Reklama
Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Rosyjskie naloty 2025: bilans strat i skuteczności obrony [ANALIZA]

StrategicaviationT, ukraińskie konto na Telegramie, na co dzień śledzące operacje i przemieszczenia rosyjskiego lotnictwa i środków napadu powietrznego, podsumowało rosyjskie uderzenia powietrzne na Ukrainę w roku 2025. Ile środków zużyli Rosjanie i jak udało się bronić Ukrainie? Jak wygląda to na tle poprzednich lat?

Start bombowca strategicznego Tu-22M3
Start bombowca strategicznego Tu-22M3
Autor. mil.ru

Rosyjskie bombowce zaliczane do lotnictwa dalekiego zasięgu (czyli strategiczne plus „półstratergiczne” bombowce Tu-22M3 i MiG-31K) wykonały w roku 2025 880 samolotów. Najbardziej aktywna była flota turbośmigłowych, czterosilnikowych samolotów Tupolew Tu-95MS, które wykonały 350 lotów. 200 lotów wykonali nosiciele pocisków aerobalistycznych Ch-47M2 Kindżał, czyli MiGi-31K. 180 lotów wykonały najcenniejsze bombowce Tu-160, a najmniej – 150 lotów – Tu-22M3.

Reklama

Loty te, w związku z przerzucaniem bombowców do bezpieczniejszych baz, odległych od Ukrainy, powodowały duże zużycie maszyn, a wiele przeprowadzanych misji trwało nawet po wiele godzin. Trudno tutaj wyciągnąć średnią. Wydaje się jednak, że stosunkowo nieliczne rosyjskie lotnictwo dalekiego zasięgu (około 100 samolotów) wylatało łącznie kilka tysięcy godzin. Powodowało to dalsze zużycie tych samolotów. Wiemy też, że w tym czasie z przyczyn technicznych rozbił się 1 kwietnia jeden rosyjski bombowiec: Tu-22M3. Oprócz tego Rosjanie utracili 7 Tu-95MS i 4 Tu-22M3 zniszczone oraz przynajmniej 2 Tu-95MS i 1 Tu-22M3 uszkodzone w wyniku Operacji Pajęczyna przeprowadzonej 1 czerwca 2025 roku. W służbie teoretycznie pozostało 109 samolotów tej klasy (nie licząc MiGów-31K), z czego przynajmniej 9 odniosło uszkodzenia. Nie wiadomo, jaki odsetek jest zdolny do lotu.

Zgodnie z danymi StrategicaviationT Rosja zaatakowała Ukrainę 54,6 tys. ciężkimi dronami samobójczymi klasy OWA, głównie rodziny Szahid/Gierań, ale także wabików rodziny Gerbera. 47,05 tys. z nich, a zatem 86 proc., zostało przechwyconych. Znacznie gorzej było z bombami szybującymi KAB, które są zrzucane głównie na ukraińskie wojska na froncie. Odnotowano zrzucenie 44,7 tys., z czego przechwycono tylko 22 sztuki. Zestrzelenie takiej bomby graniczy dzisiaj jednak z cudem i nie ma na to wypróbowanych metod.

Jeżeli chodzi o pociski balistyczne, to Rosja wystrzeliła 653 Iskandery-M (zestrzelono 143, czyli 22 proc.). Z kolei pociski S-300, którymi ostrzeliwany jest Charków i miejscowości przyfrontowe, wystrzelono jako pociski balistyczne 221 razy i nie udało się przechwycić żadnego. Aerobalistycznych Kindżałów wystrzelono 105, z czego zestrzelono 37, a zatem 35 proc. Ukraińskie źródła podają jednak, że pociski te często uderzały „w pole”, zmylone przy pomocy walki elektronicznej.

Jeśli chodzi o pociski manewrujące, to wystrzelono 188 Iskanderów-K (zestrzelono 117, czyli 62 proc.) i morskich Kalibrów wystrzelono 214, z czego 160 (75 proc.) przechwycono. Lotniczych pocisków wystrzelono 121, z czego zestrzelono 71 (59 proc.). Nowoczesnych Ch-101 wystrzelono 730, lecz zestrzelono 598 (82 proc.).

Reklama

Oprócz tego wystrzelono 22 stare pociski manewrujące rodziny Ch-22/Ch-32 (żadnego nie przechwycono), 32 przeciwradiolokacyjne Ch-31 (zestrzelono 3, czyli 9 proc.) i 8 pocisków Onyks (żadnego nie przechwycono).

Ogólnie przechwycono 48,2 tys. celów powietrznych spośród 101,7 tys. odnotowanych, a zatem 47 proc. Statystykę tę psuje niezdolność do zwalczania bomb KAB, które rażą głównie w strefie przyfrontowej. Gdyby je wyłączyć z rozważań, wówczas zestrzelono by 48,2 tys. środków napadu z 56,8 tys., czyli niemal 79 proc.

Natomiast jeżeli weźmiemy pod uwagę zestrzelenie tylko najdroższych środków napadu powietrznego, czyli pocisków balistycznych i manewrujących, wówczas uzyskujemy 49 proc. zestrzeleń – 1129 z 2294 przechwyconych. Zakładając, że średnia cena tych pocisków wynosi 2 mln USD za sztukę, Rosjanie wydali w 2025 roku na same pociski zaawansowane  5-6 mld USD. Natomiast 55 tys. dronów OWA kosztowało 2-2,5 mld USD (przy uwzględnieniu, że część z nich stanowiły tanie wabiki Gerbera). Łącznie Rosja mogła więc wydać na bombardowania 7-8 mld USD, nie uwzględniając kosztu paliwa lotniczego, zużycia statków powietrznych i innych kosztów towarzyszących.

Ewidentnie widać, że Ukraińcy dobrze wyspecjalizowali się i skutecznie sobie radzą z likwidacją głównych zagrożeń, czyli dronów OWA i nawet najlepszych pocisków manewrujących. Tutaj statystyki zestrzeleń zdecydowanie przekraczają 50 proc. Największy problem stanowią bomby i pociski balistyczne.

Zestawienie takie nie miałoby sensu bez porównania roku 2025 z rokiem poprzednim. W 2024 roku źródła ukraińskie informowały o zniszczeniu 11,2 tys. dronów OWA i 1,3 tys. pocisków balistycznych i manewrujących wszystkich klas. Oznacza to, że liczba rosyjskich dronów OWA i wabików wzrosła w 2025 roku pięciokrotnie, natomiast liczba zużytej drogiej amunicji mogła spaść o 10-15 proc. (przy czym więcej było pocisków balistycznych).

Reklama
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama