Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • WYWIADY

Rafael: Spike dla Apache do produkcji w Polsce [WYWIAD]

Apache Guardian
Śmigłowiec AH-64E z wyrzutniami pocisków Spike NLOS, 101 Dywizja Powietrzno-Desantowa
Autor. Capt. Andrew Lightsey IV/US Army

Podczas targów Eurosatory Rafael przedstawił ofertę systemów antydronowych, aktywnej ochrony, a także wielozadaniowych pocisków kierowanych. Defence24.pl rozmawia z Romanem Palarią, Vice President Rafael Advanced Defense Systems Ltd of business development and marketing of the land and naval systems directoriate.

Maciej Szopa: Polska jest dzisiaj użytkownikiem pocisków rodziny Spike skonstruowanych przez Państwa firmę i pokazywanych na Eurosatory 2026. Jakie są dzisiaj perspektywy dalszego rozwoju tej współpracy?

Roman Palaria, Vice President Rafael Advanced Defense Systems Ltd of business development and marketing of the land and naval systems directoriate: Rodzina Spike w Polsce to dla nas bardzo ważne przedsięwzięcie i wierzymy, że podobnie jest z polskiego punktu widzenia. Polska stoi przed bardzo dużym wyzwaniem, jeśli chodzi o obronność, a my wiemy wiele na ten temat. Jak sądzę, w mediach i wśród polskich wojskowych trwa dyskusja na temat wyzwania rosyjskiego i tego, jakie zdolności uderzeniowe będą potrzebne, aby móc skutecznie uderzać w czołgi, ale także inne pojazdy opancerzone, cele miękkie czy budynki.

Dziś przede wszystkim oferujemy pociski Spike NLOS do polskich śmigłowców Apache. To uzbrojenie już zostało zintegrowane z amerykańskimi AH-64, a władze amerykańskie wspierają nasze działania mające na celu wdrożenie tej broni na polskich śmigłowcach. Mieliśmy już w tej sprawie trójstronne spotkania, więc jeżeli polski rząd będzie zainteresowany uzbrojeniem swoich Apache w Spike NLOS, to może to być zrobione, i to przy wsparciu rządu Stanów Zjednoczonych przy całym tym procesie.

Takie wsparcie i przekazanie doświadczeń jest bardzo ważne. Warto też dodać, że Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych są bardzo wymagające, jeżeli chodzi o eksploatowane uzbrojenie. Mają też ogromne doświadczenie w operowaniu AH-64 i wykorzystywaniu różnego uzbrojenia. Pozytywny sygnał od nich, a nie tylko od producenta ma więc znaczenie. Może się to także przekształcić we wzajemną kooperację budującą regionalne zdolności operacyjne. Być może Amerykanie pomogą szkolić Siły Zbrojne RP i przeprowadzać treningi z użyciem Apache ze Spike NLOS.

Jakie zdolności na polu bitwy daje połączenie Spike NLOS z Apache?

Umożliwia to rażenie celów w odległości do 50 kilometrów, a więc bardzo dużej. Szczególnie że sam Apache to potężna machina bojowa, najbardziej zaawansowany na świecie śmigłowiec bojowy.

To bardzo znacząca zdolność. Np. obecnie na Ukrainie strefa śmierci sięga 30-40 km poza linię styczności wojsk. A więc jeżeli chce się uderzyć z bezpiecznej odległości, to parametry Spike NLOS to umożliwiają.

Czy istnieje możliwość produkcji albo przynajmniej współprodukcji Spike NLOS w Polsce? Mówi się u nas dzisiaj dużo o konieczności posiadania niezależnych zdolności produkcyjnych. Takich, które w razie wojny mogłyby dostarczać duże ilości amunicji…

Zdecydowanie tak i oferowaliśmy to już, np. przy okazji oferowania przez nas Spike NLOS do polskiego niszczyciela czołgów. I przy tej okazji, i przy okazji pocisków do AH-64 oferujemy polonizację pocisku i transfer technologii – zarówno do wyrzutni, jak i pocisków. Tak aby mogły być produkowane w Polsce.

Zresztą nasza oferta to nie tylko Spike NLOS. Mamy długą tradycję przekazywania pocisków rodziny Spike do Polski. Zrobiliśmy tak z pociskami Spike LR, które dzisiaj są produkowane w Mesko, spółce Polskiej Grupy Zbrojeniowej. MESKO wykonuje dla polskiej armii dobrą pracę zarówno jeśli chodzi o wysoki standard jakości, jak i skalę produkcji. Produkują tysiące pocisków i chcemy podobną ścieżką wdrożyć proces związany ze Spike NLOS. Szczególnie że znamy już te zakłady, podobnie jak inne możliwości grupy PGZ. Chcemy z nimi pracować i transferować technologię pocisku.

Reklama

Czy rozważacie zaoferowanie pocisków także do innych polskich śmigłowców? Np. do AW149?

Na pewno, ale to zależy od potrzeb operacyjnych Sił Zbrojnych RP. Jeżeli zdefiniują taką potrzebę, to możemy do nich zaoferować zarówno Spike NLOS , jak i Spike ER2. Nie widzę tutaj problemu z punktu widzenia technicznego. Spike NLOS to rozwiązanie dla cięższych śmigłowców, ale ER2 może zostać zintegrowany także z lekkimi platformami. To pocisk o zasięgu 16 kilometrów, a zatem także dużym. A jego masa to tylko 34 kilogramy.

Wspomniał Pan o programie polskiego niszczyciela czołgów…

Rozumiemy, że obecnie w Polsce jest redefinicja tego programu i musi zostać wypracowana decyzja. Szanujemy to i nie chcemy w tym przeszkadzać. Wcześniej złożyliśmy ofertę wspólnie z PGZ. Znaczące w niej było m.in. to, że PGZ miał być liderem tego programu. Dla nas to ważna oferta, ważne partnerstwo. Czekamy na decyzję, rozumiejąc, że każde państwo ma swoje priorytety.

Wspomniał Pan, że w Polsce produkowany jest Spike LR. Czy z waszego punktu widzenia możliwe jest przeniesienie także produkcji pocisku LR2?

Spike LR2 to kolejna generacja używanego i docenionego w Polsce Spike LR. Mamy bardzo dobre relacje z polską armią i wiemy, że jest zadowolona z tego pocisku. Mamy stamtąd dobrą informację zwrotną i wnioski eksploatacyjne. Co za tym idzie, tak, chcemy zaszczepić w Polsce także Spike LR2. Nastąpił już wstępny transfer technologii do Mesko, więc myślę, że możemy to przeprowadzić szybko. A te zakłady mogą szybko zacząć dostarczać ten pocisk w dużych ilościach.

Skoro mówimy o wysokiej jakości i skali produkcji w Mesko… Czy rozważacie np. wspólne oferowanie pocisków rodziny Spike za granicę? Duża skala produkcji przekłada się na cenę i szybkość dostaw. Czy to dla Rafaela atrakcyjne, czy raczej wystarcza mu jego własny potencjał produkcyjny?

To na pewno dobry pomysł. W pierwszej kolejności oczywiście zwiększamy nasze własne zdolności produkcyjne, ale biorąc pod uwagę ogromne zapotrzebowanie na rynku, to nie wystarczy. W przeszłości rozmawialiśmy już z Mesko o jakiejś formie współpracy. A przynajmniej o montażach niektórych sekcji, które mogliby nam dostarczać. To zawsze jest na stole i jesteśmy na to otwarci, żeby wspólnie spełniać oczekiwania klientów z krajów trzecich. Ze względu na wysoką jakość produkcji w Mesko jesteśmy pewni ich wyrobów. Pozostają kwestie porozumienia biznesowego.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama