Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zakup artylerii dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Mamy nowe informacje

W tym roku spodziewany jest wybór przez Wojska Obrony Terytorialnej docelowej artylerii lufowej. Kwestia ta budziła wiele pytań, a my mamy już odpowiedzi na kilka z nich.

Moździerz Alakran osadzony na samochodzie terenowym Aero 3.
Wśród oferowanych Wojskom Obrony Terytorialnych moździerzy jest hiszpański Alakran.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Jak przebiega zakup artylerii dla WOT? Terytorialsi stawiają na lżejszą artylerię Najpierw moździerze, potem haubice

W minionym roku kilkukrotnie poruszaliśmy wątki związane z planowanym pozyskaniem moździerzy oraz haubic przez Wojska Obrony Terytorialnej. Kluczowe były tutaj wywiady przeprowadzone z dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej gen. brygady Krzysztofem Stańczykiem, z których mogliśmy dowiedzieć się o planach dotyczących rozwiązań pomostowych i docelowych. Oprócz tego regularnie wracaliśmy do tego tematu, opisując możliwe do pozyskania konstrukcje.

Reklama

Jak przebiega zakup artylerii dla WOT?

Trochę czasu już minęło od ostatnich potwierdzonych przez Wojska Obrony Terytorialnej informacji, zatem ponownie zapytaliśmy o kilka kwestii związanych z pozyskaniem na ich potrzeby artylerii. Dzięki odpowiedziom z Dowództwa tej formacji udzielonym nam przez Rzecznika Prasowego mjr. Rafała Rylicha możemy teraz przekazać kilka interesujących informacji na temat wspomnianego procesu. Podzielimy je na trzy oddzielne artykuły, by móc je lepiej przedstawić i skomentować.

W tym tekście poruszymy odpowiedzi dotyczące ogólnego pozyskania zarówno moździerzy kal. 120 mm, jak i haubic kal. 105 mm. Oprócz tego poruszymy kwestię dotyczącą pojawiających się plotek o powrocie pomysłu zakupu dla Terytorialsów haubic kal. 155 mm, zamiast lżejszych 105 mm.

Na pytanie „czy plany dotyczące wyboru artylerii dla WOT w roku 2026 są dalej aktualne, czy też możliwe jest opóźnienie” uzyskaliśmy następującą odpowiedź : „Dostawy uzbrojenia oraz sprzętu wojskowego na potrzeby miedzy innymi Wojsk Obrony Terytorialnej, realizowane są zgodnie z dokumentami określającymi ramy czasowe oraz ilościowe przedmiotowego zagadnienia, w tym „Planem modernizacji technicznej SZ RP na lata …” Wskazany dokument ma charakter otwarty i podlega okresowej aktualizacji, stosowanie do zmieniających się struktur organizacyjnych Sił Zbrojnych RP,  możliwościami zasobów finansowych, pozostających w dyspozycji resortu obrony narodowej, jak i możliwości produkcyjnych firm zbrojeniowych krajowych i zagranicznych.”

Tym samym widzimy, że decyzja WOT zależna jest od wielu czynników począwszy od dokumentów planistycznych, poprzez środki ministerstwa obrony oraz możliwości produkcyjnych firma zbrojeniowych. Można zatem przypuszczać, że wybór docelowej artylerii (haubice i moździerze) może niekoniecznie nastąpić w tym roku, co tym bardziej odłoży w czasie podpisanie kontraktu wykonawczego.

Haubica samobieżna Hawkeye.
Wśród proponowanych Terytorialsom haubic jest amerykański system Hawkeye.
Autor. AM General LLC

Terytorialsi stawiają na lżejszą artylerię

Zapytaliśmy także o kwestię pojawiających się informacji o ewentualnej zmianie pozyskiwanej artylerii lufowej na tę w kalibrze 155 mm. W odpowiedzi możemy przeczytać że ”opierając się o charakterystykę artyleryjskiego środka rażenia, przedstawioną w treści odpowiedzi na pytanie nr 1 (które przytoczymy w kolejnym artykule - red.), należy podkreślić, że konstrukcje o kalibrze 105 mm, w przeciwieństwie do konstrukcji o kalibrze 155 mm cechuje znacząco niższa waga całego zestawu, co w sposób istotny wpływa na możliwości transportowo – manewrowe tego rodzaju uzbrojenia, co z kolei ze względu na różnorodność zadań Wojsk Obrony Terytorialnej, a także charakterystyczne środowisko ich realizacji, warunkuje sposób i skuteczność ich użycia w działaniach bojowych.”

Reklama

Najpierw moździerze, potem haubice

Ostatnim pytaniem jakie tutaj poruszmy jest to dotyczące tego, co jest bliższe realizacji - wybór docelowej haubicy, czy też moździerza. „Aktualny stan zaangażowania prac, związanych z procesem pozyskania na potrzeby WOT artyleryjskich środków rażenia, wskazuje jednoznacznie, że zadaniem bliższym jest doprecyzowanie walorów użyteczno – bojowych oraz rozpoczęcie procedury pozyskania moździerzy samobieżnych o kalibrze 120 mm. Zadaniem realizowanym w trybie równoległym, bardzo istotnym z punktu widzenia budowy potencjału WOT do rażenia sił i środków przeciwnika w specyficznych warunkach pola walki, jest kontynuowanie prac związanych z uszczegółowieniem danych taktyczno – technicznych haubicy 105 mm, a także zakończenie procedur, związanych ze wskazaniem sposobu pozyskania oraz dostaw przedmiotowego typu uzbrojenia do jednostek WOT.”

Podsumowując, powyższa odpowiedź potwierdziła tym samym moje przypuszczenia z opublikowanego na początku stycznia tekstu, że Terytorialsi są bliżsi pozyskania moździerzy, niż haubic. Zadanie to wydawało się wtedy łatwiejsze do realizacji m.in. z powodów logistycznych. Konstrukcją, która wydaje się mieć największe szanse tutaj jest hiszpański Alakran, chociaż nie można zapomnieć tutaj o np. systemie EMOC.

W przypadku wyboru kalibru dla haubic widzimy kontynuację obranego ponad rok temu kierunku, akceptując zalety i wady tej decyzji. Co do realizacji procesu w postaci zakupu, Terytorialsi nie działają w próżni i są zależni od dokumentów planistycznych oraz środków w dyspozycji ministerstwa obrony. Tym samym wybór i zakup obu rodzajów artylerii może się lekko opóźnić. W kolejnych dwóch tekstach poruszymy kwestię zakładanego pozyskania przez WOT moździerzy M-98 oraz preferowanego typu haubic.

Moździerz EMOC 120 na bazie pojazdu Defenture GRF.
Moździerz EMOC 120 na bazie pojazdu Defenture GRF.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153
Reklama