- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Iskander po ukraińsku. Nowy pocisk balistyczny Fire Point
Autor. Fire Point
FP-9 to pocisk balistyczny krótkiego zasięgu opracowany przez przedsiębiorstwo Fire Point. Ukraiński producent pocisku manewrującego FP-5 Flamingo nieprzypadkowo zaprezentował nową broń w Danii, na największych w Skandynawii targach przemysłu obronnego.
W środę 19 sierpnia ruszyły targi przemysłu obronnego DALO Industry Days 2026, największe tego typu wydarzenie w Skandynawii. Na konwencji gości Fire Point, producent systemów rażenia dalekiego zasięgu. W ostatnich dniach w mediach społecznościowych ukraińskiego przedsiębiorstwa opublikowano krótki film z montażu firmowego stoiska w MCH Messecenter Herning, najbardziej okazałym centrum wystawowym w Danii, ulokowanym w centralnej części kraju. Tam Fire Point po raz pierwszy prezentuje makietę pocisku balistycznego krótkiego zasięgu FP-9, który niebawem przejdzie badania w locie, a przypuszczalnie także chrzest bojowy przeciwko rosyjskiemu agresorowi. Miejsce publicznej premiery modelu FP-9 wybrano nieprzypadkowo.
W marcu bieżącego roku ukraiński portal Defender Media opublikował wywiad z Iryną Terech, prezes zarządu Fire Point. Jak poinformowała, przedsiębiorstwo wówczas dysponowało 66 (!) zakładami na terenie Ukrainy. Kolejny powstaje w Danii. Siedzibą spółki-córki Fire Point Rocket Technologies jest miejscowość Skrydstrup, oddalona o przysłowiowy rzut beretem od bazy lotniczej, w której stacjonują samoloty F-35A Lightning II Królewskich Duńskich Sił Powietrznych (dun. Flyvevåbnet). We wrześniu ubiegłego roku władze Danii usunęły wszelkie biurokratyczne przeszkody, by w przyspieszonym tempie wydać zezwolenie na budowę nowego zakładu. Fabryka będzie wytwarzać stały materiał pędny oraz wiele podzespołów do pocisków rakietowych.
Rosyjskie „inspiracje”
Palmę pierwszeństwa wśród pocisków balistycznych Fire Point dzierży FP-7, który jest bronią szczebla taktycznego bazującą na gruntownie zmodyfikowanej architekturze efektora 48N6 przeznaczonego do… rosyjskiego zestawu obrony powietrznej S-400. Według oficjalnych danych masa głowicy bojowej FP-7 wynosi 150 kg, a zasięg określono na 200 km. Wierzchołek krzywej balistycznej (apogeum) jest na pułapie 65 km, a w końcowej fazie lotu pocisk osiąga prędkość do 1500 m/s (ok. 4,4 Ma). Wystrzelony z ziemi FP-7 poleci przez około 250 sekund. Kołowy błąd trafienia (promień koła, w które uderzy 50% wystrzelonych środków bojowych) określono na 14 metrów. W lutym br. Denys Sztilerman, współwłaściciel i główny konstruktor Fire Point, opublikował pierwszy film z wystrzelenia FP-7.
FP-9 to środek rażenia szczebla taktyczno-operacyjnego, czyli ulokowany o półkę wyżej od FP-7. Masa, gabaryty i możliwości systemu wyraźnie wzrosły w stosunku do poprzednika. Głowica bojowa waży 800 kg, zasięg wydłużono do 850 km, wierzchołek krzywej balistycznej wzrósł do 70 km, lot może trwać do 520 sek., zaś prędkość maksymalna wynosi 2200 m/s (6,6 Ma). Nie dziwi fakt, że sylwetka jednostopniowego pocisku tak przypomina rosyjski efektor 9M723 Iskander-M, który dysponuje bardzo zbliżonymi parametrami taktyczno-technicznymi: od udźwigu, przez prędkość maksymalną, aż po szacowany zasięg. Zabrzmi to okropnie, lecz siły zbrojne i przemysł obronny Ukrainy dysponują bardzo wieloma wrakami Iskanderów. Te mogły posłużyć jako źródło inspiracji dla konstruktorów Fire Point.
Вітаємо FP7) pic.twitter.com/FxgCHVHMET
— Denys Shtilierman (@DenShtilierman) February 27, 2026
Projekt międzynarodowy
We wspomnianym wywiadzie prezes zarządu Fire Point Iryna Terech podkreśliła międzynarodowy wymiar tego projektu. W duńskim zakładzie zostanie uruchomiona produkcja stałego materiału pędnego, którym będą zasilane pociski FP-7 i FP-9, a z czasem także pocisk przeciwlotniczy FP-7.x Freja. Jak podkreśliła Terech, rządy wielu państw Europy i Bliskiego Wschodu wyrażają zainteresowanie uczestnictwem w tym i innych projektach Fire Point. Nie można też wykluczyć, że te kompetencje znajdą zastosowanie w innych programach budowy zdolności przemysłowych na Starym Kontynencie. Przykładowo, w teorii duńskie wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet EuroPULS mogą otrzymać pociski elaborowane paliwem stałym prosto z fabryki w Skrydstrup. O takiej możliwości pisze ukraiński portal Militarnyj.
W marcu prezes Terech poinformowała Defender Media, że w owym czasie firma Fire Point zatrudniała niespełna 5 tys. osób, zaś na liście wakatów widniało ok. 800 stanowisk. Mimo tak pokaźnej kadry na Ukrainie nie ma możliwości uruchomienia produkcji wielu zaawansowanych podzespołów, jak choćby modułów nawigacji bezwładnościowej z żyroskopem laserowym czy też środków pędnych, w tym – co zrozumiałe – paliwa rakietowego. Z drugiej strony, projekty FP-7 i FP-9 z pewnością przyczynią się do wzrostu ukraińskiego potencjału uderzeniowego i przemysłowego, ale też wzmocnią pozycję Ukrainy w rozmowach o pomocy wojskowej od zachodnich partnerów. Co więcej, ewolucja wojny na Ukrainie „odczarowuje” w Europie ideę konwencjonalnego uderzania na zapleczu przeciwnika.
🇺🇦 Fire Point at DALO Industry Days 2026 🇩🇰
— Fire Point (@FirePointUA) August 16, 2026
This year, we’re heading to Denmark – one of Ukraine’s strongest allies and most committed supporters.
At our booth, you’ll get to see full-scale FP-1, FP-5 “Flamingo,” FP-7 and FP-9 up close. A chance to see what Ukrainian defence… pic.twitter.com/nNMKY7hI2f
Zemsta będzie słodka
Pierwsza informacja o planach Fire Point związanych z pociskami balistycznymi FP-7 i FP-9 została opublikowana podczas kieleckiego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego we wrześniu ubiegłego roku. Od tamtego czasu kilkukrotnie przebadano w locie system FP-7, zaś większy FP-9 jest szykowany do pierwszego wystrzelenia. To świadczy o bardzo wysokim tempie prac w Fire Point. Oczywiście firma działa w reżimie czasu „W”, ma pełne wsparcie rządu w Kijowie, a także otrzymuje wydatne wsparcie od zachodnich partnerów. W ocenie autora efekty owej pomocy widać po stopniowo rosnącej skuteczności pocisku manewrującego FP-5 Flamingo. Nawiasem mówiąc, P.T. Czytelnikom sugeruje się uważne śledzenie wiadomości z targów w Kielcach. Być może na MSPO 2026 dowiemy się o oblocie pocisku FP-9.
Cztery i pół roku po rozpoczęciu pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę mamy do czynienia z niespodziewaną zmianą miejsc. Broń taka jak rosyjskie pociski balistyczne Iskander, która dziś jest przekleństwem ukraińskich miast, stała się źródłem inspiracji dla obrońców Ukrainy. Pierwsze trafienie pocisków FP-7 i FP-9 w cele moskiewskiego okupanta będzie chichotem historii. Nie byłoby to pierwsze takie odwrócenie ról w historii wojskowości, lecz nie ulega wątpliwości, że z ukraińskiego punktu widzenia owo wydarzenie będzie miało więcej wymiarów niż tylko wojskowy. Wystarczy spojrzeć, jak dużego znaczenia propagandowego nabrały celne uderzenia pocisków manewrujących FP-5 Flamingo w rosyjskie obiekty wojskowe, przemysł zbrojeniowy oraz infrastrukturę naftową oddaloną o tysiące kilometrów od Ukrainy.
- ELBIT SYSTEMS
- ISKANDER-M
- SIŁY ZBROJNE UKRAINY
- WOJNA NA UKRAINIE
- POCISK BALISTYCZNY
- ISKANDER
- UKRAINA
- DANIA
- OBRONA PRZECIWRAKIETOWA
- ROSJA
- ARTYLERIA RAKIETOWA
- FLAMING
- SKANDYNAWIA
- SRBM
- ZSU
- PAŃSTWA NORDYCKIE
- WOJNA W UKRAINIE
- POCISK MANEWRUJĄCY
- EUROPULS
- POCISK BALISTYCZNY KRÓTKIEGO ZASIĘGU
- DEEP STRIKE
- FIRE POINT
- FLAMINGO
- FP-5 FLAMINGO
- FREJA





Wybrane okazje dla Ciebie