Reklama
  • WIADOMOŚCI

Sojusznicy w NATO niechętni zwiększeniu wsparcia dla Ukrainy

Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte musiał przyznać porażkę swojej inicjatywy zobowiązującej państwa Sojuszu do przeznaczania co najmniej 0,25 proc. PKB na pomoc wojskową dla Ukrainy. Propozycja napotkała zdecydowany opór ze strony kilku kluczowych członków NATO, w tym Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Włoch i Kanady – poinformował „The Telegraph”.

2025 NATO Summit, the Hague
NATO Member States - leaders. NATO Summit in the Hague, 2025.
Autor. NATO

Rutte potwierdził brak wystarczającego poparcia podczas briefingu prasowego 22 maja: „Nie sądzę, żeby ten pomysł został przyjęty, bo jest dużo opozycji wobec stałego poziomu 0,25 proc.”. Miał nadzieję na ratyfikację propozycji podczas szczytu NATO w Ankarze (7–8 lipca 2026 r.), gdzie wsparcie dla Ukrainy ma być jednym z głównych tematów. Została ona poparta przez co najmniej siedem krajów, które już teraz przekraczają ten próg – m.in. Holandię, Polskę oraz państwa nordyckie i bałtyckie. Jak ujawnił rozmówca „Telegraph”, kraje sprzeciwiające się pomysłowi „nie są zbyt entuzjastycznie nastawione”.

Reklama

Według danych Kiel Institute for the World Economy pomoc jest rzeczywiście nierównomiernie rozłożona. Kraje bałtyckie - Litwa, Łotwa, Estonia - oraz Dania i Polska należą do liderów, oferując wsparcie wojskowe, finansowe i humanitarne na poziomie przekraczającym 0,25–3 proc. PKB w zależności od roku i kategorii. Estonia osiągała nawet ponad 3 proc. PKB w bilateralnej pomocy.

Z kolei większe gospodarki Europy Zachodniej często pozostają w tyle. Choć nominalnie kwoty są spore, to w relacji do PKB stanowią zazwyczaj poniżej 1 proc. Przykładowo premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zobowiązał się do corocznego przekazywania co najmniej 3 mld funtów (co daje ok. 0,1 proc. PKB) na pomoc wojskową „tak długo, jak będzie to potrzebne”, z perspektywą do 2030/31 w ramach 100-letniego partnerstwa z Ukrainą.

Rutte od miesięcy podkreślał potrzebę większej odpowiedzialności Europy: „Pomoc dla Ukrainy nie jest równomiernie rozłożona w ramach NATO, a wielu sojuszników nie przeznacza wystarczających środków”. Podobne stanowisko zajął premier Szwecji Ulf Kristersson: „Chciałbym, aby więcej krajów, które tak dobrze mówią o Ukrainie, przełożyło swoje słowa na czyny”. Szwecja sama jest jednym z czołowych donatorów w przeliczeniu na mieszkańca i PKB.

Najbliższy szczyt NATO w Ankarze ma skupić się na długoterminowym, przewidywalnym wsparciu dla Ukrainy, zwiększeniu produkcji obronnej i transatlantyckim podziale obciążeń. W spotkaniu sojuszników ma wziąć udział również Wołodymyr Zełenski. Propozycja 0,25 proc. PKB miała zapewnić stabilne finansowanie rzędu 143 mld dolarów rocznie, ale jej odrzucenie pokazuje, jak trudne jest uzgodnienie konkretnych zobowiązań finansowych.

Reklama
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama