Reklama
  • WIADOMOŚCI

UE przyspiesza prace nad mobilnością wojskową

Zdolność do szybkiego manewru siłami na terenie Polski i państw sojuszniczych jest jednym z elementów odstraszania. Jak to wygląda w przypadku Sił Zbrojnych RP i dlaczego tak ważne w tym procesie są projekty dual use?

Panel "Mobilność wojskowa - w powietrzu, na lądzie i morzu"
Panel "Mobilność wojskowa - w powietrzu, na lądzie i morzu" na Defence24 Days 2026.
Autor. Defence24

Poseł do Parlamentu Europejskiego Michał Szczerba stwierdził, że jako Unia Europejska jesteśmy w drodze do stworzenia europejskiej mobilności wojskowej. Stanowisko w tej sprawie zostanie przyjęte na sesji lipcowej, a następnie ruszą negocjacje trójstronne, tak aby do końca roku gotowa była już pełna regulacja. Celem ma być ujednolicenie procedur uzyskiwania zgód przez armie i przemysł obronny w sytuacjach nadzwyczajnych i wojennych, co umożliwi szybkie przemieszczanie wojsk, sprzętu i uzbrojenia.

Reklama

Drugim kluczowym obszarem, zdaniem posła, jest interoperacyjność w ramach NATO – „blisko współpracujemy z europejskimi krajami Sojuszu oraz państwami partnerskimi i aspirującymi, takimi jak Mołdawia i Ukraina” – mówił Szczerba.

Polityk odniósł się także do kwestii infrastruktury dual use, która powinna stać się standardem, a nie wyjątkiem: „Infrastruktura w Polsce od ponad 20 lat nie była projektowana z myślą o wymogach wojskowych” – mówił poseł do PE.

W nowej perspektywie budżetowej UE planowany jest 10-krotny wzrost nakładów na mobilność wojskową. Polska w tych planach nie będzie postrzegana wyłącznie jako kraj frontowy, lecz także jako kraj-węzeł logistyczny. Każde państwo członkowskie powoła też koordynatora ds. mobilności wojskowej. Rozwiązania mają działać zarówno w czasie pokoju, jak i wojny.

Jako kolejny głos zabrał Wojciech Paczyński, Dyrektor Rozwoju Biznesu (Defence), MW Rail S.A. (grupa giełdowa M.W. Trade S.A.). Stwierdził, że należy pogodzić interesy firm prywatnych i podmiotów państwowych w obszarze logistyki. W jego ocenie od samego początku istnienia armii mierzymy się z wyzwaniami transportu i logistyki sprzętu.

„W ostatnich latach skala tych wyzwań znacznie wzrosła – zarówno pod względem liczby, jak i ze względu na sojusze oraz znacznie większą masę i wymiary współczesnego sprzętu” – powiedział Paczyński.

Dodał, że Wojsko Polskie potrzebuje dużej ilości sprzętu inżynieryjnego, m.in. w kontekście budowy i utrzymania Tarczy Wschód, a do poprawnego funkcjonowania prac wokół projektu nieodzowna jest sprawna logistyka i transport.

Jego zdaniem istnieją trzy główne wyzwania: ładowność, cięższy sprzęt oraz konieczność wykorzystania technologii dual use. Wskazał, że dobrze, iż temat logistyki i interoperacyjności jest już podnoszony na poziomie UE.

Podkreślił, że kluczem jest racjonalność kosztowa – „jeśli istnieją sprawdzone technologie cywilne, które można zmilitaryzować, należy to robić”. Na końcu dodał, że nie powinniśmy przesadnie fascynować się doświadczeniami ukraińskimi, ponieważ w wielu aspektach są one znacząco odmienne od naszych.

Reklama

Jako ostatni głos zabrał Han-Soo Lee, HRE Business Management Team, Hyundai Rotem Company (HRC). Przedstawił on sposób, w jaki strona koreańska stara się patrzeć na kwestie logistyczne. „Na początkowych etapach projektu definiujemy wymagane zdolności operacyjne, podejmujemy decyzje dotyczące kluczowych czynników oraz zdolności transportowych, a następnie łączymy to wszystko w spójny projekt. Jako Hyundai Rotem wykonujemy analizę i przygotowujemy projekt dostosowany do określonych wymagań. Takie działania realizowaliśmy m.in. przy rozwoju czołgu K2” – mówił.

Dodał, że wraz z Polską kolejne etapy współpracy są osiągane w ciągu ostatnich kilku lat. Od umów ramowych, przez dostawy czołgów K2, audyty firm zdolnych do konserwacji i utrzymania maszyn, po stopniowe instalowanie produkcji w kraju we współpracy z Bumarem-Łabędy.

„Wsparcie, które obecnie realizujemy, będzie sukcesywnie przekazywane polskim przedsiębiorstwom. Stopniowo poszerzamy dotychczasową współpracę z polskim sektorem obronnym. Chciałbym podkreślić, że nawet w Korei rozwój tych zdolności rozpoczął się w latach 80., a pełna gotowość czołgu K2 nastąpiła dopiero w 2014 roku – czyli proces trwał około 30 lat. Wymaga to czasu, ale jesteśmy tu po to, by te zdolności skutecznie wdrożyć w Polsce” – powiedział Han-Soo Lee.

WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama