- WIADOMOŚCI
Szef MON w nagraniu do Ukraińców: Bohaterami Ukrainy są dziś żołnierze walczący z Rosją
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, zaapelował do władz Ukrainy o ponowne rozważenie decyzji dotyczącej nadania jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych honorowego imienia „Bohaterów UPA”. Zdaniem szefa MON decyzja wywołuje w Polsce silne emocje i może negatywnie wpływać na relacje między oboma państwami.
Autor. MON/X
W opublikowanym wystąpieniu minister przypomniał, że od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji Polska konsekwentnie wspiera Ukrainę zarówno politycznie, jak i militarnie oraz humanitarnie. Podkreślił, że Polacy okazali solidarność, przyjmując uchodźców i udzielając szerokiej pomocy swojemu wschodniemu sąsiadowi. W jego ocenie takie zaangażowanie daje Polsce prawo do otwartego wyrażania stanowiska w sprawach szczególnie istotnych dla pamięci historycznej.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że dla wielu Polaków Ukraińska Powstańcza Armia nie jest symbolem walki o wolność, lecz przede wszystkim organizacją kojarzoną z tragicznymi wydarzeniami na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943–1945. Przypomniał o ofiarach cywilnych tych wydarzeń, podkreślając, że pamięć o nich pozostaje żywa w polskim społeczeństwie.
Mój apel do władz i narodu ukraińskiego w związku z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”.
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) June 5, 2026
Dla nas Polaków 🇵🇱 ta decyzja jest nie do zaakceptowania. Budzi ona głęboki ból, niepokój i sprzeciw.
Ukraina walczy dziś w obronie swojego państwa, a także o… pic.twitter.com/6Ah4IyOHTd
Jednocześnie minister zwrócił uwagę, że odpowiedzialność za zbrodnie nie może być przypisywana całemu narodowi ukraińskiemu. W swoim wystąpieniu wspomniał o Ukraińcach, którzy ratowali Polaków, ostrzegali ich przed niebezpieczeństwem lub odmawiali udziału w aktach przemocy. Według niego właśnie takie postawy zasługują na szczególne upamiętnienie i mogą stanowić wzór dla kolejnych pokoleń.
Szef MON podkreślił również, że współczesna Ukraina posiada własnych bohaterów, którzy obecnie bronią kraju przed rosyjską agresją. Jego zdaniem to właśnie ich odwaga i poświęcenie powinny być fundamentem budowania współczesnych symboli i tradycji wojskowych.
W końcowej części wystąpienia minister zwrócił się bezpośrednio do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, apelując o ponowne przeanalizowanie decyzji i znalezienie takiej formy uhonorowania żołnierzy, która nie będzie budzić kontrowersji ani ranić pamięci rodzin polskich ofiar.
Kosiniak-Kamysz podkreślił przy tym, że jego stanowisko nie oznacza osłabienia wsparcia dla Ukrainy w walce z rosyjską agresją. Jak zaznaczył, Polska nadal będzie wspierać swojego sąsiada, jednak trwałe partnerstwo i przyjaźń między narodami powinny opierać się także na szczerym dialogu o trudnych kartach wspólnej historii.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!