Reklama
  • WIADOMOŚCI

Tarcza przed Szahidami. Start-up ma ambitny plan

Start bezzałogowca przechwytującego TYTAN Technologies TI-1 METIS.
Start bezzałogowca przechwytującego TYTAN Technologies TI-1 METIS.
Autor. TYTAN Technologies

W Warszawie gościli przedstawiciele TYTAN Technologies, europejskiego producenta bezzałogowców przechwytujących. Na prezentacji przedstawiono plany budowy obecności firmy w Polsce, a także włączania krajowych podmiotów do łańcucha dostaw.

„Wystrzel i zapomnij” Pilna potrzeba Europy

Przedsiębiorstwo TYTAN Technologies założono w 2022 roku w Monachium. W ostatnich latach Bawaria stała się głównym ośrodkiem rozwoju systemów bezzałogowych w Niemczech. Szeregi start-upów zasilają absolwenci uczelni takich jak Uniwersytet Techniczny w Monachium (niem. Technische Universität München). Dość przytoczyć znane P.T. Czytelnikom podmioty takie jak Helsing czy Quantum Systems. Co znamienne, wszystkie wymienione firmy wspierają i zaopatrują Siły Zbrojne Ukrainy w wojnie obronnej z Rosją, a także rozwijają nowe typy sprzętu w ścisłej współpracy z ukraińskimi żołnierzami. Testowanie w warunkach bojowych i systematyczne wdrażanie poprawek w odstępach kilku tygodni stały się znakiem rozpoznawczym wiodących producentów bezzałogowców. Znamy to zjawisko z polskiego podwórka.

Jak podkreślił Balázs Nagy, pochodzący z Węgier współzałożyciel i prezes TYTAN Technologies, wyroby przedsiębiorstwa były prezentowane na wielu ćwiczeniach NATO. W Polsce bezzałogowce TYTAN zadebiutowały w ośrodku szkolenia operatorów bezzałogowców na poligonie w Lipie nieopodal Nowej Dęby. Start-up współpracuje z wieloma podmiotami przemysłu motoryzacyjnego i obronnego, w tym gigantami takimi jak Deutz, KNDS czy Mercedes-Benz. Wśród klientów TYTAN Technologies znalazły się Siły Zbrojne Republiki Federalnej Niemiec (niem. Bundeswehr). Wszystkie produkty TYTAN Technologies powstają z udziałem 90-95% europejskich podzespołów. Ani jedna pozycja z katalogu firmy nie jest ograniczona amerykańskimi przepisami dotyczącymi eksportu uzbrojenia i wrażliwych rozwiązań technicznych (ang. International Trade in Arms Regulations, ITAR).

Reklama

„Wystrzel i zapomnij”

Głównymi produktami TYTAN Technologies są bezzałogowce przechwytujące. Większy, dwusilnikowy TI-1 METIS (widoczny na zdjęciu otwierającym niniejszy artykuł) dysponuje zasięgiem 60 km, zaś jego prędkość maksymalna to 375 km/h. Maksymalna masa startowa wynosi 6 kg, z czego 1 kg stanowi odłamkowa głowica bojowa. Zastosowano głowicę śledząco-naprowadzającą z kamerą termalną wspomaganą algorytmami nauczania maszynowego. Osiągi predysponują METIS do skutecznego przechwytywania bezzałogowców uderzeniowych klasy II według NATO, czyli o masie startowej wynoszącej między 150 a 600 kg. Do tej kategorii zaliczają się irański Szahid-136 i rosyjski Gierań-2, a także ich pochodne oraz wersje rozwojowe.

Mniejszy TI-2 EOS dysponuje czterema silnikami. Zasięg wynosi 20 km, prędkość maksymalna 200 km/h, a maksymalna masa startowa to 3,5 kg. Ze względu na parametry taktyczno-techniczne EOS jest dogodnym wyborem do ochrony stałych lub przenośnych obiektów przed zmasowanymi uderzeniami małych bezzałogowców o masie do 150 kg, czyli klasy I zgodnie ze standardami NATO. W odróżnieniu od METIS-a system nie posiada ładunku bojowego, służy do zwalczania wrogich dronów bezpośrednim trafieniem. Może więc być wykorzystywany nie tylko przez armię, ale też – przykładowo – formacje ochronne i służby policyjne. We współpracy z KNDS ów bezpilotowiec doświadczalnie zintegrowano z kołowym transporterem opancerzonym Boxer. Takie aparaty latające coraz częściej są włączane do aktywnych systemów obrony pojazdów opancerzonych, przywracając siłom zmechanizowanym swobodę manewru w warunkach „przezroczystego” pola walki. Oba wymienione bezpilotowce posiadają napęd elektryczny.

YouTube cover video
Badania bezzałogowców przechwytujących TYTAN Technologies w ośrodku innowacji cyfrowych Bundeswehry.

Ani METIS, ani EOS nie wymagają udziału operatora w przechwyceniu celu, ponieważ są pojazdami w pełni autonomicznymi, jak pociski przeciwlotnicze typu „wystrzel i zapomnij”. Przedstawiciele TYTAN Technologies prezentują swoje rozwiązania nie jako substytut, lecz dogodne uzupełnienie zdecydowanie droższych przeciwlotniczych zestawów rakietowych i artyleryjskich w zwalczaniu wrogich bezzałogowców. Sama obecność efektywnych kosztowo systemów obrony powietrznej sprawia, że przeciwnik, który dotąd korzystał z tanich bezzałogowców uderzeniowych, jest zmuszony do inwestycji w drogie rozwiązania techniczne, choćby wieloelementowe anteny CRPA do nawigacji satelitarnej, by utrzymać dotychczasową skuteczność środków rażenia.

TYTAN Technologies współpracuje z szeregiem podmiotów dostarczających systemy wstępnego wykrywania, np. radiolokatory i głowice optoelektroniczne. Celem jest utworzenie agnostycznego pod względem sprzętowym, modułowego rozwiązania, które ma stać się integralną częścią warstwowego systemu obrony powietrznej, a nie samodzielną wyspą, oddzieloną od reszty sił zbrojnych pod względem funkcjonalnym i strukturalnym. To z tej przyczyny autorski system dowodzenia C2 NEURA posiada otwartą architekturę, więc może współpracować z dowolnym zestawem zarządzania obroną powietrzną. Zdolność tę zademonstrowano w warunkach poligonowych, podobnie jak skuteczność efektorów.

Reklama

Pilna potrzeba Europy

Ze zrozumiałych względów przedstawiciele TYTAN Technologies są wstrzemięźliwi w podawaniu skuteczności ich rozwiązań w warunkach rzeczywistego pola walki. Niemniej między wierszami można wyczytać, że EOS i METIS przeszły chrzest bojowy na Ukrainie z oceną pozytywną. Jak zwrócił uwagę Balázs Nagy, rosyjskie zdolności produkcyjne bezzałogowców z rodziny Gierań wzrosły z 310 egzemplarzy miesięcznie w roku 2023 do obecnego poziomu 7600 sztuk. W tym czasie cenę jednostkową zredukowano o przeszło trzy czwarte, zaś skuteczność układu nawigacji i naprowadzania zdecydowanie zwiększono. To sprawia, że zapotrzebowanie Europy na efektywne kosztowo systemy obrony powietrznej rośnie w bardzo szybkim tempie.

W międzyczasie w Monachium już trwają prace nad kolejnymi generacjami bezpilotowców przechwytujących, lecz z oczywistych przyczyn nie podano nam szczegółów technicznych. Niemniej można spodziewać się, że następcy systemów TI-1 oraz TI-2 będą dysponowali większym zasięgiem i prędkością maksymalną, by skutecznie przechwytywać coraz powszechniej stosowane bezzałogowce z napędem odrzutowym i układem nawigacji niezależnym od sygnału satelitarnego.

Przygotowanie do startu bezzałogowca przechwytującego TYTAN Technologies TI-1 METIS.
Przygotowanie do startu bezzałogowca przechwytującego TYTAN Technologies TI-1 METIS.
Autor. TYTAN Technologies

W sierpniu ruszy produkcja w pierwszej fabryce TYTAN Technologies. Celem jest osiągnięcie wolumenu 3 tys. bezzałogowców przechwytujących miesięcznie. Intencją jest rozproszenie produkcji na wiele zakładów w wielu krajach Europy, w tym w Polsce, by stopniowo zwiększać odporność łańcucha dostaw oraz stanowić wartość dodaną w lokalnych gospodarkach. Szefowie firmy z Monachium podkreślają, że TYTAN Technologies jest podmiotem w pełni europejskim, który pozyskuje kapitał na rozwój wyłącznie na Starym Kontynencie. Co ciekawe, wśród inwestorów jest polski fundusz OTB Ventures, a także NATO Investment Fund.

Konkurencja wśród europejskich producentów bezzałogowców jest bardzo zażarta i przybiera na sile, o czym mogli przekonać się nasi dziennikarze, którzy odwiedzili targi przemysłu obronnego Eurosatory w Paryżu. Jednak bogate doświadczenie, współpraca z wiodącymi partnerami przemysłowymi oraz stabilne finansowanie pozwalają sądzić, że TYTAN Technologies może patrzeć w przyszłość z optymizmem.

Reklama
Reklama