- WIADOMOŚCI
Polska i Korea zbudują rakiety o większym zasięgu?
Pod koniec roku podpisano umowę na dostawę rakiet CGR-080 z fabryki, która ma powstać w Polsce w formule spółki joint venture. Jak podkreśla szef Agencji Uzbrojenia gen. dyw. Artur Kuptel w rozmowie z Defence24.pl, możliwe jest rozszerzenie współpracy o pociski o większym zasięgu
Autor. 1 Mazurska Brygada Artylerii im gen. J. Bema/Facebook
Po pierwsze, jest to nowa, bezprecedensowa forma współpracy dwóch gigantów z dwóch wielkich rynków: koreańskiej Hanwha Aerospace i polskiej Grupy WB, znanej z produkcji skutecznych dronów, amunicji krążącej i wdrażanych w Siłach Zbrojnych RP autorskich rozwiązań z dziedziny łączności
wskazuje generał Kuptel
Nowa fabryka powstanie w Gorzowie Wielkopolskim. Jak dodaje szef AU, w perspektywie lat 2026–2029 zrealizowane zostaną wszystkie niezbędne prace przygotowawcze związane z budową zakładu. Celem jest uruchomienie produkcji pocisków rakietowych w Polsce od 2030 roku.
Fabryka rozpocznie działalność od produkcji podstawowych efektorów użytkowanych w wyrzutniach Homar-K – CGR-080. Mam nadzieję, że z Sił Zbrojnych RP będą spływały pozytywne sygnały o wysokiej jakości dostarczanych wyrobów i terminowości dostaw, zaś spółki będą współpracowały ze sobą tak, że w przyszłości padnie propozycja zrobienia kroku dalej – produkcji pocisków większego zasięgu
zaznacza gen. Kuptel.
Jak podkreśla gen. Kuptel, „to będzie stanowiło pole do dalszych zamówień, o ile zaistnieją w Siłach Zbrojnych RP takowe potrzeby”. Na razie jednak decyzje nie zapadły, a dalsze kroki będą zależne od oceny przez wojsko realizowanej współpracy. Możliwe także, że ta formuła zostanie zastosowana do współpracy z innymi partnerami. „Na chwilę obecną niczego nie wykluczam i niczego nie potwierdzam – musimy bacznie obserwować rozwój współpracy joint venture” – dodaje generał.
Homar-K to spolonizowany rakietowy system artyleryjski K239 Chunmoo, w którym podwozie bazowe w postaci samochodu ciężarowego Doosan 8x8 z opancerzoną kabiną uległo wymianie na rodzimej produkcji Jelcza w układzie 8x8. Ponadto, spolonizowany Chunmoo został zintegrowany z i wpięty w obecnie używany przez polskich artylerzystów system kierowania ogniem i zarządzania polem walki Topaz Grupy WB, który pod względem możliwości jest rozwiązaniem najwyższej klasy. Za przedziałem załogi umieszczono dwa kontenery z pociskami rakietowymi, w każdym można przenosić m.in. sześć kierowanych rakiet kalibru 239 mm o donośności około 80 km lub jeden pocisk balistyczny o donośności około 290 km. Trwają też prace nad integracją z wyrzutnią rakiet kal. 122 mm używanych przez, chociażby systemy WR-40 Langusta czy BM-21 Grad.
Poza tym z kontenerów transportowo-startowych wyrzutni Chunmoo można strzelać niekierowanymi pociskami kal. 131/227 mm. W trakcie opracowywania są kolejne pociski rakietowe, w tym między innymi o zasięgu rażenia około 160 km typu CTM-MR, odpalane z wyrzutni wieloprowadnicowych - po 4 w kontenerze startowym, oraz taktyczne pociski o zasięgu do 500 km.

WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych