- WIADOMOŚCI
- WAŻNE
Sejm przyjął ustawę o SAFE. Będą dodatkowe pieniądze dla MON?
W piątkowy poranek posłowie zdecydowali o losach projektu ustawy wdrażającej program SAFE, który ma wzmocnić zdolności obronne państw Unii Europejskiej. Nie uwzględniono poprawek opozycji, choć kwestia finansowania bez obciążania budżetu MON ma być uregulowana na etapie prac Senatu.
Po zakończeniu głosowania okazało się, że ustawa uzyskała poparcie większości posłów. Spośród 439 głosujących parlamentarzystów, 236 opowiedziało się za jej przyjęciem, 199 było przeciwnych, natomiast 4 wstrzymało się od głosu. W efekcie projekt zostanie przekazany Senatowi.
Równocześnie Sejm odrzucił wszystkie poprawki zgłoszone przez Prawo i Sprawiedliwość na etapie wcześniejszych prac w Sejmie, w tym podczas posiedzenia połączonych komisji obrony narodowej i finansów publicznych, co oznacza, że ustawa trafi do Senatu w pierwotnym kształcie. Podczas debaty w Sejmie minister finansów Andrzej Domański zapowiedział, że na etapie prac w Senacie zostanie jednak zgłoszona „kompleksowa poprawka”, wykazująca „bardzo wyraźnie”, że środki na spłatę SAFE nie będą obciążać budżetu MON. Bez tego rozwiązania istnieje ryzyko, że fundusz SAFE, spłacany z budżetu resortu obrony, byłby tylko odsunięciem obciążenia wydatkami puli pieniędzy dostępnych dla resortu obrony w czasie i wiązałby się z ryzykiem kumulacji nakładów w perspektywie kilku lat, na co jeszcze w trakcie konsultacji międzyresortowych wskazywał MON.
Prawo i Sprawiedliwość zaproponowało pakiet kilkunastu zmian do ustawy wdrażającej program SAFE, argumentując, że projekt w obecnym kształcie nie daje wystarczających gwarancji co do sposobu wydatkowania ogromnych środków. Posłowie tego ugrupowania, w tym Andrzej Śliwka, przekonywali, że konieczne jest wprowadzenie bardziej szczegółowych mechanizmów kontroli, które pozwoliłyby na bieżąco monitorować, na jakie cele trafiają pieniądze oraz kto jest beneficjentem poszczególnych projektów.
Jednym z kluczowych postulatów było również zapewnienie pełnej jawności listy inwestycji finansowanych z programu SAFE. Zdaniem PiS opinia publiczna powinna mieć dostęp do informacji o tym, jakie projekty są wybierane i na jakich zasadach, aby wykluczyć ryzyko politycznej uznaniowości.
Ugrupowanie podnosiło także kwestię ochrony polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Kolejny obszar dotyczył zasad spłaty pożyczek zaciąganych w ramach programu SAFE. PiS chciał doprecyzowania przepisów w taki sposób, aby zobowiązania te nie obciążały budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej i nie ograniczały jego zdolności do finansowania bieżących potrzeb armii. Z zapowiedzi szefa resortu finansów wynika, że ta kwestia ma być uregulowana na etapie prac senackich.
Wreszcie, część poprawek miała – według ich autorów – zabezpieczać Polskę przed możliwością wstrzymywania środków przez Komisję Europejską na podstawie mechanizmów warunkowości. PiS argumentował, że zapisy te są potrzebne, by uniknąć sytuacji, w której fundusze na bezpieczeństwo mogłyby stać się narzędziem politycznej presji.
Mimo tych argumentów wszystkie poprawki zostały odrzucone przez sejmowe komisje, a następnie przez większość posłów w głosowaniu plenarnym.
Program SAFE zakłada uruchomienie 150 miliardów euro na potrzeby bezpieczeństwa i rozwoju przemysłu obronnego w całej Unii Europejskiej. Polska ma otrzymać z tej puli około 43,7 miliarda euro, co czyni ją największym beneficjentem inicjatywy. Środki te mają zostać przeznaczone m.in. na modernizację armii, zakup nowoczesnego uzbrojenia oraz wsparcie krajowego sektora zbrojeniowego. Z programu będą finansowane m.in. zakupy systemu antydronowego San, bwp Borsuk, haubice Krab, a także samoloty Airbus MRTT, ale cała lista zakupowa jest niejawna. Pożyczki mają być spłacane przez okres 40 lat z 10-letnią karencją spłat kapitału, a oprocentowanie szacowane jest na 3-4 procent.
Głosowanie wywołało również silne reakcje polityczne. Premier Donald Tusk skomentował decyzję opozycji w mediach społecznościowych, zarzucając części ugrupowań sprzeciw wobec bezpieczeństwa państwa i rozwoju jego potencjału obronnego. Jego wpis podkreśla, że poparcie dla programu SAFE jest równoznaczne z poparciem dla silnej i nowoczesnej Polski.
Maski opadły. PiS i Konfederacja zagłosowały przeciwko programowi SAFE, czyli przeciw bezpieczeństwu Polski, przeciw nowoczesnej armii, przeciw polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. To już nie jest opozycja, to są wrogowie polskiej niepodległości.
— Donald Tusk (@donaldtusk) February 13, 2026
Ostre słowa ze strony polityków PiS
Krytyczne stanowisko wobec programu SAFE wyraził również poseł Janusz Kowalski, który w mediach społecznościowych nawiązał do wcześniejszych sporów energetycznych i obecnych relacji z Unią Europejską. Polityk przypomniał, że – jego zdaniem – kilkanaście lat temu koalicja tworzona przez Donalda Tuska oraz Polskie Stronnictwo Ludowe miała forsować rozwiązania wiążące Polskę długoterminowymi kontraktami na rosyjski gaz z koncernem Gazprom. W podobnym tonie ocenił obecny program SAFE, twierdząc, że może on prowadzić do wieloletniego uzależnienia Polski od zagranicznego – głównie niemieckiego – sprzętu wojskowego oraz presji ze strony instytucji unijnych. Kowalski podkreślił przy tym, że głosował przeciwko SAFE, określając go jako „KPO 2”.
16 lat temu koalicja Tuska z partią ruskiego gazu PSL chciała zabetonować Polskę do 2037 r. gazem z Gazpromu, a dziś Tusk z PSL na 45 lat chce uzależnić Polskę od niemieckiego sprzętu i brukselskiego szantażu. Głosowałem przeciwko KPO 2 - unijnemu mechanizmowi SAFE. 🇵🇱
— Janusz Kowalski 🇵🇱 (@JKowalski_posel) February 13, 2026

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner