- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
- POLECANE
Nowa era Bursztynowej Dywizji. Legion połączy K2 i Borsuki [WYWIAD]
„Bursztynowa Dywizja” staje się formacją gotową do prowadzenia nowoczesnych działań w wymagającym środowisku północno-wschodniej Polski, gdzie kluczowe są mobilność, umiejętność wykorzystania terenu i skuteczne wykorzystanie ognia na dużych dystansach – mówi w rozmowie z Defence24.pl gen. dyw. Wojciech Ziółkowski, dowódca 16. Dywizji Zmechanizowanej.
Autor. st. szer Paulina Gibner
Piotr Jaszczuk, Defence24.pl: Modernizacja 16. Dywizji Zmechanizowanej (16 DZ) to proces wielotorowy, będący bezpośrednią odpowiedzią na zmieniający się charakter współczesnego pola walki. Jakie są Wasze priorytety w perspektywie najbliższych 3–5 lat?
Gen. dyw. Wojciech Ziółkowski, Dowódca 16. Dywizji Zmechanizowanej: Modernizacja 16. Dywizji Zmechanizowanej realizowana jest od kilku lat wielotorowo i jest bezpośrednią odpowiedzią na zmieniający się charakter pola walki.
Naszym kluczowym priorytetem jest budowa zdolności do działania w środowisku wielodomenowym – na lądzie, w powietrzu i w cyberprzestrzeni. Inwestujemy w nowoczesny sprzęt, ale równie mocno w kompetencje żołnierzy. Nowe platformy, takie jak czołgi, armatohaubice najnowszej generacji czy bezzałogowe systemy rozpoznania, znacząco zwiększają naszą siłę rażenia i świadomość sytuacyjną na polu walki.
W najbliższych latach dywizja koncentruje się na kompleksowym przezbrojeniu: wymianie wysłużonych BWP-1 na nowoczesne bojowe wozy piechoty Borsuk, nasyceniu jednostek czołgami K2 Black Panther oraz radykalnym wzmocnieniu artylerii systemami K9 i Homar-K. Równie istotna jest budowa warstwowej obrony przeciwlotniczej krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu na bazie systemów Mała Narew i Poprad oraz wdrażanie nowoczesnych systemów dowodzenia i łączności, takich jak BMS Legion.
Autor. 16 Dywizja Zmechanizowana
Wspomniał Pan o nowych platformach. Jaki realny wpływ na zdolności bojowe dywizji ma wprowadzenie Borsuków, czołgów K2 i nowej artylerii?
Wprowadzenie tych platform pozwala na skokowy wzrost potencjału bojowego 16 DZ i obrony całego regionu. Kluczowe jest tu połączenie mobilności, przeżywalności, siły ognia, rozpoznania celów oraz podniesienia świadomości sytuacyjnej dowódców w środowisku sieciocentrycznym.
BWP Borsuk zapewnia dużą siłę rażenia i wyższą przeżywalność załogi, a jego zdolność do forsowania przeszkód wodnych jest kluczowa na Warmii i Mazurach. Czołg K2 wyróżnia się nowoczesnym zawieszeniem hydropneumatycznym, które umożliwia dostosowanie prześwitu i nachylenia pojazdu, co zwiększa zdolność pokonywania przeszkód w trudnym terenie. Jego zaawansowany system kierowania ogniem pozwala na precyzyjne prowadzenie ognia na duże odległości.
Artyleria z kolei pozwala na rażenie celów na dystansach dotychczas niedostępnych dla poziomu dywizji: do 40 km w przypadku armatohaubic K9 i aż do 290 km przy wyrzutniach Homar-K. Wszystkie te platformy wykorzystują zaawansowaną optoelektronikę i integrację z systemami dowodzenia. Bezzałogowy system rozpoznawczo-uderzeniowy Gladius skokowo zwiększa zdolności rozpoznawcze i precyzyjnego rażenia.
W tym kontekście bardzo interesująco wyglądają zdolności systemu Gladius.
Bezzałogowy system rozpoznawczo-uderzeniowy Gladius to jeden z kluczowych elementów budowy nowoczesnych zdolności uderzeniowych na poziomie dywizyjnym. To bezpośrednia realizacja wniosków z Ukrainy – dywizja musi posiadać własne „lotnictwo bezzałogowe”, które widzi głęboko i potrafi natychmiast uderzyć bez angażowania lotnictwa załogowego, co w warunkach silnej obrony przeciwlotniczej przeciwnika byłoby zbyt ryzykowne.
Proces rozbudowy zdolności i osiąganie gotowości jest jednak dużo szerszy, niż tylko wprowadzanie i przyjmowanie dostaw nowego sprzętu. Jakie są największe wyzwania w tym zakresie?
Dywizja utrzymuje ciągłą gotowość operacyjną, stanowiąc ważny element odstraszania na wschodniej flance NATO. Zwiększamy możliwości prowadzenia skutecznego rozpoznania, zabezpieczenia logistycznego, przygotowujemy specjalistów (załogi i personel logistycznego), podnosimy umiejętności w zakresie adekwatnego wykorzystania wszystkich dostępnych środków łączności oraz integrujemy wszystkie platformy w jednolity system walki. Nowoczesne pole walki wymaga, aby każdy system – od żołnierza po platformę bojową – był elementem jednej sieci wymiany informacji. Krokiem w tym kierunku jest wdrażanie BMS Legion, co odbywa się etapowo, zaczynając od czołgów K2 i Borsuków. BMS Legion to kluczowy projekt, który połączy całą Bursztynową Dywizję, pozwalając na synergiczne wykorzystanie platform nowej generacji.
Autor. szer. Mateusz Mierzejewski / 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana
Jaka jest rola 16. DZ w systemie obrony Warmii i Mazur?
Pełnimy kluczową rolę w systemie obrony północno-wschodniej Polski. To obszar o strategicznym znaczeniu dla całej wschodniej flanki NATO. Dywizja jest „strażnikiem” tzw. Przesmyku Suwalskiego oraz granicy z Obwodem Królewieckim.
Wszystkie nasze jednostki są dyslokowane w północno-wschodniej Polsce, w województwie warmińsko-mazurskim oraz północnej części podlaskiego. W praktyce oznacza to, że „Bursztynowa Dywizja” staje się formacją gotową do prowadzenia nowoczesnych działań w wymagającym środowisku północno-wschodniej Polski, gdzie kluczowe są mobilność, umiejętność wykorzystania terenu i skuteczne wykorzystanie ognia na dużych odległościach.
Jakie najważniejsze przedsięwzięcia szkoleniowe są planowane, aby przetestować te zdolności?
Aktualnie przygotowujemy się do ćwiczenia taktycznego z wojskami Dzielny Dzik-26, które jest najważniejszym przedsięwzięciem w ramach Federacji ćwiczeń pk. Bursztynowy Obrońca. Odbędzie się ono w północno-wschodniej części kraju, zarówno na poligonach, jak i w terenie przygodnym. Będzie to demonstracja naszych zdolności i okazja do doskonalenia współdziałania sojuszniczego.
W ćwiczeniu wezmą udział wszystkie elementy ugrupowania bojowego dywizji oraz otrzymają wsparcie z Sił Powietrznych, Wojsk aeromobilnych, WOT i wydzielonych elementów Inspektoratu Wsparcia SZ. W ćwiczeniu oprócz prowadzenia działań o charakterze obronnym, dużą uwagę poświęcimy testowaniu systemów dronowych, antydronowych oraz procedur związanych z zachowaniem żywotności wojsk.
Chciałbym zapytać o wnioski z wojny na Ukrainie – jak są wdrażane w dywizji w zakresie użycia BSP i szkolenia z obrony przed nimi?
Z wielką uwagą obserwujemy i analizujemy konflikt zbrojny prowadzony na Ukrainie, w tym w szczególności użycie Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia i ich wpływ na prowadzenie działań bojowych. Wyciągamy odpowiednie wnioski, które wdrażamy w działalności szkoleniowej.
Obecnie skupiamy się we wszystkich jednostkach na budowie zdolności w zakresie wykorzystania mini dronów (przede wszystkim w zakresie rozpoznania i rażenia) we wszystkich jednostkach. Biorąc pod uwagę doświadczenia z Ukrainy szkolimy operatorów mikrodronów oraz zasad ich użycia na polu walki. Co pokazuje, że równie ważna jest odporność pododdziałów na oddziaływanie BSP – od pojedynczego żołnierza po całe ugrupowania. Wdrażamy procedury maskowania, rozśrodkowania oraz zwalczania dronów. Szkolenie obejmuje wielowarstwową obronę: od systemów kinetycznych (ogień lufowy), po systemy niekinetyczne. Żołnierze doskonalą umiejętności rozpoznawania sygnatur dronów i szybkiej reakcji na zagrożenie.
A jakie są Pana Generała zdaniem inne obserwacje z konfliktu na Ukrainie, które trzeba wdrażać w praktyce szkoleniowej?
Kluczowym wnioskiem jest całkowite odejście od koncentracji dużych sił w jednym miejscu na rzecz rozproszenia. Wojska nie mogą już gromadzić się w dużych bazach, które są łatwym celem dla rakiet, dlatego operują teraz w mniejszych, autonomicznych grupach, co minimalizuje ryzyko strat od uderzeń dalekiego zasięgu. Istotne jest maskowanie multispektralne, by ukryć jednostki przed termowizją, oraz walka elektroniczna, w tym ochrona własnej łączności przed zakłóceniami.
Jak w świetle tych doświadczeń zmieniło się podejście do wykorzystania artylerii i systemów rozpoznania?
Podejście zmieniło się z „masowego ognia” na „ogień precyzyjny”. Jest to możliwe dzięki zaawansowanym systemom rozpoznania, które w czasie rzeczywistym określają położenie celów, dając możliwości precyzyjnego ich rażenia za pomocą zsynchronizowanych w czasie i przestrzeni uderzeń artylerii, lotnictwa, a także BSP.
Zarówno w dywizji, jak i na poziomie jednostek wojskowych rozwijamy i doskonalimy procedury Połączonego Wsparcia Ogniowego, rozwijając nasze zdolności w zakresie skoordynowanego, precyzyjnego rażenia przeciwnika.
Dywizja szkoli się, ale jednocześnie jej struktura jest rozbudowywana. Jak przebiega tworzenie nowych jednostek?
To jeden z naszych absolutnych priorytetów. Rozbudowujemy dywizję poprzez formowanie nowych jednostek: 16. Brygady Zmotoryzowanej oraz 16. Batalionu Rozpoznawczego. W istniejących jednostkach tworzymy dodatkowe, czwarte bataliony – bataliony czołgów. Przeformowaliśmy też 11. Pułk Artylerii w 1. Brygadę Artylerii. Ważne są zmiany w wojskach inżynieryjnych – 15. Batalion Saperów stał się 16. Pułkiem Saperów, a w oddziałach ogólnowojskowych formujemy nowe bataliony saperów.
Stawiamy na liderów, którzy potrafią działać w dynamicznym środowisku operacyjnym, podejmować decyzje w warunkach niepewności i skutecznie dowodzić zespołami ludzkimi. Realizujemy Bazowe Kursy Podoficerskie, które pozwalają nam przygotować i pozyskać dowódców najniższego szczebla z własnych zasobów. Współczesne pole walki wymaga inicjatywy na każdym szczeblu – od dowódcy drużyny do dowódców wyższych szczebli dowodzenia.
Jednocześnie rozwijamy kompetencje techniczne żołnierzy. Obsługa zaawansowanych systemów uzbrojenia, analiza danych, wykorzystanie bezzałogowych systemów czy działania w cyberprzestrzeni – to wszystko staje się codziennością. Szkolenie odbywa się cały czas i jest bardzo intensywne.
Wspomniał Pan Generał, że żołnierze budują kompetencje techniczne. Jak wygląda integracja uzbrojenia od różnych producentów – polskich Borsuków, ale też sprzętu produkcji koreańskiej?
Implementacja tych platform to proces wieloetapowy. Jednym z najtrudniejszych zadań jest zapewnienie interoperacyjności technicznej. Dostosowujemy struktury pododdziałów remontowych i infrastruktury technicznej do obsługi i napraw nowego sprzętu, także w warunkach polowych. W zakresie dowodzenia kluczowe jest zapewnienie kompatybilnych środków łączności na wszystkich platformach i wpięcie ich w nasze systemy.
W jaki sposób dywizja buduje interoperacyjność z sojusznikami, jakie są wyzwania?
„Bursztynowa Dywizja” od wielu lat ma możliwość realizacji wspólnych przedsięwzięć szkoleniowych z partnerami z NATO. Mam tu na myśli stałą współpracę, realizowaną od 2017 roku, z grupą bojową NATO (BG FLF), która na co dzień stacjonuje w Bemowie Piskim. Dzięki tej wysuniętej obecności sojuszniczej, jednostki wojskowe dywizji mają możliwość realizacji wspólnych zadań w ramach bieżącej działalności szkoleniowej.
Ponadto dywizja regularnie uczestniczy w ćwiczeniach międzynarodowych zarówno na terenie kraju jak i poza jego granicami. Wspólne działania to nie tylko sprawdzian interoperacyjności, ale też realna wymiana wiedzy – zarówno na poziomie taktycznym, jak i operacyjnym. Uczymy się od siebie nawzajem, co ma bezpośredni wpływ na jakość szkolenia i przygotowanie do działań.
Zobacz też

Jaką rolę odgrywają ćwiczenia z sojusznikami?
Jest to przede wszystkim dla nas okazja do wymiany doświadczeń i sprawdzenia naszych procedur, środków łączności, systemów teleinformatycznych, i skonfrontowania ich z sojusznikami z NATO. Ostatnim sprawdzianem, jaki zdaliśmy w środowisku międzynarodowym, było ćwiczenie Saber Junction-25. Tam, podczas ćwiczenia realizowanego w Hohenfels, 16. Dywizja Zmechanizowana miała za zadanie dowodzić trzema brygadami sojuszników: amerykańską, holenderską i litewską.
Ponadto jednostki 16. Dywizji Zmechanizowanej realizowały w ostatnim roku międzynarodowe ćwiczenia w Finlandii (Northern Strike-25), gdzie wykonano pierwsze strzelania artylerii rakietowej Homar-K, Słowacji (Slovak Shield-25), Rumunii (Danubian Whisper-25) oraz Litwie (Arcane Thunder-25 i Iron Wolf-26).
Zobacz też

Współczesne pole walki to także zmiana filozofii dowodzenia. Co jest w niej dzisiaj najważniejsze?
Tempo operacji wymusza decentralizację. Dowódcy niższego szczebla muszą mieć większą autonomię decyzyjną. Pod pojęciem szybkości podejmowania decyzji rozumiemy zdolność do sprawnego analizowania sytuacji i wyboru działania w możliwie krótkim czasie, biorąc pod uwagę dynamicznie zmieniającą się sytuację bojową. Przekłada się to na ogień precyzyjny – dzięki systemom rozpoznania w czasie rzeczywistym rażenie celów jest zsynchronizowane w czasie i przestrzeni, co radykalnie podnosi skuteczność dywizji.





WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156