- WIADOMOŚCI
- OPINIA
Czy terytorialsi kupią artylerię w 2026 roku? [OPINIA]
Czy Wojska Obrony Terytorialnej zakończą w roku 2026 proces wyboru haubic i moździerzy?
Autor. 12 Szczecińska Dywizja Zmechanizowana/X
W minionym roku kilkukrotnie poruszaliśmy wątki związane z planowanym pozyskaniem artylerii przez Wojska Obrony Terytorialnej. Kluczowe były tutaj wywiady przeprowadzone z dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej gen. brygady Krzysztofem Stańczykiem, z których mogliśmy dowiedzieć się o planach dotyczących rozwiązań pomostowych i docelowych.
Haubica DANA nie dla WOT, ale moździerze już tak
Część z nich, jak przyjęcie na stan terytorialsów haubic samobieżnych DANA-T, została po czasie anulowana, o czym pisaliśmy już na początku lipca. Jako powody generał wskazał, że „Zarząd Wojsk Rakietowych i Artylerii nie podjął decyzji o ich przekazaniu” oraz że „jest to sprzęt specjalistyczny, choć prosty w obsłudze, ale może być zbyt ciężki na teren, w którym funkcjonuje Komponent Obrony Pogranicza.”
Wskazał, że WOT potrzebuje sprzętu lekkiego i mobilnego, pozwalającego na szybkie zmienienie stanowiska ogniowego. W ten nurt wpisują się prawdopodobnie stopniowo wdrażane ciągnione moździerze M-98, chociaż brak tutaj potwierdzenia.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Jaka artyleria dla WOT – temat rozpalający wiele dyskusji
Sam temat wyboru środków wsparcia ogniowego przez terytorialsów od lat rozpalał dyskusje zarówno w kręgach dziennikarskich analitycznych jak i serwisach społecznościowych. W puli dostępnych konstrukcji spekulowano o ciągnionych haubicach 155 oraz 105 mm, wersjach samobieżnych, zwłaszcza drugich, czy też zarzuceniu tego na rzecz moździerzy ciągnionych lub samobieżnych kal. 120 mm.
Ostatecznie wybór padł na haubice kal. 105 mm, ale dalej nie podjęto decyzji o tym, czy ma to być konstrukcja samobieżna, czy też ciągniona. Mimo upływu czasu i na podstawie dostępnych informacji, rozmów i wywiadów trudno znaleźć jakieś przesłanki, na które to z rozwiązań można bezpiecznie postawić. Wskazuje to na wagę decyzji, która dla WOT będzie znacząca na wielu płaszczyznach.
Toruńska konferencja poszlaką — co mogą wybrać terytorialsi?
O kilku haubicach, jakie mogłyby zainteresować terytorialsów, pisaliśmy już na łamach naszego portalu. Ostatnim wydarzeniem mogącym nam pomóc w próbie rozszyfrowania, co WOT ma na oku, była Międzynarodowa Konferencja Artyleryjska w Toruniu. Podczas niej przedstawiono słuchaczom dwa rozwiązania: znaną już wielu wojskowym haubicę LG1 oraz samobieżny system Hawkeye.
Czy można zaryzykować stwierdzenie, że to między nimi rozegra się ostateczny bój o ten kawałek artyleryjskiego tortu? Można, ale bezpieczniej przyjąć, że ciągle analizowane są też inne rozwiązania. Na rynku jest ich sporo, a ich przegląd i opis to temat zbliżającej się analizy, dla której tyglem napędowym były m.in. ubiegłoroczne targi MSPO. W tym tekście zatem nie będziemy skupiać się na aspektach stricte taktyczno-technicznych.
Zakup haubic, ale także moździerzy
Dużą niespodzianką w tym temacie był październikowy wywiad udzielony przez generała Stańczyka dla Defence24, w którym wyraził on chęć pozyskania obok artylerii kal. 105 mm także moździerzy kal. 120 mm. Oznacza to, że terytorialsi chcą mieć więcej narzędzi do swej dyspozycji. W odróżnieniu od wyboru haubicy — tutaj można łatwiej wskazać, co WOT ma na oku, dzięki wskazaniu generała Stańczyka. Mowa tutaj o „moździerzu 120 mm na podwoziu Toyoty”, który w zeszłym roku został nagrodzony, czyli pokazany i doceniony na MSPO — hiszpańskim Alakranem.
Oczywiście, wydaje się to mocny kandydat, ale dalej rozważane są pewne inne rozwiązania. Część z nich była zresztą prezentowana na wspomnianej konferencji, jak EMOC czy TREMOS. Analiza dotycząca dostępnych na rynku konstrukcji być może także ukaże się na łamach naszego portalu.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
WOT kupi haubice i moździerze w 2026 roku?
W tym wszystkim ciekawe jest to, że temat haubic dla terytorialsów pojawił się wcześniej niż moździerzy, ale rozszyfrowanie potencjalnego zwycięzcy w tej chwili jest znacznie trudniejsze. Zaryzykować można stwierdzenie, że terytorialsi szybciej kupią właśnie moździerze kal. 120 mm niż haubice, co poniekąd wiązałoby się z mniejszymi wyzwaniami, np. logistycznymi (amunicji kal. 105 mm nie produkujemy i trzeba by rozpocząć jej zakupy i tworzenie zapasów).
Ciągle jednak nie poruszyłem kwestii pytania zawartego w tytule. Czy zatem Wojska Obrony Terytorialnej kupią artylerię w roku 2026? Ze słów generała Stańczyka można wnioskować, że tak, ponieważ wskazał on termin jej wdrażania na lata 2026-2028. Możemy zatem spodziewać się w najbliższych miesiącach podjęcia decyzji w tej sprawie. Być może w podobnym terminie wskazany zostanie dostawca moździerza, zamykając ten rozdział rozwoju WOT i otwierając następny.
Zobacz też

Wybór nie będzie łatwy, a jego konsekwencje będą trwać latami (te pozytywne, jak i negatywne). Będzie to przekładać się także na polski przemysł zbrojeniowy, który może dzięki pewnym wyborom wiele zyskać (lub też nic nie zyskać)wobec zamówienia krajowego, ale także w odniesieniu do potencjalnych kontraktów eksportowych. Tym samym wybór nowego moździerza i haubicy dla WOT ma bardzo duże znaczenie, nie tylko dla samych terytorialsów.
Pozostaje zatem życzyć decydentom owocnego zakończenia prac i wyboru rozwiązania zwiększającego potencjał naszych żołnierzy i najlepiej do ich oczekiwań dostosowanego.


PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142