Reklama
  • WIADOMOŚCI

Mosty „lądowe” do Krymu przerwane. Czas na Most Kerczeński

Ukraińcy uszkodzili wszystkie stałe mosty lądowe prowadzące do Krymu. Teraz kolej na most morski przecinający Cieśninę Kerczeńską.

1. Samodzielny Pułk Szturmowy/Instagram
Jednak z dziur w nawierzchni Mostu Czonharskiego
Autor. 1. Samodzielny Pułk Szturmowy/Instagram

Ukraińskie siły zbrojne potwierdziły, że w ataku przeprowadzonym w nocy 11 czerwca udało się wyłączyć całkowicie z działania most armiański na Krymie. Według oceny 1. Pułku Szturmowego Da Vinci, uderzenie to było tak skuteczne, że dalsze ataki nie będą na razie potrzebne. W ten sposób kolejny „ważny szlak logistyczny wroga jest całkowicie sparaliżowany”.

Reklama

Niejako przy okazji Ukraińcom udało się zniszczyć około 50 pojazdów ciężarowych wypełnionych paliwem i amunicją, które były skoncentrowane obok mostu i gotowe do wysłania w kierunku Hulajpola oraz obwodu zaporoskiego. Dodatkowym celem tych działań było spowodowanie jak największych strat w rosyjskich 37. i 64. zmotoryzowanych brygadach strzelców, które działają w tamtym rejonie.

Ukraińcy poinformowali, że tak skutecznie przeprowadzona operacja była wynikiem systematycznych wspólnych działań:

  • wielodomenowego centrum „Phalanx" 1. Samodzielnego Batalionu Szturmowego im. Dmytra Kociubajły;
  • 475\. Samodzielnego Batalionu Szturmowego „KOD 9.2";
  • oraz Centrum Operacji Specjalnych SBU „Alfa".

Atak na krymskie mosty potwierdziły lokalne władze okupacyjne oraz proukraiński kanał telewizyjny Crimean Wind donosząc dodatkowo o ukraińskich dronach w okolicy i serii eksplozji. Z kolei przywódca okupowanego obwodu chersońskiego Wołodymyr Saldo poinformował np. o ukraińskich atakach na:

  • mosty w pobliżu miejscowości Preobrażeńka i Myrne;
  • most drogowy na trasie Perekop–Armiańsk;
  • oraz niewielki most w pobliżu wsi Stawki (11 km od Armiańska).
YouTube cover video

Ukraińcy wcale się nie kryją z tym, że ich celem jest całkowite zablokowanie kluczowych szlaków dostaw wojskowych na Półwysep Krymski. Potwierdził to dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych Robert Browdi „Madziar” w wywiadzie dla agencji Reuters, opublikowanym 11 czerwca 2024 roku. Najprostszym środkiem, by się to rzeczywiście udało, jest rozbicie mostów prowadzących na Krym. Według lokalnych mediów proukraińskich „na lądowych dojazdach do półwyspu nie ma już nienaruszonych mostów”.

Sam Madziar ocenił, że jak na razie udało się ograniczyć o 71% rosyjski transport wojskowy na autostradzie R-280 „Noworosja”, która łączy Rosję z okupowanym Krymem przez Mariupol, Berdiańsk i Melitopol. Rosjanie oczywiście się chwalą, że nocą 11 czerwca udało im się zestrzelić 45 ukraińskich dronów, jednak nagrania opublikowane przez Ukraińców wyraźnie pokazują, że to nie wystarczyło.

Wyłączenie ruchu na moście w Armiańsku powoduje, że Rosjanie muszą przerzucać amunicję, paliwo i zapasy na Krym dłuższą drogą, i to biegnącą bliżej terenów bronionych przez Ukrainę. W przypadku autostrady E97 i jej odnogi T2210 są to odległości tylko od 20 do 40 km, a więc w zasięgu ukraińskich dronów FPV i światłowodowych.

Most Czonharski
Most Czonharski
Autor. 1. Samodzielny Pułk Szturmowy/Instagram

Rosjanie próbują więc się ratować budową przepraw zastępczych. Tak stało się np. w przypadku mostu czonharskiego w obwodzie chersońskim, który został skutecznie zaatakowany przez Ukraińców 7 i 9 czerwca 2026 roku. Według Ukraińców most został zniszczony, jednak zdjęcia satelitarne pokazują, że Rosjanie już zorganizowali w tym miejscu przeprawę pontonową. Przeprawa taka jest jednak o wiele łatwiejsza do przerwania niż stały most lądowy na silnych podporach.

Reklama
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama