- WIADOMOŚCI
Kreml przestał to ukrywać. Rosyjska gospodarka w kryzysie
Trudna sytuacja rosyjskiej gospodarki zaczyna być oficjalnie dyskutowana na najwyższych szczeblach. Putin żąda wyjaśnień, potwierdzając spadek rosyjskiego PKB.
Autor. kremlin.ru
Pod leadem - Ostatnie dni rejestracji na Defence24 Days 2026. \Zapisz się już dzisiaj!\>
Sankcje nałożone na Federację Rosyjską oraz ogromne koszty prowadzenia czteroletniej wojny na Ukrainie zaczynają wreszcie przynosić spodziewane efekty ekonomiczne. Sytuacja gospodarcza Rosji pogorszyła się tak bardzo, że Kreml zaczął wreszcie o tym problemie w ogóle mówić. Przykładem może być wywiad Maksyma Orieszkina, zastępcy szefa kancelarii administracji Prezydenta Rosji dla „Wiesti”.
Stwierdził on bowiem bez ogródek, że rosyjska gospodarka znajduje się w „bardzo trudnej sytuacji”. Ocenę tę przedrukowały później inne media w Rosji (np. Radio RBK, Wojennoje Obozrienije, Forbes.ru), ponieważ Orieszkin jest osobą bardzo dobrze poinformowaną, nadzorując blok gospodarczy w administracji prezydenta. Wie więc doskonale, o czym mówi.
W tej ocenie nie wskazano głównej przyczyny powolnej zapaści, ale również nie kłamano. Orieszkin nie mylił się więc, mówiąc, że rosyjski rozwój gospodarczy jest hamowany przez brak zasobów i kadr, powolne tempo zmian strukturalnych oraz wdrażanie nowych technologii.
Sytuacja gospodarcza jest naprawdę bardzo trudna. Brakuje zasobów i siły roboczej, co hamuje rozwój gospodarczy. Zmiany strukturalne zachodzą powoli, podobnie jak wdrażanie technologii.
Maksym Orieszkina, zastępca szefa kancelarii administracji Prezydenta Rosji
Potwierdził również w swoim wywiadzie, że:
- substytucja produktów z importu postępuje, ale powoli;
- suwerenność technologiczna została owszem ogłoszona, ale wciąż jest do niej daleko;
- gospodarka oparta na ropie naftowej i gazie musi się zrestrukturyzować;
- brakuje kadr nie tylko do produkcji, ale również do wdrażania nowych technologii.
Orieszkin odniósł się również do wprowadzonej w kwietniu 2026 roku w Rosji blokady komunikatora Telegrama i spowolnienia YouTube’a. Uznał, że te dwa czynniki nie przyczyniły się w żaden sposób do stagnacji gospodarczej. Według Orieszkina przyczyny takiej sytuacji są „głębsze i bardziej systemowe”. Niestety, nie wymienił konkretnie, czego dotyczą zarzuty, chociaż już niedługo może zostać do tego zmuszony.
Sam prezydent Władimir Putin „zauważył” bowiem oficjalnie spowolnienie wzrostu gospodarczego w Rosji i to już w grudniu 2025 roku. Wtedy twierdził jednak, że jest to celowe działanie rządu i Banku Centralnego, by zmniejszyć inflację oraz by utrzymać „jakość gospodarki i wskaźniki makroekonomiczne”.
Ta ocena zmieniła się diametralnie 15 kwietnia 2026 roku, gdy Putin oficjalnie poinformował o spadku PKB w Rosji o 1,8% w okresie styczeń-luty (w styczniu o 2,1%, a w lutym o 1,5%). Zwrócił też uwagę, że „wzrost w sektorze wytwórczym i produkcji przemysłowej spadł poniżej zera”. Wtedy już „pogroził palcem”, żądając wyjaśnienia od rządu i Banku Centralnego przyczyn spadku wskaźników makroekonomicznych poniżej oczekiwań. Sam podkreślił jednak, że winę za taką stagnację ponoszą również tzw. „obiektywne okoliczności” (do których zaliczył mniej dni roboczych oraz złą pogodę).
Pomimo tego Putin zażądał od swoich współpracowników konkretnych działań, które mogłyby pobudzić wzrost gospodarczy. Stwierdził też, że „gospodarka musi powrócić na ścieżkę zrównoważonego wzrostu, z niską inflacją i stabilnym zatrudnieniem”.
Jak na razie skończyło się jedynie na stwierdzeniu Orieszkina, że rząd rozważał przyspieszenie procesu zmian strukturalnych. Z kolei rosyjski Bank Centralny uważa, że „słabe wyniki gospodarcze w pierwszym kwartale powinny zostać zrekompensowane w kolejnych okresach”.
Trudna sytuacja będzie się pogłębiać, ponieważ wzrost produkcji widać tak naprawdę jedynie w przemyśle zbrojeniowym. Jednak efekty tego „wzrostu” są później spalane na Ukrainie i w żaden sposób nie wpływają pozytywnie na ogólny poziom rosyjskiej gospodarki. Cierpi też przemysł naftowy i gazowy, nie tylko przez embargo nałożone na rosyjską ropę i gaz, ale również przez coraz większe zniszczenia infrastruktury wywołane ciągłymi nalotami ukraińskich dronów.
Na taką ocenę sytuacji w Rosji jednak jak na razie liczyć nie można.



WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156