- WIADOMOŚCI
Rakietowe Homary jadą na Śląsk
W pierwszej połowie tego roku do 23. Śląskiego Pułku Artylerii z Bolesławca mają być dostarczone kolejne wyrzutnie Homar-K. Zapowiedział to dowódca jednostki płk Rafał Grzywiński.
Autor. plut. Ł. Piekutowski / 23pa
Zeszły rok pod kątem dostaw sprzętu wojskowego był bardzo owocny i pracowity dla artylerzystów z 23. Śląskiego Pułku Artylerii z Bolesławca. Otrzymali oni w sierpniu i wrześniu armatohaubice Krab wraz z pojazdami wchodzącymi w skład DMO Regina, a w lipcu trafiły do nich wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Homar-K. Wcześniej jednostka wykorzystywała w temacie WWR starsze RM-70/85 oraz WR-40 Langusta.
Generacyjna wymiana artylerii rakietowej w Bolesławcu
Jakiś czas temu na antenie Muzycznego Radia wywiadu udzielił dowódca jednostki pułkownik Rafał Grzywiński. Wspomniał on, że Kraby trafiły na wyposażenie 2. dywizjonu artylerii samobieżnej, zaś Homary-K weszły na stan 3. dywizjonu artylerii rakietowej. Zapowiedział on także, że do jednostki w pierwszym półroczu tego roku trafią kolejne wyrzutnie, które będą przeznaczone dla 4. dywizjonu artylerii rakietowej.
Pułkownik wspomniał, że od stycznia trwa kolejny cykl szkolenia obsług Krabów. W przypadku żołnierzy działających na Homarach-K przeszli oni szkolenie i zaliczyli egzaminy pod okiem instruktorów z Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii. Tym samym mamy tu potwierdzenie przezbrajania jednostki z WR-40 Langusta i RM-70/85 na nowocześniejszy sprzęt. Ten wycofany trafi do innych jednostek w ramach tzw. dywizjonów artylerii mieszanej.
Autor. szer. Aneta Wigłasz / 1. Warszawska Brygada Pancerna / zoom.mon.gov.pl
Ile wojsko ma Homarów?
Co do Homarów-K, dotychczas do naszego kraju dotarło 156 modułów wyrzutni dla WWR Homar-K. Po dotarciu do Polski są one integrowane z elementami polskiej produkcji, takimi jak cyfrowy system łączności Fonet i Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz od Grupy WB oraz podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 882.57. Obecnie Wojsko Polskie ma już na swoim stanie przynajmniej 108 kompletnych systemów Homar-K, a w kolejnych miesiącach liczba ta będzie systematycznie rosnąć.
Pierwotnie zakupionych zostało 212 egzemplarzy tego spolonizowanego wariantu K239 Chunmoo, jednak liczba ta została powiększona do 290 w wyniku podpisania w kwietniu tego roku drugiej umowy wykonawczej. Wraz z wyrzutniami w obu umowach zakupione zostały do nich pociski rakietowe CGR-080 kalibru 239 mm, które dysponują zasięgiem 80 km, a także balistyczne krótkiego zasięgu CTM-290 zdolne do trafienia w cel oddalony o 290 km.
Co zyska polski przemysł?
Oprócz tego pozyskany został pakiet logistyczny i szkoleniowy. Przewidywana jest także integracja Homara-K z polskimi pociskami niekierowanymi kalibru 122 mm w kontenerach transportowo-startowych opracowanych przez WZL-2. Możliwe, że część wyrzutni będzie w przyszłości montowana na podwoziu Jelcza 3 generacji, które zademonstrowano podczas MSPO 2023.
Druga umowa wykonawcza przewiduje utworzenie zaplecza serwisowego modułów wyrzutni oraz wytwarzanie doń części zamiennych w Polsce. Pierwszy tuzin modułów przyjedzie z fabryki Hanwha Aerospace w Changwon. Począwszy od 13-egzemplarza wszystkie kolejne wyrzutnie będą produkowane w Polsce, przypuszczalnie w Hucie Stalowa Wola.
Podczas MSPO 2024 Grupa WB podpisała porozumienie MOU z koreańskim koncernem Hanwha Aerospace dotyczące budowy w Polsce nowej fabryki amunicji rakietowej dla wyrzutni K239 Chunmoo. W kwietniu 2025 roku firmy ustaliły warunki współpracy w amunicyjnej spółce celowej (ang. joint venture). Pierwsze rakiety tam wytworzone mają pojawić się w 2029 roku.
Autor. szer. Tomasz Radziwiński / 2. Korpus Polski
Homar-K to spolonizowany rakietowy system artyleryjski K239 Chunmoo, w którym podwozie bazowe w postaci samochodu ciężarowego Doosan 8x8 z opancerzoną kabiną uległo wymianie na rodzimej produkcji Jelcza w układzie 8x8. Za przedziałem załogi umieszczono dwa kontenery z pociskami rakietowymi, w każdym można przenosić m.in. sześć kierowanych rakiet kalibru 239 mm o donośności około 80 km lub jeden pocisk balistyczny o donośności około 290 km. Trwają też prace nad integracją z wyrzutnią rakiet kal. 122 mm używanych przez, chociażby systemy WR-40 Langusta czy BM-21 Grad. Poza tym z kontenerów transportowo-startowych można strzelać niekierowanymi pociskami kal. 131/227 mm. W trakcie opracowywania są kolejne efektory rakietowe o zasięgu rażenia 150-200 km.
Homar-K otrzymał także Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz pozwalający na wpięcie spolonizowanego Chunmoo w obecnie używany przez polskich artylerzystów system kierowania ogniem i zarządzania polem walki, który pod względem możliwości jest rozwiązaniem najwyższej klasy. Spolonizowaną wyrzutnię zintegrowano także z cyfrowym system komunikacji Fonet. W przyszłości Homar-K może otrzymać całkowicie nowe podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 883.57 (obecnie jest to Jelcz 882.57).
Autor. st. sierż. Mariusz Bieniek / 2. Korpus Polski

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner