Reklama
Reklama
  • Wiadomości

Amunicyjny gigant od środka. Tak będą powstawać pociski do K9 i Kraba

Czy Krab może strzelać z brytyjskich pocisków L15? Czego będzie dotyczyć polsko-brytyjska współpraca w segmencie amunicyjnym? Odpowiedzi na te pytania przyniosła nam wizyta w fabryce należącej do koncernu BAE Systems.

Autor. BAE Systems

Dzięki uprzejmości firmy BAE Systems niedawno miałem okazję wybrać się do Wielkiej Brytanii, aby zapoznać się z kluczowymi dla naszego przemysłu kwestiami dotyczącymi produkcji amunicji kal. 155 mm. Mowa tutaj o wizycie w fabryce korpusów w miejscowości Washington w hrabstwie Tyne and Wear (niedaleko Newcastle). To tutaj powstają skorupy do m.in. pocisków artyleryjskich L15, które za kilka lat będą jednym z kluczowych środków bojowych dla polskiej artylerii.

Reklama

Polsko-brytyjska współpraca amunicyjna na dekady

Zacznijmy jednak od tła historycznego podróży, która jest efektem podjętej kilka miesięcy temu decyzji. Dokładnie 12 września Polska Grupa Zbrojeniowa wybrała firmę BAE Systems jako partnera technologicznego do produkcji pocisków artyleryjskich 155 mm dla drugiego klastra amunicyjnego. Ich produkcja odbywać się będzie m.in. na terenie Zakładów Metalowych Dezamet, co ma w przyszłości wraz z produkcją w spółce Mesko zaowocować mocami produkcyjnymi na poziomie 130 000 środków bojowych kal. 155 mm rocznie w ramach PGZ.

Umowa ma charakter bezterminowy z 40-letnim okresem wypowiedzenia, a sama umowa poza stworzeniem w Polsce zdolności do produkcji amunicji kal. 155 mm (wraz z jej składowymi) ma pozwolić także na jej eksport. Za wyborem Brytyjczyków przemawiać miały takie aspekty, jak m.in. suwerenność produkcji, rozwiązania technologiczne i cena. Do tego dochodzi kwestia przyszłego rozwoju potencjału domeny amunicyjnej PGZ.

Armatohaubica samobieżna Krab prowadzi ogień na poligonie CSAiU w Toruniu.
Armatohaubica samobieżna Krab prowadzi ogień na poligonie CSAiU w Toruniu.
Autor. kpr. Piotr Szafarski / 16 Dywizja Zmechanizowana / zoom.mon.gov.pl

Jaką amunicję oferuje BAE Systems?

Koncern BAE Systems to uznany na świecie producent, który funkcjonuje na rynku od wielu dekad. Obecny jest na kilku kontynentach, angażując się bardzo szeroko, jeśli chodzi o procesy związane z przemysłem zbrojeniowym w domenie lotniczej, lądowej, morskiej oraz cyber. Mowa tutaj chociażby o produkcji amunicji, bojowych wozów piechoty CV90 i M2 Bradley, elementów do systemów walki radioelektronicznej czy wyposażenia lotniczego. W ramach niego zatrudnionych jest około 107 000 osób w ponad 40 krajach.

Przechodząc już do domeny amunicyjnej, brytyjski gigant w swoim portfolio oferuje klientom amunicję małokalibrową (5,56 oraz 7,62 mm), średniokalibrową (20x128, 30x170 oraz teleskopową 40x255 mm) oraz wielkokalibrową (artyleryjską 105 i 155 mm oraz czołgową 120 mm). Do tego dochodzą granaty moździerzowe kal. 81 mm oraz pociski do morskich armat kal. 4,5 cala (113x700R).

Autor. BAE Systems

Wizyta w zakładach Washington

Przejdźmy już teraz do głównego bohatera tego tekstu, czyli zakładów w Washington, które to są jednym z 5 obiektów amunicyjnych należących do BAE Systems w Wielkiej Brytanii. W ramach nich przebiegają nie tylko kolejne procesy powstawania składowych amunicji, ale jest ona także testowana i rozwijana. Pozwala to na stworzenie sprawnego cyklu produkcyjnego i badawczego, zapewniającego Brytyjczykom potencjał do rozwoju oraz możliwość skalowania produkcji w zależności od potrzeb własnych i klientów eksportowych.

Wspomniana fabryka odpowiada za powstawanie korpusów do m.in. pocisków kal. 4,5 cala, 30 mm, 40 mm, 105 mm, 120 mm, 155 mm oraz granatów moździerzowych kal. 81 mm. Część z nich mogliśmy zobaczyć podczas zwiedzania. Nasza uwaga skupiła się oczywiście na procesie powstawania korpusu do pocisków kal. 155 mm.

Reklama

Ile trwa stworzenie fabryki korpusów do pocisków?

Zanim jednak przedstawię swoje wrażenia ze zwiedzania, chcę wrócić do jednej kwestii, która ma znaczenie w kontekście powstania w Polsce pełnej linii produkcyjnej. Gdybyśmy chcieli odwiedzić opisywaną placówkę w roku 2022, to… moglibyśmy podziwiać co najwyżej łąkę. Budowa zakładu, który mieliśmy możliwość zobaczyć, rozpoczęła się w marcu 2023 roku, a jej zakończenie przypadło na październik tego roku. Pokazuje to, jak szybko BAE Systems jest w stanie od podstaw stworzyć tego typu placówkę.

Czy tyle samo trwać będzie stawianie linii produkcyjnej w ramach drugiego klastra amunicyjnego PGZ? Nie, będzie to szybsze z wielu względów. Po pierwsze, znaczna część niezbędnej infrastruktury w ramach niego już jest. Po drugie, Brytyjczycy wiedzą teraz, jak pewne procesy przyspieszyć, co przełoży się na realizację budowy u nas. Po trzecie, BAE Systems oferuje Polsce nie tylko przeniesienie know-how do produkcji amunicji, ale ma także wiedzę, jak tworzyć tego typu obiekty od podstaw.

Korpusy pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm w zakładach BAE Systems.
Korpusy pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm w zakładach BAE Systems.
Autor. BAE Systems

Wysoka automatyzacja produkcji

Obecnie placówka ta zatrudnia kilkaset osób i planowane są w niej kolejne inwestycje rzędu milionów funtów. Jeżeli chodzi o park maszynowy, to mogliśmy zobaczyć podczas zwiedzania maszyny od uznanych na rynku firm, takich jak Schuler oraz Mazak. Zapewne takie same będzie można zobaczyć za kilka lat w Polsce. Produkcja skorup odbywa się na zautomatyzowanej linii, co również mogliśmy zobaczyć, obserwując, jak z „kawałka metalu” stopniowo powstaje gotowy do elaboracji produkt. Na miejscu także odbywa się malowanie korpusów.

Oczywiście, mimo wysokiego poziomu automatyzacji, ludzie także są obecni w procesie produkcji. Mowa tutaj chociażby o kontroli jakości, nadzorze lub przemieszczaniu prefabrykatów między stanowiskami. Możliwość zobaczenia na własne oczy części całego procesu była czymś naprawdę niezwykłym i wzbogacającym wiedzę i świadomość złożoności opisywanego procesu produkcji.

Reklama

Jakie pociski będzie produkować polski przemysł?

O jakim typie amunicji kal. 155 mm mówimy? Klasycznym odłamkowo-burzącym L15 oraz wzbogaconym o gazogenerator denny L12E1 (tak naprawdę jeszcze XL12E1, ponieważ będzie on dopiero wdrażany w brytyjskiej armii). Produkcja seryjna tego drugiego ma zacząć się w przyszłym roku – zaś w Polsce w kolejnym cyklu kalendarzowym.

W przypadku pierwszego typu środka bojowego ma on już za sobą kilka dekad użytkowania i niejeden konflikt zbrojny za sobą. Przykładem tego jest chociażby obecnie trwająca wojna na Ukrainie. Jego donośność w przypadku wystrzelenia z Kraba lub K9A1 określono na maksymalnie 32 km (w przypadku luf L39 wartość ta wynosi 24,7 km).

Autor. BAE Systems

Pociski L15, które będą powstawać w Polsce, zostały w pełni sprawdzone pod kątem kompatybilności z m.in. armatohaubicami Archer (testy zakończono w tym roku), znajdującymi się na stanie armii brytyjskiej oraz południowokoreańskimi K9 (prawdopodobnie w odmianie K9A1). Badania w przypadku konstrukcji wykorzystywanej tak licznie przez Wojsko Polskie były zapewne związane z potencjalnym jej wyborem jako następcy wycofanych już z armii haubic AS90.

Czy Krab będzie strzelać brytyjską amunicją z polskich zakładów?

