- WIADOMOŚCI
Ile kosztuje pocisk 155 mm? Znamy ceny z Ukrainy
Ile kosztuje wytwarzany na Ukrainie 155 mm pocisk artyleryjski w porównaniu do rosyjskiego odpowiednika kalibru 152 mm? Do odpowiedzi na to pytanie dotarli dziennikarze portalu „Militarnyi”.
Autor. Defense of Ukraine / X
Pod koniec października ubiegłego roku podano do wiadomości publicznej, że przedsiębiorstwo Ukrajinśka Bronetechnika (na Zachodzie znane pod nazwą Ukrainian Armor) uruchomiło na Ukrainie produkcję pocisków artyleryjskich kalibru 105 oraz 155 mm, a także nabojów czołgowych kalibru 120 mm na licencji Czechoslovak Group.
W ostatnich dniach portal „Militarnyi” przekazał szereg nowych informacji o wytwarzaniu tych środków bojowych na Ukrainie. Ponadto, ukraińscy dziennikarze dotarli do niejawnych informacji o rosyjskich zamówieniach amunicji artyleryjskiej, w tym cenie jednostkowej naboju do armatohaubicy samobieżnej 2S19 Msta.
Z Czech na Ukrainę
CSG nie jest właścicielem fabryk na Ukrainie ani udziałowcem spółki celowej (ang. joint venture). Za wytwarzanie i kompletowanie środków bojowych odpowiada wyłącznie licencjobiorca, czyli Ukrajinśka Bronetechnika. CSG przekazała ukraińskim partnerom dokumentację techniczną, technologię produkcji i bazę wiedzy niezbędną do uruchomienia wyrobu korpusów oraz elaboracji pocisków. CSG zapewnia stronie ukraińskiej stałe dostawy zapalników, ładunków miotających oraz zapłonników. Przyjęcie tej formy współpracy umożliwiło stosunkowo szybkie uruchomienie linii produkcyjnej środków bojowych na Ukrainie, lecz bez ryzyka wciągnięcia CSG w zawiłości miejscowego systemu prawnego.
Zgodnie z literą wstępnego porozumienia, które CSG i Ukrajinśka Bronetechnika zawarły jeszcze pod koniec 2024 r., pierwotnym celem było osiągnięcie zdolności wytwórczych na poziomie 100 tys. pocisków kalibru 155 mm oraz 50 tys. kalibru 105 mm rocznie. W najbliższych latach spodziewane jest zwielokrotnienie tego wolumenu, zaś wkład ukraińskiego przemysłu obronnego do łańcucha dostaw ma wzrosnąć z początkowych 50% do 80%. Przykładowo, na Ukrainie ma zostać uruchomiona produkcja zapalników, najpierw poprzez wytwarzanie podzespołów, a następnie kompletnych urządzeń. To wpisuje się w dążenie Kijowa, by zdywersyfikować źródła środków bojowych o kluczowym znaczeniu.
Autor. Czechoslovak Group / VOP Nováky
Droga do nowoczesności
W wywiadzie udzielonym portalowi „Militarnyi” prezes ukraińskiej firmy Władysław Belbas przekazał wiele informacji dotyczących czesko-ukraińskiej współpracy. Podstawowym środkiem bojowym wytwarzanym przez Ukrajinśką Bronetechnikę jest M107. Ten szeroko stosowany pocisk kalibru 155 mm ma rodowód amerykańsko-francuski. Powstał w latach 50. na bazie starszego M102, który z kolei stanowi wariant rozwojowy francuskiego pocisku wz. 1917 (fr. modèle 1917) opracowanego do 155 mm haubicy wz. 1917 Schneider (fr. Canon de 155 C modèle 1917 Schneider).Nota bene, w latach 30. francuskie działo było wytwarzane na licencji w Zakładach Starachowickich na potrzeby Wojska Polskiego.
Maksymalna donośność pocisku M107 wystrzelonego z haubicy z lufą L/39 (o długości 6 m) takiej jak ultralekka M777 wynosi ok. 21-22 km. Wartość ta jest niewystarczająca na współczesnym polu walki. Z tej przyczyny Ukrajinśka Bronetechnika rozpoczęła także wytwarzanie nowocześniejszego pocisku L15. Ten ostatni opracowano w Wielkiej Brytanii w latach 80., a jego produkcję podjęto w wielu państwach (wkrótce dołączy do nich Polska). Donośność L15 stosowanego w haubicy takiej jak M777 wynosi ok. 25 km. W dłuższym dziale z lufą L/52 (mierzącej ok. 8 m), czyli takim jak we francuskim systemie CAESAR, polskim Krabie czy ukraińskiej Bohdanie, wartość ta wzrasta do ok. 30 km.
Cena za pocisk
Władysław Belbas poinformował, że cena M107 z ukraińskiej fabryki wynosi około 2,5 tys. euro, zaś koszt L15 ze standardowym ścięciem dennym (bez gazogeneratora) wynosi ok. 3 tys. euro. W październikowym komunikacie rzecznik CSG Andrej Čírtek podkreślił, że strona czeska nie narzuca stronie ukraińskiej minimalnej ceny pocisku ani ograniczeń dla użytkownika końcowego. Jednocześnie trwają prace nad wdrożeniem do produkcji na Ukrainie nowocześniejszych, dalekonośnych środków bojowych dwóch typów, o donośności maksymalnej 30 i 40 km. W opinii autora istnieje możliwość, że te ostatnie mogą być pochodną znanej w Polsce rodziny OFd MKM, którą opracowano w słowackiej MSM Group, spółce-córce CSG.
Zobacz też

Dzięki śledztwu przeprowadzonemu przez dziennikarzy portalu „Militarnyi” zyskaliśmy też wgląd w rosyjskie zakupy środków bojowych porównywalnej klasy do 152 mm armatohaubic samobieżnych 2S19 Msta. W 2024 r. Moskwa zamówiła 831 tys. nabojów (pocisków, ładunków miotających w mosiężnej łusce i zapalników w komplecie) do tego systemu uzbrojenia. 96 tys. nabojów stanowił wariant z najsilniejszym ładunkiem miotającym. Ówczesna cena standardowego naboju wynosiła 94-98 tys. rubli (ok. 1250 dolarów amerykańskich), a dalekonośnego 124 tys. (ponad 1500 dolarów). W ubiegłym roku zakupy Kremla objęły 1,1 mln nabojów tego typoszeregu, z których ok. 10% stanowił wariant dalekonośny.
Autor. MSM Group / Czechoslovak Group



WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych