- WIADOMOŚCI
SAFE: Jakie nowe samoloty i śmigłowce dla Polski?
Zgodnie z informacjami, które pozyskał w grudniu Defence24, polski program SAFE przewiduje kredytowanie dwóch programów związanych z potrzebami Sił Powietrznych.
Samolot tankowania powietrznego
Pierwszym z tych programów jest samolot tankowania powietrznego. W Europie jest tylko jedna konstrukcja tej klasy – Airbus A330 MRTT, i nie jest tajemnicą, że chodzi właśnie o te samoloty. W wywiadzie, jakiego gen. dyw. pil. Ireneusz Nowak, zastępca dowódcy generalnego, udzielił Defence24, powiedział, że chodzi o dwa takie samoloty kredytowane mechanizmem SAFE. Kolejne dwa mają zostać dokupione potem w ramach tradycyjnych mechanizmów zakupowych. Dwa A330 MRTT (najnowszej wersji) mają trafić do Polski do 2030 roku, a zatem zgodnie z zasadami europejskiego mechanizmu. Pozostałe dwa już po tej dacie.
Samoloty te wybierają niemal wszyscy klienci eksportowi na świecie, a kilkanaście lat temu wybrały je nawet Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, jednak ich wybór został podważony ze względu na ochronę rodzimego amerykańskiego producenta. Wybór tej konstrukcji nie budzi więc kontrowersji. Szczególnie że Airbus posiada zakłady w Polsce (PZL Warszawa Okęcie) i nie jest wykluczone, że ten zakup przełoży się w jakiś sposób na rozwój tych zakładów. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak zostanie podpisany kontrakt.
Śmigłowiec szkolny
Jeżeli chodzi o śmigłowce szkolne, to w prezentacji pokazano, iż program ten będzie realizowany przy pomocy polskiego przemysłu. Może to oznaczać albo wybór włoskich śmigłowców AW109 TrekkerM, które są proponowane wraz z ulokowaniem ich linii produkcyjnej w należącym do tej grupy PZL-Świdnik. Prezentacja nie wyklucza też wyboru alternatywnej propozycji Airbus Helicopters i Babcocka z ich systemem opartym o śmigłowiec H145M. Firmy te podpisały bowiem listy intencyjne o współpracy z firmami polskiego przemysłu obronnego, w tym WZL-1.
Uwolnione środki
Już poza prezentacją szef Sztabu Generalnego generał Wiesław Kukuła powiedział, że program SAFE umożliwi zwolnienie środków finansowych na wiele innych programów, które będą mogły być tradycyjnie sfinansowane z budżetu.
Wymienił tu w szczególności dodatkowe samoloty piątej generacji, co przynosi na myśl F-35. Jest to ciekawe, biorąc pod uwagę, że Polska poszukuje samolotu dla dwóch dodatkowych eskadr bojowych, ale teoretycznie ubiega się o ten kontrakt kilku producentów: Boeing z F-15EX, Lockheed Martin z F-35A, Eurofighter z Typhoonem oraz KAI KF-21 Boramae. Rzeczywiście F-35A jest od 2014 roku co jakiś czas wymieniany jako maszyna, która ma zastąpić Su-22 i MiGi-29 w łącznej liczbie czterech eskadr, czyli 64 maszyny. Nie jest jednak do końca jasne, czy w tym kontekście wspomnienie o konkretnym typie samolotu coś oznacza, choć może świadczyć o sympatiach względem jedynego oferowanego samolotu piątej generacji.
Zobacz też

Generał Kukuła wspomniał także o uwolnieniu środków na ciężki śmigłowiec transportowy. Tutaj ewidentnie chodzi o CH-47 Chinook. To jedyny efektywny kosztowo ciężki śmigłowiec transportowy na świecie, który wybiera wiele państw na świecie. Podczas gdy europejski AW101 to jednak maszyna zaliczana do średniej wielkości. Natomiast Sikorsky CH-53K King Stallion to maszyna niezwykle kosztowna, której nie wybrał żaden klient eksportowy poza korzystającym z amerykańskiego wsparcia Izraelem.
Generał Kukuła mówił też o dodatkowych inwestycjach w zdolności do uderzenia dalekiego zasięgu. Wydaje się, że tutaj także chodzić może o amunicję lotniczą, przede wszystkim pociski manewrujące (do maszyn produkcji amerykańskiej chodzi zapewne o JASSM-ER, do FA-50 może to być nowy pocisk europejsko-koreański, czyli pomniejszony Taurus). Możliwe też, że generał miał na myśli nowe klasy efektorów, np. pociski aerobalistyczne, albo pociski balistyczne ziemia-ziemia.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner