- WIADOMOŚCI
Coraz więcej Homara-K w wojsku. Kluczowy kurs w Toruniu
W toruńskim Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii odbył kurs instruktorsko-metodyczny Szefa Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii DGRSZ, skierowany do dowódców plutonów, baterii oraz oficerów sztabu dywizjonów rakiet.
Autor. Sekcja Komunikacji Społecznej CSWRiA/ por. Wojciech Imbierowicz
Toruńskie Centrum stanowi kluczowy ośrodek szkolenia dla polskich artylerzystów, którzy pozyskują tam niezbędną wiedzę. W pierwszej połowie marca na jego terenie odbył się kurs instruktorsko-metodyczny Szefa Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, skierowany do dowódców plutonów, baterii oraz oficerów sztabu dywizjonów rakiet.
Kluczowy kurs we wdrażaniu Homara-K do wojska
Celem szkolenia było doskonalenie wiedzy specjalistycznej żołnierzy oraz ujednolicenie metod prowadzenia szkolenia w pododdziałach artylerii rakietowej. Zajęcia te są tym samym kluczowe wobec coraz liczniejszych w naszym wojsku wyrzutni Homar-K, które swoją liczebnością przebiją wkrótce wszystkie inne rozwiązania tego typu używane w Wojsku Polskim razem wzięte.
Jak czytamy w komunikacie Centrum „Program kursu obejmował zarówno zagadnienia teoretyczne, jak i praktyczne związane z funkcjonowaniem nowoczesnych systemów uzbrojenia rakietowego oraz przygotowaniem kadry dowódczej do realizacji zadań bojowych. Szczególną uwagę poświęcono zasadom bezpiecznego działania podczas obsługi i wykorzystania systemów rakietowych w warunkach szkoleniowych i bojowych”.
Autor. Sekcja Komunikacji Społecznej CSWRiA/ por. Wojciech Imbierowicz
Uczestnicy kursu w jego trakcie zapoznali się z budową oraz zasadami funkcjonowania pocisków rakietowych oraz ich składowych. Do tego dochodziło zapoznanie się z przebiegiem lotu rakiet od momentu ich uruchomienia, kończąc na trafieniu w cel. Dzięki temu żołnierze mogli lepiej zrozumieć wpływ różnych czynników na skuteczność prowadzonych działań, co przełoży się na skuteczniejsze ich planowanie.
„Istotną część kursu stanowiła również analiza czynników wewnętrznych i zewnętrznych wpływających na precyzję działania pocisku rakietowego. Wśród nich omówiono m.in. parametry techniczne samego pocisku, warunki atmosferyczne, charakterystykę terenu czy sposób przygotowania danych do strzelania. Zrozumienie tych zależności ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia wysokiej skuteczności i powtarzalności prowadzonego ognia” - czytamy w komunikacie Centrum.
Zapoznanie z Homarem-K i specyfiką jego użycia
Zajęcia dotyczyły także obsługi wyrzutni Homar-K. Instruktorzy przedstawili uczestnikom kursu procedury związane z przygotowaniem sprzętu do działania, kontrolą jego stanu technicznego oraz realizacją zadań obsługowych niezbędnych do utrzymania systemu w pełnej gotowości bojowej. W zajęciach uczestniczył m.in. Szef Oddziału Rakietowego ZWRiA płk Daniel Noga.
Co ważne, podczas kursu obecni byli także specjaliści z koreańskiego koncernu Hanwha Aerospace, którzy przekazali uczestnikom swoje doświadczenia związane m.in. z protoplastą Homara-K, czyli wyrzutnią K239 Chunmoo. Stanowiło to cenne wsparcie merytoryczne całego szkolenia.
Opisywany kurs jest kluczową składową w procesie wdrażania do Wojska Polskiego wyrzutni Homar-K, ale także zapoznania się żołnierzy ze specyfiką użycia tego typu systemów. Będą one coraz liczniejsze w naszej armii, zatem kluczowe jest stworzenie wykwalifikowanej kadry ich obsługujących oraz nimi dowodzącej.
Wymiana doświadczeń, przekazana wiedza oraz pokazanie ujednoliconych metod szkolenia uczestnikom przełoży się na codzienną działalność (w tym szkoleniową) w ich pododdziałach. Przełoży się to na zwiększenie poziomu wyszkolenia poszczególnych żołnierzy, obsług, ale także całych jednostek.
Autor. 16. Dywizja Zmechanizowana / fb
Ile Homarów ma wojsko?
Dotychczas do naszego kraju dotarło 156 modułów wyrzutni dla WWR Homar-K. Po dotarciu do Polski są one integrowane z elementami polskiej produkcji, takimi jak cyfrowy system łączności Fonet i Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz od Grupy WB oraz podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 882.57. Obecnie Wojsko Polskie ma już na swoim stanie przynajmniej 108 kompletnych systemów Homar-K, a w kolejnych miesiącach liczba ta będzie systematycznie rosnąć.
Pierwotnie zakupionych zostało 212 egzemplarzy tego spolonizowanego wariantu K239 Chunmoo, jednak liczba ta została powiększona do 290 w wyniku podpisania w kwietniu tego roku drugiej umowy wykonawczej. Wraz z wyrzutniami w obu umowach zakupione zostały do nich pociski rakietowe CGR-080 kalibru 239 mm, które dysponują zasięgiem 80 km, a także balistyczne krótkiego zasięgu CTM-290 zdolne do trafienia w cel oddalony o 290 km.
Zobacz też

Co zyska polski przemysł?
Oprócz tego pozyskany został pakiet logistyczny i szkoleniowy. Przewidywana jest także integracja Homara-K z polskimi pociskami niekierowanymi kalibru 122 mm w kontenerach transportowo-startowych opracowanych przez WZL-2. Możliwe, że część wyrzutni będzie w przyszłości montowana na podwoziu Jelcza 3. generacji, które zademonstrowano podczas MSPO 2023.
Druga umowa wykonawcza przewiduje utworzenie zaplecza serwisowego modułów wyrzutni oraz wytwarzanie doń części zamiennych w Polsce. Pierwszy tuzin modułów przyjedzie z fabryki Hanwha Aerospace w Changwon. Począwszy od 13. egzemplarza wszystkie kolejne wyrzutnie będą produkowane w Polsce, przypuszczalnie w Hucie Stalowa Wola.
Podczas MSPO 2024 Grupa WB podpisała porozumienie MOU z koreańskim koncernem Hanwha Aerospace dotyczące budowy w Polsce nowej fabryki amunicji rakietowej dla wyrzutni K239 Chunmoo. W kwietniu 2025 roku firmy ustaliły warunki współpracy w amunicyjnej spółce celowej (ang. joint venture). Pierwsze rakiety tam wytworzone mają pojawić się w 2029 roku.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Homar-K to spolonizowany rakietowy system artyleryjski K239 Chunmoo, w którym podwozie bazowe w postaci samochodu ciężarowego Doosan 8x8 z opancerzoną kabiną uległo wymianie na rodzimej produkcji Jelcza w układzie 8x8. Za przedziałem załogi umieszczono dwa kontenery z pociskami rakietowymi, w każdym można przenosić m.in. sześć kierowanych rakiet kalibru 239 mm o donośności około 80 km lub jeden pocisk balistyczny o donośności około 290 km. Trwają też prace nad integracją z wyrzutnią rakiet kal. 122 mm używanych przez, chociażby systemy WR-40 Langusta czy BM-21 Grad. Poza tym z kontenerów transportowo-startowych można strzelać niekierowanymi pociskami kal. 131/227 mm. W trakcie opracowywania są kolejne efektory rakietowe o zasięgu rażenia 150-200 km.
Homar-K otrzymał także Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz pozwalający na wpięcie spolonizowanego Chunmoo w obecnie używany przez polskich artylerzystów system kierowania ogniem i zarządzania polem walki, który pod względem możliwości jest rozwiązaniem najwyższej klasy. Spolonizowaną wyrzutnię zintegrowano także z cyfrowym system komunikacji Fonet. W przyszłości Homar-K może otrzymać całkowicie nowe podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 883.57 (obecnie jest to Jelcz 882.57).
Autor. szer. Tomasz Radziwiński / 2. Korpus Polski


WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151