Reklama

Siły zbrojne

Co dalej z F-117 Nighthawk?

Samolot stealth F-117 „Nighthawks”. Fot. USAF

Oficjalnie wycofany samolot stealth F-117 Nighthawk będzie latał jeszcze co najmniej do 2034 roku. Tak wynika z dokumentu wydanego przez Siły Powietrzne USA – pisze portal msn.com.

Reklama

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Reklama

Legendarny „niewidzialny" amerykański odrzutowy samolot bombowy wykonany w technologii obniżonej wykrywalności F-117 Nighthawk będzie nadal użytkowany przez U.S. Air Force. Mimo tego, że w grudniu przedstawiono światu nowy bombowiec B-21 Raider.

Czytaj też

Samolot F-117 Nighthawk służył w linii w siłach powietrznych Stanów Zjednoczonych (USAF) od 1983 do 2008 roku. Maszyna powszechnie była chwalona za działania podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku i w czasie konfliktu w Jugosławii. Po przejściu na emeryturę samoloty miały zostać zmagazynowane i zabezpieczone przed zniszczeniem. Jednak w 2014 roku Kongres zdecydował, że samoloty F-117 Nighthawk będą utrzymywane w rezerwie „Typu 1000". Oznacza to, że mogą one zostać przywrócone do służby w przeciągu 30-120 dni od wydania stosownej decyzji.

Reklama

Czytaj też

Samolot F-117 Nighthawk był zastępowany przez zaawansowane F-22 Raptor, F-35 Lightning II i bombowiec B-2. Jednak w obliczu zagrożenia ze strony wrogich samolotów stealth, takich jak chiński J-20 i rosyjski Su-57, samolot prawdopodobnie pozostanie istotny dla USAF w następnej dekadzie. Szczególnie, że może być wykorzystywany w szkoleniu, m.in. jako "agresor" podgrywające nieprzyjacielskie maszyny stealth albo... pociski manewrujące o tych cechach.

Czytaj też

EurAsian Times poinformował w zeszłym roku, że samolot F-117 Nighthawk uczestniczył w ćwiczeniach "Winter Fury" zorganizowanych w lutym 2022 roku przez US Marines w regionie Indo-Pacyfiku . Samoloty F-117 w ciągu dwutygodniowych ćwiczeń, wraz z z F-35B miały symulować potencjalnego wroga w postaci chińskich samolotów J-20. F-117 Nighthawk miał być też wdziany w czasie lądowania w MCAS Miramar 20 października 2020 roku.

Czytaj też

Według msn.com Siły Powietrzne USA mają obecnie plany, aby utrzymać niektóre ze swoich Nighthawków w locie co najmniej do 2034 roku. W opublikowanym jesienią ubiegłego roku przez Siły Powietrzne USA „Request for Information" (Wniosku o udzielenie informacji) do których dotarł portal, poszukiwane są firmy zainteresowane 10-letnim kontraktem na obsługę techniczną F-117, rozpoczynającą się w 2024 roku.

Zgodnie z dokumentem wykonawca musi zaoferować trzy usługi. Pierwsza i najważniejsza usługa wymaga utrzymania samolotu w stanie operacyjnym i obejmuje konserwację i logistykę dla F-117A zaangażowanych w "ograniczone operacje lotnicze" na poligonie Tonopah w Nevadzie około 150 mil na północny zachód od Las Vegas. W tym ośrodku miano prowadzić testy broni jądrowej oraz eksperymenty z rosyjskimi MiG-ami, rakietami przeciwlotniczymi i innym zagranicznym sprzętem. Po drugie, Siły Powietrzne poszukują wykonawców do długoterminowego przechowywania F-117 oraz demilitaryzacji i oddania nadliczbowych F-117 dla klientów takich jak muzea. Jak pisze portal na podstawie źródeł planuje się oddawanie 2-3 samolotów rocznie. Przypomnijmy, że firma Lockheed Martin wyprodukowała 59 F-117A, a około 10 przeznaczono do tej pory do muzeów. U.S. Air Force mają posiadać na stanie około 45 F-117. Trzecią i jedną z najbardziej rygorystycznych potrzeb jest utrzymanie przez wykonawcę cech stealth w pozostających w służbie F-117A, czyli maksymalnego zmniejszenie prawdopodobieństwa wykrycia samolotu, w tym "wsparcie napraw kompozytowych i strukturalnych".

Czytaj też

Samoloty F-117A Nighthawk są przeznaczone do wykonywania uderzeń na cele naziemne w warunkach przeciwdziałania przeciwnika. Są one pierwszymi,wykorzystywanymi operacyjnie, maszynami zaprojektowanymi zgodnie z zasadami technologii stealth . Pierwszy lot Nighthawka odbył się w 1981 roku. Dziesięć lat później F-117A zostały z powodzeniem użyte bojowo podczas operacji Pustynna Burza. W 1999 roku w trakcie operacji Allied Force jedna maszyna tego typu została zestrzelona za pomocą zmodyfikowanego zestawu rakietowego S-125 Newa, a drugą ciężko uszkodzono, po wylądowaniu nie przywrócono już jej do służby.

Czytaj też

Reklama

Komentarze (4)

  1. Roshedo

    Może nam by podarowali eskadrę skoro ich nie potrzebują? Weszłyby w miejsce Su-22. O ile oczywiście koszty eksploatacji są na rozsądnym poziomie.

    1. Esteban

      Nie masz pojęcia, jaki jest status F- 117 , prawda? Dobrze, że nie domagasz się przy okazji prezentu w postaci A-10, no i F-22, który wnet może być na wylocie ;⁠)

    2. Orthodoks

      Przecież oprucz konstrukcji płatowca to praktycznie archaiczny system.

  2. GB

    Swego czasu chodziły słuchy że F-117 wykonywały też loty bojowe w Syrii zrzucając bomby kierowane na pozycje terrorystów. Ale dowodów na to nie ma.

    1. Esteban

      Byłoby to równie niemądre jak twój komentarz. W artykule jest napisane dlaczego nie miałoby to sensu.

    2. GB

      Esteban....Jasne, wtedy gdy miały być te loty samolotami stealth w służbie operacyjnej były F-22, B-2 i do tego właśnie F-117, które od czasu do czasu latały i piloci się na nim szkolili (F-35 choć był już produkowany nie był operacyjny). F-22 nie przenosił bomb w komorach wewnętrznych, a do F-117 mieściły się nawet kierowane 2000 funtówki. Lepiej było wysłać F-177 niż B-2. Proste?

    3. Esteban

      @GB no widzisz, sztabowcy amerykańscy mieli jednak inne zadanie. Jak myślisz, kto muał rację? :⁠-⁠D

  3. atom

    Pomijajac ich zdolności i przydatność, te "żelazka" są przepiękne i ponadczasowe

    1. Flower

      Myślę że zdolności to one mają jeszcze do dzisiaj ,) ale faktycznie zgodzę się że są piękne , pamiętam jak pierwszy raz je zobaczyłem to myślałem że to jest jakaś ściema albo rekwizyt z Gwiezdnych Wojen , hehe , żelazka ,fajne określenie ;)

  4. Macminik

    Może jeden trafia do Muzeum Lotnictwa i Astronautyki w Krakowie.... haha... żartowałem

    1. LMed

      Szanse że kiedyś trafi pewnie są.

Reklama