- ANALIZA
- KOMENTARZ
- OPINIA
- WIADOMOŚCI
Kontrdronowa rewolucja Pentagonu
Amerykańskie siły zbrojne przechodzą do systemowej odpowiedzi na zróżnicowane zagrożenia wynikające z małych bezzałogowych statków powietrznych. Mowa bowiem nie tylko o wdrażaniu systemów kontrdronowych, ale też o poszukiwaniu dla nich niezbędnych rozwiązań analitycznych, doktrynalnych i prawnych.
Autor. U.S. Army Capt. Jennifer French, domena publiczna
Nowy ośrodek dla nadchodzącej "rewolucji"
Ogłoszona przez sekretarza wojny Pete Hegsetha tzw. „rewolucja dronowa” w amerykańskich siłach zbrojnych następuje symultanicznie do działań podejmowanych w zakresie zabezpieczenia własnych sił i środków przed oddziaływaniem wrogich systemów bezzałogowych. Jednym z elementów szerszej strategii działania Departamentu Wojny (DoW) było utworzenie połączonej struktury Joint Counter-small Unmanned Aircraft Systems (C-sUAS) Office (JCO) oraz jednocześnie podlegającej jej międzyagencyjnej grupy zadaniowej Joint Interagency Task Force 401 (JIATF 401). Ta ostatnia jest czymś w rodzaju narzędzia systemowego, przed którym postawione zostały zadania związane z przyspieszeniem zmian technologicznych w sferze obrony kontrdronowej (antydronowej) amerykańskiego wojska i nie tylko wojska. W jej skład wchodzą m.in. eksperci z Science and Technology Reinvention Laboratories, ale także wojskowi z różnych rodzajów sił zbrojnych.
Reprezentując doświadczenia w zakresie pozyskiwania sprzętu wojskowego (zauważmy, że nowa administracja stawia na usprawnienie i przyspieszenie procesów zakupowych dla sił zbrojnych). Jednocześnie, jeśli chodzi o kwestie operacyjne, walkę radioelektroniczną, wywiad i inne aspekty związane ze zwalczaniem BSP, od razu wskazano, że JIATF 401 w swojej misji ma czerpać z możliwości, jakie daje Amerykanom działanie Defense Innovation Unit (DIU), mającego dobre rozpoznanie w zakresie łączenia ekosystemów startupów, firm zbrojeniowych i technologicznych z potrzebami sił zbrojnych. Generalnie, prace mają pozwolić uzyskać nowe zdolności do reagowania na zagrożenia płynące z zastosowania przez przeciwników (państwowych i niepaństwowych) małych bezzałogowych statków powietrznych (BSP). Przy wyłączeniu samodzielności w tym zakresie po stronie amerykańskich sił operacji specjalnych i ich dowództwa U.S. SOCOM.
Zobacz też

Autor. U.S. Army Spc. Pierre Osias, domena publiczna
Jednym z widocznych efektów pracy JIATF 401 było stworzenie specjalnych kursów dedykowanych wojskowym. Program powstał we współpracy z Joint C-sUAS University (JCU) z Fort Sill oraz Joint Knowledge Online (JKO) z Suffolk. Oficjalnie podkreślono, że wspomniane powyżej kursy mają być elastyczną i regularnie aktualizowaną platformą wiedzy, zapewniającą operatorom systemów zwalczania bezzałogowych statków powietrznych (BSP) dostęp do najnowszych taktyk, technik i procedur (TTP).
Wyróżniono w ich ramach:
- Podstawowy kurs budujący niezbędną świadomość z zakresu małych bezzałogowych statków powietrznych (sUAS). W opisie czytamy, że w jego ramach działania edukacyjno-szkoleniowe koncentrują się na praktycznym szkoleniu operatorów odpowiedzialnych za zwalczanie zagrożeń ze strony małych BSP. Uczestnicy mają nauczyć się identyfikować, śledzić i neutralizować drony, wykorzystując zaawansowane technologie i taktyki. Nacisk kładziony jest na scenariusze z życia wzięte, aby przygotować operatorów do złożoności współczesnej wojny.
- Drugim z kursów jest podstawowe szkolenie zapoznawcze z systemami C-sUAS (kontrdronowymi). W ramach tego kursu uczy planistów integracji zróżnicowanych zasobów C-sUAS z szerszymi planami operacyjnymi. Tematy obejmują ocenę zagrożeń, alokację zasobów i koordynację sił połączonych. Absolwenci będą przygotowani do projektowania kompleksowych strategii obronnych dostosowanych do konkretnych warunków.
- Trzecim z proponowanych kursów jest cykl edukacji w zakresie podstawowych taktyk, technik i procedur zwalczania małych bezzałogowych statków powietrznych (C-sUAS). Szczególnie pod kątem ochrony infrastruktury krytycznej. Uczestnicy mają się nauczyć wdrażać aktywne i pasywne środki obrony, przeprowadzać ocenę podatności na ataki oraz skutecznie reagować na incydenty. Ten kurs jest przede wszystkim dedykowany personelu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo baz i ochronę infrastruktury w amerykańskich siłach zbrojnych.
Zobacz też

Wymagana zmiana mentalna i doktrynalna
Już 30 stycznia 2026 r. JIATF 401 opublikował specjalny przewodnik dotyczący ochrony infrastruktury krytycznej. Według Departamentu Wojny ma on pomóc dowódcom wojskowym oraz lokalnym organom ścigania „w stosowaniu pasywnych środków w celu zabezpieczenia najważniejszych zasobów kraju przed zagrożeniami ze strony małych bezzałogowych systemów powietrznych”. Wskazuje się, że jest to krytyczne działanie na rzecz chociażby wzmocnienia ochrony baz wojskowych amerykańskich sił zbrojnych, ale nie tylko. Zauważmy i podkreślmy w tym miejscu kluczowe słowa gen. bryg. Matthew Rossa, Dyrektora JIATF 401. Miał on stwierdzić, że cyt.: „publikacja tego przewodnika jest dowodem na to, że cały rząd podejmuje wysiłki na rzecz obrony ojczyzny. Kiedy mówimy o obronie ojczyzny, nie mamy na myśli tylko baz wojskowych, sieci energetycznych i portów; mamy na myśli miejsca, w których gromadzą się Amerykanie. W obliczu zbliżających się ważnych wydarzeń międzynarodowych, takich jak Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, bezpieczeństwo naszych stadionów jest na przykład priorytetem narodowym”.
Widzimy więc próbę holistycznego ujęcia problemu, a przy tym bardzo efektywnego kosztowo podejścia do prac nad zwalczaniem wrogich BSP (bez silosowego wydawania pieniędzy na podobne cele między rywalizującymi strukturami). Mowa jest bowiem o narzędziach doktrynalnych, a także potencjalnie technologicznych, które będą mogły być wykorzystywane przez żołnierzy, agendy federalne zajmujące się bezpieczeństwem czy lokalne, municypalne organa ścigania.
Zobacz też

Autor. U.S. Army Sgt. Zack Stine, domena publiczna
W samym przewodniku czytamy, że małe BSP zmieniają założenia w ochronie fizycznej, która koncentrowała się na kontroli dostępu m.in. przez odpowiednie stworzenie barier ochronnych, kontrolę punktów wejścia i wyjścia czy też wprowadzania monitoringu wizyjnego. Obecnie osoby przebywające poza terenem obiektu, nawet bez zamiaru wejścia na jego obszar, mogą prowadzić obserwację lub stwarzać zagrożenie dla obiektów i wydarzeń z dużych odległości. A katalog potencjalnych celów jest coraz większy.
Twórcy podręcznika zauważają, że oprócz bardziej „konwencjonalnych” celów należy zwrócić uwagę także na: skupiska ludzi i przestrzeń aktywności publicznej (które są przewidywalne, ale częstokroć pozostają poza strefami chronionymi); systemy infrastruktury krytycznej i infrastrukturę wspierającą (doprecyzowując, że może tu chodzić chociażby o urządzenia do wytwarzania energii, stacje transformatorowe, generatory awaryjne, różnego rodzaju pompy, systemy sygnalizacyjne i kontrolujące, węzły komunikacyjne oraz systemy sterujące. Mowa więc o strukturach często rozproszonych, a także zlokalizowanych na zewnątrz stref chronionych lub w słabo chronionych obiektach); węzły komunikacyjne i trasy dojazdowe (obejmując drogi wejścia i wyjścia, w tym różnego rodzaju bramy, perony, punkty przesiadkowe, drogi serwisowe i strefy załadunku. Szczególnie że ich użytkowanie tworzy przewidywalne wzorce ruchu przy danym obiekcie); stałe instytucje rządowe i publiczne; zasoby naturalne i dobra publiczne (zbiorniki wodne, oczyszczalnie, zasoby środowiskowe i inne dobra publiczne, w tym miejscu zauważono, że obejmują one często rozległe obszary, trudne do ogrodzenia, a tym bardziej przeciwdziałania wtargnięciom za pomocą BSP).
Nowe podejście i nowe zalecenia
W przewodniku czytamy też, że bezpieczeństwo nie jest już definiowane wyłącznie przez to, kto wchodzi, lecz przez to, jak skutecznie neutralizowane są zagrożenia z zewnątrz (podkreślają eksperci z JIATF 401). Co ważne, zauważa się, iż niezbędne jest wypracowanie nowego podejścia lub wręcz paradygmatu opartego na wielowarstwowości systemu (analogicznie do systemów znanych np. z obrony powietrznej – dop. JR), działań ochronnych skierowanych na zewnątrz, a jednocześnie koncentrując się na ograniczaniu dostępu, widoczności i możliwości działania, znacznie poza bramą wejściową czy też obszarem wydzielonym specjalnym ogrodzeniem. Zauważa się również, iż wiele z tych działań nie jest tylko i wyłącznie połączonych z samymi zakupami systemów kontrdronowych.
Autor. U.S. Marine Corps, Sgt. Kevin G. Rivas, domena publiczna
Zobacz też

Autorzy zauważają, że działania powinny iść w kierunku zastosowania pewnej matrycy działań HOP (ang. Harden, Obscure, Perimeter): Uodpornianie, Ukrywanie, Perymetr. Podkreślając, że ochrona sił zbrojnych kładzie nacisk na kształtowanie otoczenia w taki sposób, aby przeciwnik miał trudności z osiągnięciem celu. Dlatego też, analogiczna logika dotyczyć powinna zagrożeń ze strony małych BSP. Środki ochrony fizycznej mogą blokować trasy lotu, ograniczać widoczność, utrudniać namierzanie celów i zwiększać ryzyko dla wrogiego operatora, często bez stosowania zaawansowanej technologii zwalczania bezzałogowych statków powietrznych.
W przypadku kategorii „uodporniania”, zauważa się, iż pożądanym może być tworzenie fizycznych przeszkód dla lotu małych BSP. Dodając, że nawet niewielkie przeszkody mogą odstraszyć tanie drony klasy konsumenckiej i wymusić bardziej ryzykowne profile lotu. Wzmocnienie nie oznacza zamknięcia całego obiektu, ale selektywne wprowadzanie przeszkód, które utrudniają przewidywalny dostęp z powietrza. Podręcznik zaprezentowany przez JIATF 401, podaje również przykłady:
- Stałe lub półstałe osłony konstrukcyjne, w tym betonowe ściany, obudowy lub utwardzone dachy, zaprojektowane w celu ochrony systemów krytycznych przed zbliżaniem się z góry, obserwacją lub obiektami wyrzuconymi przez bezzałogowy statek powietrzny (BSP).
- Siatki lub naprężone kable nad obszarami wysokiego ryzyka, takimi jak wejścia, urządzenia energetyczne i miejsca wydarzeń.
- Zamykanie lub zakrywanie dachów chowanych lub częściowych otworów dachowych, gdy jest to wykonalne operacyjnie.
- Lekkie druty, siatki lub żyłki wędkarskie w ograniczonych strefach, aby stworzyć nieprzewidywalne zagrożenia dla lotu.
Autor. U.S. Army, Sgt. Zack Stine, domena publiczna
Jeśli mowa o „ukrywaniu”, to podkreśla się, że niezbędne staje się ograniczanie możliwości małych BSP w zakresie widoczności potencjalnych celów i wykorzystania wiedzy o nich. Autorzy wprost stwierdzają, że jeśli dron nie może łatwo zidentyfikować celów, tłumów lub systemów krytycznych, jego skuteczność gwałtownie spada. Zasłonięcie lub zakamuflowanie, a także użycie wabików i celów pozornych są szczególnie skuteczne (według autorów przewodnika), ponieważ zmniejszają ryzyko bez eskalacji reakcji lub konieczności zaangażowania wyspecjalizowanych jednostek. Podręcznik zaprezentowany przez JIATF 401, podaje też praktyczne środki, które obejmują:
- Tymczasowe ściany, zasłony lub bariery blokujące widoczność w newralgicznych obszarach.
- Wytwarzanie swoistych zakłóceń wizualnych, które zmniejszają możliwość uzyskania wyraźnego obrazowania i utrudniają namierzanie za pomocą BSP.
- Takie projektowanie przepływu ruchu ulicznego, przemieszczania się ludzi, itp. w celu rozproszenia, a nie długotrwałego gromadzenia się ludzi w przewidywalnym miejscu.
- Stosowanie nowej gamy wabików i przynęt, które z perspektywy BSP mogą wydawać się obiektami wyglądającymi na istotne i odwracającymi uwagę od prawdziwych celów krytycznych.
W przypadku wzmacniania ochrony „perymetrycznej” mowa jest o rozszerzaniu ochrony poza linię umownego ogrodzenia. Autorzy JIATF 401 podkreślają, że w obronie przed bezzałogowymi statkami powietrznymi (BSP) obwód nie zaczyna się ani nie kończy na ogrodzeniu obiektu ani na granicy posesji. Dodając, że najczęściej wrogi operator drona rzadko znajduje się obecnie w obrębie zabezpieczonego obszaru. Rozszerzenie efektywnego perymetru na zewnątrz strefy chronionej zmusza drony do działania na większą odległość, co jednocześnie obniża żywotność baterii systemu małego BSP, a także potencjalnie pogarsza jakość połączeń wideo i sterowania, zwiększając ryzyko dla samego wrogiego operatora.
Większy obszar działania w zabezpieczeniu tworzy większy bufor bezpieczeństwa w przypadku chociażby potrzeby zestrzelenia drona. To podejście odzwierciedla wojskowe zasady dystansu i może być wdrożone przy użyciu istniejącego personelu i organów ścigania.
Kluczowe kwestie obejmują w tym przypadku:
- Ustanowienie wielowarstwowych perymetrów ochrony, które rozciągają się na parkingi, pobliskie przestrzenie publiczne i wzniesienia.
- Prowadzenie patroli na większym dystansie od chronionych obiektów, koncentrując się na przewidywaniu ulokowania potencjalnych stacji kontroli ruchu (GCS) BSP, a nie tylko na egzekwowaniu dostępu do obiektów chronionych lub zarządzaniu tłumem.
- Wprowadzone tymczasowe punkty kontrolne lub przesiewanie w strefach zewnętrznych w okresach wysokiego ryzyka.
- Szkolenie pracowników ochrony w zakresie rozpoznawania zachowań operatorów BSP, takich jak: pojedyncze osoby lub małe grupy kręcące się bez wyraźnego celu, częste spoglądanie w górę lub ciągłe skupianie wzroku na jakimś obiekcie, korzystanie z kontrolerów ręcznych, tabletów lub nietypowych anten, zwracanie uwagi na pojazdy ustawione w celu dłuższej obserwacji stacjonarnej.
Autor. U.S. Marine Corps, Cpl. Elijah Murphy, domena publiczna
Bazy wojskowe potrzebują zmian już teraz
W praktyce, zgodnie z nowymi wytycznymi JIATF 401, amerykańscy dowódcy nie są ograniczeni jedynie do pilnowania niejako obwodu swojej bazy/instalacji wojskowej lub ich „linii ogrodzenia”. Mają teraz większy obszar do obrony, ale i więcej przestrzeni do podejmowania decyzji względem zagrożeń płynących ze strony małych BSP (Nicholas Slayton, Pentagon gives base commanders more control on countering drones, 31.01.2026, Task & Purpose. Wspomniany już wcześniej gen. bryg. Matt Ross, określił nieautoryzowane loty dronów jako „zagrożenie możliwością prowadzenia działań szpiegowskich, jeszcze zanim naruszą one obwód instalacji”.
W związku z tym dowódcy baz mogą również dokonywać oceny zagrożenia na poziomie holistycznym, biorąc pod uwagę „całość okoliczności” im towarzyszących. Co ważne, zmiany w sposobie myślenia i działania zachodzą po kontrolach dokonanych przez Department of Defense (War) Inspector General w dziesięciu lokacjach podlegających wojsku. Oprócz zmian w sferze myślenia o ochronie obiektów, JIATF 401 sugeruje wyposażenie wszystkich amerykańskich baz i instalacji podlegających Departamentowi Wojny w systemy kontrdronowe, określane jako „low-collateral kinetic interceptors”.
Przy czym, zdaniem Pentagonu i jego planistów skuteczne środki kontrdronowe nie mogą być definiowane pod kątem jednego rozwiązania technologicznego. Oznacza to, że bazy wojskowe powinny mieć obronę warstwową, a więc składającą się ze współpracujących ze sobą i uzupełniających się systemów (zróżnicowane radary, systemy blokujące i energii skierowanej, niewielkie systemy przenośne itp.), które mogą udaremniać ataki dronów o różnych rozmiarach, zarówno na krótkich, jak i długich dystansach. Wskazuje na to Drew F. Lawrence, w tekście pt. Pentagon broadens counter-drone authorities in bid to shore up vulnerable U.S. bases (26.01.2026, Defensescoop). Największym wyzwaniem pozostaje fakt, że część instalacji wojskowych jest rozlokowana w pobliżu dużych obszarów miejskich czy też chociażby lotnisk. Wymaga to więc myślenia międzyagencyjnego oraz połączonego z sektorem cywilnym.
Autor. U.S. Navy, Mass Communication Specialist 1st Class Aubrey Stueven, domena publiczna
Wnioski nie tylko dla USA
Podsumowując, można wskazać kilka wstępnych konkluzji:
- Amerykańska rewolucja dronowa i niejako jednocześnie kontrdronowa są traktowane jako kwestie wzajemnie napędzające się, a nie oddzielne problemy. W obu przypadkach mowa jest o skonstruowaniu strategii mającej na celu odbudowę dominacji w domenie powietrznej, ale przy widzeniu znaczenia działań wielodomenowych.
- Wymagana jest ciągła i dynamiczna analiza zagrożeń związanych z małymi BSP, szerzej – BSP, która wymaga od państwa stworzenia odpowiednich narzędzi analitycznych i struktur, które będą pozwalały na studia przypadków z całego świata. Szczególnie że następuje szybka proliferacja zarówno rozwiązań technologicznych, jak i taktycznych, napędzana jeszcze konfliktami zbrojnymi. Nie może to być podejmowane w oderwaniu od analiz sprzętowych, rozumienia własnego potencjału przemysłowego, badań i rozwoju czy działań służb wywiadowczych. Kluczowe staje się również posługiwanie się własnymi kontyngentami w innych częściach świata, pozwalającymi na zdobywanie urobku analitycznego względem doświadczeń i wiedzy sojuszników oraz partnerów zagranicznych.
- Państwo musi w sposób szybki i dynamiczny wdrożyć rozwiązania zabezpieczające bazy wojskowe, miejsca niezbędne dla logistyki i szkolenia, mając na uwadze reperkusje ukraińskiej operacji pk. „Pajęcza sieć”, ale także działań izraelskich w Iranie. Należy działania oprzeć na racjonalne i dogłębne zbadanie własnych wrażliwości, bez kamuflowania żadnych słabości sprzętowych, doktrynalnych, prawnych, decyzyjnych. Państwo musi bowiem uzyskać świadomość sytuacyjną względem rozlokowania własnych zasobów wojskowych, szczególnie w przypadku sąsiadowania z dużymi aglomeracjami lub obiektami infrastruktury krytycznej. Uzyskując interoperacyjność w działaniu między strukturami wojskowymi i niewojskowymi. Co więcej, mowa o wyzwaniu angażującym również znaczne zasoby kontrwywiadu i służb wywiadowczych. One również powinny być więc zaangażowane bezpośrednio w sam proces zmian, a nie tylko w implementację późniejszych rozwiązań.
Autor. U.S. Army Reserve Lt. Col. Joshua Frye, domena publiczna
- Bazy i instalacje wojskowe muszą brać pod uwagę wprowadzenie zmian w zakresie fizycznej ochrony na wypadek różnych scenariuszy zastosowania przez przeciwnika BSP. I, jak wskazują eksperci JIATF 401, nie musi to oznaczać tylko inwestycji w same systemy kontrdronowe. Wymagane jest nowe podejście mentalne struktur ochrony, ale też dowódców, w tym również przełożenie tego w system doktrynalny i implementację rozwiązań taktycznych. Stąd też kluczowa jest systemowa zmiana w obrębie edukacji, planowania i widzenia znaczenia zagrożeń ze strony np. małych BSP.
- Niezmiernie istotne staje się wdrożenie szybkich działań technologicznych w zakresie rozwiązań kontrdronowych, lecz nie widzenie tego rodzaju zakupów w kategorii punktowej, ale procesowej i dedykowanej ciągłemu reagowaniu na zmiany w obrębie BSP. Stąd też, niezbędnym jest posiadanie odpowiedniej przestrzeni ekosystemu innowacji, w tym technologii dual-use, jak również zainwestowanie w przestrzeń do testowania rozwiązań technologicznych i taktyki. W przypadku USA mowa jest obecnie przede wszystkim o obiektach na południowej granicy, które mają być przestrzenią do wypracowywania zmian dla całych sił zbrojnych oraz innych odbiorców.
- Zmiana paradygmatu myślenia o zagrożeniach ze strony BSP (przede wszystkim małych) oddzielającego przestrzeń wojskową od bezpieczeństwa wewnętrznego. Już dziś w USA sygnalizuje się, że działania w obu sferach muszą uzupełniać się i przede wszystkim redukować koszty ponoszone przez państwo. Szczególnie że lista potencjalnych celów tylko rozszerza się.
- Wymagane jest nowe podejście do zmian doktrynalnych, ale również prawa i kooperacji w procesach decyzyjnych, angażujących inne niż wojskowe ośrodki oraz zasoby/jednostki. Widoczne jest to szczególnie w przypadku przełamywania barier biurokratycznych w czasie pokoju i potrzeb reagowania na zagrożenia ze strony małych systemów BSP.
Autor przyjął w powyższym opracowaniu określenie kontrdronowe, odwołując się do amerykańskiego zapisu counter-drone (C-UAS). Jednakowoż zdaje sobie sprawę, że na polskim gruncie najczęściej posługujemy się pojęciem systemów antydronowych.







WIDEO: Lwy Północy. Siły Obronne Finlandii | Czołgiem!