- OPINIA
- WIADOMOŚCI
Szef komisji obrony o SAFE: niepotrzebny spór
Sprzeciw wobec SAFE to błąd wynikający z niewiary, że unijne fundusze mogą pomóc w modernizacji polskiej armii, i z irracjonalnej obawy przed ich zablokowaniem – powiedział Defence24 przewodniczący sejmowej komisji obrony Andrzej Grzyb (PSL-TD). Dodał, że większe zrozumienie dla znaczenia programu niż posłowie opozycji wykazuje Kancelaria pPrezydenta Karola Nawrockiego.
W piątek Sejm uchwalił ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa, niezbędną do zaciągnięcia pożyczek z unijnego instrumentu SAFE. Za ustawą głosowało 236 posłów, przeciw 199, a czworo posłów wstrzymało się od głosu. Przeciw ustawie byli posłowie PiS i Konfederacji.
„Nieprzekonanych trudno przekonać. Myślę, że popełniają duży błąd, ponieważ to poszerza możliwości finansowania modernizacji polskich sił zbrojnych, poszerza również możliwości wykonania tych zamówień w polskim przemyśle obronnym” – skomentował Grzyb prace nad projektem i uchwalenie ustawy przy sprzeciwie opozycji. Przypomniał, że „zgodnie ze specyfikacją zawartą w załączniku, który na razie nie jest publiczny” – na zamówienia w rodzimym przemyśle przewidziano 89 proc. środków przyznanych przez KE.
Jedna z – odrzuconych przez Sejm – poprawek PiS zmierzała do zapisania tej wielkości w samej ustawie. „Kiedy w pracach nad ustawą o obronie ojczyzny proponowaliśmy, by zapisać wymóg 50 proc. zakupów dokonywanych w polskim przemyśle, PiS było przeciw” – zauważył Grzyb.
„Kiedy słucham argumentów przeciwników tego rozstrzygnięcia, wydaje mi się, że brakuje zrozumienia” – powiedział o głosowaniu nad całością ustawy. Skomentował także formułowane przez PiS i Konfederację przekonanie o „warunkowości” pożyczek. Zdaniem posła widać „brak wiary, że pieniądze europejskie mogą poszerzyć możliwości sfinansowania modernizacji polskich sił zbrojnych”, zarazem „jest irracjonalna obawa”, że KE może zablokować wypłaty, jeżeli w Polsce po wyborach powstanie rząd utworzony przez dzisiejszą opozycję. „Nie ma takiego warunku w programie SAFE, ponieważ modernizacja armii, wzmocnienie zdolności obronnych to zupełnie inna kategoria niż rozwój regionalny. Najlepszym przykładem jest to, że również Węgry skorzystają z programu SAFE” – powiedział.
Nawiązując do propozycji wpisania do ustawy zwiększenia wydatków obronnych do 6 proc. PKB, zwrócił uwagę, że „SAFE to jednorazowy instrument” i nie można w odnoszącej się do niego „technicznej ustawie przygotowującej Polskę do absorpcji pieniędzy z pożyczki” umieszczać przepisów o tak stałym charakterze. Ponadto – przypomniał - udział wydatków na obronność w PKB jest zapisany w ustawie o obronie ojczyzny.
Zobacz też

„Inna poprawka zmierzała do tego, by zapisać kontrolę wydatków przez polski parlament. Parlament ma prawo kontrolować realizację zamówień na każdym etapie. Byłby to przepis o charakterze blankietowym” – zauważył.
PiS proponował ponadto umieszczenie w ustawie preambuły, gwarantującej, że nie będzie stosowany mechanizm warunkowości, nazywany przez posłów tej partii szantażem. W pracach nad projektem negatywnie zaopiniowali tę poprawkę prawnicy, wskazując na jej subiektywny charakter. „Preambuły to akty strzeliste, które wprowadza się do ustaw takich jak wprowadzenie nowej konstytucji. W dyskusji nad poprawkami pojawiała się próba pewnego moralnego szantażu, która nie powinna była mieć miejsca, ponieważ cały program modernizacji sił zbrojnych został przygotowany przez Sztab Generalny WP. To wojskowi wybrali najważniejsze cele. Wojsku i społeczeństwu zależy, żeby modernizacja odbywała się jak do tej pory – w miarę bezkonfliktowo” – powiedział Grzyb.
„Ten konflikt jest niepotrzebny. Jeśli uznamy, że do roku 2030 pojawiają się lepsze źródła finansowania, możemy zrezygnować z pożyczki, nie wykorzystywać jej. Wątpię, czy tak będzie, ze względu na napięcia związane chociażby z budżetem, ale nie powinniśmy sobie odbierać szansy” – dodał.
W jego ocenie w kwestii ustawy o SAFE „dużo bardziej otwartą postawę reprezentuje Kancelaria Prezydenta”. W czwartek rzecznik prezydenta poinformował, że szef kancelarii Zbigniew Bogucki i szef BBN Sławomir Cenckiewicz rozpoczęli prace nad poprawkami dotyczącymi warunków udzielenia i spłaty pożyczki z SAFE. „Szef BBN wyrażał obawy, które można wyjaśnić na etapie prac senackich. Wydaje mi się, że długa rozmowa w trakcie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, przedstawione tam wyjaśnienia, wyraźnie wskazują, że w Kancelarii Prezydenta jest dużo lepsze zrozumienie niż wśród posłów, którzy również mają dostęp do dokumentów źródłowych” – ocenił przewodniczący komisji.
Senat ma się zająć ustawą w przyszłym tygodniu.
Komisja Europejska ze 150 mld euro na pożyczki w ramach mechanizmu SAFE (Security Action for Europe) przyznała Polsce 43,7 mld euro. Pożyczki będzie można spłacać do roku 2070, spłaty kapitału będzie można rozpocząć 10 lat po otrzymaniu pożyczek. Według obliczeń na podstawie unijnych obligacji koszt ma wynieść 3 procent. Według Ministerstwa Finansów wykorzystanie SAFE będzie korzystniejsze niż obligacje o 36–60 mld zł. Do pożyczek z SAFE są uprawnione MON, MSWiA oraz Ministerstwo Infrastruktury.




WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner