- WIADOMOŚCI
Europejska potęga morska buduje niszczyciele
Pod koniec grudnia 2025 r. w Dzienniku Zamówień Publicznych Unii Europejskiej opublikowana została informacja o planowanym zamówieniu dotyczącym dostawy dwóch nowych niszczycieli rakietowych dla włoskiej marynarki wojennej (Marina Militare).
Autor. Marina Militare
Zamówienie i wykonawca
Procedura zakupu tych jednostek realizowana będzie przez podlegającą włoskiemu Ministerstwu Obrony, Krajową Dyrekcję Zbrojeniową (DNA – Direzione Nazionale degli Armamenti) za pośrednictwem europejskiej Organizacji Współpracy i Kooperacji w Dziedzinie Uzbrojenia (OCCAR – Organisation Conjointe de Cooperation sur l’Armement). Jej przedmiotem jest dostawa dwóch niszczycieli rakietowych nowej generacji dla włoskiej floty wraz z wieloletnim wsparciem logistycznym w trakcie ich eksploatacji. Jest to typowy przejaw podejścia opartego na „cyklu życia” okrętów, w którym budowa i utrzymanie sprawności operacyjnej są traktowane jako jeden pakiet. Szacowana wartość zamówienia wynosi 2,7 mld euro netto (bez VAT).
Zgodnie z Wymaganiami Techniczno-Operacyjnymi określonymi przez Marina Militare nowe włoskie niszczyciele rakietowe będą rozwinięciem aktualnie budowanych fregat rakietowych typu FREMM EVO (Evolution), które z kolei wywodzą się z włoskiej wersji sprawdzonych FREMM-ów, czyli typu Carlo Bergamini. Projektantem i dostawcą, a tym samym wyłącznym posiadaczem praw przemysłowych i intelektualnych do FREMM EVO jest spółka joint venture Orizzonte Sistemi Navali (OSN), w której swoje udziały mają włoskie koncerny zbrojeniowe Fincantieri (51%) i Leonardo (49%).
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl
W związku z tym tylko ta firma może być głównym wykonawcą programu budowy nowych niszczycieli rakietowych dla włoskiej floty. Dlatego zamówienie to zostanie udzielone Orizzonte Sistemi Navali w drodze negocjacji bez uprzedniej publikacji ogłoszenia o zamówieniu. Opublikowana w Dzienniku Zamówień Publicznych Unii Europejskiej informacja zapowiada rozpoczęcie faktycznej procedury 18 lutego 2026 r. Dopiero wówczas możemy się spodziewać ujawnienia bliższych szczegółów dotyczących zakresu umowy, jej harmonogramu oraz możliwych opcji kontraktowych.
Zaprojektowanie nowych niszczycieli rakietowych w oparciu o już budowane fregaty typu FREMM EVO ma zaprocentować wymiernymi korzyściami operacyjnymi. Celem programu nie jest jedynie „pozyskanie dwóch nowych okrętów”, ale zmniejszenie jego złożoności, a tym samym kosztów poprzez większą jednolitość konstrukcji, procesów produkcyjnych i łańcuchów dostaw, a także zapewnienie możliwości ich wspólnej modernizacji i wsparcia technicznego w dłuższej perspektywie. Dla włoskiej floty takie podejście zmniejsza ryzyko integracji i może przyspieszyć wprowadzenie do służby nowych jednostek, zwłaszcza gdy celem jest zachowanie jak największej spójności między eksploatowanymi okrętami oraz ich systemami bojowymi.
Nowe niszczyciele w planach Marina Militare
Zgodnie z najnowszymi dokumentami planistycznymi włoskiego Ministerstwa Obrony zainicjowany właśnie program budowy nowych niszczycieli rakietowych w perspektywie krótko- i średnioterminowej zakłada zakup dwóch jednostek, które zastąpią w służbie wcielone w 1993 r. – niszczyciele typu Durand de la Penne, z których pierwszy został już wycofany. Natomiast w perspektywie długoterminowej planowana jest budowa dwóch kolejnych okrętów, które z czasem zastąpią największe obecne jednostki eskortowe włoskiej floty, czyli niszczyciele typu Andrea Doria (Orizzonte) będące efektem współpracy francusko-włoskiej.
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl
Nie ma jak dotąd oficjalnych informacji na temat ostatecznej specyfikacji technicznej nowych niszczycieli (układu konstrukcyjnego, uzbrojenia, wyposażenia elektronicznego), która zostanie ujawniona w późniejszym terminie. Wykorzystanie jako bazy do zaprojektowania nowych okrętów aktualnie powstających fregat typu FREMM EVO nie oznacza, że nie mogą się one od nich znacznie różnić.
Autor. Marina Militare
Konieczność spełnienia aktualnych wymagań operacyjnych dla jednostek eskortowych, które muszą być zdolne do przeciwstawienia się współczesnym zagrożeniom, takim jak nowoczesne rakiety przeciwokrętowe, pociski hipersoniczne i balistyczne oraz samoloty o coraz większych możliwościach, powinna skutkować powstaniem zdecydowanie większych okrętów dysponujących dużym zapasem środków bojowych oraz większą dzielnością morską i autonomicznością, a więc zdolnych do towarzyszenia zespołom floty i wykonywania zadań w każdych warunkach atmosferycznych.
Prawdopodobna charakterystyka jednostek
Na takie podejście mogą wskazywać najnowsze dostępne grafiki komputerowe przedstawiające przewidywany wygląd tych okrętów oraz dotychczas publikowane informacje na ich temat. Wyłania się z nich następujący obraz nowych niszczycieli rakietowych Marina Militare. Przede wszystkim mają to być naprawdę duże jednostki o wyporności 12 500 (14 500) t oraz kadłubie o wymiarach 179 x 24 x 9 m, a więc dorównujących wielkością krążownikom ciężkim z okresu drugiej wojny światowej. Załoga okrętów liczyć ma 200 oficerów i marynarzy, ale będzie mogła zostać zwiększona do 300 ludzi, w tym o personel lotniczy i najprawdopodobniej silny oddział piechoty morskiej.
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl
Siłownia tych jednostek ma być skonfigurowana w układzie CODOGAL (Combined Diesel Or Gas And eLectric). Dzięki temu dwa wały napędowe będą mogły być napędzane w zależności od potrzeb przez silniki elektryczne (o mocy 1,6 MW każdy) lub bezpośrednio przez silniki wysokoprężne (diesla) o mocy 10 MW każdy bądź turbiny gazowe (o mocy 32 MW każda). Konkretne modele poszczególnych jednostek napędowych nie zostały jeszcze określone. Generalnie silniki elektryczne mają być używane w przypadku konieczności zachowania skrytości działania (np. podczas śledzenia okrętów podwodnych), silniki wysokoprężne w czasie normalnych rejsów (zapewniając zasięg wynoszący ok. 6000 mil morskich przy prędkości 18 węzłów), zaś turbiny gazowe używane będą w przypadku konieczności osiągnięcia prędkości maksymalnej (30 węzłów).
Uzbrojenie
Podstawowe uzbrojenie rakietowe nowych włoskich niszczycieli przenoszone będzie w wyrzutniach pionowego startu (VLS), które mają być zgrupowane na dziobie przed mostkiem oraz na śródokręciu. Zespół dziobowy składał będzie z sześciu ośmiokomorowych wyrzutni Naval Group Sylver A50, z których wystrzeliwane mogą być pociski MBDA Aster 15, Aster 30 i Aster 30 Block 1NT przeznaczone do zwalczania samolotów i pocisków rakietowych (w tym balistycznych) przeciwnika.
Natomiast na śródokręciu przewidziano montaż czterech dłuższych ośmiokomorowych wyrzutni Naval Group Sylver A70, z których poza wymienionymi wyżej rakietami przeciwlotniczymi wystrzeliwane będą mogły być pociski manewrujące MBDA SCALP Naval zdolne do atakowania celów lądowych. Tak więc te włoskie okręty mają dysponować łącznie 80 wyrzutniami – 48 na dziobie i 32 na śródokręciu. Interesujące jest również to, że przestrzeń kadłuba, w której zaplanowano montaż wyrzutni A50, będzie większa od nich i pozwoli w przyszłości na zastąpienie ich przez dłuższe wyrzutnie A70.
Pojawiły się również informacje, że na tych niszczycielach ostatecznie może pojawić się nowoopracowywana wyrzutnia A70 NG (Next Generation), z której poza dotychczasowymi wzorami uzbrojenia wystrzeliwane będą mogły być naddźwiękowe rakiety przeciwokrętowe RJ10 (powstające w ramach programu FC/ASW) oraz służące do zwalczania celów hipersonicznych pociski MBDA AQUILA opracowywane w ramach programu HYDIS² koordynowanego przez agencję OCCAR. Nim to jednak będzie możliwe, główną bronią do zwalczania jednostek nawodnych będą bardziej konwencjonalne rakiety przeciwokrętowe MBDA Teseo Mk 2/E, które mają być zainstalowane bezpośrednio za przednią nadbudówką w ośmiu kontenerach startowych (4x2).
Podstawowym uzbrojeniem artyleryjskim włoskich niszczycieli ma być zainstalowana na dziobie armata morska Leonardo OTO 127/64 LW (Light Weight) produkowana przez koncern Leonardo. Armata ta może wykorzystywać zarówno standardową amunicję kalibru 127 mm, jak i obydwa warianty amunicji Vulcano 127 mm tj. Guided Long Range (GLR) i Ballistic Extended Range (BER). W tym ostatnim przypadku okręty wyposażone w ten system zdolne są do zwalczania celów znajdujących się w odległości do 85 km przy zachowaniu wysokiej celności.
Ich uzupełnieniem będą trzy armaty Leonardo OTO 76/62 Sovraponte kalibru 76 mm. System ten łączy możliwości armaty Super Rapid wykorzystującej amunicję konwencjonalną i kierowaną podkalibrową typu DART z zupełnie nową lekką wieżą wyposażoną we własny radar, a więc mającą najważniejsze cechy systemu Strales. Armaty te zainstalowane na śródokręciu na burtach (2) oraz na dachu hangaru (1) pełnić mają funkcję systemu obrony bezpośredniej CIWS.
Natomiast do zwalczania bezzałogowców, zarówno powietrznych, jak i nawodnych, służyć mają trzy zdalnie sterowane systemy artyleryjskie Leonardo Lionfish 30 kalibru 30 mm. Każdy z nich ma masę 1600 kg (1450 kg bez amunicji) i 200 gotowych do strzału pocisków. Zasięg skuteczny armaty wynosi 3500 m, zaś jej kąt ostrzału w azymucie wynosi od -155° do 155°, a w elewacji -20° ÷ 70°. Wyposażone są one we własną głowicę elektrooptyczną, która ma możliwość obserwacji dookólnej.
Nowe niszczyciele Marina Militare mają być również okrętami zdolnymi do zwalczania okrętów podwodnych (ZOP). Będą wyposażone w sonar kadłubowy, holowaną stację hydrolokacyjną o zmiennej głębokości zanurzenia (VDS) oraz dwie potrójne wyrzutnie dla lekkich torped ZOP MU-90. Hangar dla śmigłowców ma pomieścić dwie maszyny typu AW101 lub NH90. Natomiast pokład lotniczy pozwolić ma na lądowanie śmigłowca transportowego CH-47 Chinook lub przemiennopłata V-22 Osprey, co czyni go odpowiednim do wsparcia misji sił specjalnych lub piechoty morskiej.
Wyposażenie elektroniczne
Czynnikiem, który w znacznym stopniu determinuje ogólny układ konstrukcyjny współczesnych okrętów wojennych, są zastosowane systemy elektroniczne, w tym przede wszystkim radarowe. Tak jest również w przypadku nowych włoskich niszczycieli rakietowych – architektura tych jednostek, a tym samym ich wygląd, będzie przede wszystkim wynikiem zastosowania oraz umiejscowienia konkretnych systemów radiolokacyjnych.
Najważniejszym z nich będzie trójwspółrzędny, dwuzakresowy radar Leonardo Kronos Dual Band z aktywnym elektronicznym skanowaniem fazowym (AESA), znany z wielozadaniowych patrolowców pełnomorskich typu PPA czy fregat FREMM EVO. Jego cztery zespoły antenowe zostaną wkomponowane w boczne ściany nadbudówek dziobowej i rufowej, w ten sposób, aby pokrywały one całą linię horyzontu (360°). Podobne rozwiązanie zastosowano na japońskich niszczycielach rakietowych typu Akizuki i Asahi.
