Reklama
  • WIADOMOŚCI

Okręty podwodne ważniejsze, niż fregaty? Decyzja Norwegii

Norwegia podpisała niedawno umowę na dostawę dwóch dodatkowych okrętów podwodnych typu 212CD. Możliwe, że zostaną one sfinansowane kosztem jednej z planowanych fregat z Wielkiej Brytanii.

Niemiecki okręt U34 w Gdyni
Niemiecki okręt U34 w Gdyni
Autor. st. chor. szt. mar. Piotr Leoniak

Umowa na pozyskanie dwóch dodatkowych okrętów podwodnych typu 212CD została podpisana z niemieckim koncernem TKMS jeszcze pod koniec stycznia. W ten sposób wykorzystana została w pełni opcja kontraktowa. Przypomnijmy, że Niemcy pierwotnie – jeszcze w 2021 roku, zamówili dwa takie okręty, a Norwegia cztery, w celu zastąpienia liczącej sześć jednostek floty okrętów typu Ula.

Po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę oba państwa zwiększyły swoje budżety obronne i zdecydowały się na większą liczbę okrętów podwodnych. Najpierw, w grudniu 2024 roku, opcję kontraktową na cztery kolejne okręty wykorzystali Niemcy. Teraz natomiast dwa kolejne okręty typu 212CD zamówiła Norwegia, po wcześniejszym zatwierdzeniu przez parlament.

Reklama

W komunikacie koncern TKMS podkreśla, że to pozwoli w pełni wykorzystać opcje, jakie znajdowały się w kontrakcie na okręty typu 212CD. Obecnie są one promowane między innymi w Kanadzie, która szuka nawet do dwunastu klasycznych okrętów podwodnych. Jednostki typu 212CD były też przedmiotem propozycji Niemiec we współpracy z Norwegią w programie Orka, ale polski rząd w listopadzie jako pierwszą wskazał ofertę Szwecji z jednostkami typu A26 budowanymi przez Saaba.

Co jednak ciekawe, wzrost kosztów programów okrętów podwodnych może skłonić Norwegię do redukcji innego programu morskiego. Jak pisze UK Defence Journal, powołując się na norweski VG, Oslo poważnie rozważa zmniejszenie z pięciu do czterech liczby planowanych fregat konstrukcji brytyjskiej. Tamten projekt, którego zwycięzcę ogłoszono na przełomie sierpnia i września, ma na celu zastąpienie okrętów typu Fridtjof Nansen i wprowadzenie na wyposażenie nowych fregat do zwalczania okrętów podwodnych. Wybrano zakup jednostek brytyjskiego Typu 26, a wartość programu (wstępnie mówiło się o pięciu fregatach z opcją na jedną dodatkową) szacowano na ponad 10 mld funtów, czyli więcej niż 50 mld złotych.

Reklama

Obecnie, po zwiększeniu kosztu samych okrętów podwodnych do 96 mld koron lub 35,5 mld złotych, wydatki wieloletnie mają przekraczać zatwierdzone ramy finansowe. Jednym z programów, który może być objęty redukcjami, ma być… zakup nowych fregat. Jest to o tyle ciekawe, że Norwegia długo nie mogła zdecydować się, czy pozyskać łącznie pięć, czy jednak sześć okrętów podwodnych. Najwyraźniej jednak tamtejsze dowództwo uznało zdolności podwodne za na tyle istotne, by narazić na potencjalne ryzyko program fregat, które mają zwalczać wrogie okręty. Tylko i aż narazić na ryzyko, bo na razie nie podjęto finalnych decyzji, a możliwe, że ostatecznie skończy się na zwiększeniu ogólnych wydatków obronnych.

WIDEO: Lwy Północy. Siły Obronne Finlandii | Czołgiem!
Reklama