Reklama
  • OPINIA
  • KOMENTARZ
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Nowi gracze zdobywają globalną zbrojeniówkę. Nie tylko Chiny

Tragi zbrojeniowe World Defense Show (WDS), odbywające się co dwa lata w Królestwie Arabii Saudyjskiej, już na stałe wpisały się w krajobraz globalnych wydarzeń wystawienniczych całej branży.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

W tym roku Defence24 miał okazję przyglądać się bezpośrednio kolejnej edycji czego owocem jest seria tekstów o różnych systemach uzbrojenia i wyposażenia, pokazywanych na wspomnianym wydarzeniu. Jednakże warto również spojrzeć na pewne trendy, które można było zaobserwować w całościowym obrazie WDS 2026.

Reklama

Saudyjski pokaz siły i możliwości

Po pierwsze, WDS jest każdorazowo pokazem rosnącej roli strony saudyjskiej i szerzej Bliskiego Wschodu na arenie współczesnego rynku uzbrojenia. Zauważmy, że od pierwszej edycji tego wydarzenia pisaliśmy na łamach Defence24, że Saudyjczycy (i nie tylko oni) dążą do zmiany swojej pozycji jako jedynie obiorcy gotowych rozwiązań wojskowych. I widać tego efekty, gdyż saudyjskie podmioty potrafią już stworzyć pawilon z rozwiązaniami pochodzącymi z tego państwa. Co więcej, w wielu miejscach z dumą prezentowane były np. pojazdy oznaczone jako wyprodukowane w Królestwie Arabii Saudyjskiej. Nie oznacza to podążania drogą zupełnej autarkii i wydawania olbrzymich sum pieniędzy na rozwój wszystkich aspektów technologii wojskowych. Wręcz przeciwnie Saudyjczycy, jak można było zauważyć, stają się asertywnym partnerem dla pomiotów zagranicznych. Zdobywając jak najwięcej wiedzy i umożliwiając sobie skuteczną kooperację, a nie tylko uzależnienie się od zagranicznych producentów. Co więcej, rosnące potrzeby i możliwości krajowego przemysłu w Królestwie Arabii Saudyjskiej zmotywowały organizatorów do stworzenia przestrzeni w jednej hal odnoszących się do budowania i integrowania łańcuchów dostaw. Inicjatywa Saudi Supply Chain Zone bo o niej mowa jest ciekawym przedsięwzięciem tworzącym przestrzeń relacji między firmami o różnej skali i wielkości. Lecz widać wolę niezbędności zabezpieczenia logistyki i zdolności zaopatrywania własnej gospodarki w tym właśnie przemysłu zbrojeniowego.

WDS 2026
World Defense Show 2026
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Coś co przyciągało uwagę to również nastawienie gospodarzy wydarzenia na potencjał badawczo-rozwojowy. Stąd też, oprócz niejako konwencjonalnych systemów uzbrojenia strona saudyjska chciała swój pawilon zaprezentować jako nasycony technologiami przełomowymi. Mowa o szeregu lokalnych prac rozwojowych w zakresie systemów bezzałogowych i to nie tylko tych powietrznych. W rozmowach z wystawcami wybrzmiewała także praca Królestwa Arabii Saudyjskiej nad obudowaniem własnego przemysłu niezbędnym zasobem ludzi i ośrodków badawczo-rozwojowych. I przykładowo przy systemach BSP można było spotkać młodych, dumnych ze swojej pracy inżynierów. Owoc inwestycji w szkolnictwo, zespoły badawcze i zdobywanie wiedzy na rzecz własnego państwa. Interesującym przedsięwzięciem było również wydzielenie Future Defense Lab pod auspicjami General Authority for Defense Development (GADD – Generalny Urząd ds. Rozwoju Obronności). Była to przestrzeń, gdzie organizatorzy skomasowali startupy, inwestorów oraz przedstawicieli rządowych, aby móc rozumieć zmiany technologiczne mogące przeobrażać obronność. Innym cennym elementem targów było przedsięwzięcie określane jako Future Talent Program, które miało dawać miejsce na skupienie wokół edukatorów, studentów i liderów przemysłu.

WDS 2026
World Defense Show 2026
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Reklama

Lecz, jak wskazaliśmy na początku w żadnym razie zmiana nie zachodzi w opozycji do czerpania z już istniejących rozwiązań wojskowych. W tym kontekście dużą dozę wiedzy dawała wystawa zewnętrzna saudyjskich sił zbrojnych oraz jednostek gwardii. Był tam dość specyficzny układ technologii amerykańskich czy też chociażby koreańskich. Choć docelowo ten układ będzie zmieniał się. Albowiem, jak wskazał Książę Koronny Muhammad ibn Salman ibn Abd al-Aziz Al Su’ud, celem będzie ulokowanie ponad 50 proc. wydatków na obronność państwa w wymiarze krajowym do 2030r. Zaś World Defense Show udowadnia, że tego rodzaju założenia nie są na gruncie saudyjskim jedynie czymś w rodzaju politycznej zapowiedzi. Należy podkreślić, że słowa Księcia Koronnego były nie do przeoczenia dla chodzących po centralnym pawilonie całej wystawy. Pamiętajmy również, że WDS to oprócz pokazu rosnących możliwości przemysłowych Królestwa Arabii Saudyjskiej również narzędzie sygnalizujące wprost aspiracje polityczno-wojskowe tego państwa. Z jednej strony na zewnątrz, w części otwartej możliwe było zapoznanie się z elementami wyposażenia wojsk lądowych, ale także sił powietrznych. Szczególne wrażenie, oczywiście subiektywnie, robiła właśnie wystawa statków powietrznych. Saudyjczycy sprowadzili całą gamę śmigłowców służących w ich siłach zbrojnych i gwardii, a także samolotów bojowych (w tym również w bardzo specyficznym malowaniu).

WDS 2026
World Defense Show 2026
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Po drugie, wspomniane aspiracje uwidocznione zostały również w samej skali przedsięwzięcia. Jak wskazali organizatorzy w przedsięwzięciu wzięło udział 513 delegacji ze 121 państw. Zauważmy, że strona saudyjska jest zdolna do zgromadzenia często wysoce wrogich sobie państw. Tym samym, w pawilonach można było widzieć wystawy sprzętu z Ukrainy i jednocześnie Rosji. Oczywiście, w tym roku szeroko dyskutowany był rozdźwięk regionalny między Saudyjczykami i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Co więcej, mowa jest o 272800 metrów kwadratowych przestrzeni targów. Saudyjskie GAMI (General Authority for Military Industries – Generalny Urząd ds. Przemysłu Zbrojeniowego) pochwaliło się również, że obecna edycja wydarzenia zgromadziła 1486 wystawców i 137 tys. odwiedzających. Chociaż należy dodać, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania jeśli chodzi o logistykę, gdyż nie dało się zauważyć problemów z tak olbrzymią grupą gości. Lecz chyba co najważniejsze, GAMI poinformowało o kontraktach w wysokości 8.8 mld dolarów właśnie w kontekście WDS. Trzeba przyznać, że właśnie kontrakty i realne kwoty stojące za nimi są zarówno paliwem wszystkich targów zbrojeniowych, ale też probierzem znaczenia samego wydarzenia. W przypadku tegorocznej edycji WDS, w porównaniu do tej sprzed dwóch lat, wzrost kwoty kontraktów jest bliski niemal dwóch miliardów dolarów.

Reklama

Żeby zobrazować możliwości infrastrukturalne WDS można wspomnieć, że były tam pokazy dynamiczne pojazdów kołowych na torach z pagórkami, przeszkodami wodnymi różnej głębokości, w pełni operacyjne lotnisko wykorzystywane nie tylko w celach logistycznych, ale też do wielu pokazów lotniczych. Dodajmy, że nad głowami uczestników WDS akrobacje pokazywali piloci specjalnych zespołów, ale też przelatywały samoloty bojowe (w tym piątej generacji). Do tego dochodziły przestrzenie zarezerwowane wyłącznie dla rozwiązań bezzałogowych. I w tym miejscu należy wskazać, że pokazy dynamiczne w domenie lądowej również zawierały udział maszyn bezzałogowych. W tym interesujący scenariusz zakładający przetransportowanie przez duży BSP lądowego bezzałogowca w rejon działań. Chociaż wrażenia zapewniały także pokazy szybkości i zwrotności dronów FPV, które mogły uzmysłowić z czym mierzą się żołnierze na współczesnym polu walki.

WDS 2026
World Defense Show 2026
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Konkludując, WDS 2026 to niewątpliwie wydarzenie wysoko pozycjonujące Królestwo Arabii Saudyjskiej w przestrzeni nie tylko samego przemysłu obronnego, ale szerzej wymiaru polityczno-wojskowego. Mówimy bowiem o wizji państwa, które nie zamierza być bierne jeśli chodzi o nowe i przełomowe technologie, a także swoimi inwestycjami w przemysł obronny czy dual-use. Co więcej, władze saudyjskie widzą niezbędność widzenia systemowego, zapewniając nie tylko napływ technologii, ale tworząc również zaplecze naukowe i badawcze. Trzeba więc przypominać, że rynek saudyjski jest i będzie jeszcze bardziej wymagający. Chociaż niezbędnym jest rozumienie go już nie tylko z perspektywy wyłącznie bliskowschodniej, ale szerszej. Szczególnie, iż Saudyjczycy są w stanie gromadzić przez kilka dni niemal cały świat i co ważne ten świat przyjeżdża na WDS.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Reklama

Pawilon chiński i pawilon turecki pokazem siły nowych aktorów

Jeśli przemysł zbrojeniowy Królestwa Arabii Saudyjskiej został ulokowany w epicentrum targów WDS, tak warto zauważyć dwa państwa, które zlokalizowały swoje pawilony narodowe w halach na obu umownych flankach. Mowa o Chinach i Turcji, które właśnie w przestrzeni saudyjskiego wydarzenia pokazały swoje zdolności oraz aspiracje globalne. Zauważmy, że pawilon chiński nie był jedynym jeśli chodzi o prezentację chińskiej oferty zbrojeniowej. Chińskie firmy były bowiem również widoczne w przestrzeni obejmującej saudyjski łańcuch zaopatrzenia o którym pisaliśmy już wcześniej. Należy jednak podkreślić, co wyróżniało jednak rdzeń wystawy chińskiej. Było to podejście wielodomenowe. Chińskie firmy miały bowiem ofertę zarówno dla komponentów lądowych, morskich i powietrznych, ale również domeny kosmicznej. W dodatku, strona chińska prezentowała całe systemy jeśli chodzi o tworzenie np. obrony powietrznej, ale również zaplecza wojskowego oraz przemysłowego. Nie zabrakło również szeregu sensorów, systemów obserwacyjnych i robotycznych. W tym ostatnim przypadku na żywo można było zobaczyć np. szereg rozwiązań obejmujących rozwój robotów kroczących (czworonożnych), tak dobrze znanych z materiałów propagandowych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Podkreślając, że mowa o systemach zróżnicowanych jeśli chodzi o ich zadaniowanie na polu walki, począwszy od rozpoznania czy logistykę, aż po posiadanie na swoim wyposażeniu środków rażenia. Można było również zwrócić uwagę na gamę rozwiązań chińskich z zakresu walki radioelektronicznej, ale i szerzej użycia zróżnicowanych efektorów do rażenia celów na współczesnym polu walki. Pokazywano bowiem np. technologie obejmujące rozwój systemów rakietowych, ale i energii skierowanej (DEW). Jednakże, należy stwierdzić, że chińskie podejście oscyluje wokół obudowania ich czempionów w stylu np. NORINCO szeregiem pomniejszych firm, częstokroć o dużej specjalizacji. Zwiększa to możliwość oddziaływania tego państwa na różne elementy zbrojeń na rynkach, które oczywiście są otwarte na chińskie produkty. Na łamach Defence24 można znaleźć m.in. szerszy materiał poświęcony zewnętrznej wystawie i ulokowanemu tam chińskiemu BSP (Wing Loong X, prezentowany przez chiński koncern AVIC) z rozbudowanym zasobem uzbrojenia i wyposażenia.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Jednakże, jeśli chodzi o domenę powietrzną to trzeba też zauważyć całe spektrum rozwiązań nie tylko bezzałogowych (w tym śmigłowce bezzałogowe, amunicja krążąca, różne klasy BSP do działań ISR), ale i załogowych. Chińczycy mieli bowiem w ofercie (ale prezentacje obejmowały niestety tylko modele) śmigłowce uderzeniowe, wielozadaniowe, a także samoloty bojowe, transportowe, czy szkoleniowe. Lecz trzeba też podkreślić obecność na zewnątrz hal dużego stoiska China State Shipbuilding Corporation (CSSC), które prezentowało bardzo zróżnicowaną ofertę jednostek pływających – zarówno załogowych, jak i bezzałogowych, a także o różnej wielkości oraz funkcjach. WDS 2026 to kolejny już przykład, że strona chińska jest dziś w stanie, przynajmniej w przestrzeni wystawienniczej zaoferować obiorcy zagranicznemu kompleksową ofertę. Jak wspomniano, od budowy zaplecza i logistyki, poprzez wyekwipowanie żołnierza/operatora, aż po całe elementy systemowe. Chińskie firmy, to należy powiedzieć wprost przyćmiły chociażby wszelką obecność strony rosyjskiej, co jest ewidentnie pewnym symbolem zmian zachodzących w skali świata.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Reklama

Obserwując ich skalę, sposób działania i otwarcie na rozmowę przy zwiedzaniu poszczególnych stoisk śmiało można uznać, że władze w Pekinie już nie po cichu, ale w sposób otwarty widzą się najprawdopodobniej w roli przejmującego miejsce Rosji na globalnym rynku uzbrojenia. I co ważne istnieje ku temu narzędzie w postaci rosnącego sektora przemysłu zbrojeniowego w Chinach. Pytaniem pozostaje jego efektywność i prawdziwe sprawdzenie w działaniach bojowych. A także kwestia utrzymania odpowiedniej relacji producent-odbiorca końcowy o czym pisaliśmy niedawno na łamach Defence24. Nie zmienia to jednak konkluzji, że Chiny są dziś nie tylko w stanie rzucać wyzwania innym, na bardzo trudnych rynkach zbrojeniowych, bliskowschodnim, ale to czynią. Mówimy o zbrojeniówce, która idzie w swym rozwoju holistycznie, nie zaniedbując klasycznych przestrzeni, ale i dążąc do narzucenia własnego tempa w nowych i przełomowych technologiach.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Jeśli mówiliśmy sporo o znaczeniu wystawy lub raczej obecności Chin na WDS 2026, to podobny pokaz swoich rosnących możliwości widoczny był po stronie Turcji. W tym przypadku jednak siłą pawilonu tureckiego stała się oferta zróżnicowanej gamy pojazdów. I ponownie należy podkreślić, że wielką rolę odgrywało stworzenie pawilonu narodowego, gdzie siłą uderzeniową względem odwiedzający byli potentaci w stylu przykładowo Otokar czy Aselsan, a w inne firmy tureckie korzystały z tego efektu synergii. Zauważmy, że współczesny turecki przemysł obronny to rozwiązania wielodomenowe i odnoszące się do najnowszych rozwiązań technologicznych. Turcy byli więc widoczni ze wspomnianą gamą pojazdów gąsiennicowych oraz kołowych, ale też bronią strzelecką, rozwiązanymi artyleryjskimi (na łamach Defence24 można znaleźć m.in. szerszy opis ich lekkiej haubicy ciągnionej Boran czy też gamą rozwiązań dla marynarki wojennej danego państwa. W tym ostatnim przypadku np. TAIS Shipyard prezentował mniejsze bezzałogowe trimarany (USV), ale i większe jednostki desantowe do przerzutu czołgów i innych pojazdów. W domenie powietrznej, oprócz rozpoznawalnych na cały świat tureckich BSP, nie mogło zabraknąć w Królestwie Arabii Saudyjskiej prezentacji modelu samolotu TAI Kaan.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

W tym miejscu możemy pozwolić sobie na dygresję, że w obrębie maszyn piątej generacji na Bliskim Wschodzie rozegra się w najbliższym czasie wielka batalia właśnie pod kątem wyposażenia tamtejszych sił powietrznych. Czego symbolem było nie tylko promowanie wspomnianej konstrukcji tureckiej (ważne jeśli weźmie się pod uwagę obecne zbliżenie saudyjsko-tureckie), ale chociażby eksponowanie amerykańskiej konstrukcji F-35 (replika 1:1) z malowaniem saudyjskich sił powietrznych i pokazy amerykańskich samolotów F-35 nad targami. Wracając zaś do samych Turków, co ważne, pod kątem kwestii innych niż tylko technologiczne i zbrojeniowe, było ich ulokowanie w przestrzeni amerykańsko-europejskiej. Sygnalizujące, że Turcja to ważny element umownej Zachodniej przestrzeni zbrojeniowej i mający obecnie wielki potencjał do ekspansywnych działań na rynki bliskowschodnie czy afrykańskie.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Reklama

Podsumowując, musimy stwierdzić, że pawilony narodowe to jeden z ważniejszych elementów wspierających systemową promocję zbrojeniówek z ugruntowaną pozycją globalną, ale też tych aspirujących do nowej roli. Rynek stymulowany niepewnością międzynarodową, ale już nie tylko w skali poszczególnych regionów lecz przestrzeni globalnej oferuje napływ środków finansowych. Jednakże, coraz więcej państw stawia nie tylko na potrzebę zbrojeń, a równocześnie potrzebę posiadania swojego przemysłu. Nikogo nie zaskakuje więc, że nawet mniejsze państwa starają się wzmacniać wysiłki swojego przemysłu budując narodowy system w ekspozycjach zagranicznych. Z ciekawostek WDS 2026 możemy wskazać na tajski przemysł obronny, oferujący kołowe pojazdy opancerzone. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że świat nie tyle biegnie lecz dziś już ściga się z rozwojem krajowych rozwiązań obronnych. Wspomnijmy chociażby o rosnących możliwościach firm z Pakistanu czy Indii (gdzie konflikt między oboma państwami napędza inwestycje). Nie zapominając, że swoją pozycję już dawno mają ugruntowaną chociażby zawsze widoczny przedstawiciele przemysłu Republiki Korei.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Rosja versus Ukraina czyli inny front „rywalizacji"

Chociaż WDS odbywały się niemal godzinę jazdy od stolicy Królestwa Arabii Saudyjskiej, to nie zabrakło tam ważnego odwołania do rzeczywistości konfliktu toczonego w Europie. Mowa oczywiście o pojawieniu się na Bliskim Wschodzie ekspozycji przemysłów zbrojeniowych z Ukrainy i Rosji. Tak jak stwierdzone zostało już wcześniej, rosyjskie prezentacje były niejako w cieniu ekspansywności i złożoności oferty chińskiej. Jednakże, Rosjanie przywieźli ze sobą broń strzelecką, systemy przeciwpancerne, a także gamę rozwiązań bezzałogowych. Z czego najwięcej uwagi można było skierować do rozwijanej gamy systemów uderzeniowych, które przecież niejako zdefiniowały ich możliwości kontynuacji agresji na Ukrainę, tuż po tym jak strona ukraińska zastopowała część ich aktywności taktycznej własnymi bezzałogowcami. Nie zabrakło modeli Iskanderów czy systemów obrony powietrznej „made in Russia”. Chociaż, akurat w tym roku ich promowanie na Bliskim Wschodzie nie musiało wiązać się z wielkim sukcesem mając na uwadze doświadczenia z przełamaniem ich w toku uderzeń izraelsko-amerykańskich na Iran. Pamiętajmy, że przez lata przysłowiowa rosyjska „bańka antydostępowa (A2/AD)” nie była tylko konstruktem wymierzonym w zastraszanie wschodniej flanki NATO, ale stanowiła narzędzie marketingowe napędzające klientów. Lecz dziś, właśnie doświadczenia z agresji na Ukrainę oraz te z Iranu czy Wenezueli raczej obniżyły jakość takiej narracji.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

