Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Lotnictwo Rosji po 2025: silniejsze czy słabsze? [ANALIZA]

Rok 2025 to kolejne 12 miesięcy strat i zużycia rosyjskiego lotnictwa wojskowego, ale i odbierania przez nie kolejnych nowych maszyn. Czy w styczniu 2026 roku jest ono silniejsze, czy słabsze niż w styczniu 2025?

Straty

Rosja poniosła w 2025 roku ogromne straty, jeżeli chodzi o jej zasób bombowców strategicznych. Przewyższyły wszystkie straty maszyn tej klasy poniesione wcześniej w poprzednich trzech latach wojny. Jeszcze w kwietniu utracono w wypadku pod Irkuckiem bombowiec Tu-22M3, a 1 czerwca w ramach Operacji Pajęczyna Ukraińcy zniszczyli kolejnych 11 maszyn, w tym siedem Tu-95MS i pięć Tu-22M3.

Jeżeli chodzi o straty lotnictwa taktycznego, to tutaj trudno mówić o jakimś rekordowym roku. Potwierdzono bezpowrotne zniszczenie:

  • sześć bombowców frontowych Su-34 (wypadek, zestrzelenie, dwie maszyny zniszczone na lotnisku przez drony, dwie maszyny częściowo rozmontowane i wycofane w wyniku zużycia);
  • bombowca frontowego Su-34 (atak dronem w bazie);
  • czterech samolotów wielozadaniowych Su-30 (dwa zestrzelenia, wypadek i incydent friendly fire);
  • myśliwca Su-35 (zestrzelenie);
  • pokładowego myśliwca MiG-29K (atak dronem w bazie);
  • jednego lub dwóch myśliwców MiG-31 (wypadek i słabo potwierdzony atak dronem na samolot w bazie);
  • dwóch myśliwców Su-27 (ataki dronami w bazie, słaby materiał dowodowy);
  • czterech samolotów pola walki Su-25 (zestrzelenie i trzy wypadki).

Łącznie rosyjskie lotnictwo taktyczne utraciło więc od 18 do 21 samolotów bojowych (w 2022 było to 65 maszyn, w 2023: 23, a w 2024 roku 25). Do tego uszkodzonych zostało przynajmniej siedem maszyn tej klasy (cztery Su-34, dwa Su-30 i Su-27).

Spore straty poniosło też rosyjskie lotnictwo transportowe, które utraciło dwa lekkie samoloty An-26, średniej wielkości An-12 i ciężki samolot An-22.

Potwierdzone jest też zniszczenie 19 śmigłowców, w tym ciężkiego transportowego Mi-26, czterech bojowych Mi-28, czterech Ka-52 i dziewięciu transportowych Mi-8.

Reklama

Produkcja

Jeżeli chodzi o produkcję rosyjskich samolotów bojowych, to rok 2025 różnił się od lat 2022-2024. Po pierwsze, wszystko wskazuje na to, że rosyjskiemu przemysłowi udało się wreszcie przekazać dwa bombowce strategiczne Tu-160M lub M2, co jest pierwszą taką dostawą od czasu wybuchu wojny i pierwszą w ramach kontraktu na takie dostawy z 2018 roku. Po drugie, rosyjskie siły powietrzne tym razem nie otrzymały ani jednego samolotu „5. generacji” Su-57. Zamiast tego Siły Powietrzno-Kosmiczne otrzymały 15 samolotów w ramach dostaw 4. generacji. Biorąc pod uwagę, że rosyjski przemysł przekazuje zwykle średnio po dwa samoloty oznacza to przekazanie około:

  • 14 bombowców frontowych Su-34M (co oznacza, że wzrost floty netto tych samolotów to osiem maszyn);
  • 14 myśliwców Su-35S (wzrost floty netto: 13 maszyn);
  • dwóch samolotów wielozadaniowych Su-30SM2 (spadek floty o dwie maszyny).

Najwyraźniej Rosjanie skupili się tymczasowo na produkcji w jak największej liczbie samolotów najbardziej potrzebnych w toczącej się wojnie.

Trzecim zjawiskiem jest zwiększenie dostaw do klientów eksportowych. Rozpoczęły się dostawy nieznanej liczby Su-57E i Su-34E do Algierii. Możliwe, że zostały tam też przekazane (wypożyczone?) samoloty Su-35. Powróciły też dostawy Su-30SM2 do Białorusi, których przekazano prawdopodobnie sześć (w trzech dostawach). W przypadku Białorusi jest to wzmacnianie sojusznika, natomiast Algierii – walka o utrzymanie dobrej opinii na rynkach eksportowych. Widać to po ofercie związanej z Su-57 dla Indii, w której Rosjanie zaoferowali bardzo wiele, stawiając wszystko na jedną kartę. W przypadku porażki na tym rynku rosyjskie perspektywy eksportu samolotów bojowych są marne. Rosja oferuje bowiem jedynie drogie w eksploatacji ciężkie samoloty, których stosunek koszt-efekt jest coraz mniej atrakcyjny dla odbiorców zagranicznych. Szczególnie w dobie rosnącej pozycji samolotów produkcji pakistańskiej, indyjskiej, francuskiej i koreańskiej (maszyny lekkie i średniej wielkości). Liczba ukończonych eksportowych samolotów bojowych mogła wynieść 10-15 maszyn.

Na początku 2026 roku pojawiła się informacja o przekazaniu partii śmigłowców Mi-28 do Iranu.

Reklama

Bilans

Wracając do rosyjskich sił powietrznych, wygląda na to, że liczebność lotnictwa strategicznego (dalekiego zasięgu) spadła o 10 maszyn (około 10 proc.), biorąc pod uwagę tylko samoloty całkowicie zniszczone. Do tego dochodzi zużycie i trzy maszyny uszkodzone w wyniku Operacji Pajęczyna.

Liczebność rosyjskiego lotnictwa taktycznego wzrosła o około 10 samolotów, przynajmniej biorąc pod uwagę potwierdzone zniszczenia rosyjskich statków powietrznych. Jest to wzrost o około 1-1,2 proc.

Straty wskazują spadek znaczenia samolotów pola walki Su-25, które wcześniej były koniem roboczym rosyjskiego lotnictwa. Być może jest to związane z częstszym wykorzystaniem bomb szybujących i Su-34. Na front przez kolejny rok nie powrócił ich poprzednik, czyli Su-24M, który już raczej nie powróci. Powodem może być też wykruszenie się ich floty i zużycie (same tylko straty potwierdzone to 39 zniszczonych maszyn i dwie uszkodzone).

Potencjał rosyjskiego lotnictwa specjalnego i transportowego nie uległ wielkim zmianom, przynajmniej biorąc pod uwagę straty bezpowrotne.

Trudno jest ocenić zmianę potencjału rosyjskiego lotnictwa śmigłowcowego ze względu na ograniczone informacje o produkcji tych maszyn. Wiadomo jednak, że jego straty były podobne jak w 2024 roku, i znacznie mniejsze niż w latach 2022 i 2023.

Jednocześnie trzeba zauważyć, że rok 2025 to czwarty z rzędu rok zużycia rosyjskiej floty samolotów wszystkich klas, szczególnie przenoszących bomby szybujące bombowców frontowych, ale także lotnictwa dalekiego zasięgu.

Reklama
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama