Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Samolot Saaba zastąpi AWACSy NATO?

Coraz szersze kręgi zatacza niepotwierdzona na razie informacja o tym, że eskadra NATO wykorzystująca starzejące się E-3 AWACS zastąpi je szwedzkiej produkcji samolotem Saab GlobalEye. Informacja ta powtórzyły już m.in. niemiecka agencja prasowa DPA, portal Hartpunkt oraz francuska gazeta „La Lettre”.

Saab GlobalEye ZEA
Saab GlobalEye ZEA
Autor. Maciej Szopa/Defence24

Chodzi o samoloty Sojuszu Północnoatlantyckiego zakupione i utrzymywane ze środków państw europejskich, których nie stać było na samodzielny zakup i eksploatację. Indywidualne zakupy często też nie miały sensu ze względów geograficznych. Samolot dowodzenia formacjami sojuszniczymi dziesiątek statków powietrznych w promieniu wielu setek kilometrów miał większy sens jako interoperacyjny system działający na szczeblu całego sojuszu niż jako pojedyncze maszyny w poszczególnych krajach. Obecnie natowskie E-3 Sentry służą w dwóch eskadrach liniowych (1 i 2) oraz jednostce treningowej. Łącznie jest tam wykorzystywanych 14 z 18 zakupionych niegdyś samolotów.

Oprócz tego niektóre państwa europejskie posiadają własne samoloty wczesnego ostrzegania. Wśród nich E-3 eksploatowała Francja i Wielka Brytania. Ta druga zastępuje je naturalnym sukcesorem E-3, czyli samolotem Boeing E-7 Wedgetail. Francja jednak, wbrew przewidywaniom, poszła w innym kierunku i wybrała szwedzkie samoloty Saab GlobalEye (2 plus 2 w opcji).

Dni udanych i cechujących się efektownym wyglądem samolotów są już jednak policzone ze względu na wiek, ale także postęp techniczny, jaki się odbywa na świecie. Za naturalnego następcę E-3 od lat uważano samolot Boeing E-7 Wedgetail. To udana maszyna wybrana (w różnych wersjach) m.in. przez Australię, Wielką Brytanię, Republikę Korei i Turcję. Prawdopodobnie kupią ją też Stany Zjednoczone, jednak tutaj wokół tematu zaczęły pojawiać się kontrowersje, a „departament wojny” Pete’a Hegsetha zaczął torpedować ten program, proponując protezę w postaci pokładowego samolotu Northrop Grumman E-2D Advanced Hawkeye, który cechuje się małą długotrwałością lotu i małym pułapem. Innymi słowy, nie jest w stanie wyrównać tego, co zapewnia E-3 Sentry. Obecnie dzięki oporowi w Kongresie sprawa wydaje się wracać na poprzednie tory.

Biorąc pod uwagę rozwój techniki, miniaturyzację i pojawienie się samolotów wczesnego ostrzegania znacznie mniejszych, opartych na kadłubach odrzutowców biznesowych, nie jest jednak tak oczywiste, że E-7 powinien zastąpić E-3 także w eskadrach NATO. Szczególnie że w warunkach europejskich mniejsze maszyny wydają się być bardziej przystające do realnych potrzeb. Nie do przecenienia jest też aspekt polityczny. E-7 Wedgetail to konstrukcja amerykańska, a jeden z dwóch dostępnych mniejszych systemów na bizjetach (Argus) to rozwiązanie amerykańsko-izraelskie. Jeżeli europejskie NATO chce zwiększyć swoją niezależność od dwuznacznie zachowujących się dzisiaj Stanów Zjednoczonych, to pozostaje tylko jeden wybór – GlobalEye. Sprawdzony wyrób ze stajni świeżego członka NATO, czyli Szwecji.

Pierwsze kroki na tej drodze zostały już poczynione. Chodzi tutaj o sensacyjny zeszłoroczny zakup dokonany przez Francję. GlobalEye zamówiła także Szwecja (trzy plus jeden w opcji). Nad jego indywidualnym zakupem poważnie zastanawiają się Niemcy i inne kraje. Jednym z nich jest Polska, która użytkuje obecnie poprzednie rozwiązanie Saaba w tej klasie, samoloty Saab 340 AEW.

Oczywiście nie wszystko jest takie oczywiste. GlobalEye to maszyna stworzona na potrzeby Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a producent miał z tyłu głowy jeszcze zamówienie na rynku rodzimym. Kiedy tworzono GlobalEye’a, nie myślano jeszcze zbyt poważnie o wejściu Szwecji do NATO, nie było jeszcze pełnoskalowej agresji na Ukrainę. Oznacza to, że aby optymalnie komunikować się z architekturą Sojuszu, GlobalEye będzie musiał przejść daleko idące modyfikacje.

Nie oznacza to jednak, że to niemożliwe. Przeciwnie, pieniądze wyłożyła na to już Francja, a zakup do eskadr NATO tylko poprawi finansowanie takich prac. Skorzystać na tym może np. Polska, która mogłaby zakupić dla siebie te systemy w konfiguracji sojuszniczej bez dopłacania do tego rozwoju, ewentualnie częściowo się tylko do tego dorzucając. Niższy może być koszt jednostkowy tego systemu, ponieważ potencjalne zamówienie Sojuszu może dotyczyć 12, a nawet więcej samolotów. Do tej pory cała sprzedaż GlobalEye to 10 sztuk (5 do ZEA, 3 do Szwecji i 2 do Francji).

Proces zakupowy nowego samolotu wczesnego ostrzegania NATO wznowiło na początku 2026 roku, po dokonaniu jego istotnej redefinicji co do wymagań, kosztów i ryzyka programu. Za ryzyko mogło tym razem zostać uznane uzależnienie od chwiejnych Stanów Zjednoczonych. Natomiast nie jest tajemnicą, że E-7 Wedgetail to maszyna droższa w zakupie i eksploatacji od konstrukcji Saaba. Choć cena tej ostatniej też przekracza 500 mln EUR.

Saab jak na razie nie odtrąbił zwycięstwa i ogranicza się do potwierdzenia, że poproszono go o przekazanie informacji na temat jego produktu.

Reklama
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama