- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Szukali UFO, odkryli myśliwiec F-47?
W rejonie Strefy 51 kanał Project Fear zarejestrował coś, czego nie udało się wcześniej wypatrzeć spotterom i specjalistom lotniczym. Tajemniczy obiekt nie jest może statkiem kosmitów, którego poszukiwano, ale prawdopodobnie pierwszym wizualnym potwierdzeniem kształtu przyszłego amerykańskiego myśliwca 6. generacji.
Autor. NASA
Kanał Project Fear działa na serwisie YouTube i na co dzień zajmuje się tropieniem zjawisk paranormalnych, takich jak duchy czy UFO. W swoich „badaniach” posługuje się jednak zaawansowanym technicznie sprzętem wideo i innymi sensorami, dokonując prób faktycznego znalezienia dowodów na najróżniejsze teorie spiskowe. „Na tym kanale YouTube będziemy tworzyć paranormalne wycieczki samochodowe, filmy eksploracyjne i polować na duchy. Od opuszczonych szpitali psychiatrycznych po demoniczne więzienia, bądź świadkiem naszych paranormalnych spotkań, śpiąc samotnie w najstraszniejszych miejscach na świecie” – brzmi część opisu tego przedsięwzięcia.
W tej sytuacji wykrycie przez ich kamery, zainstalowane w okolicy legendarnej Strefy 51, dziwnych sylwetek latających w okolicy bazy mogłoby zostać zignorowane. Nie zostało jednak z uwagi na to, że sprzęt wideo, w tym kamery noktowizyjne, pomógł wybrać i wykorzystać „badaczom” Anders Otteson. Do tego specjalisty w dziedzinie wykorzystania sprzętu wideo (który sam prowadzi kanał Uncanny Expeditions) dotarł portal The Warzone, który w ten sposób potwierdził autentyczność nagrania.
A craft the public has never seen before…
— Project Fear (@ProjectFearX) June 2, 2026
Video out this Friday. #ProjectFear #Area51 pic.twitter.com/8eOSJSUX1g
Co udało się zarejestrować łowcom UFO? Był nim najprawdopodobniej nisko lecący obiekt będący dwusilnikowym odrzutowcem w układzie kaczki. Maszyna nosi cechy trudnowykrywalne i posiada wygięte pod kątem ku dołowi końcówki skrzydeł. Przypomina to co najmniej trzy znane już wcześniej konstrukcje lotnicze. Pierwszym jest Bird of Prey – demonstrator technologii opracowany w latach 90., o charakterystycznych wygiętych ku dołowi pod kątem skrzydłach. Drugim jest X-36, maszyna eksperymentalna z końca lat 90. z usterzeniem typu kaczka. Trzecim podobnym samolotem jest pokazywany od roku myśliwiec przyszłości F-47, a przynajmniej ta jego dziobowa część, którą do tej pory pokazano. Cechą wspólną tych trzech konstrukcji jest to, że ich programy prowadziła ta sama firma. A Boeing, bo o nim mowa, jest odpowiedzialny za realizację programu Next Generation Air Dominance (NGAD), mającego na celu stworzenie myśliwca 6. generacji.
Zaobserwowany samolot wygląda jak skrzyżowanie wszystkich powyższych. Jednocześnie jednak nie przypomina sylwetką wielokrotnie zapowiadanego w kontekście programu NGAD myśliwca trójkątnego. Możliwe więc, że samolot trójkątny służył do tej pory do dezinformowania Chińczyków co do kierunku rozwoju myśliwca F-47. Być może dokonano tego przy wykorzystaniu konkurencyjnego projektu myśliwca 6. generacji Lockheed Martina, który mógł rzeczywiście tak wyglądać. Czy ta dezinformacja się udała? Tego z całkowitą pewnością ocenić się nie da. Warto jednak zauważyć, że chiński demonstrator (prototyp?) samolotu nowej generacji, określany jako J-50, jest do tej amerykańskiej wizji podobny.
Zobacz też

Tymczasem samolot, sfilmowany przez Project Fear, wygląda jak połączenie różnych koncepcji Boeinga testowanych na Bird of Prey i X-36, tyle że w większej odsłonie dwusilnikowej. A więc samolot konstrukcyjnie inny. Maszyna o szerokim dziobie, który w pewnym momencie się załamuje, z wielkimi trapezoidalnymi płytami usterzenia przedniego i skrzydłami o dużym skosie, prawdopodobnie załamanymi na końcach ku dołowi.
Autor. Kadr z filmu. Project Fear
Autor. NASA
Autor. Boeing
Oczywiście warto zauważyć, że zarejestrowana konstrukcja nie jest zapewne docelowym myśliwcem F-47 ani nawet jego prototypem. Pierwszy F-47 powstaje dopiero w zakładach Boeinga w St. Louis i ma być oblatany w 2028 roku. A przynajmniej taka jest oficjalna wersja wydarzeń. Możliwe więc, że zauważono jeden z demonstratorów technologii, które wykonywały loty ze Strefy 51 po 2017 roku. Biorąc pod uwagę kształt, jest to jednak zapewne demonstrator Boeinga, a więc koncepcja zwycięska. Docelowy F-47 może więc być nieco większą, dojrzalszą wersją tego, co zaobserwowano.
Inną możliwością jest to, że sfilmowana przez zespół maszyna to nie demonstrator NGAD-a, ale jakiś prototyp lub demonstrator niejawnego bezzałogowca. Sądząc po kształcie mógłby to być np. odrzutowiec bojowy tworzony z myślą o programie Collaborative Combat Aircraft. Może to być też teoretycznie demonstrator rozwiązań dla okrytego tajemnicą programu przyszłego samolotu bojowego dla amerykańskiej marynarki wojennej F/A-XX. Biorąc jednak pod uwagę podobieństwo do ujawnionego dziobu F-47, bardziej prawdopodobne, że chodzi o ten samolot.



WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!