W części zewnętrznej targów WDS zauważyć można było prezentację ROSOBORONEXPORT, ale także i ona nie stanowiła jakiegoś wielkie pokazu zdolności strony rosyjskiej. Najwięcej dyskusji pojawiało się jak już wokół systemu artylerii rakietowej SARMA, który miał być niejako odpowiedzią Rosjan na rozwiązania zachodnie w tym obszarze. Zwracano również uwagę na zdalnie sterowaną wieżę Ballista, ale ponownie obserwacja jej z bliska i możliwość porównania tego rozwiązania z dostępnymi na WDS 2026 rozwiązaniami globalnymi szybko sprowadzał na ziemię wszelkie narracje o obecnych zdolnościach technologicznych rosyjskiego przemysłu. W tym miejscu warto zachęcić do przyjrzenia się analizy zamieszczonej na Defence24, właśnie w kontekście saudyjskich targów, a odnoszącej się do porównania MANPADS-ów produkcji rosyjskiej, chińskiej i polskiej.

Konkludując, Rosjanie byli na targach, ale w żadnym razie ich oferta nie zdominowała nawet hali w której się znajdowali. Jest to ważny sygnał, gdyż przecież mówimy o jednym z historycznych największych oraz najbardziej ekspansywnych swego czasu eksporterów wyposażenia i uzbrojenia w skali świata. Rosyjski przemysł stara się promować z wykorzystaniem swojej agresji zbrojnej na Ukrainę i prezentuje materiały świadczące, że chociażby ich systemy bezzałogowe są w stanie efektywnie razić zachodnie konstrukcje. Aczkolwiek, nerwowe reakcje na stoiskach wskazują, że nie są w tym wszystkim pewni, poza oczywiście własnymi przekazami propagandowymi. Nie może to zaskakiwać, gdy zobaczy się właśnie porównanie z innymi liderami technologii zbrojeniowych z USA, Europy, Bliskiego Wschodu i oczywiście Azji.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Reklama

Jak wskazaliśmy, WDS jest wyjątkową przestrzenią, gdyż na tym samym wydarzeniu wystawienniczym można było zobaczyć również efekty prac ukraińskiej zbrojeniówki. Również to państwo sygnalizowało, że ich rozwiązania są konkurencyjne na rynkach zagranicznych, gdyż są one sprawdzane w realnych zmaganiach bojowych. Jedno ze stoisk ukraińskich miało w widocznym miejscu wskazane „combat-proven vehicles made in Ukraine”. Co więcej, strona ukraińska ewidentnie dążyła do zaakcentowania swojej obecności na Bliskim Wschodzie w wymiarze nie tylko symbolicznym, ale i praktycznym czego przykładem było pojawienie się armatohaubicy 2S22 Bohdana. Analizując ten fakt, Adam Świerkowski wskazał, że „choć jej zagraniczny debiut miał miejsce na kieleckich targach MSPO 2025, to jednak wysłanie całego pojazdu do Rijadu było znacznie większym wyzwaniem, choćby ze względów logistycznych. Stąd pojawienie się tego systemu artyleryjskiego na World Defense Show trzeba uznać za istotne wydarzenie i demonstrację zdolności ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego”.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Wojna na Ukrainie była jeszcze widoczna przez pryzmat akcentowanych rozwiązań technologicznych. Przede wszystkim, na różnych stoiskach dało zauważyć się dążenie do zwiększania oferty rynkowej środków bezzałogowych w stylu „Szahid/Gierań”. Widać więc poszukiwanie tańszych form napadu powietrznego, które mogą przeciążać systemy obrony powietrznej przeciwnika i czynić to przy niższych kosztach. Co więcej, ich rozwój oczywiście implikuje naturalne zaakcentowanie rozwiązań kontrdronowych, których także znaczna ilość była wystawiana w obrębie hal i ekspozycji poza nimi. Można przyjąć, że targi na gruncie saudyjskim są oznaką, że potrzeby rynku uwidaczniają niezbędność odpowiedniego balansu w wyposażeniu i uzbrojeniu. Wszelkie radykalne wizje, że np. „dronizacja” gwałtownie wyprze artylerię (rakietową czy lufową), wyeliminuje czołgi i inne pojazdy załogowe zderzają się z rzeczywistością potrzeb wojska, które potrzebuje całego spektrum systemów pola walki. W Królestwie Arabii Saudyjskiej było miejsce na bardzo zaawansowane systemy rakiet manewrujących i amunicji krążącej, ale jednocześnie uwagę przykuwały ekspozycje z klasycznymi bombami lotniczymi o różnym wagomiarze. Stąd też, tak istotnym jest obserwowanie nie wydarzeń targowych i przede wszystkim zainteresowania poszczególnymi elementami ze strony wojska oraz oficjeli, a nie tylko koncentorwanie się jedynie na konstruktach teoretycznych.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Reklama

Amerykanie nadal mocni w regionie

Na koniec należy dodać jeszcze jedno ważne spostrzeżenie, płynące z obecności na WDS w Królestwie Arabii Saudyjskiej. Odnosi się ono do nadal silnej i wpływowej pozycji USA w regionie. Firmy amerykańskie mają ugruntowaną pozycję rynkową i widać, że inwestują wiele w dalsze kontrakty z partnerami regionalnymi. Ponownie siłą Amerykanów jest ich systemowe pokrycie różnych elementów działań wielodomenowych, czego dziś nauczyli się Chińczycy. Amerykański sprzęt był więc dedykowany wyposażeniu i uzbrojeniu pojedynczego żołnierza, ale i rozwiązaniom dla całych pododdziałów, oddziałów szczebla taktycznego i wspierania szczebla operacyjnego wojsk. Pojawiły się systemy rakietowe, bezzałogowe, ale też bardziej klasyczne pojazdy opancerzone. Na Bliskim Wschodzie nadal niezmiernie istotne są chociażby MRAP-y, oczywiście z jednej strony w związku z tamtejszymi warunkami terenowymi, a z drugiej w związku z tym, iż część państw regionu jest zaangażowana w różnej skali w działania w warunkach konfliktów asymetrycznych poza regionem. Koncerny globalne w stylu Lockheed Martin, RTX, Boeing, Northrop Grumman, L3Harris uzupełniła nowa fala firm na czele z rosnącym w siłę cały czas Anduril Industries. Co najważniejsze, Amerykanie mieli jeszcze jeden atut do wsparcia własnych producentów. Mowa oczywiście o prezentacji amerykańskiego wyposażenia, uzbrojenia, które już teraz jest na wyposażeniu sił zbrojnych. Jest to ważne narzędzie, gdyż wielu z potencjalnych zainteresowanych danym rozwiązaniem w pierwszej kolejności będzie pytało się o jego implementację w macierzystych siłach zbrojnych. Dlatego, z perspektywy amerykańskich wystawców tak ważne było to, iż na WDS np. w części lotniczej dało się zauważyć całą plejadę samolotów i śmigłowców, które na co dzień są użytkowane przez różne rodzaje sił zbrojnych. W części lądowej, na zewnątrz, również ważną rolę odgrywała obecność słynnego tria wojsk lądowych czyli Abrams-Bradley i najmłodszego z nich HIMARS.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Powiedzmy szczerze, USA rozumieją bardzo dobrze, że wsparcie własnej zbrojeniówki to też rola sił zbrojnych, od prezentacji stacjonarnych, aż po możliwość porozmawiania z żołnierzami i oficerami. W przypadku tych ostatnich, to także możliwość udziału w licznych seminariach oraz panelach dyskusyjnych, które towarzyszyły WDS. Oczywiście, dla USA jest to zrozumiałe od lat i pozwala budować zdolności promocyjne i jednocześnie pozyskiwać cenne doświadczenia dla własnych wojskowych. Nie da się bowiem ukryć, że dla dowódców i specjalistów wojskowych obecność na targach o takiej skali jak WDS to cenny urobek analityczny, szczególnie, że są tam wystawiane systemy nie należące do państw sojuszniczych (mówiąc dyplomatycznie). Podkreślmy to jeszcze raz, nawet Amerykanie ze swoją rolą i pozycją globalną wiedzą, że eksport należy wspierać również narzędziami wojskowymi. Konkludując, można również uznać, że w tym roku w trakcie kolejnej edycji WDS USA miały o wiele łatwiej jeśli chodzi o ekspozycję wojska. Wiązało się to z koncentracją znacznych sił w obrębie obszaru odpowiedzialności (AoR) dowództwa geograficznego U.S. CENTCOM. Wszystko za sprawą napięć na linii USA-Iran. Tym samym, F-15, F-16, ale i chociażby A-10 stały obok siebie, choć może zabrakło tylko jeszcze B-52.

Reklama
WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Targi WDS 2026 były ważnym głosem zarówno przemysłu zbrojeniowego, jak i globalnego rynku, akcentując trendy technologiczne oraz potrzeby sił zbrojnych. W pierwszym przypadku niezbędnym jest podkreślenie raz jeszcze lub nawet jeszcze więcej razy, że drastycznie zmienia się paradygmat działań zbrojeniówek. Wszystko za sprawą dążenia coraz większego grona państw do lokowania produkcji, części produkcji lub przynajmniej rozwoju przyszłościowego własnego sektora badań i rozwoju u siebie. Firmy muszą wiedzieć, że nawet najbogatsi (jak Królestwo Arabii Saudyjskiej) nie będą zadowalać się jedynie kupowaniem tu i teraz, niejako z półki. Mają coraz większe aspiracje sami wchodzić w budowę nowych technologii i przekuwać to na ekonomię danego państwa. Tym samym, rynki stają się coraz bardziej konkurencyjne i będą jeszcze bardziej z racji wspomnianych wcześniej znacznych inwestycji w obronność w poszczególnych regionach świata. Śmiało można również stwierdzić, że WDS to kolejny przykład jak krytyczne jest zespolenie dużych firm zbrojeniowych z mniejszymi, tak aby państwo mogło promować się w sposób systemowy, nawet jeśli mowa o wewnętrznej rywalizacji poszczególnych rozwiązań oferowanych przez poszczególne firmy i koncerny. Co więcej, jak wskazano na przykładzie amerykańskim, warto zawsze działać również siłą swoich sił zbrojnych – poprzez ich obecność na wydarzeniach tego rodzaju, zdolność do promowania krajowych rozwiązań w rozmowach wręcz kuluarowych.

WDS 2026
Targi World Defense Show 2026 odbywające się w Królestwie Arabii Saudyjskiej
Autor. Jacek Raubo/Defence24

Finalnie, nie da się ukryć, że bez przyspieszenia w systemie nowych i przełomowych technologii nie ma już dziś możliwości nawiązania rywalizacji z kimkolwiek. Przykładowo liczba producentów systemów bezzałogowych wydłuża się z roku na rok. Możemy więc śmiało zauważyć np. egipskie konstrukcje bezzałogowe, nie mówiąc o saudyjskich czy tureckich. Walka toczyć się będzie o coraz lepszy software, rozwiązania do wsparcia misji, a także sieciowego wykorzystania rozwiązań załogowych i bezzałogowych. Dlatego, też targi WDS stawiają nie tylko na prezentację dużych rozwiązań, ale dają miejsce do działania zespołom innowatorów, dual-use, startupów, mniejszych firm, tak by mogli uczyć się oraz wiązać z inwestorami. Na koniec ważne jest również podkreślenie, że Saudyjczycy stawiają na skalę, ale i efekt końcowy wizyty danych firm na targach. Stąd tak mocne eksponowanie np. kontraktów, które mają być widoczną zachętą, aby wybierać się tam na kolejne edycje (które odbywają się w cyklu dwuletnim).


Autor pragnie serdecznie podziękować Ambasadzie RP w Królestwie Arabii Saudyjskiej oraz przede wszystkim Attaché Obrony RP płk. Arturowi Rochnowskiemu za udzieloną pomoc w kontekście obecności na tegorocznej edycji World Defense Show.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama