Siły zbrojne

Fiasko programu Pegaz? [KOMENTARZ]

Pojazdy HMMWV M1165A1 Special Ops obok M 1151A1 w/B1 znajdują się na wyposażeniu Wojsk Specjalnych. Fot. Mateusz Multarzyński
Pojazdy HMMWV M1165A1 Special Ops obok M 1151A1 w/B1 znajdują się na wyposażeniu Wojsk Specjalnych. Fot. Mateusz Multarzyński

Na stronie interentowej Inspektoratu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej w dn. 27 lipca 2020 r. została opublikowana informacja o unieważnieniu postępowania na dostawę wielozadaniowych pojazdów Wojsk Specjalnych (znanych pod kryptonimem Pegaz) prowadzonego w trybie negocjacji od maja 2019 roku.

W datowanym na 23 lipca br. dokumencie znalazło się obszerne uzasadnienie, zarówno faktyczne, jak i prawne. Co może zaskakiwać, zważywszy na okres ponad dwóch lat trwania anulowanego właśnie postępowania, jak i całego programu pk. Pegaz, powodem takiej decyzji jest zgłoszona przez użytkownika (Wojska Specjalne) konieczność dokonania zmian w opisie przedmiotu zamówienia wynikająca z "wprowadzenia przez użytkownika korekty w koncepcji wykorzystania pojazdów WPWS wynikającej z aktualnej specyfiki działań realizowanych przez Wojska Specjalne zarówno w układzie narodowym jak i sojuszniczym". Chodzi konkretnie o realizację zadań, w których użyte będą pojazdy WPWS i w których "przetwarzane będą informacje niejawne o klauzuli NATO Secret/Tajne". 

W momencie ogłaszania postępowania w maju 2019 roku wymagano od potencjalnych wykonawców zdolności do ochrony informacji niejawnych oznaczonych klauzulą "Zastrzeżone" wraz z możliwością ich przetwarzania we własnych akredytowanych systemach teleinformatycznych. 

Przypomnijmy, że w wyniku kwalifikacji podmiotowej do udziału w postępowaniu dopuszczone były cztery podmioty: H. Cegielski - Poznań S.A. wraz z Arquus Francja, konsorcjum Huta Stalowa Wola Sa. i Tatra Export s.r.o. Czechy, AMZ Kutno S.A. oraz Thales Polska Sp. z o.o.

Zmiana koncepcji użycia sprzętu i związana z nią konieczność posiadania uprawnień do informacji niejawnych o klauzuli NATO Secret/Tajne, co miałoby dotyczyć całego etapu cyklu życia pojazdów, a w szczególności etapu ich projektowania, spowodowała że "(...) zaistniała konieczność dokonania zmian w opisie przedmiotu zamówienia, a tym samym zmian wymagań podmiotowych (...)".

To z kolei oznacza konieczność posiadania uprawnień dostępu do informacji niejawnych o klauzuli wyższej niż wymagana na etapie kwalifikacji podmiotowej, jak również wykazania się doświadczeniem w zakresie realizacji tego typu zamówień. Zmiana taka oznaczałaby konieczność dokonania zmian w treści ogłoszenia o zamówieniu, co w świetle przepisów art. 38 ust.4 b ustawy Pzp na obecnym etapie postępowania jest niedopuszczalne.

Jak możemy przeczytać w opublikowanej informacji o unieważnieniu postępowania: "powyższe powoduje, iż postępowanie obarczone jest wadą niemożliwą do usunięcia na obecnym etapie postępowania uniemożliwiającą zarówno złożenie ofert przez wykonawców biorących udział w niniejszym postępowaniu, jaki i zwarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego."

Zgodnie więc z art.95 ust. 1 pkt 7 ustawy Pzp, który mówi o unieważnieniu postępowania o udzielenie zamówienia publicznego przez zamawiającego, jeżeli postępowanie obarczone jest niemożliwą do usunięcia wadą uniemożliwiającą zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego, Inspektorat Uzbrojenia podjął decyzję o unieważnieniu postępowania na dostawę wielozadaniowych pojazdów Wojsk Specjalnych.

Reklama
Reklama

Można przypuszczać, że wymagania użytkownika w zakresie klauzuli NATO Secret/Tajne dotyczyły nie tyle tajników konstrukcji pojazdu, jego układu napędowego, jezdnego, czy ramy podwozia, co zamontowanych systemów łączności, dowodzenia itp. które zapewne zamierzano zakupić wraz z wozami WPWS. 

image
Pojazdy M1240A1 M-ATV znajdują się na wyposażeniu JW Agat oraz JW Komandosów. Fot. Mateusz Multarzyński

Odyseja Pegaza

Choć na końcu informacji o unieważnieniu postępowania znalazła się informacja o zamiarze wszczęcia kolejnego postępowania w możliwie krótkim terminie, to trudno zważywszy na historię programu Pegaz dokonywać jakichkolwiek założeń co do przyszłości, zarówno jeśli chodzi o terminy, jak i ilości ewentualnie pozyskanych pojazdów.

Przypomnijmy, że w wyniku prac koncepcyjnych rozpoczętych w 2011 roku powstały wymagania operacyjne dla wielozadaniowego pojazdu Wojsk Specjalnych, w których zawarto również pewne elementy założeń/wymagań technicznych. Stały się one podstawą dla rozpoczętej przez IU w 2012 roku fazy analityczno-koncepcyjnej i rozesłanego w jej ramach do zainteresowanych firm zapytania o informacje (RFI) wraz z ankietą zgodności.

W ramach programu Pegaz zakładano wtedy pozyskanie do 2022 r., poczynając od 2014 r., 500 wozów, w tym 200 szt. dla Wojsk Specjalnych. Zgodnie z planami pierwsze partie powinny były trafić do naszych komandosów w 2015 r. Reszta miała znaleźć się na wyposażeniu Wojsk Lądowych: pododdziałów kawalerii powietrznej, piechoty górskiej oraz wojsk pancernych i zmechanizowanych.
Planowano zakup dwóch podstawowych wersji: bojowej 4- lub 5-miejscowej (także w odmianie z wyposażeniem do działań w środowisku wodnym) oraz 4-miejscowej dowodzenia.

Dla wozów, zarówno przeznaczonych dla WS, jak i WL określono wspólne wymagania techniczne, w tym min:

  • układ napędowy 4×4 i niezależne zawieszenie,
  • DMC do 11 000 kg i min. 2000 kg ładowności,
  • zasięg po drodze utwardzonej/gruntowej – 600 km/400 km
  • prędkość maksymalna na drodze utwardzonej/gruntowej – 100 km/h i 60 km/h,
  • głębokość brodzenia bez i z przygotowaniem: 0,6/1,2 m,
  • zakres temperatur roboczych od –30° do +50°C,
  • przystosowanie do zasilania olejem napędowym F-54 i paliwem uniwersalnym/lotniczym F-34.

W program była zaangażowana także firma Rosomak S.A., która miała odpowiadać, we współpracy z zagranicznym partnerem za dostawy tych pojazdów, montowanych lub produkowanych w siemianowickich zakładach. Stąd też przy wyborze oferty miał być uwzględniony poziom polonizacji i transferu technologii do Rosomak S.A.

Z kolei w Planie Modernizacji Technicznej 2017-2022 zakładano zakup 105 Pegazów dla Wojsk Specjalnych i Żandarmerii Wojskowej. Po 2023 planowano pozyskanie dalszych kilkuset pojazdów dla Wojsk Lądowych, w których poza wspomnianymi wcześniej zastosowaniami miały zostać także wprowadzone w odmianach specjalistycznych, jak wozy dowodzenia, a więc stanowić zamiennik dla obecnie eksploatowanych odmian specjalistycznych jak WD-43 (na podwoziu UAZ-469B), ZWD-99baT, ZWD-3, czy ZWD Rega-1 (wszystkie na podwoziu Honkera).

Jak wiemy z tych planów nic nie wyszło i w anulowanym właśnie postępowaniu planowano ostatecznie pozyskać jedynie 15 szt. Pegazów z opcją na dostawy kolejnych 90 szt.

WPWS Pegaz to jeden z przykładów istotnego, a nieskutecznie realizowanego, programu modernizacji sił zbrojnych. Mógł on razem z programem Mustang stanowić odpowiednik np. australijskiego Land 121/Overlander i doprowadzić do tak potrzebnej jakościowej wymiany flot kilku kategorii pojazdów. Nawet obecne częściowe zakupy w ramach tzw. małego Mustanga nie rozwiązują wielu problemów, choćby z nośnikami specjalistycznych zabudów na podwoziach Uazów i Honkerów.

JLTV na horyzoncie?

Czy wyjściem z tej patowej sytuacji będzie znów zakup z półki pojazdów JLTV (Joint Light Tactical Vehicle), podobnie jak to miało miejsce w przypadku F-35, czy Abramsów? Przypomnijmy, że firma Rosomak S.A. w maju 2021 r. podpisała porozumienie o współpracy z Oshkosh Defence, które ma m.in. zapewnić "produkcję, szkolenia i obsługę techniczną dla pojazdów 4x4 wykorzystywanych w Siłach Zbrojnych RP oraz pojazdów, które mogą pojawić się w przyszłych polskich programach średnich i ciężkich taktycznych pojazdów kołowych”. Firma z Siemianowic jest też od 2019 roku autoryzowanym Preferowanym Usługodawcą Oshkosh oraz wspiera eksploatację 45 szt. pojazdów M-ATV M1240A1, używanych w Wojskach Specjalnych, które otrzymaliśmy w 2015 roku ramach darowizny od USA.

Z kolei wozy JLTV były kilka lat temu promowane przez Oshkosh Defence w Polsce z myślą o programie Pegaz, choć charakteryzują się one większą od wymaganej wówczas dopuszczalną masą całkowitą.
Być może tym razem to właśnie amerykańska konstrukcja okaże się tzw. czarnym koniem a w zasadzie Pegazem?

Komentarze