• KOMENTARZ
  • DEFENCE PREMIUM
  • ANALIZA
  • OPINIA
  • WIADOMOŚCI

Rozwodu między USA a Europą nie będzie [KOMENTARZ]

SOF Trojan Footprint-26
Manewry takie jak Trojan Footprint-26 są przykładem nowego podejścia do relacji wojskowych w przestrzeni transatlantyckich
Autor. U.S. Army National Guard 1st Sgt. HollyAnn Nicom, domena publiczna

Od dłuższego czasu trwa dyskusja o relacjach wojskowych między USA a Polską, w dodatku osadzona w szerszym ujęciu transatlantyckim. Czy powinna ona odnosić się w pierwszej kolejności do liczenia żołnierzy dyslokowanych do państw europejskich? Czy może należy ją osadzić wśród innych aspektów dyskusji o bezpieczeństwie i obronności, w tym o wyjątkowych możliwościach USA, które nadal są kluczowym uzupełnieniem europejskich kompetencji obronnych?

Z tego tekstu dowiesz się:

  • dlaczego Europa ma i może wziąć więcej odpowiedzialności za swoją obronność, z punktu widzenia USA;
  • czy liczba żołnierzy U.S. Army jest dobrym indykatorem oceny amerykańskiej obecności w Europie;
  • czym jest odejście od liczby na rzecz konkretnych kompetencji po stronie USA w Europie;
  • dlaczego nowa skala obecności wojskowej jest ściśle skorelowana ze zdolnościami wywiadu.

Rosja mocarstwem regionalnym

Pierwszym i bodajże najważniejszym wątkiem, który powinien być wprowadzony do naszych rozważań, jest zdefiniowanie współczesnej Rosji jako mocarstwa regionalnego, oczywiście z punktu widzenia USA. Tym samym, w ostatnich latach, niezależnie od agresywności Władimira Putina, dochodziło do obniżenia potrzeb względem stałej, konwencjonalnej amerykańskiej obecności wojskowej na Starym kontynencie.

Sprawdzanie dostępu...

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować