- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
Gotowość obronna Europy. 2030 rok nie do zrealizowania?
Autor. Zespół Reporterski 1. Dywizji Piechoty Legionów
Według unijnego komisarza ds. obrony Andriusa Kubiliusa Unia Europejska zbroi się zbyt wolno, aby osiągnąć gotowość do obrony przed Rosją do 2030 roku. Polityk mówi też co kraje UE muszą zrobić, aby dotrzymać terminu.
W ubiegłym tygodniu Andrius Kubilius, europejski komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej, wypowiedział się na forum Komisji Bezpieczeństwa i Obrony Parlamentu Europejskiego. Podczas przemówienia odniósł się do kilku istotnych kwestii z punktu widzenia bezpieczeństwa Starego Kontynentu.
State of the Union i co dalej?
Ostatnie wystąpienia komisarza zapamiętano przede wszystkim ze względu na słowa o możliwości uruchomienia artykułu 5. NATO, gdyby Rosja zdecydowała się zaatakować europejskie zakłady zbrojeniowe. „Jeśli Rosja zaatakuje fabryki broni w państwach NATO, Sojusz może odpowiedzieć w sposób niezwykle bolesny” – ostrzegał Kubilius kilka dni temu, odnosząc się do słów wypowiedzianych niedawno przez Marię Zacharową, rzeczniczkę rosyjskiego resortu spraw zagranicznych.
Warto jednak pochylić się nad konkretnymi danymi i inicjatywami wskazywanymi przez niego niedawno w Parlamencie Europejskim. W swoim wystąpieniu Kubilius odwołał się do wygłoszonego w połowie września orędzia Ursuli von der Leyen o stanie Unii Europejskiej. Przewodnicząca KE dużą część przemówienia poświęciła bezpieczeństwu, ostrzegając, że UE nie dotrzymuje tempa zachodzącym na świecie zmianom. Komisarz poparł także koncepcję powołania Europejskiej Rady Bezpieczeństwa (European Security Council), do której – poza państwami członkowskimi – weszłyby m.in. Wielka Brytania, Norwegia, Kanada i Ukraina. W jego ocenie takie rozwinięcie unijnej architektury bezpieczeństwa może ułatwić Europie wdrażanie koncepcji NATO 3.0. Więcej szczegółów na ten i inne tematy ma pojawić się w Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa, która ma zostać opublikowana jeszcze w tym miesiącu.
Ukraina jako priorytet
Kubilius kilkukrotnie podkreślał znaczenie niepodległej Ukrainy dla europejskiego bezpieczeństwa. Jego zdaniem Kijów powinien być strategicznym priorytetem dla europejskich sojuszników, którzy powinni nie tylko zwiększyć swoje zaangażowanie w pomoc Ukraińcom, ale uczynić je skuteczniejszym i bardziej przewidywalnym.
W tej części wystąpienia padło kilka istotnych danych. Andrius Kubilius potwierdził zatwierdzenie harmonogramu dostaw uzbrojenia finansowanego z pożyczki dla Ukrainy na rok 2026, której łączna wartość wynosi 28,3 mld euro (środki te przeznaczono m.in. na zakup amerykańskich pocisków antybalistycznych PAC-3). W ostatnich dniach uruchomiono kolejną transzę w wysokości 3,3 mld euro, co zwiększyło sumę dotychczas wypłaconych funduszy do 11,7 mld euro. Według zapowiedzi Kubiliusa cała kwota blisko 30 mld euro ma zostać udostępniona do końca bieżącego roku.
Kończąc wątek wspierania Kijowa, Kubilius krytycznie odniósł się do dotychczasowej pomocy bilateralnej. Wskazał, że zbyt wiele państw składa deklaracje, z których później się nie wywiązuje. Według przedstawionych przez niego danych ukraiński deficyt w finansowaniu obronności wynosi aż 23 miliardy euro. Jedną z głównych przyczyn tej luki jest fakt, że część zobowiązań zadeklarowanych przez sojuszników na szczycie NATO w Ankarze – opiewających łącznie na 40 miliardów euro – wciąż nie została faktycznie przekazana. Dodał przy tym, że kolejnym problemem jest fakt, że aż 75 procent dwustronnej pomocy wojskowej jest realizowanych przez zaledwie pięć państw (w tym Polskę). „Gdzie są pozostałe?” – pyta Kubilius.
SAFE dla Ukrainy
Przy okazji omawiania kwestii pomocy dla Ukrainy Kubilius wspomniał o programie SAFE. Ze słów wypowiedzianych przez unijnego komisarza wynika, że Unia dysponuje obecnie około 20 miliardami euro niewykorzystanych środków w ramach tego mechanizmu pożyczkowego. Środki miałyby wesprzeć Kijów.
„Planujemy je wykorzystać do ogłoszenia drugiego naboru wniosków, jak ogłosiła przewodnicząca KE w swoim orędziu o stanie Unii. Celem tego drugiego naboru jest zintensyfikowanie współpracy z Ukrainą, zarówno na Ukrainie, jak i w UE; zarówno dla Ukrainy, jak i dla nas samych, biorąc pod uwagę wiodącą rolę Ukrainy w dziedzinie innowacji obronnych” – wskazywał Kubilius.
Przypomnijmy, że prawo do niskooprocentowanych pożyczek w ramach SAFE przysługuje krajom członkowskim Unii Europejskiej. Cały program Security Action for Europe dysponuje łączną pulą 150 mld euro. Największym beneficjentem SAFE jest Polska, która w jego ramach ma otrzymać ponad 43 miliardy euro.
Zbrojenia przyspieszą?
Pod koniec przemówienia Andrius Kubilius zapowiedział opublikowanie „Raportu o gotowości obronnej”. Dokument przygotowany przez Europejską Agencję Obrony ma podsumować dotychczasowe postępy Unii w dziedzinie bezpieczeństwa, ale też wykazać niedociągnięcia w konkretnych obszarach. Według Kubiliusa kluczowy wniosek z tekstu – który zostanie zaprezentowany opinii publicznej w najbliższych tygodniach – sprowadza się do tego, że „Unia Europejska nie zbroi się wystarczająco szybko ani efektywnie, aby osiągnąć cel, jakim jest gotowość do obrony przed Rosją do 2030 roku”. Warto w tym miejscu przypomnieć niedawną wypowiedź wiceprezesa KNDS Marcela Grisnigta, który zwracał uwagę na opóźnienia w zbrojeniach krajów Unii, wskazując jako jedną z ich przyczyn rosyjskie ataki hybrydowe, które utrudniają ciągłość pracy europejskich fabryk.
W dalszej części wypowiedzi Kubilius odnosił się do tego, co wychodzi lepiej i co w niedalekiej przyszłości również może przynosić wymierne korzyści krajom wspólnoty. Jako przykład podał program EDIP (European Defence Industry Programme) a także mechanizm EDPCI, koordynujący inwestycje publiczno-prywatne w przemysł obronny Unii Europejskiej.
„To nasza szansa na przełom w zakresie projektów ogólnoeuropejskich, w których państwa członkowskie i instytucje UE mogą współpracować, by dopasować wspólne potrzeby obronne Europy do potencjału ogólnoeuropejskiego przemysłu. Jestem przekonany, że projekty EDPCI stworzą silną synergię między państwami członkowskimi, instytucjami UE a europejskim sektorem obronnym. Pozwolą nam one przełamać wolne tempo wyłącznie narodowego podejścia »od dołu do góry«, które do tej pory dominowało w rozwoju europejskich zdolności obronnych” – powiedział. Dodał do tego, że w ostatnim czasie Rada Europejska zatwierdziła pięć pierwszych projektów EDPCI. Wśród nich znalazła się m.in. ochrona przed dronami, a także – co szczególnie ważne w kontekście Polski – Tarcza Wschód (dokładnie Eastern Flank Watch, którego częścią jest Tarcza).
Komentując funkcjonowanie tych programów, dodał, że podstawą sukcesu są terminowe dostawy surowców. „Brak nitrocelulozy czy innych kluczowych komponentów osłabi nasze zdolności obronne — oznacza po prostu mniej amunicji” — podkreślał, zaznaczając, że z programu EDIP zostanie przeznaczonych 160 mln euro na wsparcie europejskiego przemysłu.
Odnosząc się do samej produkcji, Kubilius zwrócił uwagę na potrzebę odejścia od podejścia typu haute couture na rzecz rozwiązań „wystarczająco dobrych”. „Taka jest lekcja z Ukrainy: produkcja ma być wystarczająco dobra, by osiągać cele — mniej skomplikowana technicznie, tańsza i łatwiejsza do skalowania” — wyjaśniał. Akcentował przy tym konieczność utrzymywania zakładów w stałej rezerwie. „Potrzebujemy fabryk z gotowymi liniami produkcyjnymi, by w razie kryzysu błyskawicznie zwiększyć wytwarzanie sprzętu. Przedsiębiorstwa te otrzymają unijne kontrakty, które ograniczą ich ryzyko inwestycyjne i koszty utrzymania” — kontynuował.
Na koniec Kubilius poruszył dwie kolejne kwestie. Pierwszą z nich jest fragmentacja rynku, która blokuje skalowanie produkcji (m.in. przez skomplikowane certyfikacje, procedury przetargowe czy testy). Rozwiązaniem ma być integracja unijnego rynku obronnego przy wsparciu Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Choć szczegóły nie są jeszcze znane, Kubilius zasygnalizował, że jednym z usprawnień będzie nowelizacja dyrektywy o zamówieniach publicznych w dziedzinie obronności. Drugim kluczowym obszarem wymagającym zmian jest mobilność wojskowa. Zdaniem komisarza pakiet jej dotyczący powinien być „jak najbardziej ambitny”.



