- WIADOMOŚCI
Gladius będzie rozwijany. Co czeka system?
System poszukiwawczo-uderzeniowy Gladius jest już od kilku lat sukcesywnie wdrażany do Wojska Polskiego. O roli i rozwoju mówi w drugiej części wywiadu dla Defence24 płk Andrzej Kupis, Szef Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii Inspektoratu Wojsk Lądowych DG RSZ.
Autor. 1 Mazurska Brygada Artylerii im gen. J. Bema
Umowę na zakup czterech bateryjnych modułów ogniowych (BMO) systemu Gladius podpisano w maju 2022 roku. Dla Wojsk Rakietowych i Artylerii to jeden z najważniejszych kontraktów ostatnich lat. Powoli zbliżamy się do zakończenia dostaw poszczególnych jego elementów do 14. Suwalskiego Pułku Przeciwpancernego, 1. Mazurskiej Brygady Artylerii oraz 5. Lubuskiego Pułk Artylerii. W przypadku 18. Brygady Artylerii proces ten już zakończono.
Gladius odpowiada potrzebom wojska
O kwestię BMO Gladius został zapytany płk Andrzej Kupis, Szef Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii Inspektoratu Wojsk Lądowych DG RSZ w drugiej części wywiadu dla Defence24, przeprowadzonego przez redaktora naczelnego Jędrzeja Grafa. Wspomniał on, że w tym roku nastąpi finalizacja wspomnianej umowy wykonawczej. Zamierzane jest także zakończenie badań eksploatacyjno-wojskowych.
Miały one potwierdzić założenia przyjęte do rozwinięcia wspomnianego systemu dostarczanego przez Grupę WB. „System odpowiada na aktualne potrzeby SZ RP” - powiedział pułkownik Kupis.
Autor. 18 Dywizja Zmechanizowana / Facebook
„Chciałbym jednak zaznaczyć, że przyjęliśmy w tym przypadku następującą filozofię – aby ten system zwiększał swoje możliwości stosownie do zmieniających się potrzeb pola walki oraz postępu technologicznego” - kontynuował. Potwierdził on zamiar dalszego rozwijania Gladiusa, stosownie do wniosków wynikłych z badań i doświadczeń z wojny na Ukrainie.
Tym samym zakończenie dostaw elementów Gladiusa nie będzie kończyć procesu jego wdrażania w Wojsku Polskim. Być może z czasem pozyskane zostaną w ramach niego dodatkowe pojazdy oraz bezzałogowce zwiększające spektrum możliwych do realizacji za jego pomocą zadań. A jeszcze na marginesie warto tutaj wspomnieć o trwających w absolutnej tajemnicy pracach nad systemem Gladius 2.
Pułkownik dodał jeszcze, że „WRiA rozwijają zdolności do wykorzystania na wszystkich szczeblach systemów bezzałogowych do prowadzenia rozpoznania na potrzeby ognia artylerii. Proces ten realizujemy w oparciu o rozwijanie modułów funkcjonalnych, w tym moduł rozpoznania artyleryjskiego”.
Tym samym bezzałogowce funkcjonują nie tylko dla samych siebie, ale są realnie wpięte w znacznie szerszy system kooperacji pomiędzy artylerią lufową i rakietową. Bardzo prostym przykładem jest tutaj wykorzystanie BMO Gladius do prowadzenia rozpoznania dla kilku typów środków rażenia, które dzięki danym dostarczanym przez FT-5 Łoś mogą skutecznie realizować cele.
Gladius to nie tylko rozpoznanie
System Gladius pozwala żołnierzom na prowadzenie działań patrolowo-rozpoznawczych za pomocą bezzałogowca FT-5 Łoś, a w przypadku wykrycia zagrożenia także jego eliminacji z wykorzystaniem uderzeniowego BSP-U. W przypadku pierwszego płatowca, dzięki montażowi odpowiedniego wyposażenia, możliwe jest dostosowanie go do realizacji zadań z obszaru rozpoznania SAR (Synetyczna Aparatura Radarowa) oraz ELINT (rozpoznanie elektroniczne). Wersje te, oprócz zakresu misji, różnią się także napędem (odpowiednio hybrydowym i elektrycznym).
Dane pozyskiwane przez system Gladius są zbierane i przekazywane przez Zintegrowany System Zarządzania Walką Topaz, który może je przekazywać nie tylko na potrzeby własne baterii, ale także innych jednostek, np. artylerii lufowej i rakietowej. Pozwala to tym samym na osiągnięcie kluczowego efektu synergii w ramach WRiA dzięki rozwiązaniom opracowanym przez Grupę WB.
Co wchodzi w skład systemu od Grupy WB?
W skład bateryjnego modułu ogniowego Gladius wchodzi pluton rozpoznawczych BSP (trzy wozy dowodzenia, trzy pojazdy-wyrzutnie oraz trzy wozy amunicyjne), dwa plutony uderzeniowe BSP-U (jeden wóz dowodzenia, cztery wozy-wyrzutnie oraz dwa wozy amunicyjne), oraz wóz obsługi technicznej i mobilna stacja analiz. Całość spina wóz dowodzenia dowódcy bateryjnego modułu BSP-U. Dawcą podwozia dla pojazdów dowodzenia oraz wyrzutni jest pojazd taktyczny Waran. Bazą dla wozów amunicyjnych jest Jelcz P882.57, zaś nośnikiem mobilnej stacji analiz oraz wozu obsługi technicznej jest Jelcz P662D.35.
Zasięg rażenia uderzeniowego bezzałogowca BSP-U wynosi 100 km. Z kolei rozpoznawczy aparat FT-5 Łoś pozostaje w powietrzu przez około 10 godzin, mogąc osiągnąć pułap maksymalny 5 tys. m. Zdolności te zwiększą się jeszcze bardziej za sprawą planowanych ulepszeń systemu Gladius. Z infrastruktury opracowanej na potrzeby dzisiejszego BSP-U skorzysta opracowywany obecnie zestaw Gladius 2.
Autor. Defence24



WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156