Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Rosjanie tworzą bezzałogowy czołg szturmowy [ANALIZA]

Rosjanie od wielu lat pracują nad stworzeniem bezzałogowych platform opancerzonych, w tym czołgu szturmowego na bazie T-72. Jak przebiegały te prace i czy uda im się osiągnąć sukces?

Koncepcja bezzałogowego czołgu T-72 Szturm.
Koncepcja bezzałogowego czołgu T-72 Szturm.
Autor. UralWagonZawod

Decyzja o opracowaniu przez rosyjskie zakłady Uralwagonzawod bezzałogowego czołgu na bazie platformy T-72 została ogłoszona w roku 2018. W kolejnym roku poinformowano o planowym rozpoczęciu prac badawczo-rozwojowych za następne 12 miesięcy. Określono także, że nowy czołg powstanie na bazie szeroko wdrażanego do armii T-72B3. Konstrukcja ta miała być przeznaczona do walk w mieście, zwłaszcza wykrywania i eliminowania wrogich punktów umocnionych i obsług przeciwpancernych pocisków kierowanych i granatników przeciwpancernych.

Reklama

Bezzałogowy czołg na bazie T-72

Byłaby to odpowiedź na wnioski, jakie Rosjanie musieli wyciągnąć po np. walkach w Czeczeni (a wiemy, jak to u nich wygląda). Jednocześnie rozważano wykorzystywanie bezzałogowych T-72 w ramach formacji łączonych, gdzie pełniłby funkcję wspierającą lub wręcz prowadziły natarcie. Początkowo chciano stworzyć cztery niezależne pojazdy, jednak z czasem zdecydowano się na próbę stworzenia uniwersalnej platformy bezzałogowej, którą zintegrowano by z kilkoma typami uzbrojenia.

Jednym z nich miał być właśnie czołg podstawowy wyposażony w skróconą do 30 kalibrów armatę kal. 125 mm (lub kal. 152 mm) o wzmocnionej konstrukcji w przedniej części. Do tego dochodził wóz wyposażony w wyrzutnie rakietowych miotaczy ognia RPO Trzmiel (następca BMO-T), nośnik pocisków termobarycznych kal. 220 mm znanych z wyrzutni TOS-1/1A oraz bezzałogowy pojazd ze zdwojoną armatą kal. 30 mm umieszczoną w module bojowym będącym rozwinięciem tego z BMPT Terminator.

BMPT już w docelowej konfiguracji produkcyjnej, wyposażony między innymi w zmodyfikowane wyrzutnie pocisków Ataka-T z dodatkowymi osłonami balistycznymi.
BMPT już w docelowej konfiguracji produkcyjnej, wyposażony między innymi w zmodyfikowane wyrzutnie pocisków Ataka-T z dodatkowymi osłonami balistycznymi.
Autor. Nickel nitride/CC0

Mocny pancerz i systemy ochrony

Tym samym Rosjanie mieliby cały „kompleks” systemów bezzałogowych Szturm, mogących realizować zadania bojowe np. w terenie zurbanizowanym lub też takim o wysokim ryzyku utraty ludzi i pojazdów. Pojazdy te miały cechować się wysokim poziomem ochrony zapewnianym przez kombinację rozwiązań pasywnych (pancerze kompozytowe i reaktywne) oraz aktywnych, np. systemów ochrony soft-kill.

Przechodząc do koncepcji bezzałgowego T-72 Szturm, planowano umożliwienie jego sterowania przez załogę w nagłych wypadkach. Mowa tutaj jednak raczej o możliwości operowania nim przez kierowcę, chociaż brak tutaj większej liczby informacji. Z czasem pojawiły się spekulacje o możliwym wykorzystaniu jako bazy czołgu T-90, jednak końcowo zdecydowano się na utrzymanie T-72 jako nośnika.

Zmiana uzbrojenia głównego. Haubica jako opcja

Oczywiście, stworzenie z niego pojazdu bezzałogowego lub też opcjonalnie załogowego oznaczało całkowitą przebudowę wnętrza oraz zmianę wielu jego podzespołów oraz ich rozmieszczenia. Przede wszystkim uzbrojenie główne na bazie armaty gładkolufowej 2A46M-5 miało zostać skrócone, by móc łatwiej nim operować zdalnie. Pozwalałaby ona także na prowadzenie ognia bardziej stromotorowo względem klasycznych armat czołgowych. Jednocześnie rozważano montaż jeszcze mocniejszego uzbrojenia w postaci armaty/haubicy kal. 152 mm (co przywodzi zapewne wielu na myśl skojarzenie z czołgiem T-14 Armata).

Pojawiały się także pomysły wyposażenia czołgu jednocześnie w kilka typów uzbrojenia, gdzie obok armaty i karabinów maszynowych miałby on mieć armaty automatyczne (o wysokim kącie podniesienia lufy do rażenia np. stanowisk ogniowych na wyższych piętrach budynków), wyrzutnie rakietowych miotaczy ognia Trzmiel… czy nawet rakiet od systemów TOS.

Reklama

Rozwiązania zaczerpnięte z bezzałogowej wersji T-14 Armata

Co ciekawe, wiele rozwiązań wykorzystanych w trakcie badań i testów T-72 Szturm miało pochodzić z prac nad stworzeniem właśnie bezzałogowej wersji czołgu T-14 Armata. Ta jednak ostatecznie nie powstała, a jej wersja załogowa zalicza głównie opóźnienia we wdrożeniu do wojska. Wśród technologii, jakie miano zastosować w T-72 Szturm z bezzałogowej Armaty, wymienia się system kierowania ogniem czy podzespoły odpowiedzialne za sterowanie wieżą. Niektóre podzespoły wywodziły się często np. z T-90M lub jeszcze T-80UD.

Nowy T-72 Szturm miał posiadać także wiele czujników oraz sensorów optycznych pozwalających na zapewnienie pełni świadomości sytuacyjnej żołnierzowi podczas sterowania wozem. Mowa tutaj nie tylko o zwykłych kamerach umieszczanych w różnych miejscach wozu, ale także o stworzeniu obrazu sytuacji „z nad” czołgu wspomaganego przez odpowiednie algorytmy. Masa własna czołgu miała wynosić do 50 ton.

Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0
Rosyjski czołg T-72B3.
Autor. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0

Nowa wieża i zmienione wnętrze

Bezzałogowiec musiał mieć także przeprojektowane wnętrze, odpowiedniej mocy źródło prądu dla wszystkich systemów oraz inną wieżę (cenne były tutaj zapewne wnioski z opracowania tej dla T-14, która jest bezzałogowa). Pierwsze grafiki koncepcyjne całej rodziny pojazdów Szturm pojawiły się jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę, ukazując, jak mogłyby wyglądać poszczególne odmiany.

Wojna na Ukrainie przyspieszyła prace

To jednak działania wojenne miały wpłynąć na przyspieszenie prac, czego efektem było rozwijanie kolejnych technologii oraz udostępnienie nowych koncepcji w formie modeli komputerowych. Przy okazji pokazano także model pojazdu dowodzenia (także na bazie T-72), który odpowiadałby za sterowanie plutonem np. czołgów T-72 Szturm w promieniu 3 km. Wóz, podobnie jak te bezzałogowe, otrzymał ciężkie moduły pancerza reaktywnego.

Do osłony tego typu pojazdów miałyby służyć ciężkie gąsienicowe transportery opancerzone BTR-T/U. Prototyp takiego pojazdu był widziany w lipcu 2024 roku w miejscowości Niżny Tagił, właśnie w okolicach zakładów UralWagonZawod.

Czołg szturmowy z haubicą

W roku 2023 rosyjski Uralwagonzawod informował o prowadzonych od września aktywnych badaniach wspomnianego pojazdu obejmujących m.in. strzelanie bojową amunicją z armaty 2A46M-5 kalibru 125 mm o skróconej lufie. Nowe światło na ten program przyniósł lipiec 2025 roku, kiedy to rosyjski Państwowy Uniwersytet Techniczny imienia Jurija Gagarina opublikował rysunki patentowe szturmowego pojazdu na bazie czołgów T-72/80/90, który stanowił odświeżenie opisywanej koncepcji. Jednak ten koncept raczej dotyczy pojazdu załogowego.

Uzbrojenie główne stanowi w nim haubica/haubicoarmata kal. 152 mm, a dodatkowe, poza karabinem maszynowym, stanowi armata kal. 30 mm (2A72?) umieszczona w zdalnie sterowanym module uzbrojenia. Do tego dochodzą wyrzutnie Trzmiel/Trzmiel-M. Pojazd ma wykorzystywać głównie pociski odłamkowo-burzące, a do zwalczania celów opancerzonych służyłyby odpalane z haubicy lub zasobników zewnętrznych przeciwpancerne pociski kierowane.

Reklama

Ochronę pojazdu zapewniać ma nie tylko pancerz kompozytowy i reaktywny, ale także system ochrony aktywnej klasy soft-kill oraz hard-kill w postaci prawdopodobnie Areny-M. Do tego czołg ma posiadać wyrzutnię bezzałogowych systemów latających, które zwiększą jego świadomość sytuacyjną oraz pozwolą na prowadzenie ognia pośredniego na dalszym dystansie.

To ma być możliwe dzięki większemu kątowi podniesienia haubicy względem armaty kal. 125 mm. Zadania owego czołgu szturmowego pokrywają się z opisywanym rozwiązaniem bezzałogowym. Miałby on otrzymać także lemiesz/spychacz do oczyszczania terenu oraz maszt z przyrządami obserwacyjnymi.

Pierwszy czołg już na testach

Dochodzimy teraz do lipca 2025 roku, kiedy to w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z Niżnego Tagiłu przedstawiające w jeździe wspomniany bezzałogowy czołg oraz pojazd sterujący. Widzimy, że ma on krótszą armatę, określaną jako D-414 kal. 125 mm, inną wieżę oraz lemiesz zamontowany na przodzie kadłuba. Zapas amunicji do uzbrojenia głównego wynosić ma 22 naboje. Prędkość maksymalna według założeń programu miałaby wynosić około 40 km/h.

Dochodzimy teraz do lipca 2025 roku, kiedy to w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z Niżnego Tagiłu przedstawiające w jeździe wspomniany bezzałogowy czołg oraz pojazd sterujący. Widzimy, że ma on krótszą armatę, określaną jako D-414 kal. 125 mm, inną wieżę oraz lemiesz zamontowany na przodzie kadłuba.

Widać wyraźnie, że Rosjanie konsekwentnie rozwijają ten program, koncentrując się na konstrukcji bezzałogowego czołgu szturmowego oraz pojazdu dowodzenia. Czy system szybko trafi do linii? To mało prawdopodobne. Projekt może jednak posłużyć jako poligon doświadczalny dla nowych rozwiązań i stać się podstawą dalszych prac nad platformami bezzałogowymi opartymi na już eksploatowanych podwoziach — jeśli testy potwierdzą ich przydatność operacyjną.

Koncepcja bezzałogowego wozu wsparcia ogniowego czołgów wykorzystującego rozwiązania z BMPT Terminator.
Koncepcja bezzałogowego wozu wsparcia ogniowego czołgów wykorzystującego rozwiązania z BMPT Terminator.
Autor. UralWagonZawod
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama