Siły zbrojne

Duma czy uprzedzenie? Rosja ujawnia zasady użycia broni atomowej [KOMENTARZ]

Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0,commons.wikimedia.org
Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0,commons.wikimedia.org

Rosyjski prezydent Władimir Putin zagrał swoistą „kartą atomową”, akceptując w ostatnich dniach nowy dekret dotyczący bezpośrednio kwestii rosyjskiej polityki w zakresie odstraszania i generalnie użycia broni nuklearnej. Zawarto w nim możliwość zastosowania odpowiedzi, za pomocą broni jądrowej, nawet w przypadku ataku konwencjonalnego, wymierzonego w rosyjską infrastrukturę niezbędną dla działania państwa czy też kluczową przestrzeń wojskową. Oczywiście, bezwzględnie podtrzymując swoje prawo odpowiedzi atomowej na taki atak.

Rosjanie zaprezentowali całemu światu swoje stanowisko względem zastosowania systemów atomowej broni masowego rażenia (BMR A). Podkreślili, że są w stanie się do niej odwołać nawet na wypadek zagrożenia konwencjonalnego, mogącego wpłynąć na efektywne działanie kluczowych ośrodków decyzyjnych w ich państwie lub podważyć zdolności strategiczne sił zbrojnych. Ważne staje się wskazanie, że strona rosyjska rości sobie prawo do użycia potencjału atomowego odstraszania, także na wypadek ataku na jej sojuszników. Tym samym, uwypukla znaczenie swoistego parasola atomowego roztoczonego nad partnerami na arenie międzynarodowej.

Co więcej, trzeba zauważyć kwestię odwołania się do uderzeń bronią niekonwencjonalną w kontekście otrzymania wiarygodnych informacji o wystrzeleniu nośników broni atomowej względem celów na terytorium Rosji. Jak również w przypadku, gdyby możliwa była próba oddziaływania militarnego (także konwencjonalnego) na zdolności do wystosowania kontruderzenia atomowego strony rosyjskiej i tym samym zachwiania możliwości skutecznej zasady wyprowadzenia atomowego uderzenia odwetowego. Nie będzie zaskoczeniem, że Moskwa podkreśla, że jej podejście do broni atomowej ma na wskroś defensywny charakter i nie zakłada ekspansywności w tym zakresie.

Nowy dekret prezydencki, według źródeł moskiewskich, ma przede wszystkim zwiększyć czytelność intencji w sferze założeń strategicznych. Pozwalając na lepsze zrozumienie strony rosyjskiej przez zachodnich analityków, szczególnie w momencie, gdy znaczna część ograniczeń (będących pokłosiem myślenia postzimnowojennego) w zakresie broni masowego rażenia traci swoją siłę (traktat INF, traktat Open Skies, etc.). Agencja informacyjna TASS wskazuje, że nowy dekret pojawia się po okresie 10 lat od ostatniego, odnoszącego się właśnie do założeń odstraszania atomowego Rosji. Przy czym, novum ma być jego wręcz natychmiastowe opublikowanie w Internecie.

Zdaniem, cytowanego przez TASS, emerytowanego gen. Wiktora Jesina (odpowiadającego niegdyś za rakietowe wojska strategiczne), obecny dokument sygnowany przez Władimira Putina należy odczytywać jako dopełnienie wojskowych założeń doktrynalnych względem odstraszania atomowego. Co więcej, wspomniany były wojskowy porównał wspomniany dokument do amerykańskiego „Nuclear Posture Review”. Trzeba odnotować, że rosyjski emerytowany generał miał wskazać, iż takie publiczne wskazanie założeń w sferze odstraszania atomowego oraz użycia broni masowego rażenia A, stanowić ma zaprzeczenie zachodnich sugestii o rosyjskich koncepcjach uderzenia deeskalacyjnego. A więc użycia broni atomowej w mniejszej skali, aby osiągnąć cele polityczne i wojskowe, wywierając w pierwszej kolejności presję na wrogim państwie/grupie państw, poprzez dążenie do wspólnego rozwiązania wywołanego przez Rosjan kryzysu lecz bez odwoływania się do pełnoskalowego użycia arsenałów nuklearnych.

Wskazuje się najczęściej, że jest to oczywiście bezpośredni sygnał wobec Stanów Zjednoczonych. Podkreślając, że Moskwa dostrzega dyslokację sił amerykańskich w bliskości swoich granic. Dotyczy to zarówno jednostek konwencjonalnych, ale również systemów obrony przeciwrakietowej czy też obecnych zmian w amerykańskim potencjale kosmicznym (zarówno w przypadku rozwoju systemów obniżających skuteczność rosyjskiej odpowiedzi atomowej lub zwiększających możliwości ofensywne drugiej strony). Według Rosjan szereg nowych systemów uzbrojenia może nieść takie niebezpieczeństwo, w tym oczywiście systemy hipersoniczne, broń laserowa, uderzeniowe bezzałogowe statki powietrzne wyposażone w pociski rakietowe, itp. Szczególnie, że strona amerykańska za prezydentury Donalda Trumpa postawiła sobie za cel akcelerację we przyspieszenie tego rodzaju systemach uzbrojenia oraz wyposażenia wojskowego. 

W wymiarze politycznym, nowy dekret Władimira Putina, a raczej w pierwszej kolejności sposób jego prezentacji - poprzez szybkie upublicznienie, ma również być istotnym składnikiem gier dyplomatycznych wokół rozmów amerykańsko-rosyjskich. Chodzi oczywiście o debaty dotyczące dalszej przyszłości traktatu New START (New Strategic Arms Reduction Treaty), który może wygasnąć w pierwszej połowie 2021 r. (dokładniej w lutym). Zaś Waszyngton dotychczas starał się, aby każde kolejne rozmowy rozbrojeniowe w tej sferze były prowadzone poza zimnowojennym formatem bilateralnym - tj. rosyjsko-amerykańskim. Włączając do niego trzecią stronę czyli Chiny, bowiem już od dłuższego czasu właśnie w Pekinie Amerykanie dostrzegają swojego głównego, długookresowego rywala w rozgrywkach światowych.

Pokazaną w ostatnich dniach treść dekretu prezydenckiego W. Putina, można tym samym rozpatrywać względem trzech różnych jej funkcji. Pierwsza z nich dotyczy oczywiście spraw wewnątrzrosyjskich, odnoszących się do szeregu działań natury prawnej, politycznej oraz odbioru społecznego istotnego czynnika utrzymującego pozycję mocarstwową kraju. Trzeba to zestawić chociażby z sytuacją pandemiczną w samej Rosji oraz zauważeniem utwardzenia postaw Stanów Zjednoczonych, państw NATO, etc. względem neoimperialnej polityki rosyjskiej. Rosjanie dostali sygnał, że Moskwa straszy wszystkich swoim filarem obronności, jakim jest broń atomowa. Co więcej czyni to w wyjątkowym okresie, gdy spada pewność co do sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej.

Drugim z czynników, jest granie kartą stricte dyplomatyczną względem wielokrotnie wskazywanych wprost Amerykanów. W obliczu ich wychodzenia z kolejnych obostrzeń traktatowych (wspomniane już wcześniej - INF oraz Open Skies Treaty) i wątpliwości względem dalszych losów New Start. Stąd sygnał o defensywnym podejściu, ale pozostawienie sobie furtek względem możliwości wyprowadzenia prewencyjnego uderzenia atomowego. Jak również zdolność do propagandowego rozgrywania obecnego dekretu na różne sposoby - usztywniając własne stanowisko lub grając kartą defensywnego pozycjonowania bronią atomową, w zależności od potrzeb.

Trzecim, być może najbardziej kontrowersyjnym w odbiorze i kwestionowanym, jest sygnał o tym, że Moskwa niejako przeszacowała swoje siły oraz środki, w zakresie ponownego wprowadzenia broni atomowej "na salony". Rozumiejąc to teraz, wysyła się z Moskwy możliwość do swoistego resetu i powrotu do sprawdzonych wcześniej rozwiązań, preferujących stronę rosyjską (która już wcześniej dokonała rozwoju pewnego segmentu nowego uzbrojenia atomowego).

Obrazowo można uznać, że Moskwa niejako kryje się za podwójną, bokserską gardą, ostrzegając, że każde uderzenie skierowane w nią może spotkać się z odpowiedzią atomową (tym samym, pewnością obopólnego zniszczenia się). Obawiając się zapewne wejścia w pełnoskalowy wyścig zbrojeń toczony pomiędzy wspomnianymi Stanami Zjednoczonymi i Chinami. W kontekście którego, rosyjska gospodarka oraz zaplecze technologiczne, mogą nie gwarantować finalnego utrzymania pozycji w relacjach międzynarodowych. Zaś każde płaszczyzny nawiązywania rywalizacji ze wspomnianymi mocarstwami mogą godzić w możliwości strategiczne państwa.

Pozwala to na postawienie hipotezy, że Moskwa zrozumiała, że efektywne stosowanie presji atomowej było skuteczne w ostatnich latach w warunkach braku odpowiedzi Zachodu (zaangażowanego w konflikty o znacznej asymetrii sił, ale drenujące zasoby wojskowe i finansowe) lecz obecnie przestaje być opłacalne. Szczególnie, że zmiana polityki Waszyngtonu w tej sferze jest nad wyraz dobrze zauważalna – w toku wzmocnienia własnego potencjału atomowego, ale też rozpoczęcia budowy systemów uzbrojenia do prowadzenia działań w konflikcie konwencjonalnym z porównywalnym aktorem państwowym (w domyśle Chiny, ale też Rosja).

Tym samym, możliwe, że forma i czas dekretu nie są oznaką siły bazującej na zdolnościach odstraszania atomowego, ale również formą kamuflowania własnych słabości, które zostały zdiagnozowane na szczeblu strategicznym w Moskwie. Stąd też, wbrew pozorom i nagłówkom międzynarodowych przekazów, podpisanie przez prezydenta W. Putina takiego dokumentu i jego upublicznienie świadczyć może o efektywności podjętych przez Zachód działań.

Komentarze (41)

  1. wojtas

    Polszczyzna koszmarna. Kto to pisał? Oto niektóre kwiatki (o interpunkcji, składni, nieporadnej budowie zdań rozpisywać się nie będę): - wspomniany były wojskowy porównał wspomniany dokument - postawiła sobie za cel akcelerację we przyspieszenie tego rodzaju systemach uzbrojenia - wysyła się z Moskwy możliwość do swoistego resetu

  2. andys

    Sam jestem ofiara cenzury DF24 , ale myślę, że ten wpis Daviena mógłby być zatrzymany bez szkody dla jakości tej dyskusji. Rozumiem, tak napisano na stronie głównej DF24 , redakcja ma prawo wstrzymać umieszczenie komentarza bez obowiazku tłumaczenia się. Zapominam wiec o swoich krzywdach i dalej dyskutuję na tym forum (po cześci z powodu braku lepszego forum o tej tematyce w Polsce).

  3. andys

    Nie obrazaj Ukraińców, tam jest bardzo duzo rozsadnych komentatorów (pewnie więcej niż w Polsce). Zajdź na YT i wystukaj - Scharij lub Djangirow. Szczególnie ten drugi to istny gigant pracowitosci i autor fantastycznych audycji. Oczywiscie , to nie sa audycje w duchu Daviena.

  4. andys

    "...z porównywalnym aktorem państwowym (w domyśle Chiny, ale też Rosja)..." Należałoby w końcu zrozumieć, że Chiny i USA , to nie są porównywalni aktorzy państwowi (co by to określenie nie znaczyło). Najlepiej to zrozumieć teraz niz za np. 20 lat , gdy juz wszyscy będa o tym wiedzieli.

  5. Jacek

    Warto wspomnieć, że w 2018 roku Pentagon przygotował Nuclear Posture Review (NPR), stanowiący plan wzmocnienia amerykańskiego arsenału nuklearnego i zmiany strategii jego użycia w przypadku konfliktu zbrojnego. Administracja amerykańska planuje zwiększenie liczby głowic nuklearnych o mniejszej mocy, modernizację istniejącej broni atomowych i prace nad nowymi jej rodzajami. Zakłada się przy tym znaczne zróżnicowanie sposobu przenoszenia ładunków nuklearnych, żeby "były łatwiejsze w użyciu" (cytat). Nowa doktryna USA przyjmuje za dozwolone użycie ładunków jądrowych w odpowiedzi na znaczący atak konwencjonalny. Nuclear Posture Review ma szczególne znaczenie dla krajów europejskich, w tym Polski, gdyż podkreśla gotowość USA do użycia broni atomowej na szczeblu taktycznym. Rezygnacja z ograniczeń traktatowych i ewentualne działania "deeskalacyjne" (cytat) mogą mieć i to nie tylko dla Europy, ale całego świata wyjątkowo tragiczne konsekwencje...

    1. andys

      "Rezygnacja z ograniczeń traktatowych i ewentualne działania "deeskalacyjne" (cytat) mogą mieć i to nie tylko dla Europy, ale całego świata wyjątkowo tragiczne konsekwencje..." tak , to powinni szczególnie rozumieć mieszkańcy Hiroszimy i Nagasaki. O ile mnie pamięć nie myli, Japonia nie miała wówczas broni atomowej ,ani nie ma jej teraz.

  6. Adi

    Broń konwencjonalna wogóle nie jest potrzebna. Tak samo żołnierze szeregowi. Tylko broń atomowa dla każdego państwa będzie wystarczającym argumentem by nie rozpoczynać wojen.

  7. Davien

    W Japonii celem były miasta garnizonowe ,produkujące dla wojska bedące całkiem legalnym celem w wojnie jaka ta Japonia zaczeła.

  8. ACAN

    Ruscy nas atomem to my wszystkim co mamy w ich obiekty jądrowe (elektrownie ) Taka powinna być nasza odpowiedź. Oczywiście zapisana oficjalnie w naszej doktrynie obronnej. Nie trzeba mieć bomby atomowej żeby odpowiedzieć symetrycznie. Piszę tego posta drugi raz bo cenzura nie puściła.

    1. Łowca trolli

      Dziwię się, że "cenzura" tym razem jednak zezwoliła na opublikowanie tego "posta". Zdajesz sobie sprawę, co by się stało jakby ktoś zaatakował rosyjskie "obiekty jądrowe". Podpowiem, żebyś nie musiał się wysilać - agresor zostałby starty z powierzchni Ziemi, a ściślej ujmując to jego terytorium stałoby się atomową pustynia...

    2. Davien

      Wiesz owca ale wtedy to juz nei będzie miało znaczenia bo z tej radioaktywnej pustyni jaka zostanie po Rosji nic juz nie wyleci. Ale jak jestescie tak ... by zaczynac wojnę jadrowa to Nagroda Darwina sie wam słusznie należy.

  9. Davien

    I Putin sobie przyleci, posiedzi na lotnisku i to wszystko bo nikt inny z G-7 nie chce go tam widzieć, a musza się wszyscy zgodzić:))

  10. Davien

    I dlatego pewnie jak wlecieli nad Golan to ich Izrael pogonił, w Syrii robi co chce wcale sie nei przejmujac Rosją a wręcz żadajac od nie j pilnowania Iranu, itd.... Izrael nie jest sojusznikiem Rosji i nigdy nie będzie.

  11. ACAN

    Polska w swojej doktrynie obronnej powinna zapisać że każde użycie broni atomowej przeciwko nam będzie skutkować atakiem odwetowym na obiekty jądrowe (elektrownie, reaktory doświadczalne , składy broni atomowej itp) na terenie agresora. Myślę że w dzisiejszych czasach nawet nie mając broni ,, A " można u potencjalnego agresora wywołać podobne zniszczenia jakie on wywoła używając broni atomowej.

    1. profesor Dżemik

      Rosjanie się boją, że stracą niedługo możliwość ataku odwetowego w drugim uderzeniu na wypadek konfliktu nukleranego, a ty marzysz sobie o wykonaniu konwencjonalnego ataku odwetowego. Tutaj, w razie czego, nie będzie komu ani czym wykonywać ataków odwetowych

    2. wert

      Tia, zrobią pustynię atomową na swojej granicy. Co wam w tym sputniku zadają?

    3. rewers

      Oczywiście, dadzą się kopać spokojnie po (dajmy na to poniżej pasa) , żeby tylko sobie pustyni atomowej na granicy nie zrobić. Brzmi logicznie, w końcu Rosja słynie na cały świat z dbania o ekologię i środowisko naturalne...

  12. Johann

    Dyżurny temat Moskwa ( Rosja) - działa na forowiczów jak płachta czerwona na byka ! A przecież w temacie zabójstwa obywatela Ameryki przez organ represji ( policja) - już tak liczne wypowiedzi jak by zamilkły lub nawet ocenzurowano na D24 ? W Minneapolis 14.00 u nas 21.00 odbywa się pogrzeb - Georga Floyda ( mowa i zarazem oskarżenie władz Ameryki o rasizm na tle skóry czy pochodzenia ) ? CNN, BBC, EURONEWS czy turecki TRT WORD , Hiszpańska - HISPANTV na Hod Birdzie relacjonują na żywo ( LIVE ) . Inne albo mają zakaz lub nie poprawnie politycznie ( tu mam na myśli z Unii Europejskiej ). A jak wiadomo demonstracje poparcia dla demonstrantów z USA już odbywają się w Szwecji , Grecji ,Francji , Anglii....nas interesuje obronność naszego kraju i pamiętam jak z naszej kopalni na wczasy w latach 70-80 jeżdziłem z rodziną do ośrodka wypoczynkowego do Sianożęt obok Kołobrzegu a między tymi dwoma miejscowościami znajdowała się baza ZSRR w Bagiczu . Chałas SU-22 i SU-27 ...był nie do zniesienia ! Starty były najgorsze w stronę Ustronia Morskiego ...lądowania jeszcze do zniesienia ? I jakie wojska tam stacjonowały ????? Ano Białoruskiej Republiki ...W Żaganiu zaś z Ukraińskiej Republiki - gdzie nie opodal służył brat mój ! A dlaczego o tym pisze i wspominam ...w tedy przez Jałtę oddano nas pod kuratelę ZSRR z siedzibą w Moskwie - komendantem był nie kto inny jak Gruzin Josif Stalin .... A Niemcy oddano pod kuratelę USA , GB ,Francji ???? Przy okazji dzieląc ją jeszcze na dwie połówki ( DDR - DRF ) ! Kubeł pomyj wylewamy na sąsiada - który posiada broń atomową i z tym musimy się pogodzić że ją ma ? Ale czy sprowadzimy do siebie broń atomową amerykanów - czas pokaże ???? To że opuścili dobrowolnie z naszego kraju swoje wojska - To układ między Gorbaczowem i Buschem .... A jak czytam o upadającej Rosji - wierzyć się nie chce że nikt nie dostrzega że ten sam los może czekać USA ....Zadłużenie zewnętrzne to już 27 bilionów dolarów - bez pokrycia ! I już 45 milionów bezrobotnych z powodu wirusa czy 30 milionów bezdomnych ????? Obrzeża dużych miast zamieniono na slamsy - a protesty rozlewają się w całym kraju - i tego nawet wojsko nie zatrzyma ! Bieda włazi już oknami i drzwiami - a zaklinających iż to nie prawda na tym forum D24 jest kilkoro zmieniajacych tylko nicki ??? Smutno się robi jak człowiek widzi tą obłudę tam za oceanem ale i w naszych mediach ?????? AMERYKA i takie rozwarstwienie !

    1. wert

      Nie obywatela tylko bandziora skazanego na 5 lat za napad rabunkowy. Wcześniej skazywany za dragi i inne "obywatelskie"działania. Zatrzymany za płacenie fałszywkami. Zmarł na zawał spowodowany niedotlenieniem. Policja ma się z bandytami NIE CACKAĆ, skoro wybierają szkodzenie normalnym ludziom. Dzięki okupacji amerykańskiej niemcy są tam gdzie są czyli trzęsą całą Europą a my dzieki sowieckiej też jesteśmy gdzie jesteśmy. Im szybciej taktyczna broń jądrowa będzie u nas tym lepiej. Smutno się robi na Twoją lewacką propagandę

    2. Fgu

      Połowa z tego to wasza robota...

    3. bender

      Nie możesz się spodziewać, że będziemy podzielać Twoją fascynację Rosją tylko dlatego, że co roku grożą nam i innym atomówkami. Rozumiem, że martwisz się sytuacją w USA, ale raczej niepotrzebnie. USA przechodzą spory kryzys, w którym pewien udział ma wybrany przy pomocy rosyjskich manipulacji prezydent, ale nie mam wątpliwości, że wyjdą z tego silniejsze. Czego nie da się powiedzieć o ekonomicznym średniaku z ogromnym potencjałem atomowym i agresywną polityką, w którym istniejące patologie tylko zostaną zakonserwowane kolejną zmianą konstytucji. Obawy o stan Rosji wyrażane przez forumowiczów są jak najbardziej uzasadnione.

  13. Fox

    rozumiem, że inni posiadający również A nie odpowiedzą Rosji?

    1. zenek m

      nie odpowiedzą, jeżeli atak A będzie na terytorium nieważnego państwa ( nieposiadającego A )

    2. bender

      Nie wiem o jakich innych chodzi, ale my jesteśmy pod amerykańskim parasolem atomowym. Opowiadanie o tym, jak to będzie się używało atomówek na lewo i prawo jest oznaką słabości, nie siły.

  14. tak na marginesie

    I w tej chwili cały cywilizowany świat powinien zerwać gospodarcze układy z bandytami.

    1. co prawda to prawda

      Masz całkowitą rację. Natychmiast cały świat powinien zerwać stosunki gospodarcze z USA. W końcu to upadający hegemon, który jeszcze w latach 60-70-tych ub. wieku miał 40% światowego PKB, a teraz tylko marne 15% i ten udział stale spada.

    2. wert

      Bo wyhodował Japonię niemcy Chiny. Trzymajmy z chinami one hodują Afrykę albo z sowietami oni wyhodowali demoludy kubę nikaraguę angolę

    3. bender

      Chodziło o największy kraj na naszej planecie, którego udział w światowym PKB wynosi marne 1,83%, a który co i raz grozi całemu światu wojną atomową. USA zdaniem IMF ma 24,7% udziału w światowym PKB (nominalnie, szacunki z lutego br.) i zazwyczaj stosuje sankcje ekonomiczne, a nie grozi atomówkami. Przy okazji udział Chin 16,9%, Japonia 5,98%, Niemcy 4,4%, Indie 3,54%, Kanada 2%, Korea 1,8%, a Polska 0,67%, co przy ponad 3 razy mniejszej populacji niż w kraju z pierwszego zdania daje jakieś 35% lepszy wynik per capita.

  15. Ls Fnt

    To odpowiedź Rosji na możliwą agresję ze strony Estonii i Polski.

    1. wert

      Myślę że Gruzji

  16. wert

    Wszystko zależy czy dla bredni znajdziesz poparcie. Sowieci znaleźli sojuszników w izraelu a to już inny poziom rozgrywki Lekceważenie to głupota

  17. sża

    Akurat Trump traktuje Rosję poważnie, bo zaprosił Putina na szczyt G7 do Waszyngtonu. A przecież mógł zaprosić Dudę albo Kaczyńskiego zamiast Putina.

  18. Niuniu

    Strasznie sie Koledzy zdenerwowali. Tylko nie bardzo wiadomo dla czego. Koledzy spodziewali się, że konwencjonalne siły NATO ktore maja kolosalną przewagę ilościową i technologiczną nad wojskami Rosji są wystarczające dla ewentualnego poskromienia Moskwy? To zawsze był mit. A kolosalne wydatki na konwencjonalne zbrojenia w sytuacji gdy adwersarz dysponuje bronią atomową i skutecznymi srodkami jej przenoszenia to zawsze było marnotrawstwo sił i srodków. W końcu Rosja prostym tekstem powiedziała "jak Nas w dowolny sposób ruszycie" to Wam przy..... I to tak Was zdenerwowało? Nową jakość w tym komunikacie stanowi oświadczenie, że atomowy parasol Rosji obejmuje także ich sojuszników. A teraz warto policzyć kto obecnie jest sojusznikiem Moskwy. To oże zacznę wymieniać: Chiny, Iran, Syria, Wenezuela, Kuba, Nikaragua, Wietnam, Kraje centralnej Azji, Egipt?, Algieria?, Indie?, szereg państw Afryki?, Białoruś, Osetia, Abhazja, Serbia, Algeria, może nawet Turcja? I zgodnie z opublikowaną doktryną wystarczy konwencjonalny atak na któreś z tych lub innych Państw aby Rosja mogła odpalić taktyczną, operacyjną lub strategiczną głowicę jądrową. Zapewne zupełnie bezkarnie. Jak się ma pałkę to się jej używa.

    1. spoko

      Zapomiales o Korei Polnocnej Sam widzisz jakich sojusznikow ma Rosja Osetia Abchazja no zapomiales o Luganskiej Narodnej Respublice Donieckiej Narodnej Respublice Naddniestrzu Jak to sie mowi z kim przystajesz takim sie stajesz

    2. Rar

      Błyskotliwa dedukcja, szkoda tylko że to stek bzdur. Jak ktoś ma sprawne pięści i umie się bić to jak ktoś go zaczepi to nie wsiada w czołg by to rozjechać. Prawda jest taka że Rosja to bankrut, i jedyne co jej zostało to atom. Brzmi to tak jak nam zaczepicie to zrzucił na Was bomby atomowe buahaha komedia i kompromitacja

    3. Szach mat w jednym ruchu

      Widzę, że dalej toczysz tę kulkę? Jak zawsze błyskotliwa analiza....! Wietnam ? Przecież tam są amerykańskie bazy radarowe i nasłuchowe? Turcja? Członek NATO? Indie? Egipt? Mam wrażenie, że Twoje analizy są na podobnym poziomie co twój komentarz i patriotyzm o podatkach nie wspominając!

  19. GRU

    Jeżeli już ktoś się ośmiesza, to Stany (jeszcze) Zjednoczone swoją chaotyczną polityką zagraniczną. Oczywiście dzielnie im w tym pomagają ich poplecznicy, a szczególnie jeden wymachujący zardzewiałą szabelką. Domyślasz się może o kogo chodzi?

  20. Maciek

    W pośredni sposób sowieci przyznają się, że nie są w stanie sprostać potencjalnemu przeciwnikowi w wojnie konwencjonalnej, stąd konieczność użycia broni jądrowej

    1. Jacek

      "sowieci"... A cóż to za dziwne określenie, czyżby z propagandowych broszurek? Jeżeli nie ma zagrożenia wojną konwencjonalną, to po co NATO usilnie wzmacnia tzw. wschodnią flankę? Nie widzisz w tym żadnej sprzeczności?

  21. Opadły maski klamcow

    I w ten sposób sama Rosja udowodniła swe "pokojowe" zamiary. "Możemy walnąć atomem każdego kogo zechcemy i kiedy zechcemy. Bo t a k uważamy." Właśnie prysł mit "obronnych planów" Moskwy. A kompletnie nieważne i bez jakiegokolwiek znaczenia jest co zadeklarują. Bo czy kiedykolwiek Rosja powiedziała prawdę? Albo dotrzymała umów? Nigdy! Mogą pisać co chcą, fakty mówią co innego. Rosja kłamała, kłamie, i kłamać będzie. Od ich oszusta prezydenta z GRU zaczynając.

    1. niki

      Każde państwo które dysponuje bronią atomową może jej użyć w dowolnym konflikcie zbrojnym i nie dotyczy to tylko Rosji. A że tego nie robią bo nie ma powodów to inna sprawa.

    2. bender

      Tak, słuszna uwaga. Jedyna nieścisłość jest taka, że ichni prezydent jest z KGB nie z GRU.

    3. Opadły maski hipokrytów

      Skamlenie nic nie po może, to USA jak do tej pory użyły broni A.

  22. T7g

    Jak trzeba być słabym żeby wymyślać takie rzeczy? Co z tego wynika? Rosja boi się wszystkich... bieda i zacofanie zmusza ich do jedynej rzeczy która różni ich od państw 3 świata czyli atomu. Szkoda.

    1. wert

      Jak ten strach pogodzisz z panslawizmem i Trzecim Rzymem?

    2. sża

      Skoro jest tak źle z Rosją jak piszesz, to dlaczego Trump zaprasza Putina na szczyt G7 do Waszyngtonu, a nie naszego Dudę albo Kaczyńskiego?

    3. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

      Ani tam nie ma biedy ani zacofania jest tylko inny system coś na kształt feudalizmu czyli garstka ludzi tzw. elity które mają duże pieniądze i co za tym idzie wszystko oni są zadowoleni z cara a zmiany są im nie wskazane no i reszta plebs do roboty który niema nic do powiedzenia, prawie jak za Tuska u nas.

  23. Jarek

    Te zasady to już ujawnił śp. płk. Kukliński. A po upadku ZSRR to naiwna Europa myśli że jak będzie pobłażliwa to "poirytowany miś" nie walnie z całej siły łapą tylko co najwyżej lekko szturchnie...

    1. sża

      Tyle tylko, że wtedy to amerykanie mieli nas bombardować atomówkami, a my Danię...

    2. bender

      O tym kogo mieli bombardować Amerykanie i gdzie to akurat śp. płk Kukliński nie wiedział. Wiedział za to kogo i gdzie ma zaatakować Układ Warszawski. Oraz, że to Sowieci rozpoczną wojnę.

    3. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

      Jak sowieci wiedzieli to i Kukliński wiedział a czemu mieli by nie wiedzieć oczywistych oczywistości.

  24. codybancks !!!

    Niechby spróbowali , nie chciałbym być w ich sytuacji !!! Odwet nawet konwencjonalną bronią był by druzgocący !!! Nie było by przebacz !!!

    1. niki

      Tak wysłalibyśmy swoje T-72 na Moskwę :)

    2. fog

      ??? kropidłami byśmy ich zatłukli?? Zachód by depatował a USA też by nie zaregowało bo by niewiedziało jak Rosja zareaguje na nadlatujące od północy bombowce... :/ Jedyna nadzieja w Chińczykach, że maja długa pamięć...

    3. y

      Nie trzeba wysyłać czołgów. To nie czasy II wojny światowej. A o JASM-ach słyszałeś? A o rakietach MJR? I Kaliningrad też w zasięgu naszej artylerii. I jest jeszcze parę innych "drobiazgów" które możemy sprezentować. A jak już będzie F-35 to i nasze możliwości skokowo wzrosną.

  25. argut

    Bardzo słuszna decyzja. Rosja skonczyła juz rozmowy z zachodem i robi swoje, bo tym zakłamanym "demokratom" nie juz co wierzyć.

    1. Kiks

      Decyzja wymuszająca choćby na Polsce posiadanie własnej broni jądrowej. Kraj, który bierze pod uwagę atak taką bronią na kraj, który jej nie posiada, automatycznie zwalnia go z wszelkich deklaracji i zobowiązań zrzekających.

    2. Sailor

      Taaaak!!! najbardziej godna zaufania jest twoja Rosja. Pisz to sobie na forum Sputnika. Może ktoś uwierzy.

    3. Autor

      To do roboty.Polska i bron jadrowa niezle marzenie.Zejdz na Ziemie