Tym samym wykorzystanie w najliczniejszymi typie artylerii w Wojsku Polskim pocisków od BAE Systems będzie bezproblemowe. Jak wygląda to w przypadku Kraba? Rozmowy w tej kwestii mają mieć miejsce w przyszłości (chociaż patrząc na to, z jak wielu typów pocisków strzelają ukraińskie Kraby, to być może testy już niejako zrealizowano).

Brytyjska armatohaubica samobieżna Archer z 19. Królewskiego Pułku Artylerii prowadzi ogień na ćwiczeniach Dynamic Front 2024 w Finlandii.
Brytyjska armatohaubica samobieżna Archer z 19. Królewskiego Pułku Artylerii prowadzi ogień na ćwiczeniach Dynamic Front 2024 w Finlandii.
Autor. Corporal Rebecca Brown, RLC / UK MOD

Drugim typem pocisków, jaki będzie powstawać w Polsce, jest pocisk L12E1, którego donośność określono na ponad 40 km. Co ciekawe, obecnie BAE Systems pracuje nad nowym typem amunicji o zasięgu ponad 60 km, ale to jeszcze pieśń przyszłości. Zdolności produkcyjne klastra skupionego wokół Dezametu (oddziały w Nowej Dębie i pod Bydgoszczą), Nitrochemu oraz ZPS Gamrat mają wynieść od 50 000 do 80 000 pocisków rocznie.

Czy polska stal będzie obecna w produkcji amunicji?

Podczas rozmowy z przedstawicielami BAE Systems poruszona została kwestia stali wykorzystywanej do produkcji korpusów w Polsce.Będzie ona póki co w brytyjskim standardzie, jednak nie wyklucza się możliwości produkcji ich z wykorzystaniem tej obecnie stosowanej przez PGZ. Obecnie BAE Systems prowadzi rozmowy z polską stroną na temat wzajemnej kooperacji dotyczącej m.in. możliwości pozyskiwania do produkcji pocisków w Wielkiej Brytanii wytwarzanych w Polsce komponentów. Wśród nich mogą znaleźć się produkty od m.in. Nitrochemu.

Reklama

Warto tutaj wspomnieć o pracach Brytyjczyków związanych z programem Next Generation Artillery Ammunition (NGAA). W ramach niego powstać ma następca rodziny pocisków na bazie L15 o niższej cenie produkcji. Do tego ma on wykorzystywać nowocześniejsze komponenty, które mają być także tańsze w pozyskaniu. Po więcej informacji odsyłam do artykułu kolegi Antoniego Walkowskiego.

Do tego dochodzą programy takie jak Next Generation Propellant (NGp) oraz Next Generation Explosives (NGx), z których w przyszłości Polska Grupa Zbrojeniowa mogłaby skorzystać. To w połączeniu z okresem trwania umowy pomiędzy stronami daje duże pole do współpracy w przyszłości. Doświadczenia oraz wiedza zebrana podczas wielu dekad pracy BAE Systems będzie dostępna dla polskiego przemysłu, który dzięki temu będzie mógł przyspieszyć wiele procesów.

Autor. BAE Systems

Polska będzie mogła eksportować amunicję artyleryjską

A jak wygląda kwestia eksportu amunicji produkowanej w Polsce? W odpowiedzi usłyszeliśmy, że kwestia ta jest prawie nieograniczona. Wyjątkiem jest rynek brytyjski oraz niekreślonego pozaeuropejskiego państwa. Współpraca z BAE System może wychodzić poza klasyczną amunicję odłamkowo-burzącej (oraz tą o zwiększonym zasięgu), ale także może ona dotyczyć innych jej rodzajów. Mowa tutaj o chociażby pociskach dymnych, świetlnych czy nawet kasetowych. Nie wyklucza się kwestii także jakieś formy produkcji amunicji precyzyjnej jak np. BONUS.

To jednak kwestia odległa, ponieważ strony są dopiero na początkowym etapie rozmów dotyczących wielu kwestii. Kluczowe będzie teraz zawarcie odpowiednich umów wykonawczych na m.in. przeniesienie do Polski odpowiedniego know-how, technologii oraz tworzenia niezbędnej infrastruktury. Strategiczne porozumienie ma zostać zawarte do końca roku, zaś kontrakty wykonawcze (dotyczące m.in. przeniesienia technologii) spodziewane są w przyszłym roku.

WIDEO: Rywal dla Abramsa i Leoparda 2? Turecki czołg Altay
Reklama
Reklama