- WIADOMOŚCI
Oriesznik uderza w obwód kijowski. „Odrażające akty terroru”
W nocnym zmasowanym ataku na obwód kijowski Rosja wykorzystała hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik - poinformował w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. To trzeci przypadek wykorzystania tego pocisku, który według Moskwy ma zdolność przenoszenia głowic jądrowych. W niedzielę także szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas oświadczyła, że użycie przez Rosję pocisku balistycznego Oriesznik w ataku na Ukrainę to polityczna taktyka zastraszania i lekkomyślne balansowanie na krawędzi konfliktu nuklearnego. Zapowiedziała, że UE poszuka sposobów na zwiększenie presji na Moskwę.
Autor. Wolodymyr Zelensky/X
Ukraińskie Siły Powietrzne podały wcześniej w niedzielę, że w nocnym zmasowanym ataku na Kijów i obwód kijowski rosyjska armia użyła 600 dronów i 90 rakiet, w tym rakiety Oriesznik. Wkrótce potem wykorzystanie Oriesznika potwierdziło ministerstwo obrony w Moskwie, twierdząc, że celem były wyłącznie obiekty wojskowe Ukrainy. Ukraińska Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) wśród trafionych celów wymieniła budynki mieszkalne, akademik, centrum handlowe i supermarket, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski - instalację wodociągową, targowisko i kilka szkół.
„Trzy rosyjskie rakiety uderzyły w instalację wodociągową, spaliły targowisko, uszkodziły dziesiątki budynków mieszkalnych i kilka zwykłych szkół. (Przywódca Rosji Władimir Putin - PAP) wystrzelił swój Oriesznik w kierunku Białej Cerkwi” - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram. Jak dodał, najwięcej trafień odnotowano w Kijowie, który był głównym celem ataku.
Zaznaczył, że ważne jest, aby najnowsza fala rosyjskich nalotów nie pozostała bez konsekwencji. Potrzebne są rozwiązania zarówno ze strony USA, jak i Europy oraz innych podmiotów, aby zmusić Putina, by „wypowiedział słowo »pokój«” - wezwał.
Jak potwierdziły Ukraiński Siły Powietrzne, w ramach nalotu jedna rakieta balistyczna średniego zasięgu została wystrzelona z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim na południowym zachodzie Rosji. Z tego poligonu dwukrotnie wystrzelono Orieszniki w stronę Ukrainy: 21 listopada 2024 w kierunku miasta Dniepr i 8 stycznia 2026 roku w stronę Lwowa.
Rzecznik Sił Powietrznych, płk Jurij Ihnat, potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że to właśnie Oriesznik zaatakował rejon białocerkiewski, oddalony o około 80-90 km od Kijowa.
Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 604 cele, w tym 55 pocisków i 549 dronów. 19 pocisków rosyjskich prawdopodobnie nie osiągnęło celów; informacje są weryfikowane. Według wstępnych informacji odnotowano trafienia 16 rakiet i 51 dronów w 54 lokalizacjach, a także upadek szczątków zestrzelonych bezzałogowców w 23 lokalizacjach. W nocnych atakach zginęły co najmniej cztery osoby, a 53 odniosły obrażenia - przekazały lokalne władze. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne w siedmiu z 10 dzielnic miasta.
W sobotę Zełenski poinformował, że według danych wywiadowczych, w szczególności z USA i krajów europejskich, Rosja przygotowuje atak na Ukrainę przy użyciu systemu Oriesznik.
UE potępia atak
Doniesienia o użyciu przez Moskwę Oriesznika - systemu zaprojektowanego do przenoszenia głowic nuklearnych - „to polityczna taktyka zastraszania i lekkomyślne balansowanie na krawędzi konfliktu nuklearnego” - zaznaczyła wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych we wpisie na platformach internetowych.
„Rosja znalazła się w ślepym zaułku na polu walki, dlatego terroryzuje Ukrainę celowymi uderzeniami w centra miast” - podkreśliła Kallas. Rosyjskie ataki określiła jako „odrażające akty terroru”, których celem jest zabicie jak największej liczby cywilów.
Kallas zapowiedziała, że ministrowie spraw zagranicznych krajów UE w przyszłym tygodniu omówią sposoby zwiększenia międzynarodowej presji na Rosję. Szefowie MSZ państw członkowskich spotkają się na nieformalnym posiedzeniu 27 i 28 maja na Cyprze.
Oriesznik to rosyjski system rakietowy średniego zasięgu (IRBM). Zdaniem zachodnich ekspertów to zmodyfikowana wersja międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-26 Rubież. Pocisk porusza się z prędkością dochodzącą 8-10 machów (ponad 10-12 tys. km/godz.) i ma zasięg do 5,5 tys. km. Rakieta przemieszcza się w przestrzeni kosmicznej, w której następuje oddzielenie się bloku bojowego, który może być wyposażony w sześć głowic. Teoretycznie pocisk może przenosić głowice jądrowe, jednak dotychczasowe przypadki zastosowania wobec Ukrainy wskazują na użycie ładunków kinetycznych, powodujących zniszczenia dzięki własnej masie i dużej prędkości w momencie uderzenia.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!