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl
W przypadku fregat typu FREMM EVO każdy z czterech zespołów tego radaru zawierać będzie dwie anteny ścianowe, jedną pracującą w paśmie C (służącą do wykrywania i śledzenia celów powietrznych na średnich i dalekich odległościach, obserwacji i śledzenia rakiet balistycznych oraz naprowadzania własnych pocisków przeciwlotniczych) a drugą w paśmie X (przeznaczoną do obserwacji celów nawodnych oraz wykrywania i śledzenia celów powietrznych na krótkich dystansach). Łącznie okręty te posiadać będą osiem anten ścianowych, cztery pracujące w paśmie C (Kronos Quad 3000), zaś cztery kolejne w paśmie X (Kronos StarFire 3000).
Pojawiają się jednak informacje, że w przypadku nowych włoskich niszczycieli zastosowana zostanie nowa wersja tego systemu radarowego, w którym anteny pracujące w paśmie X zostaną zastąpione przez te pracujące w paśmie S. Mimo tej zmiany wszystkie funkcje tego radaru mają być zachowane. Oprócz wczesnego ostrzegania i wykrywania będzie on zapewniał naprowadzanie pocisków również na większych odległościach, dzięki dużym rozmiarom i mocy anten.
Drugim podstawowym systemem radiolokacyjnym włoskich niszczycieli nowego pokolenia będzie trójwspółrzędny radar dalekiego zasięgu Leonardo Kronos Power Shield, którego obrotowa antena zostanie zamontowana na dachu rufowej nadbudówki. Kronos Power Shield to w pełni cyfrowy wielofunkcyjny radar wczesnego ostrzegania zaprojektowany specjalnie do wykrywania celów powietrznych, w tym taktycznych pocisków balistycznych. Należy on do rodziny radarów Kronos i posiada pracującą w paśmie L, płaską antenę z aktywnym skanowaniem elektrycznym (AESA), do budowy której wykorzystano półprzewodniki z azotku galu (GaN). Antena ta ma masę 7 t, chłodzona jest płynem, a obraca się z prędkością 15 obr./min.
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl
Możliwości tego radaru pozwalają na wykrywanie i śledzenie różnego typu zagrożeń, w tym o dużej manewrowości i małym przekroju radiolokacyjnym, jak również rozróżnianie po rozdzieleniu głowic rakiet balistycznych od ich korpusów. Jednocześnie może on śledzić do 1000 celów, zaś jego zasięg instrumentalny w przypadku celów powietrznych wynosi 400 km, zaś pocisków balistycznych 1500 km. $$
Za zbieranie informacji z urządzeń obserwacji technicznej, ich przetwarzanie oraz wypracowywanie decyzji, w tym użycia uzbrojenia na nowych niszczycielach Marina Militare odpowiadać będzie system dowodzenia i zarządzania walką SADOC Mk 4 opracowany przez Leonardo. Oczywiście posiadać będą one również system walki elektronicznej (WRE) Virgilius/Zeus, w który wyposażone są patrolowce PPA i nowsze wersje fregat typu FREMM, tj. GPe i EVO. Przy czym system WRE współpracować będzie z wyrzutniami celów pozornych MLRS ODLS-20, których montaż na tych okrętach również przewidziano.
Konkluzja
Jaka będzie ostateczna konfiguracja nowych niszczycieli rakietowych Marina Militare, czas pokaże. Jednak już teraz można stwierdzić, że będą one dużym wzmocnieniem sił eskortowych zarówno w układzie narodowym, jak i sojuszniczym. Ich powstanie jest odzwierciedleniem dążenia Włoch nie tylko do unowocześnienia, ale również znacznego wzmocnienia własnej marynarki wojennej, która stopniowo staje się jedną z najsilniejszych flot w Europie. Ponadto zaprojektowanie i budowa tak nowoczesnych i skomplikowanych jednostek będzie kolejnym dowodem, że włoski przemysł stoczniowy i zbrojeniowy jest obecnie zdolny do samodzielnej budowy okrętów wojennych wszystkich klas, z wyjątkiem oczywiście jednostek o napędzie jądrowym.
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142