perry. Biorąc pod uwagę fakt, że pierwsza w serii fregata „Wicher" ma być przekazana Marynarce Wojennej w III kwartale 2028 roku, to potrzebne dla niej helikoptery pokładowe powinny zostać zakontraktowane właśnie w 2026 roku.
Te tematy przeanalizujemy na Defence24.pl w zupełnie oddzielnych artykułach.




PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142