Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Ukraina prosi Niemcy o amunicję dalekiego zasięgu dla artylerii

Ukraina zwróciła się do Niemiec z prośbą o dostarczenie artyleryjskich pocisków dalekiego zasięgu oraz ponowny udział Berlina w czeskiej inicjatywie amunicyjnej.

2S22 Bohdana.
2S22 Bohdana.
Autor. 1. Samodzielna Brygada Specjalnego Przeznaczenia/Facebook

Z apelem zwrócił się nowy ukraiński minister obrony Mychajło Fiodorow podczas rozmowy ze swoim niemieckim odpowiednikiem Borisem Pistoriusem – o czym pisze autor bloga German Aid To Ukraine. Działania te mają być kluczową pomocą, jaką Niemcy mogłyby udzielić dla Ukrainy i umożliwić jej tym samym skuteczną walkę z Rosjanami. Minister Fiodorow podkreślił rolę artyleryjskiej amunicji dalekiego zasięgu, zwłaszcza w tzw. „strefie rażenia zdominowanej przez drony”.

Amunicja specjalna to większe bezpieczeństwo artylerii

Stosowanie jej przez ukraińskie armatohaubice, jak Krab, PzH 2000, 2S22 Bohdana czy CAESAR, pozwoliłoby na odsunięcie ich jeszcze bardziej od strefy rażenia wielu typów dronów oraz amunicji krążącej. Jednocześnie zwiększyłoby to skuteczność prowadzonego ognia kontrbateryjnego lub rażenia rosyjskiego zaplecza. Rodzi się pytanie, jakiego typu środki bojowe mogłyby przekazać Ukrainie wspomniane Niemcy?

Dotychczas Ukraina otrzymała kilka typów amunicji tego typu, jak amerykański M982 Excalibur czy włoskie Vulcano GLR (które używały m.in. przekazane przez Polskę Kraby, osiągając donośność ponad 70 km). Pozwoliły one na znaczną przewagę zasięgu nad rosyjską artylerią, regularnie pozwalając na jej niszczenie w ogniu kontrbateryjnym.

Reklama

Włoskie pociski o zwiększonym zasięgu zamiast amerykańskich?

Obecnie byłyby one bardzo użyteczne w zwalczaniu np. przekazanych z Korei Północnej dział samobieżnych M1978/1989 Koksan o zasięgu rażenia rzędu 40-60 km oraz wciąż występujących na froncie 2S7/2S7M Pion/Małka. Do tego dochodzą coraz częściej widziane nowe 2S44 Hiacynt-K oraz artyleria rakietowa pokroju BM-27 Uragan czy północnokoreańskie wyrzutnie rodziny M-1991 (i jej pochodne).

Autor bloga słusznie wskazał, że dostawy amerykańskich M982 Excalibur w obecnej sytuacji wydają się bardzo mało realne (zwłaszcza po tym, jak rosyjskie WRE miało zmniejszyć ich skuteczność z 55% do zaledwie 6%). Jako przykład amunicji specjalnej mogącej być zakupionej dla Ukrainy podał włoskie Vulcano 155. Były one zresztą już dostarczane przez Berlin do Kijowa w liczbie przynajmniej 255 sztuk.

Pocisk Vulcano 155.
Pocisk Vulcano 155.
Autor. Maksymilian Dura/Defence24.pl

Pierwsze dostawy po trzech miesiącach od zamówienia?

Autor bloga, powołując się na swoje kontakty, określił potencjalny czas dostaw pierwszych kilkuset pocisków w optymalnych warunkach na około trzy miesiące, a następne byłyby już regularne. Jeżeli zostałaby zawarta odpowiednio duża umowa, jej efekty na polu walki byłyby tym samym widoczne w tym roku. Inną opcją jest pozyskanie amunicji z gazogeneratorem o donośności rzędu 40 km (dla dział L52), która także zapewniłaby przewagę nad wieloma rodzajami rosyjskiej artylerii. Nie byłaby ona jednak aż tak duża.

Autor wspomniał o deklaracjach Rheinmetalla dotyczących dostarczenia Ukrainie prototypów amunicji specjalnej o zasięgu 100 km, jednak od czasu zapowiedzi nie pojawiły się żadne nowe informacje. Obok dostaw tego typu środków bojowych ważne jest kontynuowanie przez Niemcy wspierania czeskiej inicjatywy amunicyjnej, w której są jednym z kluczowych członków.

Węgierska PzH 2000.
Armatohaubica PzH 2000 jest jednym z rodzajów artylerii używanych przez Ukraińców do strzelania amunicją specjalną.
Autor. Magyar Honvédség
Reklama
WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych
Reklama