- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
- ANALIZA
Nowy oręż polskiej armii. Dalekie uderzenia priorytetem
Podczas spotkania z dziennikarzami z udziałem szefa Sztabu Generalnego gen. Wiesława Kukuły i kadry kierowniczej SGWP zaprezentowano kluczowe elementy Programu Rozwoju Sił Zbrojnych RP, podpisanego 22 grudnia przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniak-Kamysza. Jednym z najważniejszych elementów dokumentu jest rozwój zdolności deep strike, wskazany jako jeden z priorytetów modernizacyjnych Wojska Polskiego i fundament nowego modelu odstraszania.
Autor. Lockheed Martin / Defensie.nl
Nowy Program Rozwoju Sił Zbrojnych obejmuje siedem priorytetów, w tym „jakość zwielokrotniona ilością”, operacje wielodomenowe, budowę rezerw osobowych, zintegrowaną obronę powietrzną i przeciwrakietową, dronizację, czyli szerokie wdrażanie systemów bezzałogowych i autonomicznych, sztuczną inteligencję oraz dominację w powietrzu i precyzyjne rażenie na dalekich dystansach – deep strike.
Ten ostatni projekt ma szczególne znaczenie. Podczas spotkania z dziennikarzami podkreślono, że zdolności uderzeniowe pozwolą na odstraszanie przez karę i tworzenie kosztów oraz dylematów po stronie przeciwnika. Same zdolności defensywne – zintegrowana obrona przeciwrakietowa – nie wystarczą do budowy odpowiedniego odstraszania wobec agresora. Cała ta gama środków uderzeniowych ma zapewnić odstraszanie przeciwnika, a w sytuacji wojny – niszczenie go daleko od granic RP. O ile program ma horyzont 15 lat, to główne zdolności mają być zbudowane już do przełomu 2029-2030 roku. Założeniem całego programu jest jakościowa zmiana jeśli chodzi o odstraszanie i spowodowanie, by ewentualny konflikt NATO-Rosja bardziej przypomniał 12-dniową wojnę Izraela z Iranem niż trwającą latami pełnoskalową wojnę na Ukrainie.
Program zakłada budowę zintegrowanego systemu dalekiego rażenia, obejmującego różne klasy uzbrojenia, platformy i koszty użycia. Zdolnoścideep strike mają być rozwijane w trzech komplementarnych zakresach zasięgu, z wykorzystaniem zarówno środków niskokosztowych, jak i wysokokosztowych, co ma zapewnić skalowalność, odporność na straty oraz realną masę ognia.
Trzy zakresy rażenia
Zdolności deep strike zostały podzielone na trzy przedziały. W przedziale do 300 km zdolności są obecnie w dużej mierze zabezpieczone. Segment ten został w znacznym stopniu nasycony dzięki systemom rodziny Homar, które stanowią podstawę operacyjno-taktycznego rażenia wojsk lądowych. Dalszy rozwój w tym obszarze ma koncentrować się przede wszystkim na uzupełnianiu zdolności tańszymi efektorami, w tym bezzałogowymi środkami uderzeniowymi, umożliwiającymi masowe użycie i saturację obrony przeciwnika. Oczywiście same systemy Homar-A i Homar-K będą rozwijane, czy to przez budowę nowych zdolności w polskim przemyśle, czy integrację nowych efektorów.
Zakres około 1000 km opiera się obecnie głównie na pociskach JASSM-ER, przenoszonych przez samoloty F-16 (a w niedalekiej przyszłości także F-35). Jest to zdolność realna, ale ilościowo ograniczona i niewystarczająca do pełnego nasycenia tego poziomu rażenia w warunkach konfliktu o wysokiej intensywności. Jednym z kluczowych wyzwań pozostaje zwiększenie zakresu i liczby dostępnych środków rażenia na tym dystansie oraz poprawa odporności całego systemu na straty. Warto podkreślić, że zakres „około 1000 km” wiąże się mocno z priorytetem dominacji w powietrzu. Duża część środków ma bowiem być przenoszona przez lotnictwo bojowe, liczące 150 samolotów bojowych. Należy zatem spodziewać się dalszych zakupów samolotów bojowych – piątej generacji. Planowany jest też zakup pocisków powietrze-ziemia o zwiększonym zasięgu, jak JASSM-XR.
Największą luką zdolnościową pozostaje budowadeep strike w przedziale zasięgu ponad 1500 km i więcej. Ten segment ma charakter strategiczny i wymaga zarówno zupełnie nowych środków uderzeniowych dalekiego zasięgu (w tym szczególnie bazowania lądowego), jak i pełnej integracji z systemami rozpoznania, dowodzenia oraz wsparcia decyzyjnego. To właśnie ten poziom ma w przyszłości umożliwić oddziaływanie na kluczowe elementy zaplecza wojskowego przeciwnika i wzmocnić realny potencjał odstraszania.
Lekcje z Ukrainy: masa i niskokosztowe long-range strike
Doświadczenia wojny w Ukrainie pokazują, że ważnym elementem skutecznych dalekich uderzeń są niskokosztowe systemy bezzałogowe, zdolne do masowego użycia, saturacji obrony powietrznej oraz systematycznego niszczenia zaplecza logistycznego i infrastruktury wojskowej przeciwnika. Skala, powtarzalność i niski koszt pojedynczego uderzenia okazały się równie istotne jak użycie drogich, precyzyjnych efektorów w rodzaju specjalizowanych pocisków manewrujących i balistycznych.
Jak podkreślono podczas spotkania, te wnioski są wdrażane przez Sztab Generalny Wojska Polskiego w planowaniu rozwoju zdolnoścideep strike. Docelowy model zakłada połączenie środków wysokokosztowych – przeznaczonych do kluczowych uderzeń operacyjnych i strategicznych – z masowym użyciem dronów dalekiego zasięgu, które zapewniają saturację, dezorganizację obrony przeciwnika i odporność systemu na straty.
Europejski wymiar i ELSA
W kontekście budowy zdolności rażenia na największą głębokość Polska bierze udział w europejskiej inicjatywie ELSA – European Long Range Strike Approach i rozważa różne ścieżki wdrożenia tego programu. Program ten ma na celu rozwój wspólnych europejskich zdolnościlong-range strike, w tym efektorów o zasięgu powyżej 1000–1500 km, a także wspólnej architektury rozpoznania, planowania i dowodzenia uderzeniami. ELSA postrzegana jest jako jedno z potencjalnych narzędzi wypełnienia strategicznej luki w najwyższym segmenciedeep strike.
ELSA to program, w ramach którego państwa europejskie współpracują w celu opracowania rodziny środków uderzeniowych o zasięgu ponad 1000 km. W jego ramach uwzględnionych jest co najmniej kilka projektów, dotyczących zarówno pocisków balistycznych, jak i manewrujących. W części dotyczą one istniejących projektów (na przykład Francja chce wykorzystać technologie pocisków manewrujących NCM), ale wiele z programów dotyczy nowych rozwiązań budowanych od podstaw. Jeden z systemów budują Niemcy i Wielka Brytania, z kolei Francja planuje też budowę ciężkich pocisków balistycznych. W projekcie uczestniczą między innymi Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Polska, Włochy i Szwecja.
DOTMLPF jako fundament programu
Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP został oparty na metodologii DOTMLPF. W założeniu ma uwzględniać doktrynę, organizację, szkolenie, sprzęt, przywództwo i edukację, personel oraz odpowiednią infrastrukturę. Powinno to zapewnić możliwość budowania zdolności w sposób kompleksowy, tak by mogły być efektywnie wykorzystywane na polu walki. Na pewno dużym wyzwaniem będzie budowa nowego modelu rezerw, w tym nowa forma rezerwy o wysokiej gotowości, w której docelowo ma służyć 200 tys. żołnierzy, oraz przygotowanie i odpowiednie wyszkolenie aż 300 tys. żołnierzy służby czynnej.
Na pewno jednak kluczowym elementem Programu jest budowa zdolności odstraszania przez karę, czyli głębokich uderzeń na cele w ugrupowaniu na terytorium przeciwnika. To, oraz połączenie elementów „niskokosztowych” i „wysokokosztowych” w każdym z trzech segmentów „zasięgowych”, powoduje, że mamy do czynienia ze zmianą paradygmatu planowania polskiej obronności. Istotne znaczenie będzie tutaj mieć rozbudowa zdolności własnego przemysłu (w tym do budowy bezzałogowców i amunicji rakietowej), ale też współpraca z partnerami, w tym w ramach programu ELSA. Utworzenie polskiegodeep strike to bardzo duże wyzwanie, ale po realizacji tego projektu zdolności nie tylko Wojska Polskiego, ale też całego Państwa Polskiego zostaną wyniesione na nowy poziom.



PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142