- WIADOMOŚCI
- POLECANE
Z armaty do wróbla? Morskie działo schodzi na ląd
Leonardo podejmuje kolejną próbę przeszczepienia na ląd morskiej armaty OTO Melara kalibru 76 mm. Wszystko po to, by precyzyjnie i ekonomicznie niszczyć bezzałogowce oraz inne środki napadu powietrznego. Czy tym razem Włochom się uda?
Autor. Z3144228 / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0
Koncern Leonardo zaprezentował przeciwlotniczy zestaw artyleryjski Hystrix 76 Air Defence System (ADS). Projekt wpisuje się w szerszy program Michelangelo. Jest to „system systemów” łączący zarządzanie polem walki, obronę we wszystkich domenach (lądowej, morskiej, powietrznej, kosmicznej i cyfrowej) oraz budowanie świadomości sytuacyjnej sił zbrojnych. Pod względem koncepcyjnym Michelangelo jest odpowiednikiem amerykańskiego Integrated Battle Command System (IBCS), który wkrótce stanie się elektronicznym kręgosłupem polskiej obrony powietrznej. Hystrix 76 ADS jest jednym z wielu typów uzbrojenia, które mają zostać zintegrowane z architekturą Michelangelo.
Hystrix 76 ADS to w praktyce okrętowy system wieżowy OTO Melara 76/62 Sovraponte, który przeniesiono na ląd. Jego szczególną cechą w zastosowaniu morskim jest fakt, że kompletna wieża znajduje się nad pokładem okrętu (w języku włoskim „Sovraponte” znaczy właśnie „nad pokładem”) i nie posiada magazynu amunicji wewnątrz kadłuba. Dzięki temu system można lokować tam, gdzie dotąd możliwa była instalacja jedynie uzbrojenia małego i średniego kalibru. Przykładowo, na budowanych przez koncern stoczniowy Fincantieri włoskich okrętach patrolowych typu Thaon di Revel (w istocie fregatach w przebraniu) wieże Sovraponte są montowane na stropie hangaru.
„Hystrix” znaczy „jeż”
Ta właściwość umożliwiła przeniesienie bezzałogowego systemu wieżowego Sovraponte z pokładu okrętu na dwuosiową naczepę niskopodwoziową holowaną przez klasyczny ciągnik siodłowy. Nośnik wyposażono w cztery hydrauliczne podpory, które stabilizują system na nierównym podłożu. Nad dyszlem znajduje się podstawa, która jest bazą dla 10-stopowego kontenera. Tam ulokowano agregat prądotwórczy, system kierowania ogniem, a także układ łączności z dwukierunkowym łączem danych, które umożliwia wpięcie działonu do cyfrowego systemu zarządzania obroną powietrzą. Przewidziano też możliwość montażu zestawu na samochodzie ciężarowym. System jest zdalnie sterowany z oddalonej kabiny dowodzenia.
Autor. Leonardo
Uzbrojeniem głównym jest armata OTO Melara 76/62 Super Rapid. Działo kalibru 76 mm posiada lufę o gwintowanym przewodzie i długości 62 kalibrów (ok. 4,7 m). Zasilanie odbywa się z dwóch magazynów amunicji 76 x 636 mm R o pojemności 36 nabojów każdy. Szybkostrzelność teoretyczna jest określana na 120 pocisków na minutę. W zależności od typu środka bojowego donośność maksymalna wynosi do ok. 20 km. Dzięki opcjonalnemu systemowi Davide (na rynkach eksportowych znanemu pod nazwą Strales) możliwe jest prowadzenie ognia korygowaną radiokomendowo przeciwlotniczą amunicją DART. Strzelanie z DART do celów takie jak pociski przeciwokrętowe odbywa się z odległości ok. 6 km, a do porażenia środka napadu powietrznego dochodzi ok. 5 km od armaty. Zakres ruchu armaty w pionie wynosi od -5° do +85°, a w poziomie – 360°.
Koncern Leonardo prowadzi prace badawczo-rozwojowe nad układem Davide Plus, który po otrzymaniu danych z radiolokatora wstępnego wykrywania będzie mógł nie tylko naprowadzać pocisk DART, ale także śledzić wrogi środek napadu powietrznego. Dostępność amunicji z zapalnikiem zbliżeniowym, programowalnej oraz kierowanej czyni Hystrix 76 ADS uniwersalnym systemem obrony powietrznej, zdolnym zwalczać cele od bezzałogowców klasy mikro po pociski manewrujące i przeciwokrętowe. W obecnej konfiguracji zestaw waży niespełna 8 ton wraz z amunicją. Fizyczny prototyp ma powstać do końca bieżącego roku. Powstaje też wariant Light o masie zredukowanej do ok. 4 ton, w którym wykorzystane zostaną podzespoły z różnych istniejących systemów uzbrojenia z katalogu Leonardo.
Odpowiedź na Geparda
Zestaw Hystrix 76 ADS nie jest pierwszą próbą przeniesienia morskiej armaty automatycznej kalibru 76 mm na ląd. Na początku lat 80. ubiegłego wieku konsorcjum zawiązane przez przedsiębiorstwa OTO Melara i FIAT zaprezentowało prototyp czołgu podstawowego OF-40. Na bazie tego pojazdu powstał przeciwlotniczy zestaw artyleryjski Otomatic (ang. OTO Main Anti-aircraft Tank for Intercept and Combat). Na kadłubie OF-40 osadzono system wieżowy o masie około 15 ton. Uzbrojenie główne stanowił wariant armaty OTO Melara 76/62 Super Rapid. Zapas amunicji wynosił 70 nabojów 76 x 636 mm R. System Otomatic promowano jako alternatywę dla zestawów takich jak niemiecki Gepard czy brytyjski Marksman.
Autor. U.S. Army Armor Center / Wikimedia Commons
Choć Otomatic osiągnął zakładane parametry taktyczno-techniczne, to nie wzbudził zainteresowania Włoskich Wojsk Lądowych (wł. Esercito Italiano) ani użytkowników eksportowych. Zamiast tego Rzym zamówił 275 zestawów przeciwlotniczych SIDAM 25 uzbrojonych w poczwórnie sprzężone 25 mm armaty automatyczne Oerlikon KBA. Mimo porażki projektu w OTO Melara nie zarzucono pomysłu przeniesienia słynnej morskiej armaty na platformę lądową. Wśród kolejnych członków tej rodziny można wymienić uproszczony i lżejszy zestaw AMRAD (ang. Artillery Multi-Role Area Defense), a także unowocześniony system Draco, który osadzono na podwoziu wozu wsparcia ogniowego B1 Centauro.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner