Dziesiątki Raków i setki tysięcy mundurów dla wojska [AKTUALIZACJA]

21 maja 2020, 17:05
DSC_6440
Moździeż samobieżny Rak Fot. Maciej Szopa/Defence24

Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało kolejne zamówienia kierowane do krajowej zbrojeniówki. Konsorcjum HSW i Rosomak S.A. dostarczy 40 moździerzy Rak i 20 wozów dowodzenia, z kolei Maskpol - 440 tys. mundurów.

Wcześniej, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zapowiadał dokupienie Raków „w najbliższych tygodniach”. Teraz dowiedzieliśmy się, że będzie chodziło o 40 samobieżnych moździerzy i 20 wozów dowodzenia, co oznacza pięć kolejnych kompanijnych modułów ogniowych.

Podpisanie umów nastąpiło w piątek 22 maja na terenie należącym do 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej. Miejsce to nie jest zapewne przypadkowo wybrane, biorąc pod uwagę, że Rakami nasycone zostały już w dużym stopniu jednostki na zachodzie kraju, ale od pewnego zaczęto je kierować także na ścianę wschodnią. Nowe moździerze trafią do jednostek nowo formowanej 18 Dywizji Zmechanizowanej. Nowe Raki maja trafić do linii w latach 2022-2024.

Jak poinformował Defence24.pl Rzecznik IU, wartość umowy to 703,1 mln zł brutto.

Obecnie Wojsko Polskie dysponuje 64 moździerzami Rak, dostarczonymi na podstawie zrealizowanej już, a podpisanej w 2016 roku, umowy na dostawę elementów ośmiu kompanijnych modułów ogniowych. Po dwa takie moduły znajdują się w jednostkach uzbrojonych w KTO Rosomak lub przewidzianych do przezbrojenia w te transportery: 12, 15 i 17 Brygadach Zmechanizowanych oraz 21 Brygadzie Strzelców Podhalańskich.

W 2019 roku podpisano kolejny kontrakt, na dostawę elementów dwóch modułów do 12 i 17 Brygady (łącznie 18 moździerzy), dzięki czemu również te jednostki zostaną w pełni wyposażone w Raki (każdy z trzech batalionów otrzyma moduł ogniowy). Oprócz nich, umowa na kwotę 275,5 mln zł brutto objęła także dostawę dwóch moździerzy dla Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu.

Po sfinalizowaniu obecnie realizowanego zamówienia oraz tego, które zostanie podpisane jutro Wojsko Polskie będzie dysponowało więc łącznie 15 modułami ogniowymi (8 + 2 + 5), 122 moździerzami samobieżnymi (w tym dwa w CSAiU w Toruniu) i 60 wozami dowodzenia.

W skład kompanijnego modułu ogniowego Rak oprócz samych moździerzy wchodzą także Artyleryjskie Wozy Dowodzenia AWD (po cztery na moduł, także pozyskiwane dotychczas wraz z moździerzami) oraz Artyleryjskie Wozy Amunicyjne AWA (po trzy na moduł) i Artyleryjskie Wozy Remontu Uzbrojenia AWRU, kontraktowane w ramach odrębnych umów z 2017 i 2019 roku (dostawy AWRU już się zakończyły, wszystkie AWA mają być w służbie w br).

Docelowo, moduły ogniowe moździerzy Rak będą też wyposażone w Artyleryjskie Wozy Rozpoznawcze AWR (na podwoziu KTO Rosomak). Obecnie trwają prace rozwojowe w tym zakresie, które powinny zostać zakończone w 2020 roku.

Z kolei zamówienie mundurowe dla Maskpolu obejmuje 440 tysięcy mundurów. To już kolejne sięgnięcie do oferty Maskpolu, który niedawno otrzymał zlecenie na 50 tys. hełmów. Nowe sorty mundurowe zostaną dostarczone w ciągu w ciągu najbliższych dwóch lat.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 187
Reklama
Żołnierz
piątek, 22 maja 2020, 16:23

Tak. Raki sraki. Myślenie oczu. Niech pierwsze dadzą sorty mundurowe. Żołnierze idą do magazynu po mundury, plecaki, karimaty i śpiwory A tam jak w PRLu : nie ma. Nie ma. Nie wiemy kiedy coś będzie. To są jaja żeby żołnierz zawodowy ( czas profesjonalistów hehe) nie miał wyposażenia. A potem się dziwią że młodzi nie chcą do armi. Bo przychodzą widza jak jest naprawdę i odchodzą. Panie MINISTRZE ZAINTERESUJ SIE PAN NIE TYLKO WOTAMI ALE WOJSKIEM ZAWODOWYM! bo dla nich idzie wszystko A prawdziwe wojsko jak biedaki. O to mamy do Pana zal.

Tomasz33
piątek, 22 maja 2020, 18:36

Pokaż konkretnie który żołnierz nie ma wyposażenia? Ciągle coś zamawiają, teraz mundury, niedawno Hełmy itd. Jak jest zapotrzebowanie to są zakupy. Nie pisz bzdur.

sobota, 23 maja 2020, 12:25

Nie pisze w 5pulku inz nie wydają of 8 miesięcy i to jest fakt a jak WOT jest odrazu dostdostają aj

Danisz
sobota, 23 maja 2020, 11:18

Porównaj liczbę hełmów kupionych w ostatnich 4 latach z liczbą żołnierzy WOT powołanych przez ostatnie 4 lata i zastanów się czego im brakuje. a MON na razie tylko zapowiedział zakupy hełmów kompozytowych - jedyne jakie znalazły się za kadencji tego ministra w WP to odmalowane hełmy stalowe z lat 60. ub. wieku.

Pk
piątek, 22 maja 2020, 17:12

Daj spokój wolicie ekwiwalent od munduru to nie gadacie że mundurów nie macie A jak już dostałeś to nie wystawiaj go na allegro. Nie wiem gdzie służysz ale Umnie jakiś nie ma problemu z mundurami

Ja
piątek, 22 maja 2020, 16:58

Prawda prawda

jaro
piątek, 22 maja 2020, 14:48

amunicjè oczywiście będziemy sprowadzać z zagranicy bo mon zapomniał jej zamówić kraju.

mick8791
piątek, 22 maja 2020, 16:45

I po co kłamiesz? Zamówienia na amunicję do Raków lokowane są w polskim przemyśle.

Kto tu kłamie?
piątek, 22 maja 2020, 17:54

Nie ma zamówień na żadną nową amo do Raków. Jedyne to były zamówienia na przeróbkę starych granatów wz. 43. Poza tym żadnej n o w e j amunicji do Raków MON jeszcze nie zamówił. Amunicja APR nie została wciąż dokończona, więc nie jest też zamówiona. Nie wiesz, nie pisz.

Tomasz33
piątek, 22 maja 2020, 18:39

A o Dezamecie i ich amunicji słyszałeś? Opracowują ją, więc będzie. Zarówno dla Raków jak i Krabów.

Danisz
sobota, 23 maja 2020, 12:34

Dezamet ma kontrakt na amunicję dla Krabów, ale nie dla Raków - dla nich nadal są tylko przeróbki starych granatów OF-843B które nadają się wyłącznie do prowadzenia szkoleń. PiS w 2015 r. ostro krytykował poprzedników za zakupy Raków bez równoległych zakupów amunicji do nich - mijają lata, a absolutnie nic się w tym temacie nie zmienia.

Zaq
piątek, 22 maja 2020, 13:55

A co z amunicja do Raków ciągle wz. 43.???

Off
piątek, 22 maja 2020, 13:49

Zamiast rakow może zaczeliby kupować więcej krabow? Raków jest już i tak więcej niż docelowo miało być za to krabow zdecydowanie za mało

Grzyb
piątek, 22 maja 2020, 16:11

Spokojnie. Krabów ma być łącznie 120 szt ale to na pewno nie będzie zamknięcie produkcji. To samo Dotyczy Raków. Jeszcze będą zamówienia na Raki na trakcji gasienicowej, żeby zastępować Goździki, które pójdą do magazynów. Podobna sytuacja dotyczy Rosomakow. Potrzeba mnóstwo wozów specjalistycznych opartych o ta platformę. Odpowiednia amunicja, to jest to czym powinniśmy się teraz martwić.

mick8791
piątek, 22 maja 2020, 16:44

Akurat następcą Goździków są Kraby! Raki zastępują moździerze holowane.

Grzyb
piątek, 22 maja 2020, 16:11

Spokojnie. Krabów ma być łącznie 120 szt ale to na pewno nie będzie zamknięcie produkcji. To samo Dotyczy Raków. Jeszcze będą zamówienia na Raki na trakcji gasienicowej, żeby zastępować Goździki, które pójdą do magazynów. Podobna sytuacja dotyczy Rosomakow. Potrzeba mnóstwo wozów specjalistycznych opartych o ta platformę. Odpowiednia amunicja, to jest to czym powinniśmy się teraz martwić.

Marek
piątek, 22 maja 2020, 16:58

Jeśli będą zamawiane Raki w wersji gąsienicowej. A jak sądzę będą. To nie w tym celu, żeby zastępowały Goździki.

Jasio z 1a
piątek, 22 maja 2020, 15:57

Pan Antoni mówił że będzie 500 Krabów więc spokojnie poczekajmy,będą bo pan Antoni nigdy nie kłamie :)

Paweł P.
piątek, 22 maja 2020, 17:20

... to ile powinno być, a ile będzie to dwie różne sprawy.

Nikt
piątek, 22 maja 2020, 15:47

Linie produkcyjne Krabów maja roboty aż nadto

DSA
piątek, 22 maja 2020, 15:44

dokładnie tak. Biorąc pod uwagę cenę i możliwości Rak jest bardzo kosztownym środkiem bojowym .

Etam
piątek, 22 maja 2020, 18:08

Dokładnie na odwrót. Biorąc pod uwagę możliwości Rak nie jest wcale kosztownym środkiem bojowym.

igor
piątek, 22 maja 2020, 13:24

A co z Rakami na gąsienicach?

ASDF
piątek, 22 maja 2020, 12:57

Dobrze, że zakupiono aż 40 moździeży. Szkoda, że zakupiono tylko 40 moździeży.

Andrzej
piątek, 22 maja 2020, 12:49

Wojsko jak niż nie ma sprzętu to choć niech ładnie wygląda.

olo
piątek, 22 maja 2020, 12:31

Dobry zakup ale już dano powinna być uruchomiona produkcja silnika i skrzyni biegów z opcją do Rosomaków i mocniejszych Jelczy a w przyszłości dla Borsuków. Polonizacja tego typu sprzętu jest w naszym zasięgu. trzeba też uruchomić produkcje podwozi do Krabów i rozwijać w oparciu o nie zmodernizowana Loarę. Cała artyleria nie ma sensu bez mogącego ich zabezpieczać sprzętu przeciwlotniczego. Tak samo nie mogę zrozumieć braku licencji na podwozie samochodu terenowego - taki zakup jest niezbędny i gwarantował by unifikacje szeregu pojazdów wysokiej mobilności rozwijanych w oparciu o to podwozie.

1974
piątek, 22 maja 2020, 12:13

uprzedzam - nie jestem specjalista i stad pytanie : czy to malowanie nie jest zbyt uproszczone/ prymitywne/ oldschoolowe?

hermanaryk
piątek, 22 maja 2020, 15:21

To, czy jest uproszczone/ prymitywne/ oldschoolowe, nie ma znaczenia. Ważne jest, żeby było skuteczne. Niestety nie jest, ale w razie W zakryją to gałęzie, a może nawet jakiś berberys.

Lipa
piątek, 22 maja 2020, 11:32

Za jakiś czas zamówią w proporcji wóz dow : wóz ogniowy w skali 2 : 1

Tomasz33
piątek, 22 maja 2020, 18:43

A o działaniu w małych grupach słyszałeś? Trudniej wykryć 2 możdzierze plus wóz dowódczy, niż np 8 możdzierzy i dowódca.

Rzyt
piątek, 22 maja 2020, 10:49

Każdy żołnierz dostanie 4 mundury to spoko...na 4 lata mają zapas

Mechanik kierowca.
piątek, 22 maja 2020, 10:45

Rosomak, to jakies nieporozumienie, zlom zakopuje sie dziesiec metrow od utwardzonej drogi !

Panna Pyza
piątek, 22 maja 2020, 14:24

Słuszaj Wania! U nas rosomak nie musi jeździć po bagnach bo mamy dużo dróg.

AndyP
piątek, 22 maja 2020, 10:42

To miłe ale może zacząć w końcu robić to co jest naprawdę potrzebne? Nawet USa to zrozumiało: "Zestaw przeciwlotniczy prezentowany podczas AUSA 2019 jest uzbrojony w dwa pociski rakietowe Longbow Hellfire, działko 30 mm, oraz poczwórną wyrzutnię rakiet Stinger. Oprócz tego dysponuje środkami niekinetycznymi przeznaczonymi do zwalczania dronów. Oczywiście ma też środki wykrywania i śledzenia celów: cztery radary MHR firmy RADA zapewniające łącznie dookólną obserwację, a także systemy optoelektroniczne. Jest dostosowany do współdziałania z systemem dowodzenia obroną powietrzną..." Takie wozy na Rosomakach powinny być na stanie każdej kompanii i batalionu. A nie pułk ppanc. na odrębnych nosicielach które będą niszczone jako pierwsze cele w walce.

St. Kpr. Kowalski.
piątek, 22 maja 2020, 10:35

Onuce Blaszczak, nie zapomnaj o najwazniejszym wyposazeniu junakow z WOT.

Wilk
piątek, 22 maja 2020, 10:25

Będzie wojna

mis
piątek, 22 maja 2020, 16:48

Węgiel we wsi jest. Przed wojną też był. :)

Z
piątek, 22 maja 2020, 09:35

Żołnierze nie mają w ogóle mundurów od kilku lat nie wydają, nie porównujmy żołnierza do sztabolca co siedzi nic nie robi nie brudzi się a tylko nagrodówki kolekcjonuje z cywilami

Tomasz33
piątek, 22 maja 2020, 18:45

Mają mają, i kupują nowe jak jest potrzeba, podobnie było ostatnio z hełmami itd.

7plmb
piątek, 22 maja 2020, 13:14

Piszesz o Waszych żołnierzach towarzyszu ??

Demat
piątek, 22 maja 2020, 07:54

A każdy żołnierz będzie w nowych brązowych butach, w których po roku pęka podeszwa w połowie...

Rocznik 81
piątek, 22 maja 2020, 07:03

Kamuflaż mundurów rodem z lat 90tych gdzie nawet na Ukrainie wprowadzino najnowszy, i nikt z tym nic nje zrobi.

Marcin
piątek, 22 maja 2020, 05:56

Samoooooooloty!!!

Max
piątek, 22 maja 2020, 04:01

Co z okrętami podwodnymi i śmigłowcami zapomnieli jusz

Tomasz33
piątek, 22 maja 2020, 18:33

Masz 3 programy jeśli chodzi o śmigłowce, 4 Black Hawki dla Wojsk Specjalnych, 4 AW 101 dla Marynarki Wojennej zamówione, i 4-8 w programie "Kondor". A to nie koniec bo potrzeba więcej. Mi-24 będą modernizowane.

Danisz
sobota, 23 maja 2020, 11:30

Program Kondor to zaledwie rozpoczęty w styczniu br. dialog techniczny - nawet jeśli byłby priorytetem tak jak np. Kruk, to za 6 lat nadal będzie na etapie prowadzenia fazy analityczno-koncepcyjnej. A zamiast 50 śmigłowców z transferem technologii i offsetem obecny MON kupił 8 śmigłowców z półki - rzeczywiście sukces na miarę naszych możliwości - i to nie jest nasze ostatnie słowo!

Made in Poland
piątek, 22 maja 2020, 14:33

Toż rozpoczyna się program Orka,dostaniemy 30-sto letnie podwodne wraki ze szrotu w Szwecji :)

Tomasz33
piątek, 22 maja 2020, 18:47

Tylko przejściowo, klamka jeszcze nie zapadła. Ale najważniejsze że Wojska lądowe i lotnictwo dostają najnowszy sprzęt. A to kluczowe w Europie Środkowo-Wschodniej.

Arek Zegarek
piątek, 22 maja 2020, 02:37

I to jest bardzo dobra informacja. Artylerii nigdy za wiele :)

Śmiech na sali
piątek, 22 maja 2020, 12:45

Dzisiaj to tylko artyleria rakietowa dalekiego zasięgu której w ogóle nie mamy a nie jakieś Raki o zasięgu 12 km :)

Skąd się tacy biorą??
piątek, 22 maja 2020, 18:15

Taaa, i będziesz tą artylerią dalekiego zasięgu wspierał ogniowo szturm na wieś odległą o 2 km?? Oszalałeś, albo w wojsku nigdy nie byłeś!

Szacunek
piątek, 22 maja 2020, 02:35

Konkretne zamowienie dla polskich firm. Szacunek

Inteligentna amunicja systemy antyrakietowe i przeciwlotnicze
piątek, 22 maja 2020, 16:35

konkretne zamówienie, na rzeczy które sa potrzebne "mniej" destrukcja potencjału militarnego RP

ja
piątek, 22 maja 2020, 02:26

Nie znam sie ale 1 woz dowodczy na 2 Raki to moim zdaniem za duzo. 1 do 4 to by bylo ok:)

QRF
piątek, 22 maja 2020, 12:54

Rzeczywiście, nie znasz się. Dowódca i zastępca dowódcy mają swoje wozy plus dwa dla dowódców plutonów.

wza
piątek, 22 maja 2020, 12:45

No właśnie, "nie znam się", ale się odezwę. :)

Vvv
piątek, 22 maja 2020, 02:04

Ptaszki śpiewają ze Roski pod raki to te które zostały już kupione dla rozpoznania i zostaną skanibalizowane :) nie będzie rozpoznania

pr rp
piątek, 22 maja 2020, 12:23

Masa AWR jest za duża na Rosomaka dlatego przymierzają się do posadzenia AWR na Rosomaku XP

ccv
piątek, 22 maja 2020, 00:33

Kiedyś jako rezerwista dca plutonu byłem na ćwiczeniach. Dostaliśmy dziurawe dosłownie szmaty. Dopiero gdy jakiś przechodzący pułkownik nas zobaczył kazał wymienić na równie stare, choć nie dziurawe

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
piątek, 22 maja 2020, 15:07

A w moim worku na mole wszystko całe nie uzywane,choć nie pierwszej młodości,na Besamie były żarówki 100 w (do namiotu- pkt. naprawy),elektrody że świętej pamięci Beldonu.Kolega przysięgam, że w Polowej Stacji Ładowania Akumulatorów jako alkohol do styków była czysta stolowa.Nowki z fabryki,choć nie pierwszej młodości.Na chlansko po Zwycięstwie powinno wystarczyć, jak nie to jeszcze jest destylarka i Gąsior szklany po k.siarkowym na "PSzoŁce".W dziurawe szmaty,wybacz,nie wierzę.

fefe
piątek, 22 maja 2020, 00:08

"Z kolei zamówienie mundurowe dla Maskpolu obejmuje 440 tysięcy mundurów" 440 tysięcy? sporo coś na pewno to nie błąd ?

Adam
piątek, 22 maja 2020, 13:44

Wojsko w dziurawych łachach chodzi. Nareszcie ktoś tam się obudził.

Zapaśnik
piątek, 22 maja 2020, 13:14

Słyszałeś o koncepcji robienia zapasów?

Sailor
piątek, 22 maja 2020, 11:43

Wydaje mi się, że nie, a nawet za mało. Chyba nigdy nie byłeś w wojsku i nie wiesz jak szybko niszczą się mundury polowe.

Alfret
piątek, 22 maja 2020, 11:06

Zamowienie na dwa lata, po 2 komplety munduru na rok dla zolnierza... Chyba w normie.

Piotr ze Szwecji
piątek, 22 maja 2020, 10:53

Nie słyszałeś o takim wynalazku jak... pranie? Chyba żołnierze nie chodzą goło podczas prania. Przynajmniej mam nadzieję. To Polska w końcu. Eh! Nigdy nic nie wiadomo na pewno.

And
piątek, 22 maja 2020, 10:36

Nie to nie jest błąd, patrząc na liczebność armii, to i tak się rozejdą od razu

Michał
czwartek, 21 maja 2020, 23:54

Wciąż nie mogę pojąć że jeden wóz dowodzenia przypada na ZALEDWIE 2 moździerze...

piątek, 22 maja 2020, 17:00

Zapytaj Szwajcarów. Zrobili dokładnie tak samo.

hermanaryk
piątek, 22 maja 2020, 15:29

Z oczywistych powodów straty wśród wozów dowodzenia będą większe.

Żarty?
piątek, 22 maja 2020, 10:49

Wystarczy, że mają automat ładowania i tryb MRSI i są podłączone do Topaza. Co tu jest do pojmowania? Siła ognia automatu i trybu MRSI?

X
piątek, 22 maja 2020, 10:17

Nie tylko Ty. Zresztą, co do samego Raka, to miałbym jeszcze pare innych pytań.

Wojtekus
piątek, 22 maja 2020, 07:01

1:2 czyli na jednego dowodce przypada dwoch podwladnych. Wedlog oszacowan, jeden dowodca (woz dowodzenia) powinien dowodzic 5-7 wozami aby bylo to efektywne ekonomicznie. W obecnym przypadku to mamy duzo dowodcow a malo dowodzonych. Czy ktos wie blaczego jest taka biuroktyczna proporcja z tymi rakami (2 mozdzieze jeden woz dowodcy) ?

Cóż
piątek, 22 maja 2020, 18:19

Takie szacunki to byly ale 75 lat temu. Przespałeś?

Marek
piątek, 22 maja 2020, 17:02

Czyli Szwajcarów najwyraźniej także to dotyczy? Przypominam, że w ich tyle co zawartym kontrakcie na jeden wóz dowodzenia przypadają dwa moździerze.

Ktoś
piątek, 22 maja 2020, 02:11

Nie jesteś sam.

Nikt
piątek, 22 maja 2020, 01:48

2 wozy dowodzenia całym KMO, plus po jednym na pluton. Oółem sama struktura jest przystosowana do zwiększenia w KMO ilosci plutonó ogniwoych z 2 do 4

Krzysztof
piątek, 22 maja 2020, 01:39

A kolego jak myślisz po ile moździerzy ustawia się naraz w jednej grupie czy plutonu? Jeżeli myślisz że będzie to 10 to jesteś w dużym błędzie, zbyt łatwe do namiezenia i zneutralizowania

gegroza
piątek, 22 maja 2020, 01:34

Dokładnie. Przy sieciocentryczności i autonomiczności to szokuje.

rED
piątek, 22 maja 2020, 01:11

W innych armiach jest tak samo.

Stiven
piątek, 22 maja 2020, 01:11

Ja też tego nie rozumiem.

Adrian Krajewski z Kołobrzegu
piątek, 22 maja 2020, 01:09

Racja, też mnie to zastanawia. Dlaczego nie jeden dowódczy na 3-4 moździerze?

LeAN
piątek, 22 maja 2020, 12:06

Przecież tak jest. Jeden WD dowódcy plutonu na 4 moździerze. A na szczeblu kompanii 2 WD: 1 dla dowódcy, 1 dla jego zastępcy

mc.
piątek, 22 maja 2020, 01:06

Sprawdź na stronie HSW "Moduł ogniowy", tam masz to ładnie rozrysowane

vc Hert
piątek, 22 maja 2020, 00:36

To po to by można było łatwo wyodrębnić mniejsze pododdziały. Po za tym łatwo będzie można zwiększyć siłę jednostek o dodatkowe moduły obsadzone rezerwistami, gdy każdy wóz dowodzenia dostanie dodatkowe 1-2 Raki. Do kompletu potrzebna jest jeszcze amunicja APR oraz podświetlacze celu w jednostkach, które mają współpracować z Rakami. Salwa ze 120ki to mocne wsparcie dla Zmechu. Dobrze, że je kupują a nie czekają na tego Borsuka.

LeAN
piątek, 22 maja 2020, 00:30

Ileż to można tłumaczyć. Dwa WD - dowódca kompanii i jego zastępca. I po jednym WD na każdy pluton ogniowy, złożony z czterech moździerzy

Rzyt
piątek, 22 maja 2020, 11:00

No to panie mądry wytłumacz dlaczego mamy tyłu generałów co Wehrmacht? Czyli gdy nam zniszczą 40 raków to co będą robić 20 WD? Gdy się zniszczy 20 WD to 40 raków wciąż może walczyć. Pluton czy kompania ogniowa ma być tak szkolona by bez dowódcy wciąż zachowywała zdolność walki...stara zasada od starożytności. Podawanie danych gdzie znajduje się cel to nie jest jakieś wymagające zadanie... zresztą od tego jest obserwator a działonowy wklepuje cyferki , kąty,rodzaj zapalnika i granat i tyle filozofii...1 na 2 to przesada

Marek
piątek, 22 maja 2020, 17:03

Zapytaj Szwajcarów, którzy zrobili tak samo jak my, czy się bardzo boją.

LeAN
piątek, 22 maja 2020, 15:53

Kompania moździerzy nie strzela wg swojego widzimisię, tylko tam gdzie każe d-ca batalionu, zgodnie z sytuacją na polu walki. Nie ma w wojsku czegoś takiego jak brak dowódcy. Ginie dowódca kompanii jest zastępca. Nie ma obu dowodzi wyznaczony dowódca plutonu. Ginie dowódca plutonu, dowodzi dowódca działonu. W obsłudze działa pada dowódca działa, obowiązki przejmuje członek obsługi-w pierwszej kolejności celowniczy. I oczywiście włącza się w odpowiednią sieć łączności. D-ca kompanii jest w sieci d-cy batalionu oraz pracuje w sieci kompanii. Dowódcy plutonów są w sieci kompanii i w sieci plutonu. No i coś się uparł, że jest 1 WD na 2 M. Jest jeden na 4. Słyszałeś o czymś takim jak ugrupowanie bojowe? Poza tym w batalionie jest 8 Raków więc skąd te liczby do niszczenia? Też uważam, że generałów jest za dużo. Przykład - były szef szt. gen. M. Gocuł. Wszystkich stopni generalskich dorobił się w sztabie generalnym. Najwyższy szczebel dowodzenia w jego karierze to dowództwo batalionu czołgów

szeliga
piątek, 22 maja 2020, 17:27

Do LeAN. Podpowiem jeszcze jedno. Nieprzyjaciel w pierwszej kolejności będzie niszczył wozy dowodzenia a nie same moździerze. Likwidacja wozu dowodzenia osłabia (jeśli nie likwiduje) sieciowość samych wozów ogniowych, synchronizację działań. Pojedynczy moździerz nie ma strzelać tam gdzie chce (co sam zobaczy) ale tam gdzie mu każą, gdzie jego ogień jest najbardziej potrzebny, najlepiej (najszybciej) na podstawie namiarów przesłanych sieciowo. Stąd zapasowy wóz dowodzenia (zastępcy dowódcy kompanii) jest bardzo rozsądną decyzją, o rozsądku zadziwiającym w polskich zamówieniach obronnych.

Maciek
czwartek, 21 maja 2020, 23:41

I takie właśnie zakupy powinniśmy robić a nie porywać się z motyką na słońce i marzyć o technologiach hi-tech. Zaawansowany sprzęt kupujmy za granicą, a sami produkujmy mniej wyrafinowany, za to w pełnym zakresie.

Pragmatyk
piątek, 22 maja 2020, 00:59

Zwłaszcza okręty :-D i samoloty odrzutowe;-) uczmy się na własnych błędach

Logistyk
piątek, 22 maja 2020, 00:29

Problem w tym, że to nie jest zakup w pełnym zakresie. Spójrz poniżej na wpis "Sidematic", a dowiesz się o co chodzi.

Kann
piątek, 22 maja 2020, 00:09

Powinniśmy produkować sprzęt hi-tech, jeśli potrzebujemy dużych ilości. Wtedy produkcja się opłaci.

1
czwartek, 21 maja 2020, 23:18

Nie trzeba szpiegow wszystko mozna wiedziec z prasy

Ktoś
piątek, 22 maja 2020, 02:14

No i? Przetargi z zasady są jawne, więc faktycznie wywiady poświęcają sporo energii na analizę co zostało kupione, co nie. Jeśli coś jest wrażliwe, można zastosować utajnienie, ale w przypadku mundurów, czy Raków to bez sensu.

Szpieg
piątek, 22 maja 2020, 00:31

Masz rację. Na portalach wojskowych i nie tylko, wszystko jest podane na tacy. Tylko ustawiać koordynaty celów w wyrzutniach rakiet dalekiego zasięgu.

rmarcin555
czwartek, 21 maja 2020, 23:51

@1. Zobacz sobie jakie informacje publikuje się w krajach cywilizowanych. Nikt nie będzie tracił czasu i energii na ukrywanie czegoś co jest nie do ukrycia. To w PRL był zakaz fotografowania budek z lodami.

cywil w stopniu ppłk.
piątek, 22 maja 2020, 00:54

Jesteś pewny, że był zakaz fotografowania budek z lodami ? No, tak. Tacy jak ty piszą obecnie podręczniki do historii dla szkół.

Etam
piątek, 22 maja 2020, 18:30

Mam gdzieś stare zdjęcie, czarno-białe z tabliczką "zakaz fotografowania". Był zakaz. Nie ma co sciemniac, że nie.

kajmat
piątek, 22 maja 2020, 14:32

Jak budka z lodami była na/przy dworcu kolejowym, albo przy innym równie "strategicznym" obiekcie, to jak najbardziej.

rmarcin555
piątek, 22 maja 2020, 13:40

@cywil w stopniu ppłk. Szanowny pan jak rozumiem musi mieć wszystko wyrażone dosłownie? Proponuje wyjść czasem poza regulamin.

QRF
piątek, 22 maja 2020, 13:20

Jemu chodziło o budki wartownicze... których w PRL nie można było fotografować.

e
piątek, 22 maja 2020, 13:19

W latach 80-siątych - czyli za komuny, na szczycie Babiej Góry, czyli na szlaku turystycznym wzdłuż granicy z Czechosłowacją były ustawione tabliczki zakazu fotografowania. Co było na tym szlaku turystycznym? Kamienie, drzewa i kosodrzewina. Mam zdjęcia! Haha, zrobione tych tabliczek na szczycie jak nie patrzyli pogranicznicy. Fajne czarno-białe robione smieną 8 - mają niesamowity klimat.

Faja
piątek, 22 maja 2020, 12:41

Był jeśli budka stała przy obiekcie strategicznym.

iuyiuityuoiu
piątek, 22 maja 2020, 11:56

To sarkazm, choć młodsi, rzeczywiście mogą potraktować to na serio. Natomiast zakaz fotografowania mostów, czy innych dużych obiektów, gdy istniały już satelity i mikroaparaty szpiegowskie to jednak w PRL był bez sensu.

marian
czwartek, 21 maja 2020, 23:38

A Pan/Pani wierzy prasie?

N.Szkapa
piątek, 22 maja 2020, 00:17

Tylko dźwigniowej lub hydraulicznej

Pytajnik
czwartek, 21 maja 2020, 23:08

Co z opl NAREW? Na RAKach i KRABach się armia nie kończy.

Zły jest tylko jeden
piątek, 22 maja 2020, 10:55

Decyzji nie ma i na razie nie będzie. Za to MON podjął juz decyzję o wycofaniu w przyszłym roku - b e z jakichkolwiek nastepcow- wszystkich KUBów, a rok później - również bez następców - wszystkich systemów OSA. Zatem MON zaplanował daty ostatecznego rozbrojenia WP z mobilnych systemów plot , świadomie N I E planując zastąpienia ich niczym innym. Niech mi ktoś powie, że MON nam nie szkodzi.

mobilnyPL
piątek, 22 maja 2020, 00:50

Nie będzie przynajmniej przez następne 10 lat

Paweł
czwartek, 21 maja 2020, 22:26

A Marynarka Wojenna idzie w zapomnieni.

Piotr ze Szwecji
piątek, 22 maja 2020, 11:03

Narzekasz o zapomnienie MW, a nowoczesne Merliny (na wypas morskich działań jak u morskiej potęgi Brytyjczyków) trafiają gdzie? Marynarka Wojenna odmawia swoją strategią brania szerszego udziału w działaniach obronnych Polski i idzie twardo w działania operacyjne/ekspedycyjne. Więc nie narzekaj, że MW musi dostać dosłownie każdy śmigłowiec, statek i samochód w najnowszej i najwspanialszej wersji z tablicą rejestracyjną w 24 karatowym złocie. Obrona Polski ważniejsza.

piątek, 22 maja 2020, 09:00

Po co ta marynarka. Jak się ma koszt budowy jednego okrętu, który można zniszczyć jedną torpedą w stosunku do możliwości zakupu sprzętu lądowego.

ryba
czwartek, 21 maja 2020, 23:57

wybacz ale czołgi i Borsuki sa nam bardziej potrzebne .Marynarka niech ogarnie najpierw NSMy lądowe i AW101.no i kormorany oraz orkany.

Paweł
piątek, 22 maja 2020, 08:48

Wybacz masz racje bo Kormorany i Orkany to nie są Okrety?

Logistyk
piątek, 22 maja 2020, 00:32

ORKANY nie będą modernizowane tylko naprawiane. To za mało jak na niedoinwestowaną MW.

ryba
piątek, 22 maja 2020, 10:50

zanim do końca sie zepsuja to MW dostanie coś w zamian bo na to mamy kompetencje ,poważny sprzet jak OP czy Fregata musi jeszcze zaczekać.

Maciek
czwartek, 21 maja 2020, 23:42

I dobrze. Nie potrzebujemy jej. Nie udało się określić żadnych sensownych zadań, które PMW miałaby wykonywać.

Czyżby ?
piątek, 22 maja 2020, 10:56

A mnie ie udao się określić cienia logiki i prawdy w twoim wpisie.

Jacek
piątek, 22 maja 2020, 00:59

Zasypac baltyk taka mam koncepcjej

X
piątek, 22 maja 2020, 00:00

Zwalczanie min, zwalczanie okrętów podwodnych, zwalczanie infrastruktury A2AD w obwodzie Kaliningradzkim, przeciwdziałanie rosyjskim desantom na polskim wybrzeżu, itd....

kjkhjkhjgyyu
piątek, 22 maja 2020, 11:58

Dodam jeszcze wkład do NATO i zadania w czasie pokoju.

Piotr ze Szwecji
piątek, 22 maja 2020, 11:16

Zwalczanie min - MW dostała już 1 z 2 (3?) nowoczesnych statków do tego zadania i więcej nie potrzeba. Zwalczanie okrętów podwodnych - MW ma mieć 2 Merliny z ewentualnie 4 do tego zadania. Zwalczanie infrastruktury A2AD w Królewcu - korwetą przenoszącą rakiety przeciw-okrętowe (nie NSM) w programie Miecznik, która jest pozbawiona Aegis/Phalanx? Trochę trudno znaleźć motywację finansowania takiej fanaberii MW. Przeciwdziałanie rosyjskim desantom na polskim wybrzeżu - Na prostym brzegu Kołobrzegu Brygada Obrony Wybrzeża z wojsk lądowych, a na skomplikowanym kanałami, ujściami wodnymi, terenem podmokłym, licznymi wyspami, mierzejami i wysepkami terenie przy Szczecinie czy Elblągu to MW nie ma nawet koncepcji strategicznej do przeciwdziałania czemukolwiek. MW nie ma żadnego nawet elementu piechoty morskiej do jakiegokolwiek działania, szczególnie na jakimkolwiek wybrzeżu. ---------- Rosjanie ćwiczą desant morski na poduszkowcach na Polskę i się śmieją w kułak na polskie możliwości uniemożliwienia im takiego desantu, bo Polska skomplikowaną linię brzegową także posiada na swoim terytorium. MW nic zaś nie robi. Nawet strategicznie. Gdzie ta piechota morska MW? Nie widzę. Rosjanie i inni też nie widzą.

Alfret
piątek, 22 maja 2020, 11:09

Zwalczanie min? Kiedys uzywalo sie terminu rozminowywanie...

Nikt
piątek, 22 maja 2020, 10:30

Dbanie o gazosiągi, szlaki handlowo transportowe, farmy wiatrowe

Gvalch'ca
piątek, 22 maja 2020, 10:29

a także zabezpieczenie dostaw ropy i gazu drogą morską do ciągle rozwijany gazo/naftoportów, ochrona morskiej infrastruktury takiej jak farmy wiatrowe czy budowany gazociąg do Danii, zabezpieczenie morskich szlaków handlowych będących głównym sposobem eksportu produkowanych w Polsce produktów oraz importu itp.

Maciek
piątek, 22 maja 2020, 00:53

A po co mamy zwalczać miny i okręty podwodne? Bałtyk podczas wojny i tak jest nieżeglowny. Pozostałe wymienione przez ciebie to nie są zadania dla marynarki.

Marek
piątek, 22 maja 2020, 17:06

Powiedz to Rosjanom kiedy będą na Bałtyku odpalali z konwencjonalnych OP Kalibry. A może myślisz, że dali je sobie tam dla zabawy?

TheFrozenBrawler
czwartek, 21 maja 2020, 22:03

Fajnie, gdyby zainwestowano jednak w system DROMADER.. podobno podniosłoby to nasze zdolności

rydwan
czwartek, 21 maja 2020, 23:58

pogieło cie to dla specjalsów a nie dla wszystkich .

Gość 222
czwartek, 21 maja 2020, 21:38

Czy będzie obrona aktywna?

Frantz
piątek, 22 maja 2020, 11:19

W międzyczasie pracowano w Polsce juz nad 3 różnymi ASOP. Coś ok. 2000 roku pracował nad tym WAT. W 2007 powstal nasz Szerszeń oparty o ukraiński Zasłon, ale też MON go nie chciał. Potem mieliśmy jeszcze bodaj d w a kolejne własne opracowania, ale mimo pozytywnych testów, oraz pełnej gotowości produkcyjnej... znowu "nie spełniały wymagań" MON. A od 2018 "miała być" kolejna faza analityczna na... kolejne podejście (znowu fikcyjne?) do rodzimego ASOP. Na razie nasz MON, jak wyraźnie widać, robi wszystko, ażeby uniemożliwić wyposażenie naszych wozów bojowych w jakikolwiek ASOP.

Marek1
piątek, 22 maja 2020, 08:52

;))) zgłupiałeś ? ASOP na SM Rak ?? ;)))

tut
piątek, 22 maja 2020, 03:49

Twoje pytanie nie jest bez zasadne. Otóż polska posiada taki system. Jest on podobny do izraelskiego i przeszedł pomyślnie testy. Tylko żeby ktoś chciał go kupić. Choć dla 50 wozów.... Żeby był jakiś początek.

Paweł P.
piątek, 22 maja 2020, 13:28

+1 myślę, że przyjdzie na to czas, choć właśnie na próbę i do testów – można by coś kupić, aby produkować nowe lepsze...

Afganczyk
czwartek, 21 maja 2020, 20:31

Bez sesnu KLEPAĆ starego Rosomaka jak mozna juz nowa ciężką wersje Czyj to pomysl,?

Marek1
piątek, 22 maja 2020, 08:55

A choćby i zw. zawodwych. prezydentura jeszcze nie rozstrzygnięta, wiec elektorat trzeba dopieszczać

Lechu
czwartek, 21 maja 2020, 22:08

Nowych nie ma jeszcze w produkcji. A starych jest troche na magazynie.

Nikt
czwartek, 21 maja 2020, 21:27

Podwozia stoją obecnie i czekają na zabudowę

Huciany
czwartek, 21 maja 2020, 20:29

40 wież moździerza damy radę jak rosomal zrobi podwozia

Vvv
piątek, 22 maja 2020, 02:05

Jako rosomak? Na dodatek podwozia już są i zabrane z tego co miało pójść na rozpoznanie

tankpt
czwartek, 21 maja 2020, 20:02

Rak wporzadku ale gdzie rozpoznanie dla niego. Gdzie AWR?

MON?
piątek, 22 maja 2020, 11:30

Ktoś w MON go po prostu nie chce. Bo to osłabia WP. Podobnie jak blokowanie zakupów dronów obserwacyjnych FlyEye "organicznie" współpracujących z Topazem. Bo wtedy mielibyśmy wreszcie coś w pełni ukompletowanego, w pełni sieciocentrycznego. Po to też MON celowo opóźniał latami opracowanie docelowej amunicji oraz BMS-a. Sam najważniejszy dowódca WRiA "płakał" w znanym wywiadzie, że nie mogą zamówić AWR, bo... "muszą czekać na wybór podwozia"! Znaczy najważniejszy dowódca artylerii nie miał nic do powiedzenia ws. wozu AWR dla artylerii, gdyż nie miał takich uprawnień.

Vvv
piątek, 22 maja 2020, 02:05

Właśnie zostanie zjedzone rakami

;)
czwartek, 21 maja 2020, 21:48

Obecnie trwają prace rozwojowe w tym zakresie, które powinny zostać zakończone w 2020 roku.

FR technologiczne imperium
czwartek, 21 maja 2020, 19:55

Bardzo dobre wieści.

Marek
czwartek, 21 maja 2020, 19:53

Bardziej niżeli kolejne raki jakoś mnie cieszą mundury,na prawde tego brakowało .

Szalony Kapelusznik
piątek, 22 maja 2020, 18:41

Zgadzam się, zdecydowanie to nowe mundury zapewnią nam przewagę.... ogniową, a nie jakieś tam Raki!!

marian
czwartek, 21 maja 2020, 23:43

W razie wojny mundur można wziąć z magazynu, z zapasu wojennego. Z Rakami już będzie trochę gorzej. Myśli Pan trochę w kategoriach wygody i komfortu żołnierza zawodowego (choć to też ważne), a nie w kategoriach bezpieczeństwa państwa.

Alfret
piątek, 22 maja 2020, 11:12

Mundur tak jak i skarpetki oraz bielizna osobista zolnierza, bedzie swiadczyla o jego zdrowiu fizycznym jak i psychicznym, a to ma wplyw na morale. Samo morale zolnierza jest chyba podstawa, bo bez niego kazda bron ma wartosc zlomu na skupie.

rmarcin555
piątek, 22 maja 2020, 10:58

@marian. Mundur, bielizna i buty to sprawy podstawowe. Myśli pan kategoriami sowieckiego oficera krzyczącego "ani kroku w tył".

marian
sobota, 23 maja 2020, 10:44

Jak się chodziło w drewniakach i lnianej koszuli, to mundur był szczytem komfortu. Dziś każdy średnio aktywny fizycznie/turystycznie człowiek, ma odzież co najmniej tak użyteczną jak mundur. Nawet konwencje międzynarodowe pozwalają walczyć w cywilkach, jeżeli państwo broniące się nie ma czasu ubrać żołnierzy w mundury. Nie żebym pochwalał braki mundurów w WP, bo to hańba, ale nie róbmy z tego problemu decydującego o przeżyciu żołnierza na polu walki.

Troll z Polszy
piątek, 22 maja 2020, 08:40

Nie ma zapasów wojennych, trzeba by latać po military sklepach

Szperacz
piątek, 22 maja 2020, 03:30

I tutaj ma pan racje,nie wirze zeby Plaszczak st.kuwetowy zmadrzal ,jak na razie wydaje na amerykanski zlom kase.

Kumaty
piątek, 22 maja 2020, 02:21

Z jakiego zapasu wojennego? Zapasow już nie ma od 3 lat.

Marek
czwartek, 21 maja 2020, 19:45

Jeszcze tylko precyzyjne ammo 120 mm.

Kupić Strixy
piątek, 22 maja 2020, 11:58

Na szczęście kończą jej opracowanie. Jakbym jednak odkupił jeszcze Strixy. Można je spokojnie ładować ręcznie. A to zupełnie inny typ amunicji, sprawdzony, skuteczny, stricte ppanc, klasy "odpal i zapomnij". APR tego nie załatwia, bo cel musi być non-stop podświetlany, czego nie trzeba przy Strixie. Kupić ze 400-500 szt, i wtedy każdy nasz Rak będzie śmertelnie groźny nawet dla MBT.

Dca
czwartek, 21 maja 2020, 21:45

Projekt WILK i 120 mm Reihnmetal. To dobry środek na szybkie czasy.

Marek
czwartek, 21 maja 2020, 22:26

Widziałeś Strykera ze 105 mm w akcji? Pooglądaj sobie. Jak chcesz takie coś, to prędzej na Rośku XP. Inaczej porządnie zrobić się nie da. A i to nie będzie zrobione jak należy. Generalnie powinno być do tego inne podwozie. Taki pojazd wymaga podejścia do rzeczy mniej więcej takiego, jakie mają Włosi albo Japończycy. Pewnie dałoby się zrobić jakby ktoś taki chciał. Tylko, że musiałoby potrwać.

Uważam inaczej
piątek, 22 maja 2020, 12:05

Najwyraźniej albo nie czytałeś o wynikach strzelań np. z Cockerilla XC-8, albo celowo je pomijasz. A są wystarczająco dobre, by natychmiast zakupić tak np. z 60 sztuk i zamontować na zwykłym Rosomaku. Z tego dziala można też wystrzeliwać dedykowane 120mm ppk. Wtedy zaś bataliony na Rośkach zyskałyby ogromnie na sile ognia, a rola czołgów mogłaby być znacząco zredukowana.

Nope
piątek, 22 maja 2020, 11:36

Marek, da sie! Przecież wszystkie testy zarówno 105mm jak i 120mm wież wypadły na Rosomaku dobrze. Nie ma żadnych przeciwwskazań nawet dla 120mm L44.

BUBA
czwartek, 21 maja 2020, 19:34

Bardzo dobrze, Bedziemy mieli prace.

Wojciech
czwartek, 21 maja 2020, 19:33

Zamówcie jeszcze ze 100 krabów i 100 kryli to będzie coś.

Sidematic
czwartek, 21 maja 2020, 20:17

Może niech HSW wreszcie dokończy polonizację podwozia do Krabów. Bawią się z tym już tyle lat że tragedia. Poza tym gdzie amunicja, drony, radary i inne środki rozpoznania i naprowadzania? Co z brakującym IFF?

Logistyk
czwartek, 21 maja 2020, 23:06

Bardzo słuszne uwagi. Co nam po RAKu bez powyższego?

Zabawne
sobota, 23 maja 2020, 11:08

Taaa, bo bez IFF Raki nie mogą działać, oto logika logistyka.

rezerwa 79
czwartek, 21 maja 2020, 19:58

Po co kryl? Więcej krabow, a rakow starczy

Stefan
czwartek, 21 maja 2020, 22:06

bo cenowo wychodzi to tak: 1 krab 3 kryle. Przyda się jeszcze 100 szt. kraba, ale jak chcesz mieć 500 szt. 150 mm to na kraba kasy nie starczy

Marek
czwartek, 21 maja 2020, 20:40

Bo to tanie działo, które na kółkach zasuwa tak samo, jak KTO. Francuzi, którzy mają też gąsienicowe cenią sobie takie proste kołowe działa. Nawet bez autoloadera, którego substytut Kryl jak najbardziej może mieć. Cenią je także Japończycy. Cenią Chińczycy, Cenią Pakistańczycy i inni. Zaczynają doceniać je także Amerykanie i Rosjanie. Bo choć tego typu działa to nie są "Gwiazdami Śmierci" jak Archer, ale kosztują wiele mniej i dlatego można mieć ich dużo.

Alfret
piątek, 22 maja 2020, 11:19

W zasadzie szybkie, kolowe armatohaubice spokojnie moglyby sluzyc do zalatania dziury na danym terenie, a nastepnie powinny byc zastapione przez sprzet docelowy. Chyba jest taka koncepcja uzywania jednostek szybkich. Z drugiej strony do tego celu byc moze sluza obecnie Dany, dlatego nikt nie inwestuje w Kryla.

Tak myślę niespiesznie
piątek, 22 maja 2020, 18:51

Dana to schodzący kaliber 152mm, wszystkie będą do wycofania, nie ma do nich nowoczesnej amunicji i nie będzie. A wymiana na 155mm wydaje się wątpliwa ekonomicznie, choć mają Topaza, a to duża zaleta. Nie spotkałem nigdzie nawet pobieżnej analizy kwestii przebudowy na L/52 155mm. Kryl jest poza tym dużo tańszy, lżejszy i szybszy, zatem mobilniejszy na większych dystansach, do tego bardziej perspektywiczny, choć Dana dla odmiany ma bez porównania wyższą odporność na ostrzał. Chętnie bym poczytał o wszystkich "za" i "przeciw" obu tych konstrukcji. Pytanie czy konkurują czy raczej się uzupełniają?

anankonda
piątek, 22 maja 2020, 00:08

Krab to artyleria kontrbateryjna czyli taka do zwalczania artyleri kopiącej nasze pozycje ,zdarzyc sie może ze na jej drodze stanie taka sama ciezka artyleria i po to ma pancerz ,reszta dla szybkiego przemieszzania sie aby od kontrbateryjnej nie dostac musi być lekka i na pewno bez autoloudera ,tak samo jak nasze OP ma byc bez rakiet bo to na bałtyk fanaberia a Anglii nie mam zamiaru bronić.

Także Marek
czwartek, 21 maja 2020, 22:58

Tylko tak się składa, że akurat w naszych warunkach, trakcja kołowa nie jest najlepsza. Bo spróbuj uciekać w pole gdy zostanie zaatakowana jadąca kolumna. Właśnie dlatego to nasi wojacy "uczyli" zachowań amerykanów w przypadku konfliktu symetrycznego. Bo jankesi w przypadku ataku na konwój, po prostu stawali na drodze. Takie przyzwyczajenie z wyniesione np z Afganistanu. Bo co mi możesz zrobić oprócz podłożenia ajdika ?! Natomiast np Rosjanie stojącej na drodze kolumnie mogą zrobić bardzo dużo. Tak tytułem wyjaśnienia, dlaczego nie Kryl.

Ot co
piątek, 22 maja 2020, 11:52

My to akurat mamy idealne warunki na kołowe haubice, tereny płaskie, równe, rozbudowana, dobra sieć drogowa, znaczące zalesienia, płytkie rzeki i bardzo niewielke obszary podmokłe. Jednym słowem i d e a l n e! Dziwię się że MON zamawia wciąż wyłącznie powolne, ciężkie, niemobilne, baaardzo drogie, trudniejsze pod każdym względem Kraby. Uważam to za wybitnie sabotazowe decyzje. Absolutnie niezbędne są nam Kryle, i to jak najszybciej, boża tańsze, łatwiejsze i tańsze w pozyskaniu, tańsze w eksploatacji i całkowicie polskie, co oznacza zatrzymanie kasy w kraju. Priorytet na Kryla!!

Trzeźwy
piątek, 22 maja 2020, 11:45

Tylko "tak się składa, że w naszych warunkach" ? A kto niby określił te jakieś mityczne "warunki"? Cały świat buduje kołowe warianty, i tylko w nieszczęsnej Polsce "nie ma t y c h warunków"? Nonsens! Nie masz jak widać pojęcia co może zrobić ciężarówka 6x6 czy 8x8. O rajdach terenowych ciężarówek nie słyszałeś? Więc obejrzyj sobie na YT. Cóż to za absurdalne ograniczenie myślowe, żeby użyteczność bojową haubicy o zasięgu 50km rozpatrywać wyłącznie pod kątem ucieczki z drogi w pole!! Totalny bezmyślny absurd.

Piotr ze Szwecji
piątek, 22 maja 2020, 11:20

To Kryl nie może jak Dana mieć podwozia Tatry też? Tylko musi mieć to niemieckie nieszczęście IVECO od Jelcza? Jak trudno kupić licencję od Czechów chyba Cegielski już pokazał? Czemu PGZ tak przyklejony do niemieckich rozwiązań, które najwyraźniej nie mogą zjechać z drogi w poboczny teren?

Ktoś
piątek, 22 maja 2020, 02:27

Zarówno jedna jak i druga trakcja ma zalety i wady. Zaletą kołowej jest to, że wóz wyjeżdża z bazy, jedzie i walczy. Gąsienicowa-wyjeżdża, trzeba załadować na lawetę, pojechać, wypakować... Dlatego, dla sił szybkiego reagowania tylko koła, albo aeromobilne. A do tego koła są tańsze w obsłudze, prostsze. Dlatego jest sens je posiadać. A skoro są, to potrzebują haubic i wsparcia na kołach, inaczej marnujemy ich potencjał samodzielności. Poza tym, akurat wojskowe pojazdy kołowe również w terenie radzą sobie nieźle. Oczywiście, nie tak jak gąsienice, ale przesadą jest twierdzić, że każdy zjazd z drogi przekracza ich zdolności. Poza tym, zawsze byłem przekonany, że wojsko porusza się kolumnami, a nie każdy sobie żeby móc zorganizować osłonę, oraz bronić się przed atakiem.

gres
piątek, 22 maja 2020, 01:22

jest taka zabawa, polega na tym że rowerem szosowym (szerokość kółek to najczęściej 25 mm) zalicza się jak najwięcej kwadratów o boku 1,5 km i w Polsce można zaliczyć prawie wszystkie kwadraty, dla kryla przy jego zasięgu ognia taki kwadrat mógłby mieć 5 na 5 km czy nawet 10x10km. Czym innym jest bwp, działo nie musi wjechać wszędzie.

ryba
piątek, 22 maja 2020, 00:11

chcesz wysyłać w kolumnie kraby na teren przeciwnika? pogięło cie? krab i kryl to scisłe bezpośrednie zaplecze bez wjazdu na teren zagrożony !!!!!!! chłopie ogarnij sie od tego sa czołgi i raki .

Maciek
czwartek, 21 maja 2020, 23:36

Ty najwyraźniej nie rozumiesz jaka jest filozofia wykorzystania nośników kołowych i/lub gąsienicowych. "Uciekanie w pole" nie odgrywa tu żadnej roli. Jeśli juz jesteśmy tak słabi, że nie potrafimy ochronić wojsk w ugrupowaniu marszowym, to lepiej od razu sobie odpuścić wojowanie. Koła dają możliwość szybkiego przerzutu i operowania w średnio trudnym terenie. Gąsienice są na trudniejszy teren, szybki przerzut jest możliwy, ale się go unika, bo jest bardzo kosztowny. W wojsku potrzebne są zarówno jedne, jak i drugie. Czasem lepiej być szybszym niż lepiej opancerzonym i mobilnym w terenie. Europa, w tym Polska ma bardzo gęstą sieć dróg i grzechem byłoby z tego nie korzystać. Brygada na kto przejedzie całą Polskę w 12-14 h. Brygadzie na gąsienicach zajmie to 2x dłużej, spali przy tym 3x więcej paliwa a gąsienice będą się nadawały do wymiany. Ot co.

ryba
piątek, 22 maja 2020, 11:01

ja sie zgodze i wiem o co chodzi ale czy ty piszesz o przemarszu wojska w nierozpoznanym terenieczy może o wypadzie na zaplecze przeciwnika? .Do dyspozycji mamy jeszcze samoloty i śmigła które maja zabezpieczac kazy przemarsz tak aby nie trzeba było wiać ,to istotny problem bo ukraincy tak własnie dali sie oskrzydlić i stracili kilka pojazów .Zawsze twierziłem że doputy coś lata nad głowami dopóki żadn przeciwnik kroku do przodu nie zrobi.

Tomek pl
czwartek, 21 maja 2020, 19:33

To znaczy że aż 15 batalionów będzie przezbrojona na rosomaki

fdsgfdgdfh
piątek, 22 maja 2020, 12:04

Wreszcie ilości większe niż defiladowe.

Paweł P.
czwartek, 21 maja 2020, 19:15

COVID nam służy, wątpię - raczej i tak podobne zakupy byłyby realizowane.

Ślązak
czwartek, 21 maja 2020, 20:58

Bardziej realnej tarczy antykryzysowej nie ma niż konkretne zamówienie, fajnie usłyszeć coś optymistycznego czasem

RK53
czwartek, 21 maja 2020, 22:45

i ja myślę ,że na obecne czasy jako forma walki w wirusem to zamawiać tyle , że razem z dobrą amunicją

Ślązak
piątek, 22 maja 2020, 00:33

Ta amunicja parodia oby w końcu i ta klasyczna i precyzyjna trafiła do wojska

Tweets Defence24