- WIADOMOŚCI
Niemcy rozważają produkcję ukraińskich pocisków manewrujących Flamingo
Niemiecki koncern zbrojeniowy Diehl Defence rozważa uruchomienie produkcji ukraińskich pocisków manewrujących FP-5 Flamingo na terenie Niemiec. Informację przekazał prezes firmy Helmut Rauch podczas targów lotniczych ILA Berlin Air Show.
Autor. Jerzy Reszczyński
Jak zapowiedział Rauch, w najbliższych tygodniach przedstawiciele Diehl Defence spotkają się z reprezentantami ukraińskiej firmy Fire Point, która opracowała pocisk FP-5 Flamingo. Szef niemieckiego przedsiębiorstwa podkreślił, że rozwijanie i produkowanie tej konstrukcji w Niemczech lub innych krajach Europy byłoby rozwiązaniem uzasadnionym zarówno pod względem technologicznym, jak i przemysłowym.
Zdaniem Raucha wspólna produkcja pocisków mogłaby stać się jednym z najważniejszych przykładów wykorzystania przez państwa NATO ukraińskich doświadczeń bojowych oraz technologii sprawdzonych podczas wojny z Rosją. Byłby to również kolejny krok w pogłębianiu współpracy pomiędzy europejskim i ukraińskim przemysłem obronnym.
Inicjatywa pojawia się w czasie, gdy Niemcy poszukują następcy amerykańskich pocisków manewrujących Tomahawk. Według doniesień medialnych plany rozmieszczenia w Niemczech tych rakiet oraz amerykańskiego batalionu wojskowego miały zostać anulowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa po sporach z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem dotyczących konfliktu z Iranem oraz obaw związanych z możliwą reakcją Rosji.
Według dostępnych informacji naziemny pocisk FP-5 Flamingo może dysponować zasięgiem nawet dwukrotnie większym niż Tomahawk. Choć dotychczas wykorzystywano go jedynie w ograniczonym zakresie, w ostatnich dniach zwrócił na siebie uwagę po ataku na zakład produkujący system nawigacyjny Kometa w rosyjskich Czeboksarach. Według doniesień dwa pociski Flamingo uderzyły w obiekt położony około 900 kilometrów od granicy Ukrainy, co potwierdza zdolność tej konstrukcji do wykonywania dalekosiężnych uderzeń na strategiczne cele.
W kwietniu 2026 roku Diehl Defence i Fire Point podpisały umowę o współpracy technologicznej. Niemiecka firma jest już dobrze znana z produkcji systemów obrony przeciwlotniczej IRIS-T, które są wykorzystywane przez ukraińskie siły zbrojne do zwalczania rosyjskich ataków powietrznych.
Zakres współpracy obejmuje także rozwój nowych systemów rakietowych. Fire Point planuje zintegrować opracowaną przez Diehl Defence półaktywną głowicę naprowadzającą z nowym pociskiem przechwytującym FP-7.X. Konstrukcja ta ma stać się podstawą projektu obrony przeciwrakietowej FREYJA.
Niedawno przeprowadzono pierwszy test nowego pocisku ziemia–powietrze. Podczas próby rakieta wykonała w pełni kontrolowany i manewrowy lot, potwierdzając skuteczność zastosowanych systemów sterowania oraz naprowadzania. Udane testy mogą otworzyć drogę do dalszego rozwoju wspólnych europejsko-ukraińskich projektów zbrojeniowych i umocnić pozycję Ukrainy jako ważnego partnera technologicznego dla przemysłu obronnego państw NATO.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!