- WIADOMOŚCI
Rakietowy rekord Trumpa. Sojusznicy poczekają na dostawy?
Rekordowy projekt budżetu, jaki przedstawia Kongresowi administracja Donalda Trumpa, obejmuje ogromne zakupy pocisków rakietowych, na nienotowaną wcześniej skalę. Będzie to oznaczało wzrost produkcji, ale też – prawdopodobnie – czasu oczekiwania na dostawę amerykańskich rakiet.
Autor. Lockheed Martin
Jak już informował Defence24.pl, amerykańska administracja zamierza wydać na obronę narodową w roku fiskalnym 2027, zaczynającym się w październiku bieżącego roku aż 1,5 bln (1500 mld) dolarów. Z tej kwoty 350 mld dolarów ma być wydane w ramach tzw. reconciliation, czyli specjalnej procedury pozwalającej – pod pewnymi warunkami – realizować wydatki Republikanom bez szukania konsensusu w Kongresie z przynajmniej częścią Demokratów.
Ten mechanizm był już stosowany przez Trumpa w ubiegłym roku, w ramach ustawy tzw. Big Beautiful Bill, obejmującej obok kwestii obronnych (około 150 mld finansowania) także inne obszary. Istotne jest też to, że te pieniądze być może będą mieć charakter wieloletni (do kontraktowania także w kolejnych latach).
O ile jednak projekt budżetu przewiduje zwiększenie zakupów samolotów bojowych czy okrętów, to szczególne znaczenie dla administracji Trumpa zdaje się mieć nowoczesna amunicja. Bo to jej zakupy są zwielokrotniane w stosunku do poprzednich lat. Dotyczy to między innymi systemów rakietowych używanych przez Polskę (i innych sojuszników USA) do obrony powietrznej, czy zadań uderzeniowych.
I tak, projekt budżetu na rok fiskalny 2027 przewiduje między innymi:
- Zakup łącznie 2798 pocisków przeciwrakietowych i przeciwlotniczych PAC-3 MSE dla Armii do systemu Patriot, w tym 2554 z budżetu specjalnego, za kwotę 12,23 mld dolarów (w roku fiskalnym 2026 – 357, w roku fiskalnym 2025 – mniej niż 200); 405 rakiet ma otrzymać marynarka wojenna (takich samych rakiet używają też sojusznicy i partnerzy USA dysponujący systemami Patriot, w tym Polska i Ukraina)
- Pozyskanie 857 pocisków Talon do systemu THAAD, w tym 830 z budżetu specjalnego, za kwotę 11,44 mld dolarów;
- 1134 pocisków taktycznych PrSM do wyrzutni HIMARS i MLRS, za kwotę 1,918 mld dolarów (w roku fiskalnym 2025 – 338, w roku fiskalnym 2026 – 108)
- Do 2,7 mld dolarów zostanie zwiększone finansowanie systemu Mid-Range Capability US Army, służącego do uderzeń pociskami średniego zasięgu Tomahawk i Standard SM-6 (w roku 2026 było to 82,4 mln, rok wcześniej – 152,6 mln)
- 785 pocisków manewrujących Tomahawk, za nieco ponad 3 mld dolarów (w roku fiskalnym 2026 zaplanowano zaledwie 55);
- Dla marynarki wojennej i sił powietrznych ma być zakupionych łącznie 1811 pocisków powietrze-powietrze AMRAAM za ponad 2,85 mld dolarów; w roku fiskalnym 2026 było to mniej niż 500 rakiet.
Zwiększane będą też inne programy - choćby pocisków przeciwrakietowych Standard SM-3 (w tym w wersji Block IIA, używanej w Redzikowie) czy JATM (rakiety powietrze-powietrze nowej generacji, mającej uzupełnić, a potem zastąpić AMRAAM).
Warto dodać, że to zestawienie nie uwzględnia jeszcze dodatkowego budżetu na finansowanie związane z uzupełnieniem zapasów po wojnie przeciwko Iranowi. Jeśli ten budżet zostanie zrealizowany, to w ciągu kilku lat pozwoli na skokowe wzmocnienie arsenału USA i bazy przemysłowej. Jest jednak jedno „ale”.
Zobacz też

Amerykanie nie finansowali wcześniej dostaw amunicji rakietowej na podobną skalę i w związku z tym często nie mają mocy produkcyjnych, by szybko spełnić te zamówienia. Przykładowo, roczna produkcja pocisków PAC-3 MSE to około 650-700. Ma zostać zwiększona do dwóch tysięcy, ale najwcześniej około 2030 roku. Przez dłuższy czas Amerykanie będą więc uzupełniać swoje zapasy (jak i sojuszników z Zatoki Perskiej po obecnej wojnie).
Otwarte jest więc pytanie, jak ta sytuacja wpłynie na dostawy do innych państw, w tym do Polski (Warszawa zamówiła pociski PAC-3 MSE dla drugiej fazy programu Wisła, pociski zakupiono też w pierwszej fazie). Już podczas konferencji prasowej wraz z szwedzkim ministrem obrony Pålem Jonsonem 12 marca, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że jest ryzyko opóźnień dostaw amunicji rakietowej do sprzętu przeciwlotniczego z USA do Polski w związku ze zużyciem jej w obecnym konflikcie. Oczywiście wiele zależeć będzie od procedowania pieniędzy przez Kongres i faktycznego tempa realizacji zamówień przez amerykański przemysł.


WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153