- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Pięć wyzwań dla Wojska Polskiego na 2026 rok [ANALIZA]
Nadchodzący 2026 rok będzie pełen wyzwań dla Sił Zbrojnych RP. Kluczowe mogą okazać się cztery elementy, które wpłyną na całość potencjału Wojska Polskiego i jego możliwości w zakresie wykonywania podstawowego zadania, czyli obrony kraju przed zbrojną agresją.
Autor. 1. Warszawska Brygada Pancerna
Rok 2025 był bardzo istotny dla Wojska Polskiego. Widoczne było kontynuowanie procesu modernizacji technicznej, odbywającego się poprzez zawieranie nowych umów, ale przede wszystkim dostawy sprzętu zakontraktowanego wcześniej. Można o tym przeczytać więcej w analizie Defence24.pl.
W nowy, nadchodzący rok 2026 Siły Zbrojne RP wchodzą dynamicznie, ale jednocześnie borykają się z szeregiem wyzwań. Te wynikają przede wszystkim z ewoluującego otoczenia bezpieczeństwa Polski i wzrostu zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej – tak na poziomie polityczno-strategicznym, jak i czysto wojskowym. Choć kwestii do rozwiązania nawet tylko na płaszczyźnie bezpieczeństwa militarnego jest bardzo wiele, to można wyróżnić cztery obszary, które będą kluczowe.
1. Drony i obrona przed nimi
Miniony rok przyniósł skokowe zwiększenie zdolności systemów bezzałogowych, na Ukrainie normą są już uderzenia na głębokość kilkudziesięciu kilometrów. Co więcej, ukraińska operacja „Pajęczyna” przeciwko bazom rosyjskich bombowców, ale i loty rosyjskich dronów nad bazami wojskowymi na zachodzie Europy pokazały, że bezzałogowców można użyć skutecznie nawet przeciwko silnie chronionym celom w głębi terytorium. Dodatkowo powołanie wojsk bezzałogowych przez Rosję i nacisk kładziony na ten rodzaj sprzętu nie budzą wątpliwości, że będą to kluczowe narzędzia, jakie Moskwa zamierza wykorzystywać w przyszłości, o niespotykanych wcześniej możliwościach.
Co za tym idzie, Siły Zbrojne RP muszą podejmować odpowiednie środki zaradcze. Niewątpliwie będzie to trudne, bo przeciwnik uczy się na polu walki i działa w warunkach stanu wojennego. Niemniej jednak wdrożenie skutecznych systemów bezzałogowych oraz środków ich zwalczania wraz z systemem doskonalenia posiadanych środków jest jednym z największych, jeśli nie największym wyzwaniem przed jakim stoi Wojsko Polskie. Bo od możliwości skutecznej obrony przed chmarami dronów w coraz większym stopniu zależy możliwość wykorzystywania szeregu innych zdolności, jakie już budują Siły Zbrojne RP. Planowany jest program San, ale to nie jedyny element, bo konieczne jest w zasadzie stałe wdrażanie i doskonalenie zasad ochrony i obrony przed BSP na wszystkich szczeblach i na całej głębokości ugrupowania, tak pod kątem technicznym, jak i organizacyjnym oraz doktrynalnym.
2. Granica
Drugim wyzwaniem, pośrednio związanym z pierwszym, jest uporządkowanie zaangażowania Wojska Polskiego w ochronę granicy RP z Białorusią. Powiedzmy wprost – obecna sytuacja, w której żołnierze pełnią w dużej liczbie długotrwałą służbę o charakterze wartowniczo-patrolowym, szczególnie na tzw. pasku (bezpośrednio w pasie granicznym) jest nie do utrzymania, bo wpływa na proces szkolenia i budowania gotowości bojowej. Także w zakresie szkolenia do wykorzystania nowych taktyk i rodzajów broni.
W 2026 roku zaangażowanie Sił Zbrojnych RP w ochronę granicy powinno zostać zmniejszone, jeśli chcemy na poważnie myśleć o budowaniu zdolności do udziału w nowoczesnym konflikcie. Oczywiście nie musi to oznaczać całkowitego wycofania wojska z rejonów przygranicznych, ale zmniejszenie i zmianę charakteru tej obecności. Bo zupełnie czym innym jest ćwiczenie w rejonie przygranicznym (z możliwością przejścia do działań ochronnych, gdyby była taka potrzeba), a czym innym ciągła służba wartownicza na „pasku”. Zmiana charakteru obecności na granicy jest niezbędna, jeśli chodzi o budowanie zdolności Sił Zbrojnych RP, a jednocześnie wymaga zaangażowania całego państwa (także struktur MSWiA czy innych, w tym dyplomatycznych). Istotne jest, by decydenci zdawali sobie sprawę z niekorzystnego wpływu służby na granicy na potencjał Sił Zbrojnych RP i traktowali sprawę z odpowiednim priorytetem.
3. Rezerwy.
Kolejnym wyzwaniem, również stojącym przed Wojskiem Polskim, jest radykalne wzmocnienie systemu szkoleń rezerw, szczególnie specjalistycznych. Wprowadzone kilka lat temu ustawą o obronie Ojczyzny rozwiązania, takie jak dobrowolna zasadnicza służba wojskowa i aktywna rezerwa, choć potrzebne, nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Największym problemem są szkolenia specjalistyczne i przygotowanie żołnierzy na stanowiska, bo o ile zauważa się pewną liczbę żołnierzy przystępujących do DZSW, to większość z nich służbę kończy po miesięcznym przeszkoleniu.
A to nie pozwala na budowanie potencjału na odpowiednim poziomie. Kolejną kwestią, od której nie powinno się uciekać, jest wprowadzenie formy obowiązkowych szkoleń, oczywiście wraz z systemem zachęt. Może to paradoksalnie podnieść poziom prowadzonych szkoleń (dziś często dąży się do ich upraszczania, by nie zrażać ochotników). Od dyskusji o przywróceniu formy obowiązku służby wojskowej (a w pierwszej kolejności szkolenia) raczej nie uciekniemy, pomimo inicjatyw takich jak szkolenia wojskowe i obronne wGotowości. Trzeba więc tu trudnych decyzji politycznych, najlepiej ponad podziałami, bo inne się nie utrzymają.
4. System dowodzenia i kierowania oraz dokumenty strategiczne
Cały czas nierozwiązana jest też kwestia Systemu Kierowania i Dowodzenia Siłami Zbrojnymi (SKiD). Choć dowódcy w zasadzie jednym głosem mówią, że zmiany są konieczne, o czym można było się przekonać choćby podczas poświęconej tej kwestii debaty w trakcie konferencji Defence24 Days 2025, to zmian – wymagających porozumienia pomiędzy prezydentem a rządem i parlamentem, bo nie tylko MON – nadal nie wdrożono. Nadal nie ma również nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, choć poprzedni dokument z 2020 roku nie przystaje do nowych realiów.
Zobacz też

Przyjęcie nowej SBN – jak i systemu dowodzenia i kierowania oraz innych rozwiązań, na przykład form obowiązkowych szkoleń – wymagałoby konsensusu i współpracy ośrodka prezydenckiego i rządowego, bo takie są polskie uwarunkowania konstytucyjne. Warto też po raz kolejny podkreślić wagę rzetelnego przekazywania informacji przełożonym (także o problemach i lukach, których jest wiele), bo w wojsku była (i jest) tendencja do presji na unikanie informowania o trudnościach, przez co na wyższe szczeble trafia „przefiltrowana”, ale nie do końca rzetelna informacja. Tutaj potrzebna jest zmiana i atmosfera konsensusu wśród polityków na pewno by jej pomogła.
Wszystko to oznacza, że o ile w pewne kwestie związane z Siłami Zbrojnymi powinni angażować się przede wszystkim wojskowi, to przy obecnym skomplikowaniu środowiska bezpieczeństwa coraz więcej zależy od działań poza Siłami Zbrojnymi czy nawet MON. Rozwiązanie części największych bolączek polskiej armii wymagałoby trudnych decyzji politycznych, a te najlepiej podejmować w formie konsensusu. Tylko czy będzie to możliwe w obecnej sytuacji? To pytanie na razie nie ma odpowiedzi.
5. Realizacja programu SAFE
Szczególnym wyzwaniem na 2026 rok jest realizacja unijnego programu pożyczkowego SAFE. Jest to o tyle istotne, że Polska może potencjalnie otrzymać z tego źródła aż 43,7 mld euro na cele związane z obronnością i bezpieczeństwem, ale umowy na zakupy indywidualne (a nie wspólne) muszą być zawierane do maja 2026 roku. Oznacza to, że w pierwszych miesiącach system pozyskiwania sprzętu, i tak już będący pod presją, będzie bardzo obciążony. Osobną sprawą jest system planowania modernizacji, bo wciąż nie ma obowiązującego Planu Modernizacji Technicznej na lata 2025-2039, aczkolwiek niedawno przyjęto Program Rozwoju Sił Zbrojnych.
Trzeba też zdawać sobie sprawę, że program SAFE jest w zasadzie ostatnią szansą na „falę” modernizacji Wojska Polskiego i wprowadzanie generacyjnie nowego sprzętu, bo pierwszą z nich była realizacja Pakietu Wzmocnienia z lat 2023-2025 (i de facto także 2022). Potem coraz większą rolę będą odgrywać koszty utrzymania sprzętu i wydatki bieżące, nawet zakładając podniesiony udział wydatków obronnych w PKB. Tym ważniejsze jest racjonalne wykorzystanie tych środków.
Oczywiście Siły Zbrojne RP borykają się też z szeregiem innych wyzwań, choćby związanych ze szkoleniem korpusu podoficerskiego czy szkolnictwem wojskowym w ogóle. Można jednak postawić tezę, że pięć wymienionych czynników będzie w dużej mierze decydowało o powodzeniu procesu rozwoju potencjału Wojska Polskiego w 2026 roku, tak istotnego biorąc pod uwagę coraz trudniejszą sytuację bezpieczeństwa wokół Polski.




PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142