- WIADOMOŚCI
Rezerwy w Polsce? Gen. Bryś: Mamy dwa systemy i brak mechanizmów
Na zorganizowanej przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego konferencji o rezerwach osobowych do obrony kraju zestawiono to z doświadczeniami Ukrainy w wojnie obronnej przeciwko Rosji i przepisami obowiązującymi w Polsce. BBN postuluje reformę systemu.
Autor. CSWOT
Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, zauważył, że„nowoczesny system państwa nie może istnieć bez wykorzystania i utrzymania rezerw osobowych. To ważny kierunek wobec pogarszającej się sytuacji bezpieczeństwa. Najważniejszym elementem bezpieczeństwa są ludzie. Budowanie rezerw osobowych jest w istocie budową państwa. W nowoczesnym systemie rezerw opieramy się na wiedzy ludzi i tym, jak odpowiada ona na wyzwania”.
Zobacz też

Gen. bryg. rezerwy Mirosław Bryś, wiceszef BBN, jest zwolennikiem sensownej, a nie ślepej mobilizacji i nietraktowanej jako wyłącznie domena wojska. Zauważył on zarówno słabości systemu mobilizacji na Ukrainie, jak i polskich przepisów, które tworzą prawny dualizm.
„Pojawiło się wiele artykułów o przywróceniu poboru. Gros z tych wypowiedzi traktowało rezerwy osobowe jako tylko zagadnienie wojskowe. Patrzymy więc na to przez wąski pryzmat – jako na rezerwy osobowe wojska. A powinniśmy także patrzeć przez pryzmat bezpieczeństwa społecznego, gospodarczego, kulturowego i demograficznego. Doświadczenia z wojny rosyjsko-ukraińskiej pokazują, że rezerwy są kluczowe dla państwa. Pytanie więc nie brzmi: ilu ludzi jesteśmy w stanie powołać, lecz: kogo, kiedy i jakie będą tego skutki dla państwa?” – mówił wiceszef BBN.
„Ukraina dzięki rezerwom zachowuje ciągłość państwa w obliczu konfliktu zbrojnego, który trwa kilka lat, a może trwać kilkanaście. Na Ukrainie są dwa rodzaje pozyskiwania żołnierzy: mobilizacja obejmująca mężczyzn powyżej 25. roku życia i rekrutacja wojskowa od 18. roku życia. Typowy ukraiński poborowy to mężczyzna w średnim wieku, z rodziną i pracą, bez doświadczenia wojskowego. Taka mobilizacja ma sens, gdy wykorzystujemy doświadczenie cywilne takiej osoby w wojsku. Mobilizacja nie może być postrzegana jako niepopularna społecznie. W Polsce mamy dwa systemy, jeden zasób, ale brak wspólnych mechanizmów. Czy znamy liczbę osób do mobilizacji? Czy znamy ich kwalifikacje?” – zaznaczył doświadczony wojskowy i twórca reformy polskich komend uzupełnień.
Zobacz też

W czasie konferencji poinformowano, że w Polsce panuje prawny dualizm w sprawie rezerw osobowych. „Luką systemową” nazwano sytuację, w której ten sam obywatel może znajdować się w ewidencji wynikającej z tzw. ustawy o obronie Ojczyzny (dla wojska) i ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej (zasób cywilny). Ten sam człowiek, te same kompetencje, ale dwa niezależne systemy planowania. Czego brakuje? Wspólnej ewidencji kompetencji, wspólnego obrazu zasobów osobowych, wspólnej zasady alokacji i priorytetów, wspólnego systemu wyłączeń, wspólnego planowania potrzeb wojskowych i cywilnych.
Autor. defence24
Jako rozwiązanie tego problemu zaproponowano stworzenie jednej, kompleksowej Bazy Ewidencji Rezerw Osobowych Państwa. Baza taka ma uwzględniać wiedzę i doświadczenie obywatela. Opierać się na: kompetencjach i kwalifikacjach, doświadczeniu zawodowym, lokalizacji i dostępności, gotowości do działania, statusie prawnym i wyłączeniu.



WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!